Dariusz Formella: W Rakowie mówiłem, że kończę grać. Nie widzę dla siebie drogi
Dlaczego wypadł z polskiej piłki? O co chodziło w aferze karcianej? Dlaczego załamała go decyzja Marcina Dorny? Kiedy myślał o zakończeniu kariery? Jak Marek Papszun wbija szpilki piłkarzom? Jakimi trenerami są Urban, Skorża i Runjaić? Dlaczego nie będzie jak Caroline Derpienski? Czy ma szansę na transfer do MLS? Jak odniósł sukces w klubie Didiera Drogby?
Darek, dobrze Cię widzieć po paru latach. Dzisiaj moim gościem jest Dariusz Formela, gwiazda USL i chciałbym Cię zapytać, czy czas leczy rany? Trochę rozpoczynamy ten program tak jak zerwane więzi, ale czy czas leczy rany? Cześć Tomku, na Ciebie również dobrze widzieć. Jakie rany? Jakie rany? No te rany, które pozostały po twoim pobycie w Polsce przede wszystkim, no bo nawet w materiale Łukasza Olkowicza sam sugerowałeś, że w pewnym momencie to wszystko się dość mocno popsuło, że potrzebowałeś takiego resetu, czyli wyjazdu na ocean. Ten reset świetnie ci posłużył i tak się zastanawiam właśnie, czy też w twojej głowie gdzieś to wszystko się tak poukładało, że już podchodzisz do tej całej sprawy z większym dystansem. No już dawno, dużo czasu minęło, to już nie wiem, 5 lat w Stanach siedzę, także tak, no wszystko dobrze, życie ułożone, żona, córka w drodze, jestem w Stanach teraz, także bardzo dobry czas w życiu teraz.
Jakby nie zgodzili się, bo nowy trener, nowe rozdanie, bla, bla, bla, ale już od początku trenera Bielicy nie byłem tym pierwszym wyborem, a nie drugim nawet, więc gdzieś tam bardziej z ławki, a zbliżały się te młodzieżowe mistrzostwa Europy. Na których bardzo Ci zależało, bo to potencjalnie mogło być takie najlepsze okno wystawowe, że nawet jeśli gdzieś by Ci nie szło, to pokażesz się w dwóch meczach na Euro i transfer gotowy. To zawsze tak jest. Tym bardziej, że byłem w tej drużynie 5-6 lat, z trenerem Dornem jeździłem długo. I no co, no i pamiętam, że zadzwoniłem do trenera wtedy i się zapytałem, trenerze, no te mistrzostwa się zbliżają, mam taką sytuację, że wchodzę z ławki raz to, no taka niepewna bardziej moja sytuacja. No i mówi, słuchaj Darek, ja nie doradzam chłopakom, co macie robić, ale samo bycie w Lechu nie wystarczy, nie?
kontrakt, to były wakacje i gdzieś w ogóle przypadkiem mega się złapałem z takimi moimi ziomkami, z którymi byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, jak mieliśmy 10-12 lat, nie? I to też się tak, wiesz, czujesz, jakbyś miał brata i cię matka zabiera do Stanów, ojciec zostaje z tobą w Polsce, wy rozjeżdżacie się, nie wiem, w latach 80., że nie ma internetu i to, i nagle się spotykacie, no to my, wiesz... Tak się złapaliśmy wtedy te wakacje. No taki okres bardzo... Odpiąłeś wrotki. No, ale z drugiej strony była sytuacja, że tata leżał w szpitalu i był już taki, no naprawdę było bardzo źle z nim. I to był taki czas bigos emocjonalny. W tym czasie jeszcze w Rakowie funkcjonował Marek Papszun i on do ciebie zadzwonił, jak ty byłeś... na wakacjach, że sprawa jest przegrana, aczkolwiek ty już wtedy miałeś chyba takie nastawienie, że spodziewasz się takiego telefonu, tak?
A Ty faktycznie miałeś taki moment, gdzie albo wyjechałeś do jakiegoś klubu na taki rekonesans, albo faktycznie pojawiła się oferta? Nie, bardziej mówię o tym, że ja w Lechu zagrałem 98 meczów pod stówę, a nigdy nie zagrałem trzech z rzędu w pierwszym składzie. Wiesz, o co chodzi. Nigdy nie miałeś serii trzech meczów z rzędu? Nie, ja zawsze byłem taki, wiesz, że jak zagrałem w pierwszym, to wiedziałem, że muszę coś pokazać. Jak nie pokazałem, to następny mecz z ławki. Zawsze takie walka o pozycję, nigdy nie masz... Wiadomo, nikt ci nie da też miejsca, bo ty jesteś Darek Formela, ty masz taką wizję, to my ci damy pół roku i se graj, zobaczymy, czy masz rację, czy nie. Ale chodzi o to, wiesz, to zawsze gdzieś taka stabilizacja, jak wiesz, że możesz popełnić błąd, zaryzykować, jest inaczej, tym bardziej, jak jesteś młody i wiesz, że na ciebie postawią, a inaczej, jak wiesz, każdy mecz z ławki, to zagrasz 30 minut, dasz słabą zmianę, w następnym, nie wiesz, dostaniesz 15, wiesz, o co chodzi.
Mówi, słuchaj Darek, będzie taka prezentacja fajna, jakbyś wziął mikrofon, powiedział. Mówię... że ja nie chcę, nic takiego, nie opowiedz, opowiedz. No i jakoś tam mniej więcej sobie musiałem ułożyć to w głowie, żebym miał to ręce i nogi, jakąś tą historię. Mówi, weź opowiedz jak to było, bo kibice w to interesują się. Wyszło super. No wyszło spoko, tak spontanicznie, też tam alkohol trochę pomógł na fantazji, ale bardzo fajnie wyszło i spoko odbiór. Oni lubią, wiesz, przemówienie. Tak, no właśnie o to chodzi, zwłaszcza w USA takie coś robi wrażenie i może ci pomóc budować jakieś wizerunki. No, oni lubią. Także tak, spoko wyszło. Miałeś jakiś kontakt z Didierem Drogbą, który jest teoretycznie ważną postacią w waszym klubie, prawda? Nie wiem, czy teraz jest jeszcze. Na pewno grał u nas, był współwłaścicielem.
piłkarzom w Europie. Tak mi się wydaje, przynajmniej w USL tak jest, że bardziej drużynom, a zawodnikom jak odchodzi czy przychodzi, to nie wiem, co trzeba zrobić, żeby cię kibice wyzywali czy coś. To jakaś hardkorowa sytuacja musi być, ale raczej jest tak przyjaźnie i wspierają po prostu to, co się w mieście dzieje. Był ten jeden moment, czyli twoja cieszynka, choć pewnie to nie jest właściwe słowo, po tym golu, kiedy odszedł twój tata, co zszokowało twoich kolegów z zespołu, co zszokowało kibiców i to odbiło się rzeczywiście potężnym echem, to jak ty wspominasz w ogóle tamtą sytuację i dlaczego też nie powiedziałeś na przykład swoim kolegom, że nie było takiego tematu? Darek, czy ty się czujesz na siłach, żeby grać w ogóle w tym meczu, skoro spotkała cię taka tragedia?
Nie, no to był początek tej drogi, no ale co zrobili, jak zrobili, jak szybko to zrobili i po prostu mieli pomysł, wiedzieli jak chcą, żeby to wyglądało. Niesamowity szacunek, no i to dwie osoby, bo to właściciel i trener Papszul, ale no tak stricte, tak wiesz, od drugiej ligi zbudować do Ligi Europy i mistrza. Wiesz, to teraz też jest taki moment, że nie wiadomo. A czym ten klub się różnił wtedy na przykład od innych klubów, nawet z Ekstraklasy, że tam tak szybko nastąpił właśnie ten rozwój? Co miał Raków na przykład, czego nie miały jakieś inne kluby? Pomysł. Po prostu wiedzieli, jak chcieli grać i wiedzieli, czuli, że jest to skuteczne i to też chwilę trwało, zanim to odpaliło. No ale wiedzieli, że to przyniesie i ja też czułem, że to przyniesie, bo naprawdę grając w tym wiedziałeś nawet, że jak przegrasz mecz, czy masz słabszy dołek, to wiedziałeś, że wiesz czasami jest tak, że złapiesz gorszy dołek, gorszy moment i później gdzieś to się rozsypuje, trenerzy zaczynają zmieniać to.
To było też ciężkie na pewno, minusem i zaletą, ale zdecydowanie więcej zalet z tego, że było nosą to samo i był pomysł na to, jak to zrobić i trzymanie się go w każdym momencie, czy było dobrze, czy było źle, to granie tego samego. Jednym słowem to pomysł. A czy Marek Papszon to jest najlepszy trener, jakiego miałeś w karierze, czy nie? a miałeś kilku poważnych no w pose tak i to takie naprawdę topowe nazwiska trener z Korża na pewno top 3 synem byłem tak się czułem trochę synem o niego też cię zapytam bo to też jest taka postać która cały czas tutaj funkcjonuje na topie ale mnie zawsze w kontekście Marka Papszuna i tego jego fenomenu zastanawiało to
No bo tak od początku to wyglądało z trenerem Papszunem, a teraz mnie uciekło, bo zacząłem o czymś innym myśleć. Aha, dlaczego mówią o trenerze, że coś się zamyśliło. Jak to jest możliwe, że facet, który nigdy nie zetknął się z takimi zachodnimi standardami, sam tak naprawdę wprowadził je w Polsce, no bo to jest jakieś zjawisko. No ciekawe. Też nie wiem. Nie wiem, jak to było później, po moim odejściu. No a na początku to było, no można było wyczuć, że jest ten pomysł, ale gdzieś takiego, jak byłem czy w Lechu, czy w Pogojno, to na tamten czas to były większe kluby i można było wyczuć, że takiego trochę obycia, czy trochę szacunku, no nie chcę powiedzieć szacunku, ale tego, jak się zwracał trener do zawodników na treningu. Ale on sam o tym mówi, to nie śmieszne, no były takie mega śmieszne sytuacje, w sensie dla tego zawodnika w danej sytuacji nie, ale normalnie na treningu stałeś i parskałeś, że możesz, że no tak był.
Ale z drugiej strony było dwóch trenerów i to czołowych w Polsce, którzy naprawdę cię cenili, czyli właśnie Maciej Skorczak, o którym wspomniałeś, który pociągnął cię do Szczecina i też... Jan Urban. I chciałbym właśnie na koniec jeszcze zapytać Cię o te dwie postaci, bo to też są cały czas trenerzy wymieniani w kontekście pracy w reprezentacji. W ogóle jak Ty patrzysz czasami na wybór selekcjonera, to pewnie widzisz. Papszun, mój trener. Skorza, mój trener. Tak, Urban, mój trener. Jak wspominasz właśnie jeszcze Nenad Bielica, który zrobił, jakby nie patrzeć, później bardzo dużą karierę i w Dinamie zagrzeb i teraz pracuje w Unionie Berlin w top 5. To może zacznijmy od Bielicy. Jaki to był trener i czy ty po nim, nie wiem czy darzysz go jakąś wielką sympatią, ale czy uważasz go za bardzo dobrego trenera? Dobry dobry trener ale wiesz to też ja nie będę obiektywnie szczerze nas ściąga później wiesz swoich jakichś którzy się sprawdzili średnio i wiesz gdzieś ja czułem się od początku odstawiony na boczny tor a to był trener Urban.
że jakby widziałem, że jak bardzo się znają, jak trenują, jak podchodzą, czego szukają i jeżeli ten, to wina jest we mnie, no ale się udało, że postawił na mnie, no i ja wykonywałem przede wszystkim zadania taktyczne, broniłem, zawsze broniłem, a miałem do rywalizacji wtedy Kejtę, pamiętam takiego, co średnio lubił, potencjał bardzo duży, ale średnio lubił i gdzieś tym wygrywałem i dostawałem swoje minuty i szanse i też się oddzięczałem bramką, No to był taki przełomowy dla mnie moment i trenera z Korzy tak najbardziej pozytywnie wspominał z Polski. No dobra Darek, słuchaj, nie wiem czy są jeszcze jakieś tematy, bo pewnie można byłoby gadać o tej polskiej piłce bardzo dużo. Ty masz do załatwienia jeszcze wizę, tak? Nie, nie mam. Ja się czekam aż urzędnicy mi odeślą paszport.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dlaczego wypadł z polskiej piłki? O co chodziło w aferze karcianej? Dlaczego załamała go decyzja Marcina Dorny? Kiedy myślał o zakończeniu kariery? Jak Marek Papszun wbija szpilki piłkarzom? Jakimi trenerami są Urban, Skorża i Runjaić? Dlaczego nie będzie jak Caroline Derpienski? Czy ma szansę na transfer do MLS? Jak odniósł sukces w klubie Didiera Drogby?