Porozumienie Centrum
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Ostatecznie na tą listę padło niespełna milion głosów, co zamieniło się w niespełna 9% ogółu oddanych i 44 mandaty poselskie i 9 mandatów senatorskich. W przypadku Sejmu te 44 mandaty, które bardzo szybko się skurczyły do 42, bo dwóch posłów od razu na wejściu opuściło klub porozumienia Centrum. Dało szóste miejsce porozumieniu Centrum, więc nie była to formacja w Sejmie pierwszej kadencji najbardziej znacząca, ale okazało się, że tę słabość kadrową Kaczyński zrekompensował swoją niezwykłą zręcznością negocjacyjną i udało mu się... po kilkutygodniowej walce, o której opowiadam więcej w odcinku o rządzie Jana Olszewskiego, przeforsować Jana Olszewskiego na premiera.
Jan Olszewski był w tym czasie członkiem porozumienia centrum, ale zarazem od samego początku, można powiedzieć, był przywódcą frakcji chadeckiej w porozumieniu centrum, jak ją wtedy nazywano, która się dystansowała od samego Kaczyńskiego, uznając, że jego próby zdominowania partii są zbyt daleko idące. Nie będę tu szczegółowo opowiadał historii rządu Olszewskiego, powiem tylko, że porozumienie centrum, bo jest o tym odcinek na kanale, jak wspomniałem, w każdym razie porozumienie centrum miało w rządzie Jana Olszewskiego ze swojego ramienia aż pięciu ministrów. co było podobnym udziału, miało tylko zjednoczenie chrześcijańsko-narodowe i można powiedzieć, że te dwie partie stanowiły taki fundament rządu Olszewskiego. Natomiast od samego początku, od momentu powołania tego rządu między Kaczyńskim a Olszewskim zaczął narastać konflikt.
Konflikt właśnie zaczął się od kwestii składu rządu, mianowicie Jarosławowi Kaczyńskiemu bardzo zależało, żeby szefem Urzędu Rady Ministrów w rządzie Jana Olszewskiego, a więc takim bardzo wpływowym ministrem kierującym całą administracją rządową, został Sławomir Siwek. Tymczasem w ostatniej chwili Olszewski zgłosił już w czasie przemówienia w Sejmie kandydaturę Wojciecha Włodarczyka, a więc człowieka, do którego Kaczyński nie miał zaufania, bo... Był to człowiek z innej opcji, tak naprawdę wcześniej długo związany z Antonim Macierewiczem. W związku z tym od tego, można powiedzieć, zaczął się konflikt, ale nie był to tylko konflikt personalny, był to też konflikt programowy. Mianowicie Kaczyński uważał, że rządu Olszewskiego, który wprawdzie udało się powołać dzięki cichemu wsparciu Polskiego Stronnictwa Ludowego, Pawlaka i kilku mniejszych formacji, jest rządem mniejszościowym i przetrwa tylko wtedy, jeżeli uda się poszerzyć koalicję rządową.
Tymczasem Olszewski się na to nie zgadzał. Po upadku rządu Jana Olszewskiego dosłownie kilka dni później doszło do pierwszego wielkiego rozłamu w dziejach Porozumienia Centrum. Mianowicie Jan Olszewski wraz z grupą 11 innych posłów tej partii opuścił szeregi Porozumienia Centrum i przystąpił do tworzenia własnej formacji politycznej o nazwie Ruch dla Rzeczpospolitej. To jest wydarzenie, które jest często, zwłaszcza w historiografii pisowskiej, pomijane, ponieważ Tam się kreuje taki fałszywy obraz rzeczywistości, jakoby Kaczyński i Olszewski zawsze ze sobą współdziałali. Otóż nie. Po upadku rządu Olszewskiego zaczyna się trwający wiele lat i mający poważne konsekwencje dla całej polskiej prawicy konflikt tych dwóch polityków.
Otóż negocjatorzy z Unii Demokratycznej i ZHN-u byli skłonni dać porozumieniu centrum pięć resortów, czyli tak jak... w rządzie Olszewskiego ta partia miała, ale pod warunkiem, że nie będzie uśród nich Adama Glapińskiego, którego Kaczyński koniecznie chciał utrzymać w roli ministra współpracy gospodarczej z zagranicą, bo taki właśnie resort miał Glapiński z kolei w rządzie Olszewskiego. Kaczyński twierdził, że w istocie rzeczy nie chodziło o Glapińskiego, tylko o to, kto będzie w tym rządzie dominował i Glapiński był to tylko pretekstem. I wydaje się, że Kaczyński miał sporo racji. Rzeczywiście wielu polityków, zwłaszcza Unii Demokratycznej, nie bardzo chciało polityków porozumienia centrum w tym rządzie, choć oczywiście domykałoby to większość.
Stąd wzięły się słynne antywałęsowskie demonstracje. Pierwsza z nich odbyła się w styczniu 93 roku, to w jej trakcie właśnie spalono kukłę tajnego współpracownika Bolka przed Belwederem. Później kolejna tego typu demonstracja zakończona tym razem interwencją policji i pobiciem części uczestników miała miejsce w czerwcu 93 w rok po upadku rządu Olszewskiego. Tutaj warto wspomnieć, że wśród organizatorów tej demonstracji nie byli tylko politycy Porozumienia Centrum, ale byli też politycy innych partii prawicowych takich jak właśnie Ruch dla Rzeczpospolitej Jana Olszewskiego, czy ruch III Rzeczpospolitej Jana Parysa, ale niewątpliwie porozumienie centrum było z tej trójki ciągle mimo tych rozłamów najsilniejsze.
W rezultacie tego wszystkiego, choć nie wyłącznie z tego powodu, a może nawet nie głównie z tego powodu, nie udało się ostatecznie osiągnąć Olszewskiemu i Kaczyńskiemu porozumienia przed wyborami, przed terminowymi wyborami, do jakich doszło po upadku rządu Suchockiej we wrześniu 93 roku. W tych wyborach ostatecznie porozumienie centrum zdołało się dogadać wyłącznie z kilkoma mniejszymi formacjami. Zobaczmy spot porozumienia centrum z kampanii przed wyborami parlamentarnymi z września 1993 roku. Na kogo głosować? Na listę numer jeden. Dlatego, że Polska potrzebuje zmiany. Odsunięcia od władzy raz na zawsze, udecji liberałów, komunistów i Wałęsy.
W przeciwieństwie do swojego brata Lecha Kaczyńskiego, który rok wcześniej, bo w 92 roku i to w okresie istnienia rządu Olszewskiego, został wybrany prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Można powiedzieć, że ta funkcja brata była jedną z takich kotwic, która pozwoliła przetrwać środowisku porozumienia centrum kilka kolejnych lat. Natomiast nie była to kotwica najważniejsza. Najważniejszą było zaplecze finansowe, które udało się jednak na początku lat 90., mimo porażki w sprawie spółki Telegraf, stworzyć Kaczyńskiemu i jego współpracowników. Kluczem do tego, czy narzędziem głównym okazała się Fundacja Prasowa Solidarności powołana przez... Jarosława Kaczyńskiego, Sławomira Siwka i jeszcze kilku jego innych współpracowników jeszcze w roku 1990.
W związku z tym Strzębosz uznał, że jednak nie chce takiego poparcia. w efekcie czego Kaczyński wycofał to poparcie dla Porozumienia Centrum dla Strzęborza. Ostatecznie zresztą sam Strzęborz wycofał swoją kandydaturę, a w tym momencie Jarosław Kaczyński postanowił wysunąć kandydaturę własnego brata Lecha Kaczyńskiego i w 1995 roku przez kilka tygodni Lech Kaczyński, który w tym czasie już był byłym prezesem Najwyższej Izby Kontroli, ponieważ koalicja SLD-PSL chciała się go pozbyć, więc go w 1994 roku odwołano ze stanowiska prezesa NIK-u przed końcem kadencji. Został kandydatem na prezydenta, ale również Lech Kaczyński wycofał się przed datą wyborów, wprawdzie się zarejestrował jako kandydat, ale ostatecznie widząc, że poparcie jest znikome, zdecydował się poprzeć Jana Olszewskiego.
I w wyborach prezydenckich w 1995 roku można powiedzieć... Na nowo można powiedzieć reaktywowało się dawne porozumienie Centrum. Jan Olszewski dostał niemal 7% głosów, co uznano wtedy za duży sukces, ale ten sukces zdyskontował przede wszystkim sam Olszewski, tworząc nową partię konkurencyjną dla porozumienia Centrum w momencie ruchu odbudowy Polski. Oczywiście zaproponował Kaczyńskiemu współpracę, stworzenie wspólnej partii, ale to Kaczyński zdecydowanie odrzucił. Kaczyński natomiast zainteresował się innym projektem. W czerwcu roku 1996 lider Solidarności Marian Krzakleski powołał do życia akcję wyborczą Solidarność, która miała być wielkim sojuszem partii politycznych przed wyborami w roku 1997, przed wyborami parlamentarnymi.
Wprawdzie jego partia pozostała dalej członkiem AWS-u, ale on sam przestał się udzielać we władzach... akcji wyborczej Solidarność zaczęły się coraz bardziej dystansować i finałem tego dystansowania była dość kuriozalna sytuacja, do jakiej doszło przy okazji wyborów parlamentarnych z września 1997 roku. Kuriozalność polegała na tym, że politycy Porozumienia Centrum kandydowali na posłów w ramach... listy wyborczej akcji wyborczej Solidarność, ale prezes ich partii, Jarosław Kaczyński, kandydował na posła zupełnie innej listy, a więc listy ruchu odbudowy Polski Jana Olszewskiego, bo to jest moment, w którym Kaczyński pojednał się z byłym premierem i... można powiedzieć, w nagrodę dostał miejsce tuż za Janem Olszewskim na warszawskiej liście ROP-u i dzięki znakomitemu wynikowi Olszewskiego wszedł do Sejmu po czteroletniej przerwie, ale jako poseł wybrany z list ruchu odbudowy Polski, do którego bynajmniej nie przystąpił.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka