Rozwiązaliśmy polski problem Wukonga
Dziś porozmawiamy sobie przede wszystkim o grze Black Myth: Wukong, czyli produkcji, która skierowana jest do fanów soulslike'ów. Rozwiązujemy też w trakcie jej podstawowy problem, który skutecznie poirytował polskich recenzentów.
Pamiętam, że kiedy przeszedłem Eye of the Beholder pierwsze na Amidze i odpaliłem dwójkę i pojawiła się informacja, czy chcesz zaimportować swoją drużynę. i zaimportowałem swoją drużynę, były te same portrety, te same imiona. Troszkę była informacja, że część przedmiotów straciliśmy po drodze, bo to nowa przygoda, więc część przedmiotów została zmieniona. Natomiast chyba poziomy doświadczenia były bardzo podobne albo może troszkę obniżone. Ale to była ta sama ekipa. To była ta sama ekipa i lepiej mi się grało po prostu i lubię tę opcję. Pamiętam też w tych RPG-ach typu Champions of Kryn, Death Knights of Kryn, tam też wszystkich można było importować drużynę.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś porozmawiamy sobie przede wszystkim o grze Black Myth: Wukong, czyli produkcji, która skierowana jest do fanów soulslike'ów. Rozwiązujemy też w trakcie jej podstawowy problem, który skutecznie poirytował polskich recenzentów.