Porozumienie Centrum
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Jak wyglądała historia Porozumienia Centrum, czyli pierwszej partii stworzonej przez Jarosława Kaczyńskiego? Zapraszam. Producentem tego odcinka jest platforma streamingowa Wodylla. Z jej bogatej oferty filmów dokumentalnych polecam cykl dotyczący wojny w Wietnamie, oparty na unikalnych amerykańskich materiałach filmowych. Trudno odmówić porozumienie Centrum bardzo chwytliwych i popularnych haseł, ale ostatnio wśród tych haseł pojawiło się hasło właśnie tworzenia wspólnej platformy prezydenckiej w obliczu wspólnego wroga i pod sztandarami wspólnej idei.
Ale zapytuję pana, czy nie zauważył pan, że hasła porozumienia Centrum bardzo poważnie antagonizują polskie społeczeństwo? Pan nawiązuje do tej starej właśnie z poprzedniego systemu wyrosłej tezy, że mianowicie społeczeństwo tak samo przejście to w gruncie rzeczy nie jest zdolne do żadnych działań. Jeżeli coś podejmuje, dochodzi do jakichś sporów, to są jakieś tam działania ze strony elit tak generalnie rzecz biorąc. To też jest pogląd bardzo często ogłoszony przez Unię Demokratyczną. Otóż to tak, proszę pana, nie jest nasze społeczeństwo, ma różne interesy, jest podzielone my część tych interesów i część tych poglądów.
używając takiego militarnego porównania, jeśli chcemy wygrać tą wielką bitwę o polskie reformy, o przebudowę Polski, to możemy ją wygrać w ramach wojny manewrowej, w ramach wojny pozycyjnej jesteśmy skazani na całkowitą klęskę. Czy nie uważa pan, że to niezbyt duże jak na razie poparcie dla porozumienia centrum wynika z tego, że poglądy polskiego społeczeństwa są dużo bardziej na prawo niż porozumienie centrum od centrum? Tak, krótko. Prowadza, ja sądzę, że to rzeczywiście w tej chwili nie najwyższe poparcie, jeżeli wierzyć tym badaniom, a powtarzam, są różne badania. Wynika przede wszystkim z układu, w stosunku z układu sił w środkach masowego przekazu z tym, że nam się niezmiernie trudno z naszymi poglądami, z naszymi tezami przebić, natomiast nasi przeciwnicy właściwie bezkarnie nas tak malują, że jak kiedyś powiedziałem, że gdyby porozumienie było, centrum było takie, jak jest opisywane, to ja bym był jego pierwszym przeciwnikiem.
Gdybym ja był taki, to bym się musiał zaszczelić. Natomiast jeżeli chodzi o prawicę, to sądzę, że ta zdecydowana prawica wielkich szans w Polsce nie ma i bardzo mnie to cieszy. Otóż ja chciałem powiedzieć, że może nie chodzi o tyle o poglądy, co o metody. Na przykład była niedawno konferencja Krajowej Komitetów Obywatelskich na temat korupcji. Mam pytanie. Dowiedziałem się nagle, że one zostały zorganizowane przez Porozumienie Centrum. Mam pytanie. Czy zaproszenia były wysyłane przez Porozumienie Centrum? Czy przez te lekcje i fakcje Kakao? I kto za nie płaci? To jest pytanie pierwsze. Po drugie. Powiedział pan, panie ministrze, że Poglądy macie liberalne. Chwileczkę. Na tej konferencji, czy chociaż była jedna polityka liberalna, poza Mieciem Krapińskim, czy sali, czy też ogromna większość była, co Pan zapowie, zaplanowaniem, zaorganizowaniem przez państwo i tak dalej.
Jeżeli chodzi o wypowiedzi liberalne, to ja tak dokładnie tam nie wszystko może obserwowałem, ale minister Glapiński jest wiceprezesem PC i jego wypowiedź jest tutaj jakby autorotatywna. Jeżeli chodzi o sposób organizowania To była wspólna inicjatywa PC i Komitetów Obywatelskich, także jeżeli nawet Komitety Obywatelskie pokryły koszty telexów, no to jest po prostu ich wkład w to wspólne przedsięwzięcie, w które byli zresztą także i zaangażowani jeszcze inni. A poza tym, wie pan, jak się takie konferencje organizuje, to się tam nad wszystkimi głoszonymi poglądami na ogół nie panuje i tam wyraźnie szło już w stronę takich poglądów, to znaczy wraz z gaśnięciem konferencji, no których my zupełnie nie akceptujemy, no ale jak już ktoś się dostał na tą mównicę, no to siła wyższa się... Nie może Pan się intrygować poza polityką, tak malarstwem jest taki obraz Hansa Memlinga, Sąd Ostateczny, gdzie ludzie po prawej stronie obrazu idą do nieba, jeśli po lewej do piekła, centrum tam nie ma.
