Jak konsumować muzykę?
Od kaset magnetofonowych, do serwisów streamingowych. Od muzycznych stacji telewizyjnych, aż do algorytmów. Jak na przestrzeni lat zmieniały się nasze przyzwyczajenia związane ze słuchaniem muzyki? Skąd czerpaliśmy informacje o nowościach na rynku? Jak dzisiaj konsumujemy muzykę, która dziś znajduje się dosłownie w zasięgu ręki? Na te pytania postaramy się dziś odpowiedzieć.
Boże, Toola to słuchałem bardzo niezdrowo. I to wszystko było, że tak powiem, jak słuchamy. Słuchało się albo na Discmanie, albo na domowym jakimś tam, prawda, playerze CD. No. I generalnie, tutaj od razu napomnę może, że o tyle... O tyle słuchanie muzyki teraz się zmieniło, że to medium tego słuchania muzyki, jako że już bardzo rzadko, nawet ja teraz, mimo że mam mnóstwo płyt, no nie widać akurat, są wyżej niż gry, to słuchało się tak, że się wkładało płytę po prostu i ta płyta leciała, nie? Teraz, jako że mamy albo to, prawda, streamingi, albo mamy, nie wiem, ja mam mp3 w telefonie ze swoich płyt, prawda, więc ja nie używam streamingu.
Mam Bandcampa, na którym też słucham dużo muzyki. Dużo jej też kupuję i też pobieram MP3. Boże, flaki stamtąd, żeby mieć to inne. Albowavy. Albowavy, dokładnie. Wszystko, tak naprawdę. Ale też to nie jest tak, że słucham wszystkiego, wszystkiego, tylko po prostu to, co mi pasuje, to, co mi odpowiada. To jest to, co właśnie Tomek powiedział. Po prostu trzeba się skupić na tym, na tym, co tak naprawdę nam pasuje, co nam odpowiada. Jeśli chcesz posłuchać takiego soundtracku, takiego albumu, to be my guest. Jeśli chcesz to zrobić właśnie, czy to na płycie CD, czy to na winylu, czy to w trójce na streamingu, też, whatever, fajne, żebyś po prostu czuł się z tym dobrze. Zwłaszcza, że, no, byśmy szczerzy, Tomek to podszedł do tego bardzo na grubo, ale warto to pokontynuować, że jak umrzemy, to nie zabierzemy tej muzyki ze sobą do grobu.
To nic nie zmienia, wszystkich nas czeka ten sam los, wszyscy jesteśmy tacy sami, naprawdę. W sensie... Ja wiem, że to jest takie trochę moralizatorskie i nie wiem, ktoś może wywracać naprawdę oczami, jak słucha to, co mówię, ale no nie wiem, ja jestem po prostu człowiekiem, wyewoluowałem z małpy i nie wiem, no ja nie wierzę w Boga, jestem ateistą, tak, wierzę, że generalnie jest jakaś tam energia wszechświata, powiedzmy, tak, chociaż do Edyty Górniak mi daleko. Ale chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że to jest i se i siun. Jedno życie, jeden ułamek, jeden moment. I se i siun, tak? Przeżyć go jak najlepiej się da. W sensie, o! Jest taki utwór, drum'n'bassowy, na pewno kojarzycie London Electric.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.