Wrocławski obóz pracy. Historia obozu Burgweide
Z okazji rocznicy wyzwolenia obozu Burgweide zapraszamy do wysłuchania specjalnego odcinka podcastu, którego gościem jest Jacek Cielecki – główny specjalista Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we Wrocław. Rozmawiamy o historii obozu, losach jego ofiar oraz pamięci o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się na terenie dawnego Burgweide. Poruszamy także temat zaangażowania młodzieży w odkrywanie oraz upamiętnianie historii miejsc związanych z II wojną światową.
Temat ten jest dość nowy, wymaga dalszego zbadania, czy to za pomocą zdjęć lotniczych, czy to następnej kwerendy, ale wszystko wskazuje na to, że ta Ulokowanie tego obozu też nie było przypadkowe z racji tego, że niedaleko znajdowała się bocznica kolejowa, dość ważnej nitki kolejowej ciągnącej się ze wschodu między innymi nitki warszawskiej na zachód, jak i bliskość koszar wojskowych z racji tego, że na ulicy Sołtysowickiej też były koszary Wehrmachtu. jak i starano się niemieckiej opinii publicznej, mimo tego, że oni widzieli tych wszystkich późniejszych obcokrajowców, robotników przymusowych i tym podobnych wśród zakładów, ale też, aby nie epatować widokiem po prostu wielkiego obozu w części aglomeracyjnej miasta, więc po prostu wybrano właśnie takie, można powiedzieć, opłotki ówczesnego Breslau, dzisiejszego Wrocławia, więc tak to wyglądało i obóz jednak nie był przystosowany do długoterminowego przytrzymywania ludzi,
Z kolei jesienią 1944 roku dotyczy nowość w toku naszych badań, obóz pełnił również funkcję tymczasowego punktu przerzutowego dla kilku tysięcy łotewskich i jestońskich uchodźców, którzy ewakuowali się wraz z armią niemiecką z krajów bałtyckich wraz z nadejściem frontu. Trafili tu też również jesienią 1944 roku w dużej mierze mieszkańcy Warszawy, którzy po upadku Powstania Warszawskiego trafili do podobnego obozu w podwarszawskim Pruszkowie, a następnie byli systematycznie wywożeni w głąb III Rzeszy na roboty. I z kolei przemianowano ten obóz, z racji tego, że on pełnił funkcję przejściowego, na typowy Arbeitslager, obóz pracy, wraz z okrążeniem miasta i ogłoszeniem Wrocławia ówczesnego Breslau, Festung Breslau w styczniu 1945 roku. Z obozu przejściowego stał się pełnoprawnym obozem pracy. Zakwaterowano tu część robotników przymusowych różnych narodowości znajdujących się wciąż w okrążonym mieście.
Czasami, jak wspomniałem wcześniej, udaje nam się odnaleźć dokumentację z poszczególnych zakładów, świadczącą o tym, że ci ludzie zostali po prostu odesłani do zakładu przez właśnie durchgang Klagerburg-Weide. Dokumentacji stricte po nawet Landesarbeitsamt Niederschlesien nie ma, więc nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak to wszystko wyglądało, jak to wszystko funkcjonowało od takiego środka, co jest najbardziej fascynujące w pracy historyka i najbardziej wartościowe jako materiał źródłowy, z racji tego, że w toku walk o Festung Breslau większość dokumentacji po prostu nie przetrwała walk. Ale jestem dobrej myśli z racji tego, że po 82 latach z roku na rok wiemy więcej o tym obozie, dzięki czy to zdjęciom lotniczym, czy pozyskiwaniu materiałów z innych źródeł. I tutaj kwestia jest też taka, że historię tego obozu można podzielić tak naprawdę na dwie części.
Bardzo często nawet tym ludziom nie wydawano takiej zwykłej wody z kranu, tylko załóżmy była to woda, która była magazynowana w beczkach, albo była to deszczówka, w niej się rozwijały bakterie. Więc po prostu w szlaki masi biegunki, czy to czerwonka, jak i choroby zakaźne potrafiły wybuchać jako poszczególne ogniska. Niemcy oczywiście bardzo starali się to zwalczać, więc ludzie ci byli izolowani, ale też rzadko kiedy udzielano im pomoc medyczną. Więc to było takie troszeczkę też leczenie ognia ogniem, ale trzeba pamiętać, że w tych obozach ludzie przebywali w bardzo spartańskich warunkach. W późniejszym okresie, od okresu Festung Breslau, kiedy ten obóz stał się obozem pracy, warunki stały się jeszcze bardziej urogające ludzkiej godności i wpływ na to miało jeszcze większe przepełnienie obozu, brak żywności w okrążonym mieście.
Zwłaszcza dlatego, że ci robotnicy cudzoziemscy, robotnicy przymusowi byli na samym końcu tego takiego łańcuszka pokarmowego, więc w pierwszym momencie żywiono wojsko w okrążonym mieście, potem żywiono niemieckich cywilów, a na końcu żywiono po prostu robotników przymusowych, jak i innych obcokrajowców. Jeszcze bardziej ci ludzie nie mogli liczyć na brak jakiejkolwiek opieki medycznej. Doszły do tego praca na dwie lub trzy zmiany, w zależności od tego, ile komand roboczych z tych ludzi było potrzebnych do pracy w oblężonym mieście. I do tego dochodziły jeszcze obrażenia powstałe w wyniku katorżniczej pracy, zwłaszcza przy odgruzowywaniu i wyburzaniu kamienic na dzisiejszym Placu Grunwaldzkim z racji tego, że tam komendantura Festung Breslau robiła prowizoryczne lotnisko polowe, które było bardzo często pod ostrzałem samolotów Armii Czerwonej, więc ludzie ci byli ranieni w toku eksplozji, odłamkami lub po prostu byli też bardzo często poparzeni z racji pożarów.
więc mimo upływu 82 lat od wyzwolenia tego obozu przez Armię Czerwoną, to materiałów zamiast w pewnym momencie, z racji tego, że pula materiałów historycznych jest skończona, to ich zamiast jednak ubywać wciąż przybywa, z racji tego, że są odnajdywane nowe źródła, więc To nas bardzo cieszy, aby jeszcze bardziej szczegółowo i jeszcze bardziej pełniej oddać obraz, czym był właśnie Duschganglager Burgweide na mapie ówczesnego Breslau, jaką funkcję pełnił z racji tego, że tych obozów oczywiście przy zakładowych takich mniejszych dzieci robotnicy byli koszarowani było więcej na terenie Wrocławia. Taki podobny, mniejszy Durgenklager funkcjonował na Brochowie przez pewien czas z racji tego, że tam była nitka bardziej południowa, aktualnie biegnie tam dyna magistrala śląska, to jest nitka kolejowa Szczecin-Szczecin-Przemyśl, więc dość mocny kawałek tematu.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Specjalista IPN Jack Cielecki opisuje funkcje i historię obozu Burgweide, jego przeznaczenie jako obozowisko przejściowe i obozowisko pracy.
Specjalista wyjaśnia, kto mógł trafić do obozu Burgweide, zazwyczaj cywilni robotnicy przymusowi z Europy Środkowo-Wschodniej, a nie jeńcy wojenni.
Specjalista opisuje warunki życia w obozie Burgweide, w tym warunki medyczne, wyżywienie i pracę, a także sytuację w okresie okrążenia Wrocławia.
Instytut Pamięci Narodowej prowadzi badania nad historią obozu przymusowego Burgweide i uporządkowuje przestrzeń memoratywną wokół tego miejsca.
Instytut Pamięci Narodowej starzeje się skierować informacje do młodych ludzi, aby uzmysłowili sobie znaczenie historii i przestrzegać przestrogi z przeszłości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Z okazji rocznicy wyzwolenia obozu Burgweide zapraszamy do wysłuchania specjalnego odcinka podcastu, którego gościem jest Jacek Cielecki – główny specjalista Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we Wrocław. Rozmawiamy o historii obozu, losach jego ofiar oraz pamięci o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się na terenie dawnego Burgweide. Poruszamy także temat zaangażowania młodzieży w odkrywanie oraz upamiętnianie historii miejsc związanych z II wojną światową.