Odcinek 048 – Podsumowanie Hobbita
Przyszedł ten moment, kiedy książka Hobbit została przez nas wykończona. Dosłownie. Jak przewracamy kartki mamy już tylko puste strony i okładkę. Ale zanim ją zamkniemy i odłożymy na półkę, czas na podsumowanie. Pamiętacie pytania z samego początku podcastu? Na czym będziemy się skupiać? Rozsiądźcie się wygodnie i posłuchajcie odpowiedzi.
Przyszedł ten moment, kiedy książka Hobbit została przez nas dosłownie wykończona. Dosłownie, naprawdę. Jak przewracamy kartki, mamy już tylko puste strony i okładkę, ale zanim zamkniemy okładkę i odłożymy ją na półkę, oczywiście musimy ją podsumować. Pamiętacie pytania z samego początku podcastu? Na czym będziemy się skupiać? Rozsiądźcie się wygodnie. Witam, nazywam się Maciej i będę was gościł w uroczym gospodzie pod Zielonym Smokiem. W naszym podcaście zajmuję się przygotowywaniem oraz opowiadaniem wam kolejnych fragmentów tekstów profesora Tolkiena. A ja jestem Kasia i wspieram Maćka językowo, zwłaszcza jeśli mówimy o języku angielskim. No i nie jestem aż taką gadułą jak współprowadzący, ale zawsze wtrącam coś zza plecza.
Dobrze, słuchajcie, przechodzimy do głównego tematu dzisiejszego odcinka i to jest temat w zasadzie bardzo ważny, bo kończący cały pierwszy sezon. Tak, w ogóle to jest niesamowite, że już skończyliśmy Hobbita i dzisiaj nie przeczytamy żadnego fragmentu. Nic, nic. Tak, nasi słuchacze, słuchaczki będą musieli wytrzymać nas gadających przez godzinę. Tak, tak. No myślę, że chyba się uda jakoś przetrwać. Tak, mamy przygotowane dla was dużo ciekawych podsumowań, więc zaczynajmy. Myślę, że spróbujemy całość przelecieć, wszystkie tematy, które są istotne. Słuchajcie, na początku samym, przypomnijmy, na początku samym postawiliśmy pięć takich test, czy może punktów zaczepienia, na których chcieliśmy się skupić podczas naszych analiz.
Kolejny punkt to połączenie Hobbita z resztą Legendarium. Czyli tutaj też przejdziemy przez wszystkie wydania Hobbita, jak treść była zmieniana. Ten wątek też pewnie już kojarzycie. Punkt ósmy, poezja i pieśni, które podsumowaliśmy z Marcinem Gąbką w poprzednim odcinku. Teraz zrobimy to pokrótce. Tak, pokrótce zrobimy, bo tutaj już poprzednio te podsumowanie z Marcinem było bardzo szczegółowe. Kolejny punkt tłumaczenia, na których też się dużo skupialiśmy później. Podsumowaliśmy też tłumaczenia na bieżąco w ramach ostatnich odcinków i ostatnich rozdziałów, ale teraz jeszcze zbierzemy to do kupy wszystko, cały ten zestaw informacji. Później pomocy naukowe, czyli nasze źródła, książki, nie tylko książki, których używaliśmy.
To też już wam trochę przedstawiliśmy w aktualizacjach Tolkienu Zbioru. To też pokrótce przedstawimy. No i na sam koniec nasze zdanie. Nasze zdanie i nasze najlepsze momenty według nas, jakie w tym pierwszym sezonie nam się przytrafiły jako prowadzącym, a też myślę, że jakie się przytrafiły podcastowi w ogóle. Tak, tak. co się wydarzyło w naszej gospodzie. Dobrze, no to co? Przechodzimy do pierwszego punktu, czyli do zmian zachodzących w Bilbie i tego procesu dojrzewania, dorastania de facto na oczach czytelnika, czy razem z czytelnikiem. Tak, i tutaj zaczniemy od przeczytania fragmentu. Ale listów, ale listów. Nie książki, tylko listów. Słuchajcie, słowa Tolkiena, który podsumował w zasadzie Hobbita w kilku zdaniach,
W ramach listu numer 131 do Miltona Ullmana, datowanego na koniec 1951 roku. To był bardzo obszerny list, jeden z ważniejszych listów Tolkiena w ogóle, w których próbował on temu menedżerowi, w zasadzie w firmie Collins, zareklamować i zaopiniować, dlaczego legendarium musi być wydane w całości, czyli Symarino, Walca Piersieni i tak dalej, wszystko razem. I tam pada też parę słów na temat książki Hobbit. No i ten fragment wam teraz przeczytamy. W efekcie jest to bowiem studium prostego, zwykłego człowieka, pozbawionego ambicji artystycznych, szlachetności i heroizmu, choć nie ich zalążków.
Postawionego w obliczu wielkich spraw i w gruncie rzeczy, jak zauważył pewien krytyk, ton i styl opowieści zmieniają się wraz z rozwojem Hobbita, przechodząc z baśniowego w szlachetny i wysoki, by pod koniec znów wrócić do baśniowego. Tak, i to jest to, o czym mówiliśmy przy okazji tych ostatnich rozdziałów. Dokładnie. Tak, że ten styl nam się zmienia, no i myślę, że w ogóle to podsumowanie bardzo dobrze trafia w... No jest podsumowaniem samego autora, więc jakby wiedział, o czym pisze. Tak, bo widzimy dokładnie to, o czym napisał Tolkien, czyli to, że Bilbo znalazł w sobie cechy, których się nie spodziewał, ale potem znowu wrócił do tego swojego starego ja, ale już był bogatszy od doświadczenia. Dokładnie.
Tak, i może dla przypomnienia, Tuk to był ten Bilbo odważny, ale czasem działał zbyt pochopnie i tutaj ta rozmowa ze smokiem, którą wspominaliśmy, był też taki nonszalacki, pewny siebie. I dodajmy jeszcze, że gen Tukowski pochodził od strony matki Bilba, czyli Bella Donny Tuk. Dokładnie. Córki Bando Brasa Tuka, starego Tuka, to były bardzo znane postaci w Hobbitonie, także to warto powiedzieć. Dokładnie. A Gen Bagginsowski, czyli ten Bilbo Baggins, był leniwy, trochę za dużo myślał, wszystko musiał zawsze bardzo dobrze przemyśleć, był taki roztropny, opanowany. Tak, to były te dwa kontrasty, czyli był leniwy i taki jakby wycofany, ale jednocześnie zaletą było to, że był przy tym roztropny, opanowany i jego decyzje w trybie bagginsowskim były przemyślane.
Tak, no i tylko równowaga tych dwóch cech i odpowiednie proporcje dały mu sukces w czasie tej całej wyprawy, no i też sukces całej kompanii. I to jest myślę, że też ważne, jeśli chodzi o tą ewolucję Bilba, czyli na początku te dwa geny były takie rozchwiane, jeśli chodzi o proporcje, a jak wrócił do domu, to już właśnie osiągnęły równowagę. Ja myślę, że ta równowaga, mówiliśmy też o tym, już była uzyskana w momencie, kiedy w zasadzie ostatnie cztery rozdziały, Wtedy już Bilbo był, doszedł do tego poziomu właśnie zrównoważenia tych dwóch cech wewnątrz siebie. Jeszcze tylko oczywiście dodamy, że gen Bagginsowski pochodził od ojca, czyli Bungo Bagginsa, który właśnie był takim statecznym, spokojnym hobbitem, żyjącym bardzo jakby tak po hobbitsku, bez żadnych dziwnych rzeczy, bez żadnych odskoków od normy.
czyli mamy te zmiany właśnie tych dwóch genów w ten sposób, no i ta równowaga jest właśnie sukcesem, o tym też bardzo dużo badaczy wspominało, my też omówiliśmy o tym bardzo dużo przy okazji ostatnich trzech rozdziałów, w zasadzie trzech chyba, tak mi się wydaje, bo to się toczyło w dziewiętnastym, osiemnastym i siedemnastym rozdziale najwięcej. Tak, dobra, no to teraz co? Trzeci temat. Czy Hobbit jest książką dla dzieci? Był napisany w takim zamyśle. Ale czy na pewno jest książką dla dzieci? Tutaj wielokrotnie widzimy i słyszymy, że autor, narrator zwraca się do nas z poczuciem wyjaśnienia, kim są hobbici, powoli wprowadza nas w akcję, opisuje wszystko to, co się dzieje.
