41: Wanad czyli bateria, która się nie zużywa
Czy wanadowe ogniwa przepływowe to realna alternatywa dla LFP, czy kolejna technologia, która lepiej brzmi na slajdzie niż w umowie? W tym odcinku sprawdzamy, jak działa VRFB i dlaczego to nie jest "kolejna chemia", tylko zupełnie inna architektura magazynu - moc oddzielona od energii. Przechodzimy przez to, kto dziś faktycznie dostarcza tę technologię w skali gigawatogodzin, ile to naprawdę kosztuje na tle LFP, oraz dlaczego nawet w Wielkiej Brytanii, w mechanizmie zaprojektowanym pod magazynowanie długoterminowe, to lit wygrywa z wanadem. Na koniec zestawiam ze sobą wszystkie cztery technologie, o których mówiliśmy w tej serii czyli NMC, LFP, sód i wanad, oraz tłumaczymy, dlaczego to nie jest wyścig jednej chemii, tylko skrzynka z narzędziami do różnych zastosowań.Pełne zestawienie źródeł i dokładne liczby, o których dziś tylko wspominam, znajdziecie w artykule o wanadowych ogniwach przepływowych na naszej stronie - naprawdę warto po niego sięgnąć.https://greenedge-solutions.com/pl/wanadowe-ogniwa-przeplywowe-w-magazynach-energii/[email protected] www.greenedge-solutions.com
Do tego dołóżmy drugą warstwę, o której rozmawialiśmy w odcinku 31 przy okazji polskich magazynów i chińskich dostawców, czyli skalę. Jeśli przy LFP mówiliśmy, że rynek ogniw dzieli między siebie kilkunastu producentów, a pojedyncza chińska fabryka potrafi w dwa lata dołożyć więcej mocy produkcyjnej niż skonsumuje cały polski rynek, To przy Wanadzie zobaczymy tę samą logikę w wersji skrajnej. Jeden chiński dostawca ma za sobą więcej zainstalowanych MWh niż wszyscy zachodni dostawcy razem wzięci. A więc zaczynajmy! Jak zawsze zaczynamy od tego jak to w ogóle działa, no bo bez tego trudno zrozumieć dlaczego Wanad to nie jest po prostu kolejna chemia ogniw. Obok sodu, NMC czy LFP tylko zupełnie inna kategoria urządzenia.
W Wanadzie nic się nieodwracalnie nie psuje. Elektrolit można okresowo zbalansować, a po zakończeniu eksploatacji odzyskać i sprzedać albo użyć ponownie. I tu mały ukłon w stronę odcinka 39 o decommissioningu, gdzie rozmawialiśmy o tym, że na koniec życia magazyn LFP to koszt. Obowiązki z rozporządzenia bateryjnego i pytanie komu w ogóle oddać zużyte moduły. W Wanadzie elektrolit na koniec życia projektu to wciąż Wanad, czyli surowiec z ceną rynkową i właśnie dlatego w części chińskich projektów elektrolit rozlicza się w modelu leasingu. Inwestor go nie kupuje, tylko dzierżawi. Ciekawy mechanizm finansowy, o którym na polskim rynku praktycznie się nie mówi. Ale uwaga, bo tu łatwo na interpretację. Nie degraduje się elektrolit.
Ale to jest dokładnie ta różnica między clickbaitowym nagłówkiem, a konkretną referencją, o którą zawsze trzeba pytać. W tym samym raporcie półrocznym, Infinity pokazuje przychody razem z dotacjami na poziomie 1,7 miliona funtów za 6 miesięcy, wciąż ujemną marżę brutto i zamówienia z pierwszego półrocza na poziomie 30 kilku MWh. Rosnące mniej więcej trzykrotnie rok do roku, ale wciąż mówimy tylko o trzydziestu kilku megawatogdzinach. Zarząd sam zapisuje, że firma jest w stanie funkcjonować przez najbliższe 12 miesięcy bez nowego kapitału, a poza tym horyzontem dodatkowe finansowanie będzie potrzebne. To jest zupełnie normalny obraz spółki technologicznej w fazie skalowania i nie ma w tym nic sensacyjnego. Tylko, że kiedy dostajecie ofertę z gwarancją na 25 lat i deklarowaną żywotnością 30, to po drugiej stronie tej gwarancji stoi bilans konkretnej firmy, a nie fizyka elektrolitu.
