Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

Wrocławski obóz pracy. Historia obozu Burgweide

18.05.2026 ·23 min 33 s · 5 rozdziałów

Z okazji rocznicy wyzwolenia obozu Burgweide zapraszamy do wysłuchania specjalnego odcinka podcastu, którego gościem jest Jacek Cielecki – główny specjalista Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we Wrocław. Rozmawiamy o historii obozu, losach jego ofiar oraz pamięci o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się na terenie dawnego Burgweide. Poruszamy także temat zaangażowania młodzieży w odkrywanie oraz upamiętnianie historii miejsc związanych z II wojną światową.

0:00 · Historia obozu Burgweide 1

W 1945 roku dołączyło także regularne wojsko, które do tej pory odpowiadało jedynie za pilnowanie jeńców w obozach jenieckich. Obóz także, tak jak czasami się zdarza, trafić jeszcze wciąż w opinii publicznej, jak i w opowieściach między ludźmi, nie znajdował się pod jurysdykcją SS, jak to miało miejsce w przypadku filii obozów koncentracyjnych. Od samego początku istnienia był pod jurysdykcją cywilnej administracji niemieckiej III Rzeszy i to urzędnicy z Landesarbeitsamt Niederschlesien, czyli z Wojewódzkiego Urzędu Pracy, byli odpowiedzialni za jego funkcjonowanie i ludzi w nim przebywających. To kto trafiał do tego obozu, bo pan wspominał, że to były powstańcy warszawscy, czy ktoś jeszcze? Tutaj też troszeczkę skoryguję, bo nie można mylić powstańca warszawskiego z ludnością cywilną z powstańczej Warszawy.

5:54 · Osoby trafiające do obozu 2

Do tego obozu w głównym okresie jego istnienia, tego obozu trafiali robotnicy przymusowi pozyskani przez niemieckie urzędy pracy, tak jak wcześniej wspomniałem, na terenach okupowanych przez Trzecią Rzeszę, głównie z Europy Środkowo-Wschodniej. I jak wyglądał ten cały proces, bo to jest też o tyle ciekawe. Wyglądało to następująco, na przykład koncern Reimental Borsig, mający swój zakład na wrocławskim Psipolu, zgłaszał do Landesarbeitsamt Niederschlese zapotrzebowanie na przykład na 400 niewykwalifikowanych pracowników. Następnie owo zapotrzebowanie było przekazywane do urzędów pracy w poszczególnych powiatach, czy to na terenie Rzeszy, czy to na terenach okupowanych we formie takich poszczególnych okulników, że Ministerstwo Pracy wysyłało takie jakby biuletyny. I następnie urzędy pracy na okupowanych terenach lub Rzeszy zgodnie z nakazem pracy pozyskiwały pracowników, a następnie w zbiorczych transportach wysyłały je do III Rzeszy.

Czasami, jak wspomniałem wcześniej, udaje nam się odnaleźć dokumentację z poszczególnych zakładów, świadczącą o tym, że ci ludzie zostali po prostu odesłani do zakładu przez właśnie durchgang Klagerburg-Weide. Dokumentacji stricte po nawet Landesarbeitsamt Niederschlesien nie ma, więc nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak to wszystko wyglądało, jak to wszystko funkcjonowało od takiego środka, co jest najbardziej fascynujące w pracy historyka i najbardziej wartościowe jako materiał źródłowy, z racji tego, że w toku walk o Festung Breslau większość dokumentacji po prostu nie przetrwała walk. Ale jestem dobrej myśli z racji tego, że po 82 latach z roku na rok wiemy więcej o tym obozie, dzięki czy to zdjęciom lotniczym, czy pozyskiwaniu materiałów z innych źródeł. I tutaj kwestia jest też taka, że historię tego obozu można podzielić tak naprawdę na dwie części.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.