Mentionsy Mentionsy
Kolasinska Podcast
Kolasinska Podcast

Zostajemy razem dla DZIECI?

07.01.2026 ·1 godz 6 min

Czy dzieci naprawdę „nie rozumieją” napięć między dorosłymi — czy wręcz przeciwnie, czują je najmocniej?W tej rozmowie z pedagożką Magdaleną Boćko-Mysiorską wchodzimy głęboko w psychologię relacji, emocji i konsekwencji, jakie ponoszą dzieci wychowujące się w domach pełnych ciszy, konfliktów lub pozornej stabilności.Rozmawiamy o tym, jak nieszczęśliwe związki rodziców wpływają na rozwój emocjonalny dziecka, dlaczego dzieci często biorą na siebie odpowiedzialność za problemy dorosłych oraz jak schematy z dzieciństwa wracają w naszych dorosłych relacjach — często zupełnie nieświadomie.

taki czy siaki, czy też taka czy siaka, ponieważ to jest naruszający konstrukt bezpieczeństwa dziecka, to raz, a dwa, no ono się tego uczy, że tak się kłócić jest okej, że to jest wzorzec. Skoro tak się dzieje w domu, idę z tym na zewnątrz i też będę to sobie w swoim kontekście wykorzystywać, więc trochę niefajnie. Druga sprawa jest taka, nie wykorzystujemy dziecka jako karty przetargowej w tych kłótniach. Zobacz, jak Tosia teraz płacze przez ciebie, nie? Albo Tosiu, zobacz, jak mama teraz przeżywa, zobacz, jak mamie jest trudno. I właśnie o tym ci mówiłam w kontekście taty i jego zachowania, nie? Albo Tosiu, powiedz, kto ma rację? No to już w ogóle takich rzeczy absolutnie nie robimy. No i trzecia kwestia jest taka, aby domykać kłótnie. Czyli jeśli pokłócisz się z mężem, partnerem, partnerką... I dziecko zobaczy to, że mówisz, hej, wkurzyłeś mnie, nie podoba mi się to, nie lubię, kiedy tak robisz, a mi się nie podoba, kiedy ty tak robisz.

Nazywajcie, nazywajmy. Jest mi źle, jest mi trudno, ostatnio mam ciężki czas, coś mi nie wyszło, coś nie wyszło mi w pracy, pokłóciłam się z ważną dla siebie osobą i przyjaciółką, poradzę sobie z tym. A mamo, a co się stało konkretnie? No wiesz co, miałyśmy różnicę zdań i jakoś w tych różnicach zdań się zapętliłyśmy i tak jesteśmy w takim niedokończonej sprawie. A ja nie lubię niedokończonych spraw. Mhm. No, to tak jak ja, bo też nie lubię, jak nie dokończę, budować klocków w Lego na przykład, nie? Czyli fajnie jest to czasem połączyć, czasem dzieci robią to same, a czasem rodzice mogą to zrobić, żeby połączyć to z doświadczeniem dziecka. To jest tak jak u ciebie, gdy nie lubisz pokłócić się z Tosią. Właśnie o to chciałam się ciebie zapytać, czy to jest okej, bo ja taką technikę często stosuję, jak nie wiem, jak coś Zoi wytłumaczyć, jak nie wiem, jak jestem zła, albo zdarzy mi się płakać i ona się pyta, dlaczego płaczesz na przykład.

Czyli to jest bardzo cenne i powiedziałabym, że ważne na każdym etapie, nawet na etapie dziecka szkolnego, który jest w szkole i naprawdę nie rozumie pogromu te ułamki, a kiedy nawiążemy do jego doświadczenia na tym etapie rozwoju, albo nawet jego pasji, I zacznie rozumieć, że nie wiem, biegając z piłką po boisku, ten kąt jest istotny, kiedy strzeli i będzie chciało rzeczywiście trafić do bramki, a ten jest istotny, bo wtedy poda koledze, który akurat się tam wystawi i będzie gotowy. Daje mu takie, no dobra, ta matma ma trochę sensu. Czyli jakby nawiązywanie do doświadczenia dziecka pomaga mózgowi dziecka zrozumieć, o co właściwie chodzi w jakimś konkretnym kawałku, w którym ty nawiązujesz do tego doświadczenia dziecka. Czy to w uczuciach, czy emocjach, które są wciąż abstrakcyjne dla małych dzieci.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.