Mentionsy Mentionsy
Z przyjemnością, Lara Gessler
Z przyjemnością, Lara Gessler

Stambuł – miasto kalejdoskop

22.02.2026 ·1 godz 14 min

W odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” przenosimy się do Stambułu, który od wieków funkcjonuje jako brama między Europą a Azją. W tym mieście znajdziemy ślady wielu epok i narodów, a naszym przewodnikiem po tym wyjątkowym miejscu będzie Witek Szabłowski – dziennikarz, reportażysta i autor książek. Rozmawiamy o historii Stambułu, tamtejszej mozaice kultur i smaków, a także o tym jak poznawać to niejednorodne miasto, żeby umiejętnie korzystać z jego obfitości.Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.

Więc dziennikarz podróżuje tak, że sobie znajduje kilka takich niespokojnych jednostek, namierza je na radar i próbuje z nimi porozmawiać. I próbuję coś z nich wyciągnąć takiego, co mówi coś więcej o czasach, w których żyjemy, o kraju, o momencie historycznym, w którym się znaleźliśmy. Żeby to nie było tylko takie naskórkowe, tylko żeby opowiadało nam jakąś głębszą prawdę. Ja mam takie wspomnienia ze Stambułu. Turcy są w ogóle bardzo przedsiębiorczy. Oni są w stanie wszystko sprzedać. Pamiętam był taki moment, Kiedy George Bush po wojnie w Iraku pojechał do Iraku i człowiek rzucił w niego butami.

Pamiętasz to, tak? Najpierw w jednym, potem w drugim, no Bush się uchylił, ale gość go oprawił. Bye bye Bush. Dokładnie. Dziękuję, że to pamiętasz, bo to jest tytuł mojego tekstu, który napisałem o tym, że dziennikarzu, bo teraz na czym polega turecka przedsiębiorczość? Na tym, że pewien Turek zobaczył to w telewizji I powiedział na Allaha, to są moje buty. To był producent, miał małą fabryczkę butów, gdzieś na obrzeżach Stambułu. Przecież to są buty z mojej fabryki. To jest nie do udowodnienia. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy to były buty z jego fabryki, czy nie. Ale ten facet zbudował wokół tego, znaczy wmówił właściwie całej Turcji. Następnego dnia był absolutnie w okładkach wszystkich gazet jako człowiek, który wyprodukował buty, którymi prawie oberwał burz.

Zbudował wokół tego jakiś niesamowity biznes. Kiedy ja do niego pojechałem, to w ogóle byłem w szoku, bo pojechałem do tej fabryczki, on mnie oprowadzał, pisałem reportaż o tym, co to znaczy dla Turków, że ten busz prawie dostał butem. I on mnie przywitał po polsku, wiesz. Ja wchodzę do niego, on mówi dzień dobry, mam bardzo dobre buty, zapraszam. I się okazało, że facet przez 10 lat handlował tymi butami na stadionie dziesięciolecia. Ponieważ to była naprawdę mała fabryczka, to on jeszcze sam przywoził i się nauczył trochę polskiego. Wracając do pytania, to znajdujesz właśnie takich ancymonów, ludzi, którzy coś robią ciekawego, są w jakiś sposób nietypowi i oddajesz im głos. To są zwykle te świadectwa najbardziej miarodajne.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.