Mentionsy Mentionsy
Ślady pamięci
Ślady pamięci

11 listopada 1918 - konfrontacje

11.11.2025 ·56 min 45 s

Notował w „Dzienniku” Stefan Kisielewski: „W prasie nie było złamanego słówka, że to rocznica odrodzenia państwowości polskiej. Świństwo i granda…”  A Jaruzelski ostrzegał swoich: „Musimy być bardzo wyczuleni na dzień 11 listopada. Przede wszystkim zaporowe działania w propagandzie…”.

Prawie cały czas w odosobnieniu. W sierpniu 1918 roku dołączył do niego adiutant Kazimierz Sosnkowski. W przyszłości wódz naczelny Polskich Sił Zbrojnych. Tak Sosynkowski wspominał okoliczności poprzedzające ich uwolnienie. W końcu września, czy w pierwszych dniach października 1918 roku przybył do komendanta nieoczekiwanie w odwiedziny hrabia Kessler. Kessler w toku rozmowy zadeklarował się jako przeciwnik trzymania komendanta w więzieniu. Oświadczył on, iż możliwość uwolnienia jego zdaniem istnieje. Po czym z pewnym wahaniem i wstydem sformułował jak gdyby warunki, na których uwolnienie to mogłoby nastąpić.

Sosnkowski dołączył do Piłsudskiego w jednej celi dwa miesiące przed zwolnieniem. Powodem zainteresowania osobą Józefa Piaseckiego były wypadki w Niemczech, w Berlinie, dlatego że 9 listopada wybuchła czy ogarnia Berlin rewolucja. Jest rzeczą zupełnie oczywistą, że Niemcy się rozpadają w tym kształcie, w którym zdecydowały się brać udział w I wojnie światowej. Abdykuje cesarz Wilhelm II i mamy do czynienia z sytuacją otwierającą Piłsudskiemu możliwości działania. To znaczy z jednej strony Niemcy przegrywają wojnę, a z drugiej strony ulegają wewnętrznemu osłabieniu w efekcie prowadzenia tej wojny. Stąd wizyta Kesslera, która zawiera taką propozycję,

Rada Ludowa funkcjonuje w Poznaniu, więc te wszystkie organizmy trzeba skłonić do współpracy i zbudować wokół tego Konsensus, któremu, no mówiąc tak górnolotnie, na imię będzie niepodległa Polska. Po czterech dniach warty na Placu Saskim, Tadeusz Walich obejmuje Belweder. Wchodzi tam z sekcją swoich żołnierzy. Belweder był pusty. Już Besselera nie było, bo on uciekł. Zostają mapy, zostają pięć dubeltówek, które w Belgii zabrał, jak był na wojnie tam. Z tych pięciu dubeltowych ja jeden zabrałem na pamiątkę. To była moja jedyna zdobycz wojenna. To nastąpiło zupełnie nieoczekiwanie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.