Ja sądzę, że gdybyśmy przejrzeli różne galerie sztuki i muzea, to znaleźlibyśmy też obrazy, gdzie w centrum coś jest. Przed chwilą widzieliśmy fragment programu publicystycznego z 91 roku, w którym Jarosław Kaczyński próbował powiedzieć, czym jego zdaniem jest partia o nazwie Porozumienie Centrum. Mówił to w czasie, kiedy Porozumienie Centrum było już rzeczywiście jednolitą partią legitymizującą się jako partia chrześcijańsko-demokratyczna. Ale tak nie było od początku. W rzeczywistości 12 maja 1990 roku, kiedy Jarosław Kaczyński i 69 innych ludzi ogłosiło tzw. deklarację porozumienia centrum, nie było jeszcze w pełni jasne, jaka będzie orientacja tej formacji, a zwłaszcza nie była ona ogłaszana jako partia polityczna.
Mianowicie w maju 1990 roku grupa sygnatariuszy Deklaracji Porozumienia Centrum występowała w roli zwolenników przyśpieszenia przemian w Polsce, które w sposób nie dość konsekwentny realizuje rząd Tadeusza Mazowieckiego. Nie była to zatem w maju 90. roku wystąpienie o charakterze konstytuującym partię polityczną, tylko wystąpienie, można powiedzieć, przeciwników rządu Tadeusza Mazowieckiego z obozu solidarnościowego. Był to kolejny etap konfliktu nazwanego wojną na górze, o którym tu nie będę opowiadał, bo jest o tym cały odcinek. Istotne jest wszakże, że oczywiście w planie samego inicjatora i autora tej deklaracji, Jarosława Kaczyńskiego, w tym czasie senatora i redaktora naszelnego tygodnika Solidarność, było oczywiście stworzenie partii politycznej.
Ale w pierwszej fazie porozumienie centrum było raczej takim sojuszem szeregu osób fizycznych i różnych ugrupowań stowarzyszeń, które przede wszystkim stawiały na prezydenturę Lecha Wałęsy. Zdaniem sygnatariuszy Porozumienia Centrum tego z maja 90 roku, wstępem do przyśpieszenia, to było kluczowe słowo dla tej deklaracji, przemian było doprowadzenie do wyboru Lecha Wałęsy na prezydenta, a w ślad za tym także doprowadzenie do wyborów parlamentarnych. Pierwsza podstawowa sprawa, która zresztą była przedmiotem wtedy bardzo ostrego konfliktu politycznego, mówię o późnej wiośnie roku 90., była kwestia kolejności wyborów.
I tak o tym w roku 91. mówił Jarosław Kaczyński. Porozumienie Centrum proponowało taką procedurę. Najpierw wybory prezydenckie, ale przez gromadzenie narodowe. nowa polityka. Uważamy, że ta polityka, która była prowadzona, doprowadziła właśnie do tego stanu, który jest dzisiaj. Wybory parlamentarne, już jakby w wyklarowanej, wyjaśnionej sytuacji. Nowa konstytucja i wybory prezydenckie. To się nie udało z winy, powiedzmy sobie, Radu, bo to oni zaczęli nam zarzucać, że proponujemy wyjście niedemokratyczne. Ponieważ społeczeństwo było w znacznej części podobnego zdania.
