Mentionsy Mentionsy
WYWIADOWCY
WYWIADOWCY

Albert Świdziński – „Polska musi wykręcać ręce Ameryce” – #126

25.03.2026 ·2 godz 25 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Albert Świdziński autor książki "Nasza bomba. Czy Polska potrzebuje strategii jądrowej?" przekonuje, że państwa Zachodu nie akceptują ryzyka konfliktu nuklearnego wynikającego z konieczności obrony Polski. Nasza myśl strategiczna musi więc zakładać scenariusz osamotnienia w potencjalnej wojnie z Rosją. To prowadzi zaś do pytania o naszą strategię jądrową. Uczestniczenie w wyścigu do broni atomowej niesie jednak za sobą poważne ryzyka, które szczegółowo omawiamy w tym podkaście. Ponadto z naszym gościem rozmawiamy o programie nuklearnym Iranu i sposobach w jakie broń atomową pozyskały takie państwa jak RPA, Indie i Pakistan. W tej rozmowie nie zabrakło również wątków osobistych. Posłuchajcie, a dowiecie się, jak Albert Świdziński znalazł się w Strategy&Future i dlaczego zajął się tematyką broni nuklearnej.

0:59 · Centrum Medyczne Damiana 3

Bo mając Iran, prawdopodobnie nie potrzebowaliby aż tak Pakistanu. Tam w ogóle były niesamowite rzeczy, bo też w pewnym momencie, chyba też w 1979 roku, ale gdzieś w lato, był atak w ogóle na ambasadę, czy na jakąś placówkę dyplomatyczną w Pakistanie i też tam spalili ją, w ogóle sporo Amerykanów zginęło. To wszystko nie miało znaczenia nagle. Tak samo, jak Amerykanie kazali się zamknąć premierowi Holandii. Gdzie też chyba tajemnice Urenco, to była taka firma też zajmująca się chyba produkcją wirówek, ale nie jestem pewien. Też Holendrzytowie kryli i CIA powiedziało mu, że generalnie o tym nie rozmawiano, o tym ludzie cywilizowani nie mówią i tyle. Więc taka i wtedy, te trzy państwa, Korea Północna, Izrael, Pakista miały stuprocentową skuteczność proliferacji, udawało im się.

Technologia sama broni jądrowej, czyli eksplozji samej paczki fizycznej, nawet termojądrowej, to są Teleruła, Ulam, nasz polski Stanisław, Stasiek ze Lwowa. Implozja, czyli bomba jądrowa, nie termojądrowa, to jest 45. rak, Trinity, a potem Fatman. Jest coś, co nazywa się eksperymentem kraju Entego. Było. To zostało chyba zlecane przez Lawrence Livermore albo przeprowadzone. I tam chyba jakoś CIA odgrywała rolę. To są lata 1964 rok bodajże, gdzie postanowili zbadać, jak trudno jest zdobyć wiedzę, żeby skonstruować matematyczny model działającej broni jądrowej. Fizykę, tak? Kalkulację do tego. I zlecono w ramach tego trzem chyba doktorantom fizyki przeprowadzenie tego, macie tutaj, ok, tu macie się tym zajmować, tylko open source, lata 60., ile wam to zajmie?

Oczywiście, że nie wiemy. Nie wiemy na pewno, ale uważam z dużym dlatego powstała książka, że oni już nie będą w stanie tego dłużej robić. Jak nie będą, no to wrócimy. To w ogóle wiecie, że jest tylko 9 państw nuklearnych. To też jest mega nieoczywiste rozwiązanie, bo Polska ma broń jądrowa, gwarancję bezpieczeństwa. Kennedy i McNamara i reszta CIA zastanawiali się, ile będzie państw nuklearnych do 1975 roku. Myśleli 20-25. To, że tego nie było, to jest bardzo kontrintuitywne, intuicyjne, jak tam się mówi. Bo zasadniczo to jako rap północny, jakiej siły byś nie przyłożył czy inny Pakistan, to jak czujesz, że tylko dzięki temu nie będziesz patrzył, jak ktoś podżyje na gardło twojej żonie i twojej córce, robi inne rzeczy, to nie ma takiej siły właściwie, żebyś sobie nie zapewnił bezpieczeństwa.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.