Mentionsy Mentionsy
BIScast
BIScast

ЩО ТАК СТУКОТИТЬ? | Байки крайки

27.04.2024 ·19 min · 4 rozdziały

Збірка оповідань "Байки крайки" була створена в рамках допомоги людям, які постраждали від війни в Україні. Наші редакторки та редактори підготували шість авторських байок разом з ілюстраціями. Байки були написані польською мовою, а потім - завдяки співпраці з Фондом Полонійної Освіти - перекладені на українську мову. Зося Міхльовіч (текст) | Валентина Надь (переклад) | Вероніка Романець (люстрації) | Еліна Черкас (читець)

12:00 · Rozwiązanie problemu zębów 3

– Dziadko? – niewpemnano zapytalo kurcza. – Żołtyj? Czo ty tu robisz o ciej pori? – zdziwowawca piwenj. Kurcza poglano na pawuka z usmieszkoju. – To mój dziadko. Nam niczego nie zagrożeje – skazało ono. – Czy tam na ziemi stoje pawuk? Piewień się zaskoczył. – Tak, ale nie martw się, on nie smakuje. On jest moim przyjacielem – odpowiadała kurczak. Piewień zrobił zaskoczone twarz. – Co tu robicie, malutki? Powinniście spać – powiedział cicho. – Chcemy dowiedzieć się, co tak krzyknie. Może masz jakąś myśl? – Coś krzyknie? Ja niczego nie słyszałam. Piewień szybko odwijał spojrzenie i schował się za mokrą. Przyjaciele poszli za nim.

Udało się jeszcze zobaczyć, jak Piewień szybko wkręca rozsypane na ziemię zerniaki w kawałek, ale już za chwilę wrócił do nich. Nic tu nie krąciło. To wam coś zdarzyło się, dzieciaki? Pawuk uświadomił, że naprawdę od momentu, kiedy oni zaczęli rozmawiać z Piewiem, krącił się. Tak samo zauważył, że do kolorowego piwka przyczepiły się krzykty. Dzięki tym wskazom, udało mu się wgadnąć, co tak strasznie krąciło całą noc. – Myślę, że to twój dziadko tak chruńczy, – powiedział Pawuczek do przyjaciela. Piwen nimi zaszczulił się i zamknął oblicze krzyżem. – Myślę, że on w nocy je zębami, – podążał Pawuk. – Wy nie rozumiecie, malutki, ja tylko chciałem spróbować, – przebórmoczył Piwen.

– W nocy zobaczyłem, że farmator przyniósł nową porcję zębów i chciał sprawdzić, czy może ono nie zniszczone, albo nie świeże, albo… Piwen całkowicie się zgubił. Pawuk i kurczak żartowo patrzyli na siebie. — I ty nikomu o tym nie mówiłeś? — zapytała z uśmiechem mała ptaszka. — Ja nie chciałam wam mroczyć głowę — wypowiedział piewoń. — Na początku ja tylko spróbowałam jednego zębka, ale potem oni tak przypali mi do smaku, że ja już nie mogłam się trzymać. — To znaczy, one nie są zepsowane ani nie są nowe? — zapytał pawuk. Zawsze nie, powiedziała z uśmiechem. Moim zdaniem bardzo smaczne. Piwenj patrzył na swojego mężczyznę i uśmiechał się. A od razu za nim i Pawuczek.

15:00 · Powrót do domu 1

Chodzimo, żołtyj, wyruszajmo widnesty twogo druga do domu, skazał kurczat i piwenj. Male ptaszynia wyruszylo za welykim ptachom, na grebeni jakogo gojdawsa niewelyki pasażyr. Wszyscy przeszli po przejściu w podłodzie, przebiegnęli pomiędzy siedlami, na których drzwiły kury. Pawuczek patrzył z wysoty głowy piwni na kury i, choć był daleko od domu, najpierw, przez całą noc, w ogóle nie bojał się. Spoczywał się bezpiecznie. Myślał, że taki wielki i silny ptak jak piwni najpierw za wszystko go zachęci. Niemiecki nie boją się niczego, kierują w górniku i wszystkich ochroniają. Oni bezstraszni.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.