W związku z tym trzeba było się z tego wycofać i poszliśmy na te wybory powszechne. Znaczy zaakceptowaliśmy to rozwiązanie. Jak widać z tego Kaczyński przyznaje, że jego pomysł, żeby to zgromadzenie narodowe, a więc Sejm i Senat wybrane jeszcze w czerwcu 89 roku w tych nie w pełni demokratycznych wyborach wybrało nowego prezydenta w domyśle Lecha Wałęsy, nie cieszył się popularnością nie tylko w elicie solidarnościowej, ale także wśród większości społeczeństwa. Większość Polaków, jak się wydaje, podobał się pomysł, który ostatecznie zwyciężył wprowadzenia powszechnych wyborów prezydenckich. Tyle tylko, że niefortunne było to, że one wyprzedziły ostatecznie całkowicie demokratyczne wybory do Sejmu. Co istotne, w tym porozumieniu centrum rozumianym początkowo jako właśnie taki ruch poparcia na rzecz prezydentury Wałęsy było kilka nurtów.
Najistotniejszy był ten, który reprezentował, można powiedzieć, sam Jarosław Kaczyński, a mianowicie nurt solidarnościowy. Byli wśród tym nurcie, czyli ludzie, którzy wywodzili się z konspiracyjnych struktur Solidarności, a zwłaszcza konkretnych grup politycznych wola, tacy ludzie jak Maciej Zalewski czy Andrzej Urbański. Był w Porozumieniu Centrum od początku nurt określany jako chadecki i tutaj taką czołową postacią był Przemysław Chniedziewicz, który został... później sekretarzem generalnym Porozumienia Centrum, który wywodził się z PAKS-u, ale z PAKS-u został stowarzyszenia PAKS, czyli tej formacji Bolesława Piaseckiego. Przypominam, że jest odcinek o Piaseckim na kanale. W każdym razie Pichniedziewicz został jeszcze w stanie wojennym z PAKS-u usunięty.
Natomiast generalnie w porozumieniu centrum znalazła się cały szereg ludzi właśnie związanych czy to z PAK-sem, czy z innymi katolickimi stowarzyszeniami społecznymi działającymi w PRL. Był też w porozumieniu centrum obecny nurt ludowy, a więc działaczy chłopskich, głównie z partii o nazwie PSL Solidarność. No i wreszcie był, co ciekawe, nurt liberalny. Można powiedzieć, że takim najbardziej prominentnym przedstawicielem tego nurtu był Adam Glapiński, ale co ciekawe, wśród ludzi, którzy podpisali deklarację porozumienia Centrum z maja 1990 roku, znajdziemy też Janusza Lewandowskiego, a więc prominentnego przedstawiciela Kongresu Liberalno-Demokratycznego. I to jest ten fragment historii porozumienia Centrum, o którym Kaczyński bardzo niechętnie wspomina, a który...
Mówi nam, że tak naprawdę gdańscy liberałowie byli początkowo w tych pierwszych miesiącach w roku 90. uczestnikami porozumienia centrum. Choć oczywiście nie odgrywali tam szczególnie istotnej roli, ale łączyło ich poparcie dla prezydentury Lecha Wałęsy. Po wyborach prezydenckich, po zwycięstwie Lecha Wałęsy Ludzie z porozumienia centrum zaczęli zajmować bardzo istotne stanowiska w otoczeniu prezydenta elekta, czyli Lecha Wałęsy. Sam Jarosław Kaczyński został szefem prezydenckiej kancelarii, a w otoczeniu prezydenta znaleźli się także tacy ludzie jak w kancelarii prezydenta czy w innych.
częściach aparatu obsługującego właśnie prezydenta. Znaleźli się Sławomir Siwek, Jacek Mazarski, Ludwik Dorn i Teresa Liszcz. Co więcej, w kilka tygodni po tym, jak Jarosław Kaczyński został szefem prezydenckiej kancelarii, szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego został brat bliźniak Jarosława Lech Kaczyński. Można powiedzieć zatem, że wczesną wiosną roku 1991 prezydent Wałęsa miał w swoim otoczeniu obu braci Kaczyńskich, a porozumienie centrum uchodziło za główną partię, czy formację wspierającą prezydenta Lecha Wałęsy. Były to jednak wszakże pozory. Natomiast w marcu 91 roku odbył się po raz pierwszy Kongres Porozumienia Centrum.
Kongres, który ostatecznie przesądził o tym, że Porozumienie Centrum właśnie z takiej luźnej formacji, można powiedzieć, sojuszu wyborczego na rzecz prezydentury Wałęsy przekształciło się w normalną partię polityczną orientacji chadeckiej. Zobaczmy fragment kroniki filmowej opowiadającej o tym Kongresie Porozumienia Centrum. Aula Politechniki po raz pierwszy na żółto w kolorze chadecji. Pierwszy Kongres Porozumienia Centrum. Zaczynaliśmy jako spotkanie nurtu solidarnościowego, nurtu chadeckiego, liberalnego, ludowego. Zaczynaliśmy wobec tego od formuły, która była największym wspólnym wiadomikiem.
I tą formułą była centrowość. Polska po prostu potrzebuje silnej kadencji. Polska potrzebuje partii zwykłych Polaków. Polaków, którzy chcą żyć w harmonijnej współpracy między społecznymi. Którzy chcą żyć społeczeństwie ludzi wolnych, ale jednocześnie ludzi solidarnych. Droga ku demokracji. W drogach o gospodarce rynkowej nie ma w Polsce alternatyw. Polska na tą drogę kroczyła i nie może do niej zejść. Porozumienie Centrum tę drogę, ten wybór naszego narodu całkowicie podziela i całkowicie pokieruje.
Porozumienie Centrum zdobyło w sobie wielu zwolenników, działaczy, członków, ale zdobyło sobie także ich wrogów. naszego ugrupowania. Są takie regiony Polski, gdzie panuje zastraszenie, a źródłem tego strachu jest właśnie stary, postkomunistyczny system. Ciągle jeszcze trwający. Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami dokończenia polskiej rewolucji. Przyjęto uchwałę o konieczności opracowania ustawy dekomunizującej państwo, co HDC wniosą pod obrady już nowego sejmu. Wniosek Janusza Andruszkiewicza, aby na 10 lat pozbawić byłych PZPR-owców możliwości pełnienia funkcji państwowych, wywołał wiele ostrych reakcji społecznych.
Kongres wyłonił Naczelną Radę Polityczną i wybrał przewodniczącego Porozumienia. Hadecja jest silną partią od samego początku formalnego istnienia. Kandydaci utrzymali następujące ilości głosów. Janusz Anguszkiewicz 40, Jarosław Kaczyński 368. Prezesem Porozumienia Centrum został wybrany Jarosław Kaczyński. Porozumienie Centrum utworzyła tworzyć porozumienie centrum w następnym okresie. Jeszcze raz dziękuję i jeszcze raz proszę o to, żeby Państwo pamiętali o moich przyjaciołach, o naszych kolegach, którzy z niczego doprowadzili do powstania tej partii.
Dodam tu tylko, że pierwszy rywal Jarosława Kaczyńskiego o prezesurę w Porozumieniu Centrum, pan Andruszkiewicz, lekarz z Gdańska, nie odegrał już żadnej roli politycznej ani w Porozumieniu Centrum, ani w żadnej z innych partii, ale co znamienne Ten pomysł Andruszkiewicza na właśnie daleko idącej dekomunizacji pokazywał, że w tym czasie Kaczyński w istocie rzeczy był politykiem jeszcze znacznie bardziej umiarkowanym niż to dzisiaj jest postrzegane. Z czego to wynikało? Sama nazwa, porozumienie centrum tej partii miała pokazywać, że... Centrum jest czymś pośrednim czy pomiędzy z jednej strony lewicą obozu solidarnościowego, a więc Unią Demokratyczną, Unią Pracy, ale z drugiej strony jest także w opozycji do tej prawicy narodowej, czy uosabianym przede wszystkim wówczas przez Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe.
Kaczyński uważał, że z tej pozycji centrowej będzie miał największy wpływ na kształtowanie przyszłych koalicji rządowych. No ale na razie, na razie po zwycięstwie Lecha Wałęsy powstał rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego i w tym rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego znaleźli się dwaj przedstawiciele porozumienia centrum. Z jednej strony wspomniany tu już Adam Glapiński został ministrem budownictwa, natomiast Jerzy Ejsmont został szefem Centralnego Urzędu Planowania. To była taka odziedziczona po PRL-u instytucja, która już planowaniem gospodarczym jako takim przestała się zajmować, natomiast była takim ośrodkiem analiz ekonomicznych, czymś w rodzaju wsparcia dla resortu finansów, tyle tylko, że akurat tutaj Leszek Balcerowicz, który był ministrem finansów także i w rządzie...