Pamiętajcie też, że to się też wiąże częściowo, ponieważ rozdziały od 1 do 14 były w zasadzie pisane w jednym ciągu jako ten pierwszy manuskrypt, a później kolejne rozdziały Tolkien pisał w dużym odstępie czasu od tego pierwszego manuskryptu, można przyjąć w zależności od tego, który badacz. podaje dane, mniej więcej co najmniej rok minął, prawda? Od pisania pierwszego manuskryptu do kontynuacji. Myślę, że też Tolkien zmienił samo swoje podejście do książki, a być może też dzieci były starsze, być może chciały już czegoś innego, nie wiem, może i dlatego spoważniał ton Być może i tutaj myślę, że też w tym momencie warto polecić, bo jeśli ktoś przesłuchał całą naszą analizę Hobbita, myślę, że teraz odsłuchanie odcinka numer jeden ma też duży sens, bo będziecie wiedzieć, jak się zmieniała historia i to, o czym Maciek mówił właśnie, jak kolejność pisania i jak Tolkien pisał i wprowadzał kolejne poprawki,
Było rannych, jeszcze później też zmarli, kiedy już byli teoretycznie uratowani na brzegu, ale nie mieli schronień, nie mieli zapasów i tak dalej i nie wszyscy przeżyli te pierwsze noce, szczególnie po tym jak w środku października musieli się ewakuować przez wodę. Tak, no definitywnie ten ton i wydarzenia w środku książki tracą ten dziecięcy ton i wracamy do niego dopiero na koniec w rozdziałach osiemnastym, dziewiętnastym, gdzie znowu mamy ten taki sielankowy styl i tam też ton jest lżejszy. Zdecydowanie. Bardziej dziecięcy można powiedzieć. No i takim elementem, który też ten łagodzi ton moim zdaniem w większości przypadków są piosenki i poezja jako tako w książce Hobbit, prawda?
W zasadzie jedna, która jest taka złożona, szczególnie w oryginale, z bardzo krótkich, prostych wyrazów. Jest to wszystko bardzo takie dźwięczne i mocne, ale właśnie po prostu proste. Tak, później mamy Beorna i Beorn to jest, no można powiedzieć, że taki przedstawiciel dziczy w kontraście do dworskiego stylu krasnoludów i stylu hobbita. To widać w tym powitaniu szczególnie, kiedy oni tam przychodzili, kłaniali się i w ogóle zastosowali te swoje znane metody wejścia na czyjś teren i powitania, a on tam wszystko kwitował. Dobra, idźcie, usiądźcie, nie przeszkadzajcie mi w słuchaniu Gandalfa. Tak, i tutaj to jest widoczne w języku i też w zachowaniu, bo język nie istnieje w oderwaniu od jakichś tam innych warstw kultury, więc tutaj widać to jakby we wszystkich tych aspektach.
Dokładnie, także mówiąc o języku, tak, to co Kasia powiedziała, to się łączy też z charakterem postaci, łączy się też z jej sposobem bycia i w ogóle kulturą osobistą, można tak powiedzieć. Później mamy Hobbita, samego Hobbita, naszego Bilba, który jest ewidentnym zarówno językowo, jak i przez zachowania przedstawicielem XIX-wiecznej angielskiej klasy średniej. Tak to nazwał między innymi też Tom Shippey, ale też tak chciał, żeby było Tolkien. No i później mamy niezwykle ciekawą postać. Niezwykle genialną postać. To jest kluczowe słowo, żeby zrozumieć tą postać. Oczywiście jak słowo genialna postać, to jest tylko taka jedna w książce i jest to Smaug. To jest moje zdanie. Smaug, mówiliśmy o tym, że jego język jest po części anachroniczny, jest taki przestarzały, jest taki niewspółczesny Tolkienowi nawet.
