Porozumienie Centrum
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Mianowicie w maju 1990 roku grupa sygnatariuszy Deklaracji Porozumienia Centrum występowała w roli zwolenników przyśpieszenia przemian w Polsce, które w sposób nie dość konsekwentny realizuje rząd Tadeusza Mazowieckiego. Nie była to zatem w maju 90. roku wystąpienie o charakterze konstytuującym partię polityczną, tylko wystąpienie, można powiedzieć, przeciwników rządu Tadeusza Mazowieckiego z obozu solidarnościowego. Był to kolejny etap konfliktu nazwanego wojną na górze, o którym tu nie będę opowiadał, bo jest o tym cały odcinek. Istotne jest wszakże, że oczywiście w planie samego inicjatora i autora tej deklaracji, Jarosława Kaczyńskiego, w tym czasie senatora i redaktora naszelnego tygodnika Solidarność, było oczywiście stworzenie partii politycznej.
Najistotniejszy był ten, który reprezentował, można powiedzieć, sam Jarosław Kaczyński, a mianowicie nurt solidarnościowy. Byli wśród tym nurcie, czyli ludzie, którzy wywodzili się z konspiracyjnych struktur Solidarności, a zwłaszcza konkretnych grup politycznych wola, tacy ludzie jak Maciej Zalewski czy Andrzej Urbański. Był w Porozumieniu Centrum od początku nurt określany jako chadecki i tutaj taką czołową postacią był Przemysław Chniedziewicz, który został... później sekretarzem generalnym Porozumienia Centrum, który wywodził się z PAKS-u, ale z PAKS-u został stowarzyszenia PAKS, czyli tej formacji Bolesława Piaseckiego. Przypominam, że jest odcinek o Piaseckim na kanale. W każdym razie Pichniedziewicz został jeszcze w stanie wojennym z PAKS-u usunięty.
Natomiast generalnie w porozumieniu centrum znalazła się cały szereg ludzi właśnie związanych czy to z PAK-sem, czy z innymi katolickimi stowarzyszeniami społecznymi działającymi w PRL. Był też w porozumieniu centrum obecny nurt ludowy, a więc działaczy chłopskich, głównie z partii o nazwie PSL Solidarność. No i wreszcie był, co ciekawe, nurt liberalny. Można powiedzieć, że takim najbardziej prominentnym przedstawicielem tego nurtu był Adam Glapiński, ale co ciekawe, wśród ludzi, którzy podpisali deklarację porozumienia Centrum z maja 1990 roku, znajdziemy też Janusza Lewandowskiego, a więc prominentnego przedstawiciela Kongresu Liberalno-Demokratycznego. I to jest ten fragment historii porozumienia Centrum, o którym Kaczyński bardzo niechętnie wspomina, a który...
Porozumienie Centrum dogadało się z częścią Komitetów Obywatelskich dawnych Solidarności, które jeszcze w tym czasie funkcjonowały i stworzyły właśnie koalicję wyborczą Porozumienie Obywatelskie Centrum. W trakcie tej kampanii eksponowano zwłaszcza przebieg spotkania liderów Porozumienia Centrum z Lechem Wałęsą i zobaczmy spot, w którym to się właśnie wydarzenie pojawia. Kocha mamusia, mój ujuj, swego centrusia. Większość z nas jest długoletnimi już pracownikami pana prezydenta. Myślę zatem, że to, co w tym zakresie mówię, może Pan Prezydent zweryfikować na podstawie znajomości osób, które ten program reprezentują.
posiadając na przykład więcej niż 1 trzecią miejsc w tym Sejmie, blokować działalność, powiedzmy na przykład w zakresie opracowania przyszłej konstytucji, to to będzie jednak nasza klęska. Zbudujemy taki nacisk społeczny, że ruchu nie zrobią. Czy chcą, czy nie chcą. Przyszedł czas, pierwszy rok, gdy wiesz, że trudny jest świat. Okazało się ostatecznie, że to podtrzymywanie poparcia Wałęsy nie bardzo pomogło porozumieniu centrum w wyborach, mimo że udało się także jeszcze w ostatniej fazie kampanii dogadać z częścią struktur Związku Zawodowego Solidarność w dziewięciu... Na 37 okręgów wyborczych doszło do zblokowania list wyborczych Solidarności i Porozumienia Centrum.
