Mentionsy Mentionsy
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce

Dariusz Formella: W Rakowie mówiłem, że kończę grać. Nie widzę dla siebie drogi

13.03.2024 ·1 godz 37 min

Dlaczego wypadł z polskiej piłki? O co chodziło w aferze karcianej? Dlaczego załamała go decyzja Marcina Dorny? Kiedy myślał o zakończeniu kariery? Jak Marek Papszun wbija szpilki piłkarzom? Jakimi trenerami są Urban, Skorża i Runjaić? Dlaczego nie będzie jak Caroline Derpienski? Czy ma szansę na transfer do MLS? Jak odniósł sukces w klubie Didiera Drogby?

Darek, dobrze Cię widzieć po paru latach. Dzisiaj moim gościem jest Dariusz Formela, gwiazda USL i chciałbym Cię zapytać, czy czas leczy rany? Trochę rozpoczynamy ten program tak jak zerwane więzi, ale czy czas leczy rany? Cześć Tomku, na Ciebie również dobrze widzieć. Jakie rany? Jakie rany? No te rany, które pozostały po twoim pobycie w Polsce przede wszystkim, no bo nawet w materiale Łukasza Olkowicza sam sugerowałeś, że w pewnym momencie to wszystko się dość mocno popsuło, że potrzebowałeś takiego resetu, czyli wyjazdu na ocean. Ten reset świetnie ci posłużył i tak się zastanawiam właśnie, czy też w twojej głowie gdzieś to wszystko się tak poukładało, że już podchodzisz do tej całej sprawy z większym dystansem. No już dawno, dużo czasu minęło, to już nie wiem, 5 lat w Stanach siedzę, także tak, no wszystko dobrze, życie ułożone, żona, córka w drodze, jestem w Stanach teraz, także bardzo dobry czas w życiu teraz.

A jak podchodzisz do całej tej sytuacji właśnie tak już z grubej róży? Zresztą możemy zacząć od mistrzostwa. Tematów jest sporo. Jest Lech, jest Arka, jest USA, ewentualny powrót i tak dalej. Ale tak sobie pomyślałem, że jeśli jakieś pytanie nurtuje tutaj kibiców w kontekście twojej osoby, to przede wszystkim to, dlaczego ty wypadłeś tak naprawdę z polskiej piłki. No wypadło, no dłuższa historia, mamy czas? Mamy, mamy, oczywiście. No w Rakowie, tak, po Rakowie był taki ciężki moment, już samo to przyjście tam gdzieś do Rakowa było dosyć ryzykowne, zejść to pięterko niżej do pierwszej ligi, z planami oczywiście awansu, no ale wtedy Raków to był taki na początku tej swojej drogi, żeby być tak mocni jak są teraz i no dużo spraw, dużo spraw się potoczyło,

Każda osoba, która odpali ten wywiad, wiesz, trwający pewnie półtorej godziny czy dwie i chce poznać całą twoją sytuację, bo USA i o Lechu też pogadamy, bo możesz być pewnie jakimś wyznacznikiem nawet dla młodych zawodników Lecha. Karierę też budujesz w sposób całkowicie niestandardowy i kto wie, może będziesz nawet trendseterem dla piłkarzy wyjeżdżających do Stanów Zjednoczonych, do USL. No ale jest ta sprawa i ona gdzieś w pewnym momencie funkcjonowała i wydaje mi się, że można byłoby to wyjaśnić. No to mogę. To był ostatni mecz w Suwałkach. I ostatni mecz rundy, tam Puchar Polski. No i wiadomo, wracamy z tego meczu. Daleka droga. Ostatni mecz i wiesz, liderem byliśmy. No i grasz zawsze w tego pokera na tej torbie, czy coś tam. No i była sytuacja, wiesz jak to jest, nie wiem czy grałeś.

Pamiętam go, nie mam pojęcia. Zobacz, co on robi. Jest gdzieś w czwartej chyba trzeciej lidze. Jak wracam to zawsze się o niego dopytam co robi, ale niemożliwe dla mnie to zawiasy dla wszystkich trenerów, którzy go prowadzili, że nie potrafili go ukierunkować. Weekend luzi. Tak się nazywa. Jak patrzę na zdjęcie to nawet podobne trochę do Iska. No taki styl, luz taki niesamowity, aż od niechcenia wszystko, a tak inna półka. Taka półka, nie wiem, nikt o niej może za bardzo w Polsce nie usłyszał, ale ja go pamiętam i to był kot. No ale wracając jeszcze do tego wyjazdu do USA, w pewnym momencie, kiedy ty byłeś w takim zawieszeniu, odezwał się do ciebie Mariusz Mowlik, tak?

Ja nie mam pojęcia, jak to się wydarzyło, że to nie były podpisane papiery i to się nie wydarzyło. Bo to się nie dzieje tam. Nie dzieją się takie rzeczy, że jest ogłaszane oficjalnie i nagle się wypala. I najpierw w tym 2020 przed prezes powiedział, że o rok przesunięte, a później, że nie i tyle. Ale nie, dlaczego? No to jakieś tam naprawdę grubasy biznesu siedzą i absurdalne pieniądze za tą licencję. wchodzą w grę i nie wiem, nikt tam się nie tłumaczył, powiedział, że nie będzie i tyle. Coś tam się, wiesz, próbowaliśmy dowiadywać, ale czy to COVID, czy co innego, nie wiem, ale się nie pojawiło. A jak takie kluby wyglądają na tym drugim poziomie USA, jeśli chodzi o organizację, jeśli chodzi o infrastrukturę, poziom piłkarski?

czasami biorą z USL, a czasami powstaje nowy klub, że jak klubem się wiele osób interesuje, jest duże miasto, potencjalnie bardzo bogaci inwestorzy, to oni to... Cała baza musi być tak naprawdę. Tak, po prostu taka baza, że wszystko się musi zgadzać. Więc jest kilka takich klubów, które chcą pokazać i się pokazują i jest fajnie, a są takie, które odstają wyraźnie od tej linii. A te kluby, w których ty grałeś odstawały, czy na jakim poziomie były w tej hierarchii? Sacramento jest taki powiedzmy top 5 to przejść no to Sacramento w tych klubach jest. Oakland miało takie ambicje jak jak ja tam szedłem ale trener odszedł właśnie do Phoenix i gdzieś to się rozsypało i wiem że teraz też tam nie jest jakoś mega kolorowo.

To jak wiesz polityczne też tam zawsze takie skomplikowane tematy, to nie jest tak też hop-siup, chociaż jak masz dużo sosu, to pewnie wejdziesz i... A sportowo jak to wygląda, na przykład jeśli chodzi o treningi, jeśli chodzi o podejście trenerów, jeśli chodzi o szatnię, no bo różne były wypowiedzi poszczególnych piłkarzy. Niektórzy zwracali uwagę na to, że tam piłkarze przyjeżdżają w USA, w sensie do szatni po prostu, żeby zrobić swoją robotę, wrócić do domu, że nie ma takiego kontaktu jak w polskiej szatni, że to jest trochę zderzenie z innym światem. Więc jak to wyglądało w Twoim przypadku właśnie w tych trzech klubach? No, też tak właśnie, że raczej swoja robota i gdzieś tam każdy ten, wiadomo, że się spotykamy, ale no to nie jest tak na przykład, o to kulturowo, że zaprasza cię kolega na urodziny synka, tam synek 7 lat, kocha piłkę i wiesz, przyjdą do niego chłopacy i organizuje o 18, a o 19.30 mówi wszystkim, żebyście wyszli, bo już koniec imprezy, no i wszyscy wstają, wychodzą i ten, no jakby jak na urodziny zapraszają, wiesz, siedzimy jakaś...

Posiedzimy, ale nie chodzi, żeby pić czy cokolwiek, tylko się poznać. A to taka płytka, taka gadka, to i 19.30. Dobra, no impreza była do 19.30. No dobra, to cześć. No i cześć. A wyrobiłeś sobie jakieś takie znajomości, takich przyjaciół, dobrych kumpli w tych drużynach? No teraz tak, wiesz, przez to, że tam żyję, tą ligą się interesuję i jestem jej częścią, to zdecydowanie więcej jakby piszę, czy... Czemu kontaktu i jak chłopacy odchodzą do MLS czy czy właśnie w USL więc więc te kontakty tak no utrzymujemy gram przeciwko sobie więc też się non stop widzimy nie więc jakby pod tym względem tak no kilku tam. A kto był piłkarzem, który zrobił na tobie największe wrażenie właśnie w USL? Nie było takiego kota jakiegoś, żeby powiedział wow.

O czym, szczerze mówiąc, kompletnie bym nie pomyślał wcześniej, więc na czym to polega, co musiałbyś zrobić, żeby ją uzyskać i dlaczego to może być? Żonę najłatwiej mieć, a się w Polsce zakochałem i Polkę mam żonę, ale biznesowo. Bardzo amerykańska decyzja to by była, jakbym żonę sobie tam znalazł i miał zieloną kartę. Tak pół żartem, pół serio. No tak, jestem jak international, tam mają te miejsca ograniczone tych zawodników w zagranicy. No i widzisz teraz co robi jakby Inter Miami, kogo biorą z zagranicznych, a inne kluby chcą dorównywać. I często biorą młodych. Często biorą młodych, ale zawsze te nazwy klubów muszą się jakoś zgadzać z tego USL. Była szansa, jak w Sacramento graliśmy sparing z San Jose i tam był taki trener, on chyba jest gdzieś w Europie, teraz w Atenach, Hugo, nie pamiętam, ale pamiętam, że wtedy się zainteresował i coś tam wypytywał w klubie, ale to taki, że dobrze zagrałem wtedy, pamiętam, i się wypytywał o mnie.