Zanim jednak przejdziemy do podsumowania, łóżmy sobie na jednym stole wszystkie cztery technologie, o których rozmawialiśmy w ostatnich odcinkach, no bo dopiero wtedy widać, że to nie jest wyścig, w którym jedna chemia wygrywa, tylko skrzynka z narzędziami do różnych robót. NMC to technologia, którą kojarzymy dziś przede wszystkim z samochodami. Najwyższa gęstość energii z tej czwórki, ale też nikiel i kobalt w składzie oraz najniższy próg ucieczki termicznej, No i właśnie dlatego w magazynach stacjonarnych praktycznie oddał pole. LFP to dzisiejszy standard i koń roboczy rynku z około 90% nowych wdrożeń na świecie. Dobra gęstość, sprawność powyżej 85%, bardzo dojrzały łańcuch dostaw i kilkunastu producentów ogniw ze skalą, której nikt inny nie ma. Ale też degradacja, gwarancja kończąca się na 60% pojemności i zależność od chińskich ogniw.
Sud to LFP z innym zestawem kompromisów. Lepiej znosi mróz, nie potrzebuje litu, ale przy dzisiejszej skali wciąż jest droższy, a w tym samym kontenerze mieści dużo mniej energii, więc na razie to raczej polisa ubezpieczeniowa producentów na wypadek drużyjącego litu niż realna alternatywa w jakimś polskim projekcie. Wanad jest z tej czwórki jedynym, który w ogóle nie gra w tę samą grę. Nie ma ogniw w klasycznym sensie, nie degraduje się, nie pali, pozwala skalować energię niezależnie od mocy, ale płaci za to najniższą sprawnością, największą powierzchnią, najwyższą ceną przy typowych czasach rozładowania i najmniejszą liczbą działających referencji poza Chinami. Jeśli więc miałbym to zamknąć w jednym zdaniu, NMC zostało w samochodach, LFP buduje dziś rynek, Sud czeka na swoją cenę, a Wanad czeka na swój rynek i w Polsce raczej go nie znajdzie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o odcinku i przedstawienie technologii wanadowych ogniw przepływowych.
Opis działania technologii wanadowych ogniw przepływowych, porównanie z LFP.
Przedstawienie przykładów projektów VRFB, w tym najbardziej znanego w Chinach i Japonii.
Analiza kosztów i finansowania projektów VRFB, porównanie z LFP.
Analiza wyzwań technicznych i rynek dla VRFB, porównanie z konkurencją i perspektywy w Polsce.
GreenEdge Solutions pomaga ocenić, czy dana chemia w ogóle ma sens dla konkretnej lokalizacji i profilu pracy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„GreenEdge Solutions pomaga ocenić, czy dana chemia w ogóle ma sens dla konkretnej lokalizacji i profilu pracy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy wanadowe ogniwa przepływowe to realna alternatywa dla LFP, czy kolejna technologia, która lepiej brzmi na slajdzie niż w umowie? W tym odcinku sprawdzamy, jak działa VRFB i dlaczego to nie jest "kolejna chemia", tylko zupełnie inna architektura magazynu - moc oddzielona od energii. Przechodzimy przez to, kto dziś faktycznie dostarcza tę technologię w skali gigawatogodzin, ile to naprawdę kosztuje na tle LFP, oraz dlaczego nawet w Wielkiej Brytanii, w mechanizmie zaprojektowanym pod magazynowanie długoterminowe, to lit wygrywa z wanadem. Na koniec zestawiam ze sobą wszystkie cztery technologie, o których mówiliśmy w tej serii czyli NMC, LFP, sód i wanad, oraz tłumaczymy, dlaczego to nie jest wyścig jednej chemii, tylko skrzynka z narzędziami do różnych zastosowań.
Pełne zestawienie źródeł i dokładne liczby, o których dziś tylko wspominam, znajdziecie w artykule o wanadowych ogniwach przepływowych na naszej stronie - naprawdę warto po niego sięgnąć.
https://greenedge-solutions.com/pl/wanadowe-ogniwa-przeplywowe-w-magazynach-energii/
www.greenedge-solutions.com