Mentionsy Mentionsy
Rysław i UV - GRUV
Rysław i UV - GRUV

Rozwiązaliśmy polski problem Wukonga

16.08.2024 ·2 godz 10 min

Dziś porozmawiamy sobie przede wszystkim o grze Black Myth: Wukong, czyli produkcji, która skierowana jest do fanów soulslike'ów. Rozwiązujemy też w trakcie jej podstawowy problem, który skutecznie poirytował polskich recenzentów.

Nie tak, nie poziom wymagania Sekiro, że podchodzę 50 razy. ale najwięcej 5 czy 6 razy podchodziłem do jednego bossa i poczułem się, że idzie poziom trudności w górę, bo dwóch pierwszych to tak z marszu pokonałem. Zmykajcie łobuzy, nie jesteście godni czyścić pałki mojej małpy. A tutaj kolejni byli trochę trudniejsi. Jednego w ogóle ominąłem, bo nie byłem w stanie go pokonać. Na całe szczęście można go omijać. Jest taki upiór, taki niby... Wygląda jak dobrotliwy budda wielki, ale nie jest dobrotliwy. Bynajmniej nie jest dobrotliwy.

możemy też rozwijać, tak jak wszystko inne w tej grze. Zresztą progres też w tej grze jest dość łatwy, no bo nigdy nie tracimy punktów, zawsze ten pasek, nawet jak nam nie idzie, czyli... powiedzmy, ktoś nas zabija, to nie tracimy doświadczenia, które zdobyliśmy. I to też jest rzecz, która może komuś pomóc, no bo pompujesz w sobie postać i na przykład pompujesz skille, które wydają ci się albo mogą wydawać ci się przydatne w dalszej walce. Powiedz mi, Rysław, tak w porównaniu do Sekiro, no bo przecież ostatnio zaliczyłeś, w porównaniu do Lies of Pi jesteś na świeżo, to jakbyś ustawił Wukonga Błędy pomijmy. Zostańmy przy samym gameplayu.

bardzo agresywne też. Tutaj jednak tak jak trochę w Sekiro trzeba iść do przodu i trzeba walić tego przeciwnika, bo na przeczekanie, no oczywiście można grać tak jak mówiliśmy, że zamrażamy, pach, pach, pach, pach, pach i czekamy minutę, ale to... Pewnie będą osoby tak grające. Myślę, że na YouTubie zobaczysz mnóstwo filmików, które właśnie będą wyglądać w taki sposób. Że ktoś będzie próbował grać, zorientuje się, że jednak jest ten cooldown na skillu i będzie to próbować wykorzystać. I później unika, unika, unika przez minutę, pach, zamraża, pach, pach i znowu. Okej, nie odbieram nikomu przyjemności grania w taki sposób, jaki uważa za stosowny.

Przynajmniej na razie tego nie ma. Tam nie ma żadnych sekretów raczej. No to też dobrym pokazem tego, jak ta gra wygląda, jest to, że nie ma nawet skrótów. Idziesz cały czas do przodu, nie odblokowujesz jakiegoś skrótu, bo gdzieś doszedłeś i potem możesz wejść tam po drodze. Tak jak w dowolnej innej grze tego typu, w Bloodborne. Więc tego tam nie ma. Może potem będzie. Devil May Cry, Bayonetta, zmiksowane, Sekiro bez parowania. A poleciłbyś tę grę, zakładamy cały czas, że ona działa super, nie ma błędów, fanom Soulsów zdecydowanie, czy na przykład takim ludziom, którym się Soulsy może niekoniecznie podobały, ale na przykład weszli gładko w Stellar Blade?

ale są dla nich jednak zbyt trudne i że to jest gra, która jest dobra, bo ma niski próg wejścia? Tak, tak wydaje mi się, że to może być to. To może być to. W tej grze też nie mamy oczywiście poziomów trudności, bo na przykład w takim Celebrate jest, są poziomy trudności, te możemy sobie wybrać. że gramy na takim poziomie znacznie prostszym i walki są prostsze i po prostu poznajemy historię głównie. Tutaj nie ma poziomów trudności, więc w tym sensie też jest zbliżony do Souls-like'ów. I tak, sądzę, że to byłby bardzo dobry punkt wejścia. Tylko, że później jak ktoś, zakładam, że pogra w Black Myth Wukong, sobie myśli, że chce coś w podobnych klimatach, włączy sobie Sekiro.

no to dostanie tak obuchem wydaje mi się mocno. Bo to chyba lepiej najpierw zagrać Sekiro, a później w to, żeby przygotować się na swój, nie wiem, aparat mięśniowy na tę grę. W ogóle, jak sobie patrzę na ten świat Black Myth, to jakby było Sekiro 2, to ja chciałbym, żeby tak wyglądało. Boże, jakby Sekiro 2 tak wyglądało jak Black Myth Wukong. I miało jeszcze właśnie mechaniki walki z Sekiro pierwszego jeszcze może ulepszone. To byłaby najlepsza gra po prostu. Może rozwiązaniem nie jest Sekiro, a Bloodborne. Żeby Bloodborne było drugą grą, w którą wchodzisz na przykład po takim hukongu.

No a te gry były dość trudne, tak je zapamiętałem. Mówili, że gra ma być trudna, że gra ma być wyzwaniem dla graczy. Jak najbardziej. Jestem za. Pokonywanie wyzwań na uczenie się to jest coś, co sprawia mi mnóstwo satysfakcji w grach. I chyba najbardziej to poczułem niedawno właśnie przy Sekiro. gdzie moja cierpliwość i siła woli były wystawione na dużą próbę i pokonanie tego wyzwania dało mi mnóstwo satysfakcji. Oczywiście tutaj nie porównuję w żaden sposób Stalkera do Sekiro. tylko chodzi właśnie o samo to istnienie wyzwania.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.