Mentionsy Mentionsy
Wolna Rozmowa
Wolna Rozmowa

26. Czy możemy uciec od sarmatyzmu? | Jagna Andrusiuk, Mateusz Michnik, Piotr Oliński

01.10.2025 ·49 min 44 s

Co poszło nie tak z drugim sezonem „1670”? Czy w polskiej twórczości ucieczka od sarmatyzmu i romantyzmu w ogóle jest możliwa?Niedawno premierę miał drugi sezon „1670”, dlatego w „Wolnej Rozmowie” dyskutujemy, czy był to powrót do folwarku, na jaki liczyliśmy.Serial miał być luźną, błyskotliwą satyrą w stylu The Office z polskiej wsi, a skończyło się na sienkiewiczowskim romantyzmie. Czy twórcy serialu w ten sposób, udowodnili tezę, że w Polsce nie ma ucieczki od romantyzmu i sarmatyzmu? W tym odcinku, Mateusz, Jagna i Piotr rozbierają drugi sezon na czynniki pierwsze, a wraz z nim polską kulturę, tożsamość i walkę idei.----------------------------Znajdziesz nas na:https://for.org.pl/Facebook - FundacjaFORInstagram - @fundacjaforYou Tube - Fundacja FORX - FundacjaFOR

Przypominam, że w pierwszym sezonie został porwany i stwierdził, że tam jako więzień żyje mu się lepiej niż w tej Adamczysze. Tak, tylko że on wtedy żył w naprawdę fatalnych warunkach. No tak, tak. On żył w Stodole. A i też Jan Paweł chciał go odkupić za jakieś grosze tak naprawdę. A na końcu wrobić w morderstwo. Właśnie, jeszcze w morderstwo został wrobiony, więc serialowy kozoł ofiarny. Ale ostatecznie przez fanów został bardzo ciepło przyjęty. Przez nas również. Tak, bo to jest naprawdę... nie wiem do jakiej innej postaci można go porównać, że to jest taki przyjemniejszy Dwight, tylko że on jest jeszcze jakiś taki... no, jest uroczy w tej swojej głupocie.

I zauważcie, moim zdaniem najbardziej znaczący dla tej postaci jest ta ostatnia rozmowa z Marcinem, kiedy ona mówi, że ich relacja byłaby prostym wnioskowaniem indukcyjnym. Tak swoją drogą, to raczej sylogizmem, więc dedukcją, ale to po prostu tak nie działa. Po czym wyrusza na koniu, niczym Bohun w ostatniej scenie, ogniem i mieczem ku stepom, ratować swojego ukochanego Macieja. Brakowało tam tylko pycha i sokoły przygrywane w tle do tej jazdy. I w zasadzie ona godzi się z tą swoją rolą w społeczeństwie, trochę wykrzywioną. Ale najpierw godzi się na zostanie w Adamczysze, a później w zasadzie przejmuje ten cały patos, tylko w trochę innej formie. To, co powiedziałeś, skojarzyło mi się bardzo z wierszem Król Olszy bądź Król Olch Getego, który właśnie opowiadał o tej styczności romantyzmu i oświecenia.

Ale jak popatrzysz na jej działania, to ono jest jednym wielkim odpałem miotanym swoimi emocjami. Co to jest za decyzja, że wyruszy do Krakowa i napadnie na areszt śledczy, po czym czyta sekretne listy swojej matki i decyduje, że musi zostać w Adamczysze, ale jednak ratuje Macieja napadając na straż więzienną, po czym wraca, decyduje się, że Zostanie w Adamczysze, idzie wyznać miłość Marcinowi, ale w trakcie się rozmyśla, bo widzi jakieś tam zgniecione ziarna i rusza na koń szukać tego Macieja. W zasadzie cholera wie, bo popłynął do Gdańska, więc równie dobrze może być teraz na holenderskim statku i wypływać w stronę Tryninadu i tobago strzelać do Anglii. Tutaj też pominąłeś dość ważny moment, że ona jednak z mamą rozmawiała o poszukiwaniu szczęścia w życiu i myślę, że to ją mogło najbardziej przekonać do poszukiwania Macieja, bo z jednej strony ona bardzo nie chciała stać się matką.

Przed tą rozmową już jednak zaakceptowała swój los, że skończy jak Zofia. Ale jednak w tych jej listach odnalazła siebie w podobnej sytuacji. Idź za sercem czy za rozumem? Nie zgadzam się, że ona zaakceptowała to, że skończy jak Zofia. Ona tam mówiła, jeśli dobrze pamiętam, o tym, że ma kawałek świata, o którym musi zadbać. Chciała wprowadzać usprawnienia w tej Adamczysze, zrobić z tego jakiś nowoczesny folwark zdolny do konkurowania na szerszych rynkach, gdzie chłopom się będzie żyć dobrze i gdzie będzie wdrażać swoje ideały, oświecenia w praktyce. Mówiąc krótko, zaakceptowała etykę odpowiedzialności, po czym ją spektakularnie odrzuciła i ruszyła za odruchem serca. No ale tutaj odnosimy się stricte do kontekstu spraw sercowych, bo to jest jakby bliźniacza sytuacja jej matki, została odnaleziona w jej życiu.

Tak, w zasadzie trzeci sen może się dziać jednocześnie w Adamczysze, Warszawie i Gdańsku. Ja osobiście lubię taką podwójną narrację, dwie historie, które ciągną się jednocześnie, a później, powiedzmy, scalają się w jedną. Ja myślę, że to będzie klapa. Właśnie dlatego ten serial za bardzo opierał się na dynamice między postaciami będącymi w jednym miejscu i zrobienie z tego osobnych kilku opowieści. Myślę, że nie będzie udane. Mam nadzieję, że się zaskoczę. Myślę, że będą takie dwa odcinki, gdzie akcja będzie działała w kilku miejscach, ale na końcu będzie wreszcie reunion. No i myślę, że też możemy wrócić do jeszcze jednego wątku, który trochę był w tle naszej rozmowy, czyli do przedstawienia polityki współczesnej w realiach 1670 roku.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.