Ale nie, jakiegoś tematu nie było takiego. Ja wiedziałem, że to będzie bardzo trudne, dlatego te sakramenty też były fajne, że oni wejdą i mówię, no dobra, ludzie w klubie zostaną, więc ja będę się dobrze pokazywał, wystarczy dobrze grać i zostawią mnie. A jak już mnie zostawią, to już wtedy wszystko ode mnie. Czyli tam nie ma takiego płynnego rynku, jeśli chodzi o te przejścia z USL do MLS. dzieciaki, bardzo młodych, to tak, bardzo dużo z MLS przychodzi, bo ten przemiał Amerykanów jest duży, bo wiesz, tam masz te salary cap, a te salary cap jest takie, że tam, wiesz, biorą gwiazdy drużyny, te DP, później tam dają wysokie pensje kilku, no i... Zazwyczaj rząd też dużo uzupełnia składu, żeby się zmieścić w limicie, a to gdzieś jest wtedy... A powiedz mi, a u was też tak to wygląda w USL?

Że? No, że jest taki system płac, właśnie taki rozstrzał? Czy nie? Czy to wszystko jest... Nie, są drużyny... Ale też jest coś takiego jak designated player u was? Nie, nie ma. Możesz płacić ile chcesz, inne są publikowane pensje też, bo tam płaci liga. A u nas klub, więc klub nie ten, ale u nas nie są znane, bo tam naprawdę co pół roku publikują to, co ma co do dolara. Także u nas jest trochę inaczej. I tak jest zresztą, są drużyny, które jest lepiej, ale to nie jest tak, że Messi gra przeciwko gościowi, co zarabia nie wiem tyle, co w polskiej drugiej lidze. A tak się czasami... A ile się zarabia w USL? Dżentelmani o pieniądzach nie rozmawiają, my dżentelmenami nie jesteśmy, więc... Zależy też od klubu, tak jak ci mówię, że każdy, że ciężko jest jakby całą ligę do worka wrzucić.

No bo jeśli ten dany trochę przenosi się z USA do Kielc, no to musiał dostać awans finansowy, czymś musieli go skusić. On był nastawiony bardzo na wyjazd do Europy, bardzo chciał spróbować w Europie, też miał taki wiek, wziął 24 czy 5 lat, więc też taki ostatni moment. Czyli on po prostu tak to tak wyjeżdża Kielce, pokażesz się potem jakaś Turcja. Na pewno, on chciał do Europy, chciał spróbować tej piłki. Był w LAFC chyba, tam się jakoś mega nie przebił. No i widzisz, był w LAFC, tam zagrał kilka meczów, ale przyszedł do nas, bardzo dobry sezon i chciał spróbować swoich sił. I od początku, jak ja przyszedłem w wakacje, to mówił, że chce wyjeżdżać, wyjeżdżać, ale że wyląduje w Koronie Kielce, jak ja się dowiedziałem, że ten Danny Trejo... z Phoenix, on będzie w Kielcach i teraz będzie tutaj grał w Polsce, no to się dziwiłem, że ten świat taki mały, ale... Kluby muszą być kreatywne na rynku.

Bo w USA jest wiele osób, które bronią tego systemu i które twierdzą, że to jest okej, że w sumie też nie ma jakiejś niesamowitej presji na trenerów, że można stawiać na młodych, bo nie masz tej gilotyny, że spadek to od razu katastrofa, czy Ty jednak podchodzisz do tego inaczej? To prawda, bardzo fajny kierunek dla trenerów, bo tak jak właśnie powiedziałeś, dają czas trenerom, wiesz, jak masz jakiś projekt i ten, no to nie masz tej presji, no czym się kierują prezesi, czy to zwalniając trenerów, boją się, że spadną z ligi, że będą, nie wiem, mniejsze pieniądze i to, więc dbają o biznes, a tam czegoś takiego nie ma, więc łatwiejsze do pracy dla trenerów, tak właśnie pamiętam, że rozmawiałem jakiś czas temu, że idealny kierunek ta Ameryka, żeby tam spróbować, bo można, wiesz, że dostaniesz zaufanie i czas i musisz być naprawdę jakiś bardzo słaby, żeby cię zwolnili w trakcie sezonu, a i tak to nie jest pewne i raczej do końca sobie popracujesz.

Mówi, słuchaj Darek, będzie taka prezentacja fajna, jakbyś wziął mikrofon, powiedział. Mówię... że ja nie chcę, nic takiego, nie opowiedz, opowiedz. No i jakoś tam mniej więcej sobie musiałem ułożyć to w głowie, żebym miał to ręce i nogi, jakąś tą historię. Mówi, weź opowiedz jak to było, bo kibice w to interesują się. Wyszło super. No wyszło spoko, tak spontanicznie, też tam alkohol trochę pomógł na fantazji, ale bardzo fajnie wyszło i spoko odbiór. Oni lubią, wiesz, przemówienie. Tak, no właśnie o to chodzi, zwłaszcza w USA takie coś robi wrażenie i może ci pomóc budować jakieś wizerunki. No, oni lubią. Także tak, spoko wyszło. Miałeś jakiś kontakt z Didierem Drogbą, który jest teoretycznie ważną postacią w waszym klubie, prawda? Nie wiem, czy teraz jest jeszcze. Na pewno grał u nas, był współwłaścicielem.

Na pewno dalej jest kojarzony. Jesteś prawdopodobnie jedynym polskim piłkarzem, który wylądował w mediach społecznościowych Didiera Drogby. Tak. Powiem ci nawet, że Didier Drogba grał w finale USL na dziewiątce i przegrali, a ja grałem na dziewiątce w finale i wygraliśmy. Jest taki opastnik. Czyli on może lądować u ciebie w mediach społecznościowych. No ale wrzucał nas, tak, wrzucał nas. No pozytywnie, śledzi, ale w klubie się nie pojawia. Czyli gdyby ktoś teraz zapytał Didiera Drogba o jego ulubionego polskiego piłkarza, to pewnie powiedziałby z automatu Lewandowski i Formella. Nie wiem, bo tam bardziej też ludzie kibicują drużyną, temu co się dzieje w mieście, a aż tak bardzo nie zawodnikom. Jest bardziej takie wspieranie tego co się dzieje, więc chodzą sobie na bejsbol, na kosza, na to, ale to co się w mieście dzieje, taka bardziej społeczność ten, a u nas bardziej się śledzi też piłkarzy, kibicuje trochę bardziej.

piłkarzom w Europie. Tak mi się wydaje, przynajmniej w USL tak jest, że bardziej drużynom, a zawodnikom jak odchodzi czy przychodzi, to nie wiem, co trzeba zrobić, żeby cię kibice wyzywali czy coś. To jakaś hardkorowa sytuacja musi być, ale raczej jest tak przyjaźnie i wspierają po prostu to, co się w mieście dzieje. Był ten jeden moment, czyli twoja cieszynka, choć pewnie to nie jest właściwe słowo, po tym golu, kiedy odszedł twój tata, co zszokowało twoich kolegów z zespołu, co zszokowało kibiców i to odbiło się rzeczywiście potężnym echem, to jak ty wspominasz w ogóle tamtą sytuację i dlaczego też nie powiedziałeś na przykład swoim kolegom, że nie było takiego tematu? Darek, czy ty się czujesz na siłach, żeby grać w ogóle w tym meczu, skoro spotkała cię taka tragedia?

taką owację dostałem. No przyjemnie, bo bardzo przyjemny moment później i na pewno zostanie do końca życia te Sacramento. Gdzieś odszedłem stamtąd, ale... Ten temat zawsze będzie. Tak, tak. No bo taki też, wiesz, to był ten pierwszy klub po moim odejściu, gdzieś tam też zacząłem znowu cieszyć się piłką i wracać na swoje tory, być sobą. I też ta tragedia trochę się wydarzyła, ale bardzo mi pomogli, więc jakby bardzo fajny czas. A ty wiążesz swoje plany z USA tak w ogóle na dłuższą metę? Chciałbyś w tym kraju zostać na przykład? Jak ty w ogóle wizualizujesz sobie swoją przyszłość jako piłkarza i ewentualnie po piłce? No nie wiem, teraz nie, raczej nie, żonę mam tutaj w Polsce, córeczkę mam w drodze, także poleci ze mną i tam będziemy sobie przez te dwa pierwsze lata, mam dwa plus jeden teraz, podpisałem kontrakt, więc zostanę, ale nie, w Polsce uwielbiam, tutaj życie nie wyobrażam sobie gdzieś poza Trójmiastem, żyć poza Polską, nie wiem, żona, żonie się podoba Warszawa właśnie, ale

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.