Do odwiedzeń, tak, ale... Balin mówił to w takich słowach takich krasnoludzkich, takich właśnie pasujących do podziemi, a Bilbo w tym swoim... A Hobbit powiedział wpadnijcie o czwartej, tak? Tak, tak, herbata jest o czwartej, nie musicie pukać. Także świetny przykład. I bardzo dużo na ten temat mówił Shippey, który też jest profesorem języka angielskiego, więc jakby jest osobą kompetentną, żeby takie tematy omawiać. Dobrze, i to ten temat w tym momencie zamkniemy, czyli techniki narracyjne i kunsztolkiena, znaczy może inaczej, podsumujmy go. Tolkien jest geniuszem, trzeba powiedzieć. Jego umiejętności pisania są naprawdę, tego nie czuć w niektórych momentach, czuć w oryginale, ale też czasami trzeba spojrzeć oczami kogoś, kto umie powiedzieć więcej, bo my czasami tego nie doceniamy.
My czytamy książkę, skupiamy się na fabule, skupiamy się na tym, co się dzieje, na wydarzeniach, ale czasami nie wiemy, dlaczego nam się ta książka podoba, prawda? A potem się okazuje, że jak tak przejdziemy przez te różne smaczki i te właśnie delikatne różnice, jakie Tolkien wprowadził swoim, tylko i wyłącznie swoim kunsztem, swoim mistrzostwem językowym, to one robią tą różnicę na korzyść. Dzięki temu chcę się tą książkę czytać jeszcze raz, bo tam są takie fajne sformułowania, te smaczki, różnice, te jego techniki, to one robią różnicę, tak mi się wydaje. Tak, i jeszcze do tych rzeczy, które nam się najbardziej podobają z Tolkiena, znaczy z Hobbita, przejdziemy na końcu. Tak, tak, to jasne. Ale tu zgadzam się, że szczególnie te wszystkie książki, z których korzystaliśmy, są bardzo pomocne w zrozumieniu takim szerszym i w dostrzeżeniu tych rzeczy, czyli odkrywając Hobbita, Hobbit z objaśnieniami, historię Hobbita.
I to jest jakby takie kluczowe, zresztą w jednym z listów Tolkien napisał właśnie dotyczących, w liście dotyczącym władcy Piercieni napisał, że właśnie środkowa Anglia, czyli te okolice Birmingham, to jest jego szajer i Gondor, gdyby chcieć przenieść na mapę Europy, byłby w okolicy Florencji we Włoszech, minasterii dokładnie. Także tak to mniej więcej w jego głowie się jakby klimatycznie, geograficznie kształtowało. Tak, w ogóle to jest ciekawe, ja nie zwróciłam na to wcześniej uwagi, że Shire, nazwa Shire nie pojawiła się w Hobbicie, ale no... Pagent Hobbiton też mamy, mamy nad wodą, ale nie mamy Shire. Shire powstało później. Więc wiemy, gdzie się znajdowało Shire i teraz drugi koniec przygody, drugi po koniec wyprawy, Samotna Góra.
Była centralnie na wschód od tego miejsca i licząc mniej więcej 1600 kilometrów na wschód od Birmingham mamy Warszawę. Więc to była taka odległość do przejścia dla krasnoludów raz, dla hobbitatami z powrotem. Dla Hobbita i Gandalfa. Gandalf jeszcze więcej zrobił, bo jeszcze tam był na posiedzeniu Białej Rady i coś tam jeszcze robił. Ale słuchajcie, 1600 kilometrów w jedną stronę. Oczywiście wiadomo, w mapie Europy między Birmingham a Warszawą leży jeszcze całkiem spore morze. Także tutaj dochodzi jeszcze przeszkoda, ale Hobbit nie musiał tego pokonywać. Miał tylko i wyłącznie ląd po drodze, miał góry. Jest to ogromna odległość.
Do Rivendell. Do Rivendell, przepraszam. To mniej więcej właśnie tyle, co między Świnoujście a Ostrzyki. Więc to też jest taka, to jest właśnie taka odległość. Dokładnie. Dobra, to spójrzmy teraz na klimat. Co wiemy, albo co możemy przypuszczać na temat klimatu w książce Hobbit? Przede wszystkim na zachodzie, czyli w okolicy między Shire i Rivendell w zasadzie mamy pornywalny klimat i roślinność i pogodę do Anglii, Szkocji, tak mi się wydaje, że to jest ewidentne tutaj, prawda? Tak. Później zaś trafiamy na góry mgliste, gdzie ewidentnie jest klimat alpejski i tutaj sam Tolkien pisał w liście do swojego syna, Michaela Tolkiena, przytaczaliśmy ten fragment, kiedy właśnie mówił ewidentnie, że jego przygoda w Alpach z 1911 roku, kiedy był na wycieczce w Szwajcarii, była główną inspiracją do stworzenia gór mglistych takimi, jakie są.
I jeszcze wspominaliśmy geograficznie o jednym miejscu, o Dorwinionie, prawda? To był region, z którego przypływały wina do przede wszystkim króla elfów, a też między innymi do miasta Esgaroth. Rzeczny spław tych win następował i jest to mniej więcej odpowiednik Węgier, czyli na południowy wschód od tej naszej Warszawy, czyli Samotnej Góry, tak? Gdybyśmy przenieśli wydarzenia z Hobbita na mapę Europy, prawda? Czyli... Dużo bardziej na południa. Wiemy, że na Węgrzech powstają wina, więc jakby jest to wszystko naukowo usprawiedliwione. Tak, mniej więcej się zgadza. Kolejnym punktem, który chcieliśmy tutaj przytoczyć jest wędrówka i chronologia, bo to ma związek też z tymi odległościami i robiliśmy w czasie tego pierwszego sezonu dużo wyliczeń odległościowo-czasowych.
Ale jeden akapit. Tak, i tam mija cała zima. Trzy miesiące. Tak, trzy miesiące w tym akapicie. Więc to jest ten moment, gdzie ten czas nam się troszkę gubi, w sensie można go nie zauważyć. No ale w niawiosnę ruszają, później spędzają tydzień w Rivendell. Wiemy, że do Rivendell dotarli 1 maja, więc tydzień w Rivendell 7 wyruszają w stronę, już ostatecznie w stronę Hobbitonu Bagent. I tam wycierają 22 czerwca, bo wtedy ma miejsce aukcja. Dokładnie, aukcja jest datowana, więc dokładnie mamy znaną datę. I co? Mija jakiś czas i odwiedza Bilba, Gandalf i Balin. Nie wiemy jak długi, ale myślę, że trochę minęło czasu. Myślę, że bardziej w latach.
Skoro tam zdążyli odbudować te królestwa, one zaczęły działać tak pięknie. Prosperować i ten dobrobyt zaczął być widoczny, więc tutaj też jest ten czas, który mija na niezauważenie gdzieś tam w książce. I co? Chyba tyle, jeśli chodzi o chronologię. Ten temat mamy i te pięć tematów, które były naszymi początkowymi tezami do analizy książki Hobbit mamy zamknięte, w związku z tym zrobimy teraz króciutką przerwę. Serdecznie witamy tych i te z Was, którzy odwiedzają naszą gospodę po raz pierwszy. I przypominamy, Gospoda pod Zielonym Smokiem to nie tylko podcast. Możecie nas znaleźć na Instagramie Podzielony Smokiem, na Facebooku podcast Podzielony Smokiem. Czekamy też na wasze maile na gospodamałpa.podzielonysmokiem.com Jeżeli podoba wam się to, co tutaj robimy, zachęcamy do wystawienia nam osen, komentarzy i zostawienia subskrypcji.
