Mentionsy Mentionsy
Ukraina Globalnie
Ukraina Globalnie

Odcinek 3: Wojna języków

02.09.2026 ·30 min 59 s · 5 rozdziałów

Czy język, którym mówimy na co dzień, może stać się polem konfliktu?W trzecim odcinku podcastu Ukraina Globalnie rozmawiamy o stosunku do języka ukraińskiego i rosyjskiego wśród Ukraińców i Ukrainek w diasporze. Opowiadamy o próbach przechodzenia na ukraiński w odpowiedzi na rosyjską inwazję, ale też o napięciach i konfliktach, jakie towarzyszą wyborom językowym.Punktem wyjścia jest felieton dr Dominiki Blachnickiej-Ciacek, który wprowadza w temat i pokazuje, jak głęboko wybór języka wiąże się z kwestiami tożsamości i przynależności. O statusie języka rosyjskiego rozmawiamy z gościem odcinka, Mishą Karadimovem, amerykańskim dokumentalistą urodzonym w Odessie. Odcinek zamyka podsumowanie w rozmowie z prof. Agnieszką Trąbką i dr Anną Matyską.Podcast „Ukraina Globalnie" realizowany jest na Wydziale Socjologii UW, finansowany przez Narodowe Centrum Nauki.

0:00 · Wstęp i motywacja 7

Szok, niedowierzanie, złość. Wyścig z czasem, żeby pomóc swoim bliskim w Ukrainie. Rosyjska inwazja dotknęła nie tylko społeczeństwo ukraińskie, ale także miliony osób ukraińskiego pochodzenia na świecie. I to właśnie oni, Ukraińcy i Ukraińki w diasporze, od pierwszych dni wojny rzucili się do działania. I nie przestają do dziś. Nawet kiedy świat patrzy gdzie indziej. Ukraina Globalnie. Podcast o wojnie, diasporze i polityce. Nazywam się Dominika Blachnicka-Ciacek i pracuję na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wraz z moimi współpracowniczkami rozmawiamy o działaniach diaspory ukraińskiej i ich znaczeniu dla polityki, tożsamości i kultury.

Zapraszamy. Odcinek 3. Wojna języków. W tym odcinku rozmawiamy o zmieniającym się stosunku do języka rosyjskiego wśród Ukraińców w diasporze, o przechodzeniu na ukraiński w odpowiedzi na inwazję rosyjską, ale też o napięciach i konfliktach z tym związanych, których doświadczają Ukraińcy. Najpierw, jak zwykle, zapraszam do wysłuchania felietonu, tym razem mojego autorstwa. Następnie wysłuchamy rozmowy z Miszą Karadimowem, Amerykaninem ukraińskiego pochodzenia, mieszkającym w Warszawie. Na koniec, jak zwykle, Spróbujemy to wszystko podsumować w towarzystwie Agnieszki Trąbki i Ani Matyski. Co się dzieje, kiedy język, którym posługujemy się na co dzień, często bezrefleksyjnie zyskuje ciężar polityczny?

W życiu codziennym płynnie przechodziło się między tymi językami, w zależności od kontekstu, dynamiki rodzinnej czy wygody. Rosyjski i ukraiński współistniały. Ale jeśli spojrzymy głębiej, zwłaszcza teraz, po czasie, to dostrzeżemy, że to nie była neutralna dwujęzyczność, że pod tym współistnieniem kryła się hierarchia. Rosyjski nawet w niepodległej Ukrainie utrzymał status języka prestiżu, pozostał językiem kultury i show-biznesu, często nauki, awansu społecznego, a nawet kojarzył się z otwarciem na świat. Ukraiński pozostawał językiem rodzinnym, lokalnym, ale też niektórym kojarzył się z czymś zaściankowym.

Szło niełatwo. Ukraiński mieszał się z polskim i rosyjskim, ale nie poddała się. Ta zmiana sposobu mówienia to również proces oduczania się nawyków językowych, rosyjskich słów i sformułowań, które jako pierwsze naturalnie przychodzą do głowy. Zmiana języka to również pytanie o własną tożsamość, o sny, które nadal śnią się po rosyjsku, czasem wbrew chęci naszych badanych. Slavko jest artystą, którego poznałam w Nowym Jorku. Urodzony w Charkowie, przyjechał z rodziną do USA jako 9-letnie dziecko. Od czasu inwazji rosyjskiej rozmawia ze swoją mamą wyłącznie po ukraińsku.

W ostatnim czasie na przykład dużo słucha starej muzyki ukraińskiej, na przykład bardów Rusi Kijowskiej. Alma z Izraela, urodzona w Hersoniu, która od 2014 roku zajmuje się wsparciem dla Ukrainy, przez lata miała trudności z ukraińskim. Po 22 roku poczuła, że tak dalej być nie może. Mówi mi w rozmowie z dumą. Wiesz, ukraiński jest teraz jednym z moich języków. Jakby odzyskała coś bardzo cennego. Ci badani, którzy przechodzą na ukraiński, mówią o odzyskanej godności związanej z mówieniem po swojemu, o odkrywaniu wartości posiadania własnego języka i możliwości wyboru go.