W przeciwieństwie do swojego brata Lecha Kaczyńskiego, który rok wcześniej, bo w 92 roku i to w okresie istnienia rządu Olszewskiego, został wybrany prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Można powiedzieć, że ta funkcja brata była jedną z takich kotwic, która pozwoliła przetrwać środowisku porozumienia centrum kilka kolejnych lat. Natomiast nie była to kotwica najważniejsza. Najważniejszą było zaplecze finansowe, które udało się jednak na początku lat 90., mimo porażki w sprawie spółki Telegraf, stworzyć Kaczyńskiemu i jego współpracowników. Kluczem do tego, czy narzędziem głównym okazała się Fundacja Prasowa Solidarności powołana przez... Jarosława Kaczyńskiego, Sławomira Siwka i jeszcze kilku jego innych współpracowników jeszcze w roku 1990.
Otóż Fundacja Prasowa Solidarności wzięła udział w podziale majątku po wielkim komunistycznym koncernie, czyli robotniczej spółdzielni wydawniczej Prasa Książka Ruch. W ramach tego podziału właśnie uzyskała jeden z tytułów prasowych popularny wtedy dziennik Ekspres Wieczorny, ale tak naprawdę znacznie ważniejszych było kilka nieruchomości w Warszawie, które również należały do RSW Prasa Książka Ruch, a które w toku kolejnych przekształceń, które pokazuje nam w tej chwili schemat, który widzicie na ekranie, ostatecznie zostały przejęte właśnie najpierw przez Fundację Prasową Solidarności, później przez... spółkę Srebrna od nazwy ulicy Srebrnej w Warszawie, gdzie mieści się właśnie jedna z tych nieruchomości, gdzie po latach właśnie próbowano zbudować te słynne dwie wieże Kaczyńskiego.
Także siedziba dzisiejsza Prawa i Sprawiedliwości, budynek przy Nowogrodzkiej, Właśnie to był część tego majątku, który udało się wtedy ludziom, czy środowisku Porozumienia Centrum, podkreślam tu środowisku Porozumienia Centrum, dlatego że Kaczyński był na tyle przebiegły, że wszystkie te działki nie były własnością nigdy partii, były natomiast własnością właśnie ludzi związanych z partią i zakamuflowane właśnie pod szyldem, czy to Fundacji Prasowej Solidarności, czy później Spółki Srebrna i ewentualnie innych podmiotów. I właśnie dzięki temu majątkowi przez kilka kolejnych lat Kaczyński mógł się utrzymywać, a zarazem mógł podtrzymywać istnienie porozumienia centrum, mógł też wydawać różnego rodzaju czasopisma, z których najważniejszym był tygodnik, a później miesięcznik Nowe Państwo.
I w wyborach prezydenckich w 1995 roku można powiedzieć... Na nowo można powiedzieć reaktywowało się dawne porozumienie Centrum. Jan Olszewski dostał niemal 7% głosów, co uznano wtedy za duży sukces, ale ten sukces zdyskontował przede wszystkim sam Olszewski, tworząc nową partię konkurencyjną dla porozumienia Centrum w momencie ruchu odbudowy Polski. Oczywiście zaproponował Kaczyńskiemu współpracę, stworzenie wspólnej partii, ale to Kaczyński zdecydowanie odrzucił. Kaczyński natomiast zainteresował się innym projektem. W czerwcu roku 1996 lider Solidarności Marian Krzakleski powołał do życia akcję wyborczą Solidarność, która miała być wielkim sojuszem partii politycznych przed wyborami w roku 1997, przed wyborami parlamentarnymi.
I wśród prawie 40 stowarzyszeń i organizacji partii politycznych, które weszły w skład AWS-u, znalazło się także porozumienie centrum. Początkowo zresztą bardzo, powiedziałbym, Kaczyński był tu nastawiony prointegracyjnie, do tego stopnia, że na kongresie PC... W kwietniu 97 roku, czwartym już w kongresie tej partii, zmieniono nazwę na Porozumienie Centrum Akcja Wyborcza Solidarność, czyli PCAWS. Tyle tylko, że to... powiedziałbym, wsparcie dla integracji w ramach AWS-u skończyło się w momencie, w którym okazało się, że Krzakleski i inni czołowi działacze AWS-u nie zgadzają się na to, żeby Kaczyński został wiceprzewodniczącym akcji wyborczej Solidarność i w tym momencie Kaczyński zaczął zmieniać front.
