Odcinek 066 – Pierścień u Isildura
Gandalf dowiódł Frodowi, że pierścień który ma w ręce to ten jedyny, pierścień Saurona. Ale przed nami długa opowieść o jego historii. Zapraszamy na 3 część drugiego rozdziału Władcy Pierścieni "Cień Przeszłości", gdzie poznanmy dużą część losów Isildura.
Kontakt z wami jest dla nas prawdziwym motorem napędowym, także nie wahajcie się zadawać pytań czy komentować. Dobrze, to niechże Gandalf opowie tę historię. Podzielmy ją na dwie części. Pierwszy krótki fragment, posłuchajcie. Posłuchajcie, a teraz Gandalf mówi do Froda. Posłuchaj. Gil-galad, król elfów i Elendil z Westernesse obalili Saurona, choć sami przypłacili to życiem. A Isildur, syn Elendila, ściągnął piercień z ręki właściciela i wziął go dla siebie. I wtedy Sauron zniknął, a duch jego uciekł i skrywał się przez długie lata, dopóki znów nie przybrał kształtu w Mrocznej Puszczy. No i w tym fragmencie poznajemy nowych bohaterów.
Drugim imieniem, który poznajemy, drugim bohaterem, którego poznajemy jest Elendil i tutaj też zajmiemy się głównie etymologią. Elendil to jest kwenejskie imię oznaczające Lover of the Stars, czyli miłośnik gwiazd. No i Elendil był w prostej linii potomkiem Elrosa, brata Elronda i jednocześnie założyciela królewskiej linii Numenorejczyków, czyli cała II era zaczęła się właśnie od Elrosa, od panowania Elrosa jako pierwszego króla Numenoru. Sam Elendil był potomkiem i następcą i oczywiście też przywódcą władców Andunie. To była taka fragment, część dzielnica powiedzmy Numenoru, gdzie w zasadzie była zgromadzona grupa wiernych, którzy do końca trwania Numenoru wierzyli w to, że trzeba popierać elfów i walarów, a nie inne jakieś dziwne siły.
No i to był najpotężniejszy w zasadzie ród po tym rodzie królewskim w Numenorze. W efekcie tego, że Elendil dostał się do Śródziemia w momencie zniszczenia Numenoru, został on królem Numenoryjczyków w Śródziemiu. Tak, no i ostatnim bohaterem, którego poznajemy w tych krótkich kilku wersach jest Isildur, jest to najstarszy syl Elendila. Isildur zbudował Minas Ithil, czyli wieżę księżycową, która później stała się Minas Morgul. I jeśli chodzi o etymologię samego słowa, na podstawie Parma Eldalamberon numer 17. Isildur is a Quenya name, meaning servant of the moon, from Ithil, moon and dur, servant. Czyli jest to imię z języka kuenia oznaczające sługa księżyca, od itil oznaczającego księżyc i dur oznaczającego serwant.
Gil-galad zwyciężył, gdyż elfowie rozporządzali jeszcze w tych czasach ogromną mocą, a Numenorejczycy byli silni, rośli i straszni w gniewie. Nikt nie mógł sprostać Aeglosowi, włóczni Gil-galada, a miecz Elendila siał po strach wśród orków i ludzi. Błyszał bowiem blaskiem słońca i księżyca zarazem, a nosił imię Narsil. Po tej bitwie Gil-galad i Elendil wkroczyli do Mordoru, okrążyli twierdzę Saurona i oblegali ją przez 7 lat, ponosząc ciężkie straty od ognia, strzał i pocisków nieprzyjacielskich. Często też oblegających atakowały wysyłane z twierdzy wycieczki. Tam, w dolinie Gorgoroth, poległ Anarion, syn Elendila i wielu innych wojowników. Wreszcie jednak obręcz oblęczenia tak się zaciśniła, że Sauron musiał wyjść z twierdzy i stanąć osobiście do walki.
Walczył z Gil-galadem i z Elendilem i obu zabił, a miecz Narsim pękł pod ciałem swego padającego pana. Lecz Sauron także został powolony na ziemię. A Isildur szczątkiem Narsila odrąbał mu piercień z ręki i zabrał go dla siebie. Sauron tym razem zwyciężony odrzucił powłokę cielesną, a duch jego uleciał daleko na pustkowia i przez wiele długich lat nie mógł odzyskać widzialnej postaci. I tak przebiegała historia walki z Sauronem. Gil-Galad i Elendil powalili Saurona, przepłacając to życiem, ale to umożliwiło Isildurowi odcięcie pierśnia. I to, żebyśmy też dobrze zrozumieli, to nie było tak, że po kolei każdy z tych bohaterów stawał do walki z Sauronem i jednego zabił, drugiego zabił, trzeciego mu udało się odciąć ten palec.
Absolutnie nie. To był jednoczesny atak w zasadzie. podczas którego Gilgalad i Elendil i Isildur wspólnymi siłami powalili Saurona. Ci dwaj starsi i pierwsi wymienieni Gilgalad i Elendil przepłacili to życiem, ale Isildurowi udało się w tej całej zamieszaniu i tej walce odciąć właśnie palec z pierścieniem. Także to był wspólny czyn tych trzech dżentelmenów. Tak, no i w wyniku tego Sauron utracił fizyczną postać i długo zajęło, zanim ją odzyskał. Jeszcze nie wiemy, czy odzyskał, ale o tym będzie w dalszej części rozdziału, bo... Wiemy, bo już była mowa o tym, że wrócił do tej czarnej, mrocznej puszczy, nie? Tak, ale jeszcze nie była mowa o tej fizycznej postaci. Tak, dokładnie. Zresztą dostaniemy potwierdzenie od Goruma, że odzyskał cielesną postać w dalszych fragmentach tego rozdziału.
Na krótko pojawia nam się też młodszy syn Elendila, który też przepłacił życiem walkę z Sauronem, czyli Anarion. I jeśli chodzi o Anariona, to też spójrzmy sobie na etymologię. Therefore having a meaning son of the sun. Son of the sun brzmi pokrętnie. Tak, czyli syn słońca. To właśnie jak mówiłam, że będziemy mieć jeszcze jedno imię z tym. Król Ludwik, tak? Czternasty. Ty jesteś lepszy z historii. Zależy, której. Śródziemia na pewno. Tak, mówiłam, że będziemy mieć jeszcze jedno imię z tym safiksem jon, który znaczy syn czegoś, kogoś.
No i tu właśnie mamy syn Słońca. Słuchajcie, przytaczamy te etymologie, ponieważ są bardzo fajne i często z etymologii wynika właśnie znaczenie z imienia i jakieś takie dwuznaczne czasami są historie w związku z tym powiązane. Zaraz dowiemy się też między nimi o włóczni Gilgalada czy mieczu Elendila Narsilu. Ale wróćmy na chwilę jeszcze do Anariona. Rozpoczął on linię królów Gondoru, to on był pierwszym królem Gondoru, a Isildur byłby królem Arnoru, czyli tego północnego królestwa. Zbudował też Minas Anor, czyli tą wieżę słońca, prawda, czyli wieżę Anariona, zwaną później jako Minas Tirith, czyli to, co my znamy jako Minas Tirith, pierwotnie było wieżą zbudowaną przez Anariona i nazywało się wieżą słońca Minas Anor. Tak, a jego imię właśnie wywodziło się od słońca.
I tutaj samo słowo ma, podstawą słowa jest rdzeń ajak, który oznacza ostry albo szpiczasty i element los, który oznacza śnieg. Więc tutaj mamy taką, nie wiem, śnieżną włócznię. A jeśli chodzi o drugą broń, o to, co już Maciej tutaj wspomniał wcześniej, o Narsil, jest to oczywiście miecz Elendida, najprawdopodobniej wykuty przez Telhara, jednego z najbardziej znanych kowali elfickich w I erze. I jeśli chodzi o etymologię, to tutaj to już było w tekście, który Maciek przeczytał i zobaczcie, dlaczego ten miecz świecił światłem zwierząt, z dwoma różnymi rodzajami światła.
3,5 tysiące lat później? Tak, całą erę świata trzeba było poczekać, aż to się opłaci, prawda? Ale bez tego... Kto wie, jakby się to potoczyło. Więc wydaje mi się, że nie, że to było zaplanowane. Z drugiej strony, gdyby Elendil Isildur zniszczył pierścień, no to o czym pisał Tolkien? No dokładnie. Nie mam po czym pisać historii. Dobra, słuchajcie. Dowiedzieliśmy się, jak Sauron stracił pierścień. Teraz zajmiemy się historią, dlaczego Isildur ten pierścień utracił. Najpierw fragment z naszej książki. Pierścień zaginął. Wpadł do wielkiej rzeki Anduiny i przepadł. Jak to się stało? Otóż Isildur, idąc wschodnim brzegiem, trafił blisko pól gladen w zasadzkę orków z gór i niemal całe jego wojsko zostało wybite.
Rivendell to jest słowo w języku Westron, a Imladris to jest w języku sindalińskim. Tak, no i widzimy, że Isildur chciał porozmawiać z Elrondem, ale wybrał i dlatego myślał o dotarciu do Rivendell. No i tam była też jego żona i najmłodszy syn, prawda? Rivendell. ale wybrał krótszą, mniej cywilizowaną drogę przez Dolinę Anduinę i Wysoką Przełęcz. I to jest ta sama Wysoka Przełęcz, o której mówiliśmy w Hobbicie. Dokładnie. Przez tą Przełęcz przechodził dwa razy Bilbo. Raz pod górą, a drugi raz nad górą z Gandalfem, jak wracali. To jest to samo miejsce i to samym miejscem też wojska Elendila szły właśnie w ramach ostatniego przymierza elfów i ludzi szły na wojnę z Sauronem właśnie przez tą Przełęcz.
Tego wszakże nie mógł uczynić, ogarnęły go złe przeczucia. Zemsta Saurona przeżyła swego pana, powiedział Elendurowi, który stał obok. Przebiegły to plan. Znikąd pomocy, bo Moria i Lorien daleko już za nami, a do Tranduila jeszcze cztery dni drogi. Poza tym dźwigamy niewyobrażalne bogactwa, powiedział Elendur wtajemniczony wcześniej przez ojca. Tak, no i to się dzieje po 30 dniach drogi, czyli byli gdzieś tak w trzech czwartych, można powiedzieć. No i mamy te słynne pola gladen. I co to jest? Pogladen to jest tłumaczenie roślin. To są nasze polskie irysy albo kosaćce, odmieniając, trudna nazwa, ale posłuchajcie, co na ten temat mówi nam Flora of Middle Earth, ojca Isinajut Antijud.
Natomiast dochodzi tutaj do dialogu Isildura z najstarszym synem, z Elendurem. Isildur mówi o zemście Saurona, prawda? Tolkien sam zauważył, że ten oddział najprawdopodobniej jest przypis dwudziesty do tej historii w niedokończonych opowieściach, gdzie Tolkien właśnie wyjaśnia, że ten oddział nie był tam wysłany specjalnie, nie miał kontaktu z Mordorem, tak naprawdę nie wiedział kogo i co atakuje. Tak, ale był napędzany dodatkowo siłą pierścienia, ponieważ Isildur miał pierścień przy sobie. Nieświadomie, prawda? Nie wiedzieli, gdzie ten pierścień tam jest, ale jednak przyciągało ich. I tutaj jeśli chodzi o pierścień i o tę rozmowę Elendura z Isildurem, to w oryginale te słowa się trochę różnią. bo Elendur mówi w oryginale and we bear burdens of worth beyond all reckoning, said Elendur, for he was in his father's confidence.
I tutaj na podstawie D mamy dwa znaczenia. Pierwsze, a load, typically a heavy one, czyli obciążenie, ciężki przedmiot. A drugie, the main responsibility for achieving a specified aim or task, czyli to właśnie jest to brzemię, czyli główna odpowiedzialność za osiągnięcie jakiegoś zadania czy celu. I tutaj właśnie chodziło o to drugie znaczenie, czyli odpowiedzialność, jaką niosą ze sobą pierścień Narsil, czy też Elendilmir, czyli tą białą gwiazdę noszoną na czole przez Isildura. Tak to był taki odpowiednik korony w Królestwie Północnym w Arnorze. I to te przedmioty miał na myśli Elendur, mówiąc o
o tych bogactwach. To nie były żadne skrzynie złota. Tak, nie nieśli skarbów, tak jak krasnoludowie, czy Bilbo wracając spod samotnej góry, prawda? Oni nieśli mało, ale dużo bardziej cennych rzeczy. Tak, dokładnie, czyli te niewyobrażalne bogactwa to właściwie były te trzy przedmioty, czyli pierścień Narsil i Elendilmir. Dobra, pomijamy teraz krótki fragmencik, w którym Isildur wysyła swojego giermka ze szczątkami Narsila, żeby je ocalił, co się oczywiście udaje, bo wiemy, że Narsil, a jego szczątki przede wszystkim zostały ocalone. Dochodzi do kilku kolejnych ataków orków, przerywanych, ponawianych. i wydaje się, normalnie orkowie by odpuścili od razu, bo w pierwszym nieudanym ataku, kiedy zobaczyliby, że ofiara nie jest taka łatwa, jak się wydaje, do pokonania, orkowie by uciekli, bo tak o mi naturę.
Natomiast tutaj właśnie ta siła pierścienia przyciągała ku zgubie Dunedainów. Posłuchajcie kolejnego fragmentu. Przez chwilę jakby nic się nie działo. Jednak obdarzeni najbystrzejszym wzrokiem Dunedainowie oznajmili, że orkowie, krok po kroku, podkradają się coraz bliżej. Elendur podszedł do ojca samotnie stojącego w mroku. Isildur wyglądał na głęboko zamyślonego. — Atarinia — powiedział Elendur — a co z ową potęgą, która mogłaby zastraszyć te nikczemne stwory i nakazać im posłuszeństwo wobec twojej osoby? Czy żadnego z pierścienia nie będzie pożytku? Niestety nie, sen ja. Tego użyć nie mogę. Śmiertelnie boję się bólu, jaki niesie każde jego dotknięcie.
Aratan zaś, który osiłował pospieszyć bratu na ratunek, otrzymał śmiertelne rany. Elendur, Cirion i Rattan to są trzej synowie Isildura. Z tego Elendur był najstarszym i następcą tronu i bardzo zaufanym powiernikiem tajemnic Isildura. Także zobaczcie, co się dzieje. Dwóch synów praktycznie ginie w tym momencie Isildura. Orkowie podkadają się, zaciskają pętlę. No i ten dialog pomiędzy Elendurem i Isildurem jest bardzo, bardzo ważny. Przede wszystkim fajne na początku są te słowa, te kłonejskie słowa atarinia, senia. To takie czułe bardzo określenia w tym języku kłonejskim oznaczające mój ojcze, mój synu.
Prawda? Na co dzień używane były w Numenorze tego typu słowa. Bardzo ładnie to brzmi. Natomiast pojawia się w tym dialogu pierścień. Elendur pyta, czy można go użyć. I Sildur zaś odpowiada i to jest bardzo ważne dla zrozumienia tego, co będzie się działo później m.in. w historii Froda. Tak, i o tym też, o tym budowaniu wizerunku Isildura, o którym mówiliśmy i taki, jaki był. A więc tutaj widzicie też, jakie miał podejście do pierścienia i tego, co się z nim dzieje, bo Isildur mówi, że boi się bólu, który mu towarzyszy zawsze, jak nosi pierścień, nie umie nagiąć go do swojej woli, wie, że jest za słaby na to i uświadamia sobie, że popełnił błąd, zachowując ten pierścień na siebie i że żałuje. Dokładnie. I to jest ten moment, kiedy właśnie poznajemy moc pierścienia. Tak potężna osoba jak Isildur, niebywale, nieporównywalnie potężniejsza od Bilba czy Froda, nie potrafiła zapanować nad pierścieniem, prawda?
Dobrze. Dochodzi teraz do decydującego ataku, w którym w zasadzie siły Dainów zostają rozbite. Giną synowie właśnie. Dwaj synowie Isildura. I przeskoczymy fragment, kiedy Elendur ponownie podchodzi do Isildura, który wspiera swoich ludzi na wschodniej flance. Dochodzi do kolejnego dialogu. Posłuchajcie. Mój królu, powiedział Elendur. Kirion zabity, a Radan umiera. Twój ostatni kanclerz musi ci doradzić, a nawet nakazać to, co ty wcześniej rozkazałeś Ochtarowi. Idź, weź swe brzemię i za wszelką cenę zanieś się powiernikom, nawet jeśli będziesz musiał opuścić swych ludzi i mnie. Królewski synu, odparł Sildur.
Wiedziałem, że przyjdzie mi tak uczynić. Dbałem się jednak bólu. Nie mogę też odejść bez twojego przyzwolenia. Wybacz mi dumę, która przywiodła cię do takiego końca. Elendur ucałował ojca. Idź, idź już, powiedział. Isildur zwróciwszy się ku zachodowi wyciągnął pierścień, który nosił na szyi, zawieszony na cienkim łańcuszku i skryty w pustrze. Potem z okrzykiem bólu założył go na palec. Nigdy więcej niczyje oczy nie widziały już Isildura wśród ziemi. Elendilmir pochodził z zachodu, więc jego blask odporny był na działanie pierścienia. Nagle klejnot rozgorzał niczym gwiazda gniewną czerwienią, aż ludzie i orkowie cofnęli się przerażeni.
Isildur naciągnął zatem kaptur na głowę i zniknął w ciemności nocy. Wow, ale moment, prawda? Tak, no mamy to rozstanie ojca z synem i oni wiedzą, że to miało nadejść i też widać, jak zmienia się forma zwracania do siebie, bo wcześniej mówiliśmy o tym ojcu, mój ojcu, mój ojcze, mój synu. Tak, a teraz wiedzą, co się szykuje i wiedzą, że jeden niechybnie musi zginąć, ratując drugiego, czy tam próbując uratować drugiego. I dlatego odchodzą już od tej formy ojcze i synu, a używają takich form bardziej wojskowych. Fajne jest to, że zaczął ten dialog właśnie Elendur, prawda? Że tak jakby zwrócił się mój królu. Tak, że musi mu doradzić, żeby po prostu opuścił.
Może dobrze, albo tak się zastanawiam, czy powinien, czy nie. Powiedzmy więcej. Ja myślę, że to by było za dużo jak na jeden raz. Może i tak. Mógłbym opowiedzieć tą historię jako osobne. Zresztą Zobaczcie, jak długo nam zajęło powiedzenie tego. Mamy dużo dłuższy odcinek niż zawsze, więc załóżmy, że gdyby Gandalf to opowiadał w całości, rzeczywiście spędziliby czas do zimy i wtedy musieliby siedzieć 8 miesięcy i opowiadać tą historię. Tak. Też warto podkreślić, że Gandalf w momencie opowiadania Frodovi tej historii nie znał jeszcze wszystkich szczegółów. Nie znał dokładnie szczegółów tego, co się wydarzyło właśnie na polach Gladden. Dopiero później się tego dowiedział. To jest tak, że ta historia związana z Elendilmirem została, w zasadzie wyjaśniła się albo została domyślnie wyjaśniona dopiero wtedy, kiedy ten Elendilmir się odnalazł zupełnie szpadkowo w jednej z komnat, w jednej ze skrytek o przejęciu ortanku twierdzy Sarumana.
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.