Stambuł – miasto kalejdoskop
W odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” przenosimy się do Stambułu, który od wieków funkcjonuje jako brama między Europą a Azją. W tym mieście znajdziemy ślady wielu epok i narodów, a naszym przewodnikiem po tym wyjątkowym miejscu będzie Witek Szabłowski – dziennikarz, reportażysta i autor książek. Rozmawiamy o historii Stambułu, tamtejszej mozaice kultur i smaków, a także o tym jak poznawać to niejednorodne miasto, żeby umiejętnie korzystać z jego obfitości.Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.
Był Konstantynopolem, stolicą Bizancjum, a później sercem Imperium Osmańskiego. Na przecięciu szlaków handlowych i kultur przyciągał Greków, Ormian, Żydów i wielu innych. Dlatego dziś w architekturze, kuchni i obyczajach znajdziemy ślady wielu epok i narodów. I o tej muzejce kultur, smaków i historii, a także o tym, jak poznawać miasto niejednorodne. Jak z niego korzystać i czy można źle podróżować? Będę rozmawiała z Witkiem Szabłowskim, dziennikarzem, korespondentem, autorem wspaniałych książek. Mówiąc szczerze, naprawdę jednym z moich ulubionych. Jestem absolutną fanką twojego pisania. Bardzo dziękuję. Cześć. Cześć. Po pierwsze dziękuję za to, co mówisz o moich książkach.
No to wiesz, tak jak jesz bajaderkę i ci się trafi rodzynka, no czy ta rodzynka jest tą bajaderką, czy nie jest? No i jest i nie jest, tak? I to tak jest z tym Stambułem. To co mówisz, to rzeczywiście to nie jest Stambuł, ale też jest. No on właśnie taki jest, że jak wyjmujesz te pojedyncze kawałki, to one są w żaden sposób, nie są wyznacznikiem niczego. Każda z dzielnic Stambułu, no przecież Stambuł się dzisiaj składa z wchłoną miejscowości, które w swojej historii w ogóle bywały skonfliktowane. Na przykład ten Kadikoy, to jest dawny Halcedon, który się tłukł z dawnym Konstantynopolem. Oni prowadzili wojny, wiesz, to były dwa greckie polis.
To jest jedna z większych... Z większych atrakcji Stambułu. Stambuł przez lata, Stambuł wcześniej Konstantynopol, miał całą sieć cystern podziemnych, bo oni, bogatsi ludzie oczywiście, ale w V wieku mieli wodę w kranach. To w ogóle się nie mieści w głowie z dzisiejszej perspektywy, ale oni mieli system wodociągów i bogaci ludzie normalnie mieli wodę. I te cysterny służyły po pierwsze, żeby oni sobie mogli tę wodę pompować, ale po drugie też chroniły Ważniejsze budynki w mieście przed trzęsieniami ziemi tworzyły taką amortyzację. No i pewien francuski podróżnik w XVII wieku łaził sobie po Stambule i nagle zobaczył, że młodzi chłopcy schodzą gdzieś pod ziemię i wychodzą z rybami. Co tu się dzieje? Przecież morze jest daleko stąd, skąd wybierzecie te ryby?
Oni to otworzyli pod koniec lat 90. i oni sami byli w szoku, ile ludzi się zbiera i chodzi to oglądać. To jest miejsce, gdzie jak budowali te cysterny, to brali takie kolumny, które były niepotrzebne. Gdzieś tam trzęsienie ziemi, zawaliła się jakaś świątynia Jowisza, no to bierzemy te kolumny. Albo później, jeszcze w czasach Konstantynopola, to w ogóle poburzyli część tych pogańskich, rzymskich, greckich budowli, świątyni. Pobrali, co im tam zalegało. Podziemną cysternę, gdzie do dzisiaj jest woda i w tej cysternie masz ponad sto kolumn, każda z innej świątyni. Łącznie z tym, że jest jedna kolumna, która jako podporę ma przepiękną głowę meduzy, która się na ciebie patrzy i w ogóle masz takie poczucie, że znalazłaś się w jakimś absolutnie magicznym miejscu, a oni to mieli i przez tyle lat w ogóle nic z tym nie robili, bo oni w ogóle nie wiedzieli, że to może być atrakcja.
I jak oni zobaczyli, wiesz, jak w 90-tych latach odkryli, że dobra, że otworzyliśmy to, no jesteśmy sceptyczni, ale nagle ludzie przychodzą, to teraz w Stambole masz już pięć, a za chwilę otworzą szóstą, tak? Bo wiesz, przecież Konstantynopol miał tych cystern kilkaset, więc oni w tej chwili są na etapie szukania kolejnych. No i za chwilę będzie dziesięć pewnie otwartych. Każda jest inna, każda jest niesamowita, każda jest bardzo ciekawa. Oni tam teraz robią koncerty, robią tam pokazy wiórujących derwiszów, wszystko. Ale zmierzam do tego, że oni często nie wiedzą na czym polega wartość tego, co dostali. Oni mają ten swój chyzyn, swoją melancholię, a ta wartość czasami do nich dociera dopiero jak ktoś im to pokaże.
Jak myślisz? Gdzie najbardziej lubisz się budzić w Stambule? Jest takie miejsce, jest taki hotel, który się nazywa Seven Hills i który ma przepiękny taras. Już niekoniecznie trzeba się szarpać na to, żeby tam zanocować, ale przynajmniej pójść tam na śniadanie, ponieważ on ma taras, z którego widać i Ajasofię i Błękitny Meczet. Seven Hills, ponieważ Konstantynopol, późniejszy Stambuł, był drugim Rzymem i też był, z czego byli bardzo dumni, na Siedmiu Wzgórzach. I Seven Hills, hotel Seven Hills stoi na jednym z tych wzgórz. Masz przecudny widok na dwa najważniejsze budynki, a pomiędzy tymi budynkami, ciekawostka, mamy Hammam Roxolany, czyli Roxolany, czyli ukochanej żony Suleymana Wspaniałego, która była...
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” przenosimy się do Stambułu, który od wieków funkcjonuje jako brama między Europą a Azją. W tym mieście znajdziemy ślady wielu epok i narodów, a naszym przewodnikiem po tym wyjątkowym miejscu będzie Witek Szabłowski – dziennikarz, reportażysta i autor książek. Rozmawiamy o historii Stambułu, tamtejszej mozaice kultur i smaków, a także o tym jak poznawać to niejednorodne miasto, żeby umiejętnie korzystać z jego obfitości.
Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.