Porozumienie Centrum
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Jeżeli chodzi o wypowiedzi liberalne, to ja tak dokładnie tam nie wszystko może obserwowałem, ale minister Glapiński jest wiceprezesem PC i jego wypowiedź jest tutaj jakby autorotatywna. Jeżeli chodzi o sposób organizowania To była wspólna inicjatywa PC i Komitetów Obywatelskich, także jeżeli nawet Komitety Obywatelskie pokryły koszty telexów, no to jest po prostu ich wkład w to wspólne przedsięwzięcie, w które byli zresztą także i zaangażowani jeszcze inni. A poza tym, wie pan, jak się takie konferencje organizuje, to się tam nad wszystkimi głoszonymi poglądami na ogół nie panuje i tam wyraźnie szło już w stronę takich poglądów, to znaczy wraz z gaśnięciem konferencji, no których my zupełnie nie akceptujemy, no ale jak już ktoś się dostał na tą mównicę, no to siła wyższa się... Nie może Pan się intrygować poza polityką, tak malarstwem jest taki obraz Hansa Memlinga, Sąd Ostateczny, gdzie ludzie po prawej stronie obrazu idą do nieba, jeśli po lewej do piekła, centrum tam nie ma.
Natomiast generalnie w porozumieniu centrum znalazła się cały szereg ludzi właśnie związanych czy to z PAK-sem, czy z innymi katolickimi stowarzyszeniami społecznymi działającymi w PRL. Był też w porozumieniu centrum obecny nurt ludowy, a więc działaczy chłopskich, głównie z partii o nazwie PSL Solidarność. No i wreszcie był, co ciekawe, nurt liberalny. Można powiedzieć, że takim najbardziej prominentnym przedstawicielem tego nurtu był Adam Glapiński, ale co ciekawe, wśród ludzi, którzy podpisali deklarację porozumienia Centrum z maja 1990 roku, znajdziemy też Janusza Lewandowskiego, a więc prominentnego przedstawiciela Kongresu Liberalno-Demokratycznego. I to jest ten fragment historii porozumienia Centrum, o którym Kaczyński bardzo niechętnie wspomina, a który...
Kaczyński uważał, że z tej pozycji centrowej będzie miał największy wpływ na kształtowanie przyszłych koalicji rządowych. No ale na razie, na razie po zwycięstwie Lecha Wałęsy powstał rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego i w tym rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego znaleźli się dwaj przedstawiciele porozumienia centrum. Z jednej strony wspomniany tu już Adam Glapiński został ministrem budownictwa, natomiast Jerzy Ejsmont został szefem Centralnego Urzędu Planowania. To była taka odziedziczona po PRL-u instytucja, która już planowaniem gospodarczym jako takim przestała się zajmować, natomiast była takim ośrodkiem analiz ekonomicznych, czymś w rodzaju wsparcia dla resortu finansów, tyle tylko, że akurat tutaj Leszek Balcerowicz, który był ministrem finansów także i w rządzie...
Bieleckiego, absolutnie nie chciał słuchać rad ekonomicznych, czy to Ejsmonta, czy to Glapińskiego i bardzo szybko na tym tle zaczął narastać spór, można powiedzieć, chodzi o politykę rządu między porozumieniem centrum, a większością tego rządu i samym premierem Janem Krzysztofem Bieleckim, który był przez polityków centrum oskarżany o forsowanie tego liberalnego kursu transformacji, który oczywiście uosabiał przede wszystkim Leszek Balcerowicz jako minister finansów i wicepremier w rządzie Bieleckiego. W każdym razie mimo tego konfliktu ministrowie Glapiński i Ejsmont pozostali do końca członkami tego rządu. Tym bardziej, że nie był to klasyczny rząd koalicyjny, był to de facto rząd prezydencki oparty o autorytet Lecha Wałęsy, choć oczywiście uzyskał on wymaganą większość w Sejmie, który właśnie powoli dobiegał końca swojej kadencji.
Co więcej, w 1992 roku jesienią na porozumienie centrum spadł jeszcze drugi rozłam, mianowicie spowodowało go w październiku 1992 roku kolejnych pięciu posłów porozumienia centrum na czele z... i byłym już ministrem Ejsmontem i Andrzejem Urbańskim, którzy tworzyli tak zwane liberalne skrzydło porozumienia centrum. Oni zaczęli mówiąc krótko uważać, że trzeba wspierać rząd Hanny Suchockiej, do którego porozumienie centrum ostatecznie kilka miesięcy wcześniej nie weszło. Te negocjacje które trwały w lipcu 1992 roku, a które dotyczyły ewentualnego wejścia porozumienia centrum do rządu Hanny Suchockiej, utknęły na osobie Adama Glapińskiego.
Otóż negocjatorzy z Unii Demokratycznej i ZHN-u byli skłonni dać porozumieniu centrum pięć resortów, czyli tak jak... w rządzie Olszewskiego ta partia miała, ale pod warunkiem, że nie będzie uśród nich Adama Glapińskiego, którego Kaczyński koniecznie chciał utrzymać w roli ministra współpracy gospodarczej z zagranicą, bo taki właśnie resort miał Glapiński z kolei w rządzie Olszewskiego. Kaczyński twierdził, że w istocie rzeczy nie chodziło o Glapińskiego, tylko o to, kto będzie w tym rządzie dominował i Glapiński był to tylko pretekstem. I wydaje się, że Kaczyński miał sporo racji. Rzeczywiście wielu polityków, zwłaszcza Unii Demokratycznej, nie bardzo chciało polityków porozumienia centrum w tym rządzie, choć oczywiście domykałoby to większość.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka