Że tragedia, niekreatywne, banalne, że bez polotu, że słabe, nie zapada w pamięć. I każde zadanie było tak skomentowane, chyba z pięciu czy z sześciu. Jedno było takie, że no, w miarę. I to takimi słowami. Bo wiecie, można też feedback przekazać tak, że komuś się miało prawo nie spodobać w ogóle to, co napisałam, ale można trochę uprzejmiej to przekazać. Ale no niemniej, jak czytałam te wszystkie epitety... To pamiętam, że pożegnałam się z mamą, tam się rozstawałyśmy, już zaczynały mi się szklić oczy i słuchajcie, wyszłam tam z kawiarni i dzwonię do mojego Szymona i tak zaczęłam szlochać. Pierwszy chyba raz w życiu przy ludziach, jak właśnie szłam ulicą, zagrzewam okulary przeciwsłoneczne, po prostu płakałam jak bubr.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.