Bieleckiego, absolutnie nie chciał słuchać rad ekonomicznych, czy to Ejsmonta, czy to Glapińskiego i bardzo szybko na tym tle zaczął narastać spór, można powiedzieć, chodzi o politykę rządu między porozumieniem centrum, a większością tego rządu i samym premierem Janem Krzysztofem Bieleckim, który był przez polityków centrum oskarżany o forsowanie tego liberalnego kursu transformacji, który oczywiście uosabiał przede wszystkim Leszek Balcerowicz jako minister finansów i wicepremier w rządzie Bieleckiego. W każdym razie mimo tego konfliktu ministrowie Glapiński i Ejsmont pozostali do końca członkami tego rządu. Tym bardziej, że nie był to klasyczny rząd koalicyjny, był to de facto rząd prezydencki oparty o autorytet Lecha Wałęsy, choć oczywiście uzyskał on wymaganą większość w Sejmie, który właśnie powoli dobiegał końca swojej kadencji.
I w związku z tym bracia Kaczyńscy, którzy bardzo szybko znaleźli się w ostrym konflikcie z samym Lechem Wałęsą, uznali, że nie jest taktyczne ujawniać tego konfliktu do czasu wyborów. Tym bardziej, że pozycja partii współrządzącej, bo obok tych dwóch ministrów porozumienie centrum uzyskało też kilka stanowisk wojewodów. było dla Kaczyńskich wygodne dla budowy, można powiedzieć, zaplecza finansowo-medialnego tej partii, bo to, co było podstawowym problemem tych partii politycznych, które się wówczas rodziły, tak jak porozumienie centrum, było po prostu brać pieniędzy. Pomijając postkomunistów i ZSL... późniejsze Polskie Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne, czyli te trzy formacje wywodzące się z PRL-u, które przejęły znaczną część majątku po czasach komunistycznych.
Cała reszta partii startowała od zera, a zarazem nie było wówczas systemu finansowania partii z budżetu, więc partie musiały sobie rodzić same. No i tutaj, jeśli chodzi o porozumienie centrum, wyraźną aktywnością na tym polu zaczął się... zajmować jeden z bliskich w tym czasie współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, a zarazem pracownik Prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Maciej Zalewski. I to właśnie z osobą Zalewskiego jest związana pierwsza afera gospodarcza, która towarzyszyła właśnie porozumieniu centrum w lipcu 1991 roku. W prasie pojawiły się informacje, że tworzona przez Zalewskiego spółka Telegraf próbuje, że tak powiem, nakłaniać różne wielkie firmy i państwowe i prywatne do inwestowania w jakieś przedsięwzięcia w obszarze mediów.
Oczywiście ostatecznie ten projekt kompletnie nie wypalił. Dlaczego? No dlatego, że parę miesięcy później został ujawniony konflikt Kaczyńskich z Lechem Wałęsą i afera telegrafu, można powiedzieć, rozeszła się po kościach, choć na pewnym etapie była przedmiotem śledztwa prokuratury i nawet procesu sądowego. Ale był to pierwszy sygnał, że Kaczyński zdaje sobie sprawę ze znaczenia mediów i zarazem boleśnie odczuwa to, że porozumienie centrum nie jest jego zdaniem wyraźnie mocno reprezentowane w mediach. Oczywiście najważniejsza wówczas była TVP, ale chodziło przede wszystkim w tamtym okresie o prasę. I tutaj właśnie na polu prasy telegraf miał jakąś rolę odegrać. Dobre relacje z Wałęsą starano się oficjalnie podtrzymywać aż do samych wyborów z października 91 roku i dowodem na to niech będzie spot wyborczy Porozumienia Obywatelskiego Centrum, bo tak ostatecznie się nazywała lista PC.
Porozumienie Centrum dogadało się z częścią Komitetów Obywatelskich dawnych Solidarności, które jeszcze w tym czasie funkcjonowały i stworzyły właśnie koalicję wyborczą Porozumienie Obywatelskie Centrum. W trakcie tej kampanii eksponowano zwłaszcza przebieg spotkania liderów Porozumienia Centrum z Lechem Wałęsą i zobaczmy spot, w którym to się właśnie wydarzenie pojawia. Kocha mamusia, mój ujuj, swego centrusia. Większość z nas jest długoletnimi już pracownikami pana prezydenta. Myślę zatem, że to, co w tym zakresie mówię, może Pan Prezydent zweryfikować na podstawie znajomości osób, które ten program reprezentują.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka