Zostajemy razem dla DZIECI?
Czy dzieci naprawdę „nie rozumieją” napięć między dorosłymi — czy wręcz przeciwnie, czują je najmocniej?W tej rozmowie z pedagożką Magdaleną Boćko-Mysiorską wchodzimy głęboko w psychologię relacji, emocji i konsekwencji, jakie ponoszą dzieci wychowujące się w domach pełnych ciszy, konfliktów lub pozornej stabilności.Rozmawiamy o tym, jak nieszczęśliwe związki rodziców wpływają na rozwój emocjonalny dziecka, dlaczego dzieci często biorą na siebie odpowiedzialność za problemy dorosłych oraz jak schematy z dzieciństwa wracają w naszych dorosłych relacjach — często zupełnie nieświadomie.
A kiedy sami w tym jesteśmy, jakoś łatwo nam, nie wiem co, przymykać oko, ranić siebie, krzywdzić siebie. Ostatnio słyszałam cytat... Kim Kardashian de facto. Więc o tyle to było śmieszne. Ale myślę, że takie dość adekwatne, bo tak z jednej strony i to jest prawda, że na pewno to jest prawda do pewnego stopnia, że dzisiaj dużo łatwiej nam jest się rozwieść i rozstać niż kiedyś. To jest prawda. Tak, chociażby z perspektywy, no jak patrzę na... Światopoglądu, nie? No tak, jest... To jest po prostu dużo bardziej akceptowalne społecznie, więc nie ma już takiego ostracyzmu, jaki był jeszcze za czasów chociażby moich dziadków. Wtedy rozwód to była wielka hańba i się ludzie po prostu nie rozwodzili zazwyczaj.
Po drugie też pewnie finansowo jest to dużo łatwiejsze, bo kobiety są dużo bardziej niezależne. Więc ja nie mówię, że z jednej strony... Nie rozwodzimy się, nie rozstajemy, że tak powiem, lżejszą ręką i łatwiej nam to przychodzi. Aczkolwiek wydaje mi się z perspektywy jednak rodzica, mamy, że jeżeli ma się dzieci, to nie są łatwe decyzje. I wracając do Kim Kardashian, ona ostatnio w wywiadzie powiedziała takie zdanie, a to odnośnie tego, co ty odpowiedziałaś, że czasami jest łatwiej zostać niż odejść. I to jest... często prawdziwe, w takim sensie, że jednak jak zaczniesz analizować i właśnie jeszcze myśleć o tym dziecku i patrzeć na tą całą perspektywę tego, jak ten świat miałby teraz wyglądać, nie tylko dla ciebie, ale dla tego małego dziecka, pewnie dlatego jednak często ludzie się decydują jednak zostać w tym związku.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy dzieci naprawdę „nie rozumieją” napięć między dorosłymi — czy wręcz przeciwnie, czują je najmocniej?W tej rozmowie z pedagożką Magdaleną Boćko-Mysiorską wchodzimy głęboko w psychologię relacji, emocji i konsekwencji, jakie ponoszą dzieci wychowujące się w domach pełnych ciszy, konfliktów lub pozornej stabilności.Rozmawiamy o tym, jak nieszczęśliwe związki rodziców wpływają na rozwój emocjonalny dziecka, dlaczego dzieci często biorą na siebie odpowiedzialność za problemy dorosłych oraz jak schematy z dzieciństwa wracają w naszych dorosłych relacjach — często zupełnie nieświadomie.