Odcinek 066 – Pierścień u Isildura
Gandalf dowiódł Frodowi, że pierścień który ma w ręce to ten jedyny, pierścień Saurona. Ale przed nami długa opowieść o jego historii. Zapraszamy na 3 część drugiego rozdziału Władcy Pierścieni "Cień Przeszłości", gdzie poznanmy dużą część losów Isildura.
Kontakt z wami jest dla nas prawdziwym motorem napędowym, także nie wahajcie się zadawać pytań czy komentować. Dobrze, to niechże Gandalf opowie tę historię. Podzielmy ją na dwie części. Pierwszy krótki fragment, posłuchajcie. Posłuchajcie, a teraz Gandalf mówi do Froda. Posłuchaj. Gil-galad, król elfów i Elendil z Westernesse obalili Saurona, choć sami przypłacili to życiem. A Isildur, syn Elendila, ściągnął piercień z ręki właściciela i wziął go dla siebie. I wtedy Sauron zniknął, a duch jego uciekł i skrywał się przez długie lata, dopóki znów nie przybrał kształtu w Mrocznej Puszczy. No i w tym fragmencie poznajemy nowych bohaterów.
Pierwszy, Gil-galad był ostatnim najwyższym królem Noldorów na wygnaniu. W oficjalnej wersji jest synem Finroda, tego samego Finroda, który własnoręcznie pokonał dwóch Balrogów i jest wnukiem Fingolfina. Affingolfina znamy chociażby z tego, że stanął do walki sam na sam, jeden na jeden z Morgothem i zdołał go kilkukrotnie ranić. Także dziedzictwo bardzo istotne, waleczne i historycznie cenne. Natomiast Christopher Tolkien, autor czy edytor historii Śródziemia i Silmarillionu też, miał sporo problemów z wybraniem ostatecznej wersji ojcostwa. Gilgalada, ponieważ w tekstach Tolkiena były różne wersje. I w zasadzie najbardziej powszechne i najczęściej używane przez ojca Christophera, przez Johna Ronalda, Rula Tolkiena, wersje to były takie, że właśnie był synem Finroda, tą, którą znamy z Sidmarilonu, ale bardzo popularna była alternatywna wersja, że był synem Orodreta, który był synem Angroda, a więc prawnukiem Fingolfina o jedno pokolenie niżej i jakby...
boczna linia, nie ta główna, czyli nie ta linia bezpośrednio dziedzicząca władzę, tylko linia boczna, linia pochodząca od braci, chociażby braci Finroda, tak? Angrod był bratem Finroda. Także tutaj było to trochę skomplikowane. Christopher przyjął taką wersję, jaką przyjął i taką opublikował w Simarillionie, ale w innych tekstach w History of Middle-Earth znajdziecie różne wersje tej historii. No i był ostatnim męskim potomkiem z linii Finwego, czyli głowy całego plemienia Noldorów. Oczywiście była też Galadira, ale nie była męskim potomkiem. Był też Celebrimbor, ale on zginął w II erze, jak wiemy, podczas wojny o pierścień. Wiemy teraz, bo mamy chociażby produkt Amazona, który pokazuje tę historię. Pełne imię brzmiało Ereinion Gil-Gallad.
No i tutaj etymologia. Kasia, przedstawię wam etymologię imienia. bo jak to już mówiliśmy wielokrotnie, nie ma przypadków. Tutaj imię też nie jest przypadkowe. I na bazie historii Śródziemia Peoples of Middle Earth. Gil-galad to imię sindarińskie oznaczające gwiazdę blasku, światło gwiazd lub gwiazdę jasnego światła. Imię składa się z dwóch elementów, Gil oznaczający gwiazdę i galad oznaczający blask.
Gil-galad zwyciężył, gdyż elfowie rozporządzali jeszcze w tych czasach ogromną mocą, a Numenorejczycy byli silni, rośli i straszni w gniewie. Nikt nie mógł sprostać Aeglosowi, włóczni Gil-galada, a miecz Elendila siał po strach wśród orków i ludzi. Błyszał bowiem blaskiem słońca i księżyca zarazem, a nosił imię Narsil. Po tej bitwie Gil-galad i Elendil wkroczyli do Mordoru, okrążyli twierdzę Saurona i oblegali ją przez 7 lat, ponosząc ciężkie straty od ognia, strzał i pocisków nieprzyjacielskich. Często też oblegających atakowały wysyłane z twierdzy wycieczki. Tam, w dolinie Gorgoroth, poległ Anarion, syn Elendila i wielu innych wojowników. Wreszcie jednak obręcz oblęczenia tak się zaciśniła, że Sauron musiał wyjść z twierdzy i stanąć osobiście do walki.
Walczył z Gil-galadem i z Elendilem i obu zabił, a miecz Narsim pękł pod ciałem swego padającego pana. Lecz Sauron także został powolony na ziemię. A Isildur szczątkiem Narsila odrąbał mu piercień z ręki i zabrał go dla siebie. Sauron tym razem zwyciężony odrzucił powłokę cielesną, a duch jego uleciał daleko na pustkowia i przez wiele długich lat nie mógł odzyskać widzialnej postaci. I tak przebiegała historia walki z Sauronem. Gil-Galad i Elendil powalili Saurona, przepłacając to życiem, ale to umożliwiło Isildurowi odcięcie pierśnia. I to, żebyśmy też dobrze zrozumieli, to nie było tak, że po kolei każdy z tych bohaterów stawał do walki z Sauronem i jednego zabił, drugiego zabił, trzeciego mu udało się odciąć ten palec.
Tak. Więc jak widzicie, wywodzi się to z samej nazwy. Jak to często u Tolkiena. Dobrze, słuchajcie, mamy etymologię mniej więcej tych najważniejszych wyrazów, które się pojawiły, nowych słów. Natomiast wróćmy do historii. I tu takie pytanie mamy wewnętrzne nasze. Czy Gil-galad Jelendi zginęli na darmo? No bo oni się poświęcili, prawda? Poświęcili się, żeby obalić Saurona i umożliwić odcięcie mu pierścienia i pozbycie go części mocy. Ale pierścień nie został zniszczony. Kasia, jak myślisz, czy to była darmowa śmierć? Nadaremna? Bezsensowna? Nieskuteczna? Nic nie warta? Nie, myślę, że nie. Myślę, że to... Znaczy, patrząc tak z lotu ptaka, no to jednak to ich poświęcenie się opłaciło. Opłaciło się ile?
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.