Inni mówią o presji. Część trzecia. No właśnie, bo gdy ludzie zaczynają zmieniać język, dzieje się coś jeszcze. Przechodzenie lub nieprzechodzenie na ukraiński dzieje się pod wpływem własnych motywacji, ale też społecznych presji i oczekiwań. Tworzy kolejne presje. Rysują się nowe granice. Bo nie wszyscy potrafią przestawić się na ukraiński, inni po prostu nie chcą. Niektórzy kontynuują mówienie po rosyjsku, a inni kategorycznie odmawiają używania rosyjskiego. W Izraelu, gdzie wśród żydowskich imigrantów z dawnych republik radzieckich dominuje język rosyjski, trwają codzienne zmagania o obecność ukraińskiego w przestrzeni publicznej.

W Polsce, gdzie większość migrantów przed 22 rokiem stanowiły osoby z Ukrainy Zachodniej mówiące po ukraińsku, Istnieje z kolei silna presja, szczególnie na uchodźców ze wschodu mówiących po rosyjsku, żeby przechodzić na ukraiński i żeby rosyjski nie istniał w przestrzeni publicznej. Osoby, których dotyczy ta presja, mówią o dyskomforcie, czasem o poczuciu winy związanym z mówieniem po rosyjsku, o nieprzyjaznych spojrzeniach, kiedy w autobusie twoje dziecko powie coś po rosyjsku. Stają się ostrożni, kontrolują się, unikają pewnych miejsc i sytuacji. Słysząc te głosy widzimy jednak, mimo wszystko, delikatny zarys tworzącej się wspólnej przestrzeni porozumienia, pod którą wielu naszych rozmówców mogłoby się podpisać.

11:14 · Misha Karadimow - rosyjski język w kontekście diaspor 3

Ta dzielnica jest enklawą rosyjskojęzycznej diaspory. Mieszkają tam Uzbekowie, Kazachowie, Gruzinii, no i oczywiście Rosjanie i Ukraińcy. Misza pamięta, że dorastając wszyscy mówili o sobie Rosjanie, bo byli z Odessy, wtedy części Związku Radzieckiego. I dopiero jako dorosły człowiek uświadomił sobie, że to też część doświadczenia kolonizacji.

Zresztą w tym upieraniu się na mówienie wyłącznie po ukraińsku widzi gest powierzchowny, fasadowy. Opowiada o wizycie u lekarza, gdzie polska lekarka, choć znała rosyjski, odmówiła użycia go. Mówi o tym wyraźnie wzburzony. Podkreśla, że takie doświadczenia spotykają w Warszawie tysiące uchodźców ze wschodu. Ich ukraiński jest bazowy, jeśli w ogóle istnieje. I nie dość, że to oni, uchodźcy ze wschodu, są najbardziej dotknięci rosyjską przemocą i często wykonują najbardziej bazowe prace w Warszawie, to jeszcze zbierają baty za mówienie po rosyjsku i oczekuje się od nich mówienia po ukraińsku.

Na koniec pytam, w nawiązaniu do tego, co powiedział, czy istnieje według niego szansa na przyjęcie rosyjskiego jako narzędzia, które byłoby wolne od rosyjskiego imperializmu. Wierzę, że możemy próbować używać rosyjskiego jako właśnie takiego narzędzia. Inne społeczeństwa tak robiły. To przecież nie tylko Ukraińcy, Ale też inne narody Związku Radzieckiego były poddawane opresji. Moglibyśmy używać rosyjskiego jako narzędzia, które pozwoli nam połączyć się. Podkreśla, że nie wszyscy doświadczyli opresji w ten sam sposób, że każdy ma inną historię, ale że mają tego samego wroga.

17:51 · Analiza hierarchii języka ukraińskiego i rosyjskiego 4

Dominika, wspomniałaś o specyficznej hierarchii językowej utrzymującej się w Ukrainie przez lata, a może wręcz dekady, że rosyjski był jakby bardziej językiem miejskim, językiem kultury, a ukraiński miał niższy status. Słuchając ciebie pomyślałam sobie o jeszcze innej hierarchii, która wyłaniała się z naszych wywiadów w kontekście sytuacji językowej po 2022 roku, kiedy jakby język ukraiński zdecydowanie awansował w cudzysłowiu, a część osób ukraińskojęzycznych prezentowała się jako te, które od zawsze były po tej dobrej stronie. I dostrzegasz rzeczywiście tą hierarchię? Tak, masz rację. Mam wrażenie, że jest to świetne spostrzeżenie.

Częściowo, jak pewnie będziemy o tym mówić, oni starają się przechodzić na ukraiński, ale są tacy, którzy tego nie robią. Natomiast nawet ci, którzy tego nie robią, jak na przykład wspominana we wcześniejszych odcinkach pani Żenna z Nowego Jorku, Ona i inni też dostrzega wartość języka ukraińskiego i dostrzega rolę jaką może spełniać język narodowy, który jest wspierany mocno przez instytucje państwowe. Tak i dokładnie chciałabym do tego dodać, że właśnie duże znaczenie w budowaniu tej hierarchii ma właśnie polityka językowa państwa ukraińskiego i powstają różne inicjatywy, które mają właśnie zachęcić Ukraińców do uczenia się ukraińskiego i do zjednoczenia narodu ukraińskiego również ponad granicami właśnie wokół języka ukraińskiego jako ich własnego języka.

I te inicjatywy są nie tylko inicjatywami państwowymi, ale również bardziej oddolnymi. I na przykład od wielu lat już Radio Ukraińskie co roku organizuje tak zwane Dyktando Jedności Narodowej. I to jest dyktando, które jest transmitowane na żywo w radiu i telewizji publicznej. I co roku jest to nowy tekst pisany przez jakiegoś znanego autora. I ten tekst jest czytany również przez znaną osobę. I to dyktandom piszą Ukraińcy w Ukrainie i na całym świecie. I w tym dyktandzie, tak jak właśnie mówiła Dominika w felietonie, nie chodzi o perfekcję języka ukraińskiego, tylko właśnie o próbę podjęcia, zmierzenia się z tym językiem ukraińskim, ponieważ nawet tutaj błędy są częścią tego doświadczenia i tego właśnie budowania własnej tożsamości we wspólnocie opartej o język ukraiński.

Więc tutaj trzeci język może być taką właśnie ucieczką, symbolicznym wyjściem, takim symbolicznym, bezpiecznym wyjściem. Bezpieczną przystanią. Bezpieczną przystanią. Ale są też przykłady, na przykład tu bardziej z Polski, gdzie ten trzeci język jest taką też pragmatyczną koniecznością i na przykład osoby, które przyjechały do Polski i są rosyjskojęzyczne, Dla nich uczenie się polskiego może być właśnie postrzegane jako ważniejsze z ich perspektywy tu i teraz, znalezienia pracy, posłania dzieci do szkoły, niż na przykład uczenie się ukraińskiego. To, co nasi ukraińskojęzyczni rozmówcy krytykują, że dlaczego tylko na przykład ten polski, a nie ukraiński.

24:00 · Rola języka kraju przyjmującego 2

Z tego co mówicie wyłania się taki bardzo skomplikowany i zniuansowany pejzaż językowy i pomiędzy tymi krajami i w ich obrębie i te różne strategie, postawy i oczekiwania ludzi mogą być bardzo różne. I chciałabym wrócić właśnie do tych oczekiwań, do wątku presji przechodzenia na ukraiński. I jakby traktowania go jako jedyną słuszną opcję. Bo słuchając wywiadu z Miszą uświadamiamy sobie, że są osoby, które się wyłamują spod tej presji. Czy spotkałyście podczas badań więcej takich osób? To jest świetny punkt i dlatego zależało mi na tym, żeby mieć szansę usłyszeć perspektywę Miszy. Mam wrażenie, że w naszej próbie rzeczywiście najwięcej było osób, które starają się przejść na ukraiński, bądź już mówią po ukraińsku.

Natomiast wiemy z innych badań, z innych głosów, też częściowo z naszego badania, że po pierwsze ci, którym tak łatwo nie idzie z tym ukraińskim, odczuwają potworną presję, zwłaszcza tutaj w polskim kontekście, ale również w Stanach. Właśnie, żeby mówić wyłącznie po ukraińsku. A co jeśli na przykład niektóre dzieci nie mówią po ukraińsku i jest to bardzo trudne do skontrolowania. Więc Misza, mam wrażenie, wnosi taką zupełnie inną perspektywę, która pokazuje, że ta presja na przechodzenie na ukraiński jest czasem bardzo trudna. No i są takie osoby jak Misza, które nie ulegają tej presji. I mam wrażenie, że wyłaniają nam się takie dwa obrazy i nie wiem, na jak łatwo je pogodzić.

28:40 · Zakończenie i prognozy 1

Nie u wszystkich, nie wszędzie. Natomiast to, co wydaje nam się ważne i takie kluczowe, jeśli pytasz o ten taki duży obrazek, to to, że być może nie wszyscy w tym momencie przejdą na język ukraiński. Będą takie głosy jak głosy Miszy. Natomiast to, co ta wojna zmienia, to pewnie zmieni kształt polityki ukraińskiej wobec języka i zdecydowanie większe wsparcie, które instytucje państwowe w Ukrainie Ok, dziękuję Wam bardzo za rozmowę. Dziękujemy.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.