Wprawdzie jego partia pozostała dalej członkiem AWS-u, ale on sam przestał się udzielać we władzach... akcji wyborczej Solidarność zaczęły się coraz bardziej dystansować i finałem tego dystansowania była dość kuriozalna sytuacja, do jakiej doszło przy okazji wyborów parlamentarnych z września 1997 roku. Kuriozalność polegała na tym, że politycy Porozumienia Centrum kandydowali na posłów w ramach... listy wyborczej akcji wyborczej Solidarność, ale prezes ich partii, Jarosław Kaczyński, kandydował na posła zupełnie innej listy, a więc listy ruchu odbudowy Polski Jana Olszewskiego, bo to jest moment, w którym Kaczyński pojednał się z byłym premierem i... można powiedzieć, w nagrodę dostał miejsce tuż za Janem Olszewskim na warszawskiej liście ROP-u i dzięki znakomitemu wynikowi Olszewskiego wszedł do Sejmu po czteroletniej przerwie, ale jako poseł wybrany z list ruchu odbudowy Polski, do którego bynajmniej nie przystąpił.
Natomiast porozumienie centrum w tamtych wyborach wprowadziło do Sejmu kilku posłów. W związku z tym znalazło też swojego reprezentanta w rządzie Jerzego Buzka. Tym reprezentantem porozumienia centrum w rządzie Jerzego Buzka był minister ochrony środowiska Jan Szyszko. No ale sytuacja dość dziwaczna, porozumienia centrum w ramach AWS-u i sytuacji, gdzie prezes Kaczyński nie jest w ogóle z akcją wyborczą Solidarność związany. Mało tego, w mediach krążyła jego bardzo ostra wypowiedź na temat AWS-u, mianowicie udzielił wywiadu jeszcze w 1997 roku, że...
AWS kojarzy mu się z TKM-em, a ten skrót należy rozpoznać teraz, tu słowo bardzo brzydkie, na K i wreszcie my. TKM to była łatka, którą Kaczyński przypiął do AWS-u i do rządu Jerzego Buzka, a że w porozumieniu centrum wielu działaczy nie rozumiało, dlaczego Kaczyński tak ostro atakuje ten centroprawicowy rząd, no to Kaczyński musiał problem jakoś rozwiązać. I pomysłem, na jaki wpadł, był pomysł ustąpienia z funkcji prezesa. Tak, proszę Państwa, Jarosław Kaczyński nie był prezesem Porozumienia Centrum przez cały okres istnienia tej partii. W styczniu 1998 roku... Na kolejnym kongresie porozumienia centrum wybrano na prezesa partii Antoniego Tokarczuka, działacza porozumienia centrum, wcześniej działacza Solidarności, byłego senatora, byłego wojewodę bydgoskiego, a w tym czasie przedsiębiorcę budowlanego, mieszkającego w Bydgoszczy, co w tej sprawie nie było bez znaczenia.
Finał tego konfliktu nastąpił we wrześniu 1999 roku, kiedy zwolennicy połączenia, stworzenia szerszego podmiotu politycznego na czele właśnie z Antonim Tokarczukiem, wzięli udział w zjeździe założycielskiej nowej partii, która pozostawała częścią akcji wyborczej Solidarność na momencie porozumienia polskich chrześcijańskich demokratów. I w tym momencie oczywiście w porozumieniu centrum tej części, która się nie zgodziła na to z inspiracji Kaczyńskiego, trzeba było wybrać nowego prezesa, ale Kaczyński nie zdecydował się na powrót na to stanowisko. Tym razem nowym prezesem, ale oczywiście można powiedzieć z woli Kaczyńskiego został stary działacz porozumienia centrum Adam Lipiński. I właśnie Adam Lipiński był ostatnim prezesem Porozumienia Centrum, którego działalność zaczęła zanikać, zwłaszcza od połowy roku 2000.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka