Porozumienie Centrum
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Natomiast generalnie w porozumieniu centrum znalazła się cały szereg ludzi właśnie związanych czy to z PAK-sem, czy z innymi katolickimi stowarzyszeniami społecznymi działającymi w PRL. Był też w porozumieniu centrum obecny nurt ludowy, a więc działaczy chłopskich, głównie z partii o nazwie PSL Solidarność. No i wreszcie był, co ciekawe, nurt liberalny. Można powiedzieć, że takim najbardziej prominentnym przedstawicielem tego nurtu był Adam Glapiński, ale co ciekawe, wśród ludzi, którzy podpisali deklarację porozumienia Centrum z maja 1990 roku, znajdziemy też Janusza Lewandowskiego, a więc prominentnego przedstawiciela Kongresu Liberalno-Demokratycznego. I to jest ten fragment historii porozumienia Centrum, o którym Kaczyński bardzo niechętnie wspomina, a który...
Kaczyński uważał, że z tej pozycji centrowej będzie miał największy wpływ na kształtowanie przyszłych koalicji rządowych. No ale na razie, na razie po zwycięstwie Lecha Wałęsy powstał rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego i w tym rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego znaleźli się dwaj przedstawiciele porozumienia centrum. Z jednej strony wspomniany tu już Adam Glapiński został ministrem budownictwa, natomiast Jerzy Ejsmont został szefem Centralnego Urzędu Planowania. To była taka odziedziczona po PRL-u instytucja, która już planowaniem gospodarczym jako takim przestała się zajmować, natomiast była takim ośrodkiem analiz ekonomicznych, czymś w rodzaju wsparcia dla resortu finansów, tyle tylko, że akurat tutaj Leszek Balcerowicz, który był ministrem finansów także i w rządzie...
Co więcej, w 1992 roku jesienią na porozumienie centrum spadł jeszcze drugi rozłam, mianowicie spowodowało go w październiku 1992 roku kolejnych pięciu posłów porozumienia centrum na czele z... i byłym już ministrem Ejsmontem i Andrzejem Urbańskim, którzy tworzyli tak zwane liberalne skrzydło porozumienia centrum. Oni zaczęli mówiąc krótko uważać, że trzeba wspierać rząd Hanny Suchockiej, do którego porozumienie centrum ostatecznie kilka miesięcy wcześniej nie weszło. Te negocjacje które trwały w lipcu 1992 roku, a które dotyczyły ewentualnego wejścia porozumienia centrum do rządu Hanny Suchockiej, utknęły na osobie Adama Glapińskiego.
Otóż negocjatorzy z Unii Demokratycznej i ZHN-u byli skłonni dać porozumieniu centrum pięć resortów, czyli tak jak... w rządzie Olszewskiego ta partia miała, ale pod warunkiem, że nie będzie uśród nich Adama Glapińskiego, którego Kaczyński koniecznie chciał utrzymać w roli ministra współpracy gospodarczej z zagranicą, bo taki właśnie resort miał Glapiński z kolei w rządzie Olszewskiego. Kaczyński twierdził, że w istocie rzeczy nie chodziło o Glapińskiego, tylko o to, kto będzie w tym rządzie dominował i Glapiński był to tylko pretekstem. I wydaje się, że Kaczyński miał sporo racji. Rzeczywiście wielu polityków, zwłaszcza Unii Demokratycznej, nie bardzo chciało polityków porozumienia centrum w tym rządzie, choć oczywiście domykałoby to większość.
jakieś koalicje, które wyłoniłyby wspólnego kandydata. Najsłynniejszą inicjatywą był Konwent Świętej Katarzyny, ale akurat w niego Kaczyński porozumienie centrum nie było zaangażowane. Kaczyński już wcześniej zbudował inną koalicję wokół kandydatury pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, profesora Adama Strzębosza. Tak, proszę Państwa, porozumienie centrum wiosną i latem 95. roku bardzo intensywnie lansowało kandydaturę profesora Strzębosza na prezydenta, ale ostatecznie to poparcie wycofało. Dlaczego? Dlatego, że Strzębosz zaczął się sprzeciwiać zmonopolizowaniu swojej kampanii przez porozumienie centrum. Po prostu, jak wynika z relacji Strzębosza, w pewnym momencie zauważył, że nawet komitety poparcia Strzębosza, które zaczęły powstawać spontanicznie w kraju, ich członkowie, ich lista ich członków jest trzymana przez Kaczyńskiego i odmawia samemu kandydatowi na prezydenta udostępnienia tej listy.
Jego prawa ręka, Przemysław Gosiewski, urzędujący na co dzień w biurze, mógł pociągać za wszystkie sznurki, zgodnie z otrzymanymi i nieotrzymanymi instrukcjami. Obowiązywała polityka na przeczekanie. Najpierw musiało się politycznie wypalić AWS, a jej rząd skompromitować. To była niejawna strategia PC w tym okresie przejściowym. Ja zaś miałem być dojeżdżającym prezesem, nad którym na co dzień pełną kontrolę starali się sprawować Gosiewski, Adam Lipiński, Marek Suski i inni późniejsi założyciele i liderzy Prawa i Sprawiedliwości. Taka rola zupełnie mi nie odpowiadała. Oddając władzę nad porozumieniem centrum, pozornie oddając władzę nad porozumieniem centrum, Kaczyński wymyślił sobie, że w tej partii będzie swoista dwuwładza między prezesem partii Antonim Tokarczukiem, który był prezesem Rady Politycznej, a
Finał tego konfliktu nastąpił we wrześniu 1999 roku, kiedy zwolennicy połączenia, stworzenia szerszego podmiotu politycznego na czele właśnie z Antonim Tokarczukiem, wzięli udział w zjeździe założycielskiej nowej partii, która pozostawała częścią akcji wyborczej Solidarność na momencie porozumienia polskich chrześcijańskich demokratów. I w tym momencie oczywiście w porozumieniu centrum tej części, która się nie zgodziła na to z inspiracji Kaczyńskiego, trzeba było wybrać nowego prezesa, ale Kaczyński nie zdecydował się na powrót na to stanowisko. Tym razem nowym prezesem, ale oczywiście można powiedzieć z woli Kaczyńskiego został stary działacz porozumienia centrum Adam Lipiński. I właśnie Adam Lipiński był ostatnim prezesem Porozumienia Centrum, którego działalność zaczęła zanikać, zwłaszcza od połowy roku 2000.
Przeszli po prostu wierni działacze Porozumienia Centrum z Adamem Lipińskim na czele. Sama partia o nazwie Porozumienie Centrum została formalnie wyrejestrowana w roku 2002. I tak skończyła się trwająca ponad dekadę burzliwa historia Porozumienia Centrum, o której fragmenty tutaj tylko opowiedziałem. powiedzieć, że to była bardzo ważna partia na początku lat 90., że Jarosław Kaczyński odgrywał rzeczywiście do roku 92. bardzo istotną rolę w polskiej polityce, ale później tak naprawdę wskutek, można powiedzieć, nadmiernych aspiracji, kluczowym był momentem właśnie nie wejście do rządu Suchockiej, partia Kaczyńskiego znalazła się stopniowo na politycznym marginesie.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka