Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Gdy Warszawa pachniała lakierem. Opowieść o FSO i Polonezie

03.05.2026 ·17 min 49 s · 3 rozdziały

Historyk motoryzacji Jerzy Lemański opowiada na temat kultowego polskiego samochodu FSO Polonez. Wyjaśnia, że choć auto promowano jako nowoczesne i rodzime, w rzeczywistości bazowało na starszej technologii Fiata i zostało zaprojektowane przez Włochów. W tekście poruszono kwestię propagandy PRL, która ukrywała początki produkcji oraz fakt, że nazwa pojazdu nie została wybrana przez obywateli, lecz przez władze. Filip Kekusz wraz z Jerzym Lemańskim analizuje również przyczyny spadku popularności auta, wskazując na brak nowoczesnego napędu przedniego oraz silną konkurencję ze strony używanych pojazdów zachodnich. Mimo wad technicznych, Polonez został zapamiętany jako auto o wyjątkowo bogatym wyposażeniu standardowym, które przez dekady dominowało na polskich drogach. Rozmowa rzuca także światło na funkcjonowanie fabryki na warszawskim Żeraniu oraz jej znaczenie dla krajowego przemysłu.

1:47 · Historia produkcji Poloneza 2

ale 96 rok, kiedy ten Polonez, Karo, potem Karo Plus, to znowu był powiew dalekiego świata, zachodu dla nas praktycznie. A wszystko to działo się w fabryce FSO przy ulicy Jagiellońskiej, która jest teraz sukcesywnie wyburzana. Wtedy Stalingradzkiej. Wtedy Stalingradzkiej, to prawda. Która jest teraz sukcesywnie wyburzana i powstaje tam nowe osiedle mieszkaniowe, aczkolwiek jest też muzeum w fabryce. Natomiast chciałbym się dopytać, jakby teraz Ja pamiętam jak podążałem Stalingradzką, a potem Jagiellońską, kiedy byłem mały, to ta fabryka się ciągnęła, ciągnęła przez kilometry niemalże i po jednej stronie była fabryka, po drugiej stronie były jakieś nieużytki. Cała pelcowizna została zaadaptowana właśnie pod tę fabrykę. To jest takie miejsce, które w ogóle ustawiło w jakiś sposób jak funkcjonowała cała Praga Północ.

Tak, z tym, że to była tendencja popularna powiedzmy w połowie XX wieku. Teraz już nie. W tej chwili już taki sposób rozwiązania odchodzi do lamusa. Teraz fabryki buduje się w ogóle w polu, gdzieś tam za miejscowościami, więc budowanie fabryki w mieście rzeczywiście było w pewnym momencie, stało się najzwyczajniej w świecie niewygodne. Bo to są tereny, gdzie lepiej jest budować właśnie mieszkania, a fabryka może sobie pojechać gdzieś tam dalej, byle tylko były tory kolejowe. Tak, to jest siłą rzeczy, to jest rzecz normalna, z tym, że nie ukrywam, że jak ja przyjeżdżam Jagiellońską, no to serce mi się kraje, no bo ja też pamiętam, to była gigantyczna fabryka i ją zaczęli, pamiętajmy, budować nie Rosjanie, tylko Włosi ją zaczęli produkować i za Włochów zostało wybrane to miejsce, z tym, że Włosi mieli zupełnie inną koncepcję. Włosi mieli koncepcję taką, że to będzie fabryka, montownia praktycznie rzeczy, które będą produkowane w całym kraju i nie będzie miała swoich własnych oddziałów, na przykład tapieżów,

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.