Polska dyplomacja mówi po angielsku. Język MSZ pod lupą
Każde słowo rzecznika MSZ może rozpalić emocje albo uciszyć kryzys. Jedno “red line” może powstrzymać konflikt, a subtelne “understatement” działa mocniej niż ostre oświadczenie. W nowym odcinku “English Biz” sprawdzamy, jak MSZ i światowi liderzy używają angielskiego. Odkrywamy, jak działa język dyplomacji od Waszyngtonu po Warszawę. I poznajemy zwroty, które naprawdę zmieniają politykę. Poznasz 20 dyplomatycznych zwrotów i 15 językowych trików, które każdy rzecznik MSZ powinien mieć w arsenale.
I tutaj warto pamiętać słowa Henry'ego Kissingera, diplomacy is the art of restraining power. Dyplomacja to sztuka powściągania siły. A Wy jak sądzicie? Czy dzisiejsi ministrowie powinni mówić bardziej stanowczo, czy raczej szukać dyplomatycznych półtonów? Jeśli chcecie się podzielić ze mną, z nami swoim zdaniem, to oczywiście czekamy na Was w komentarzach, czy to na Spotify, czy na Instagramie, czy pod jedną z naszych rolek w TOK FM. I zapraszam na kolejny odcinek English Biz. Mam nadzieję, moje gardło będzie już bardziej sprawne wtedy. Oczywiście w kolejny poniedziałek po godzinie 17 na wszystkich platformach podcastowych, a przede wszystkim właśnie we wspaniałej aplikacji TOK FM.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.