Tak jak mówiłem, nie będziemy tego omawiali szczegółowo, ponieważ jest to omówione w 29 odcinku podcastu. Dobra, przejdźmy Kasia do tematu nawiązań do legendarium, ponieważ w momencie pisania Hobbita Tolkien już wtedy, w zasadzie od 20 lat pracował chociażby nad Księgą Zaginionych Opowieści, nad innymi partiami legendarium, na opowieści o Turinie, na pieśni o Beren i Luthien i w ramach następnych działań po wydaniu Hobbita I w zasadzie przed wydaniem Władcy Pierścieni pamiętajcie, że poprawił Hobbita w tym dopasowaniu do całości. I tam głównie piąty rozdział, zmiana historii Golluma i samej jego osobowości, prawda, to było kluczowe. Więc mamy drugie wydanie książki Hobbit i później trzecie w 1966 roku, czyli drugie w 1951, trzecie w 1966 roku.
A pierwsze 1937. Tak jest. To jest to, co żyjemy od końca, ale... Chronologia wsteczna. Tak, więc jakby wiemy, że na początku Hobbit nie miał być częścią legendarium, ale już wtedy były postaci, które łączyły. A później w ramach powstania Władcy Pierścieni, dopasowania Hobbita do Władcy Pierścieni, oczywiście te analogie miały coraz więcej sensu. Tak, no bo tutaj przez całą historię nam się przewijają rzeczy, które nie mają swojego wyjaśnienia i o, mamy okazję, żeby to powtórzyć. Czytelnicy Hobbita w 1937 roku musieli czekać 17 lat. Żeby dowiedzieć się na przykład... Kim był Gandalf.
Kim był Gandalf. A i tak nie dowiedzieli się za wiele od razu w 1954. Tak, ale żeby dowiedzieć się skąd się wziął Rigandalf, kim był Elrond... Co to są miecze z gondolinu? Tak, więc to są wszystkie właśnie te przykłady, które nam się przebijają na kartach Hobbita i o których na początku nie można było się nic innego dowiedzieć. To były zwykłe nazwy. Dokładnie. Więc to nam się przebija. Co jeszcze z takich rzeczy ma? Mamy orły zachodu, władcy orłów zachodu, mamy króla elfów, Tranduila, nienazwanego w Hobicie z imienia, ale wiemy, że później już dostał imię, zasłużył. No i jest też ciekawe, bo w momencie pisania książki Hobbit, plemię durinowskie, czyli to plemię, którego przedstawicielem i następcą królów tego plemienia jest Thorin,
I Tolkien w zasadzie w tym momencie nie wiedział za wiele o tym plemieniu. A dopiero później stworzył całą historię, więc to jest łącznik bardzo istotny z legendarią. Tutaj w książce Hobbit mamy parę takich historii z życia plemienia Durina, przede wszystkim wojna z goblinami, czy późniejszy upadek Samotnej Góry i Królestwa pod Samotną Górą, śmierć wielu krasnoludów. Także to jest takie ciekawe, bo w tym momencie Hobbit jest zalążkiem historii krasnoludów w Śródziemiu. Tak, zawsze jak czytam książki, które mają taki skomplikowany świat, jeśli chodzi właśnie zwykle fantasy, to się zastanawiam właśnie, jak ta historia się rodzi i jeśli historie są wielotomowe, wielowątkowe.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza postępu Bilba w książce, jego dojrzałosci i zmiany genów Tukowskiego i Bagginsowskiego.
Diskussja o celu i tonek książki, zwracanie się do czytelników, a także wprowadzenie motywów śmierci i zła.
Przegląd technik narracyjnych, takich jak gawędziarski styl, językowe zmiany i delikatne różnice w językach postaci.
Podróżnicy omawiają geografię i klimat Śródziemia, porównując je do Polski i Europy. Analizują odległości między miejscami, takimi jak Shire, Samotna Góra i Rivendell.
Podróżnicy przedstawiają chronologię wyprawy Bilba, od wyjazdu z Shire po powrót do domu, analizując daty i trasy.
Podróżnicy omawiają tłumaczenia książki Hobbit, analizując różnice między nimi i zachęcają do przeczytania oryginału.
Podróżnicy podsumowują pierwszy sezon podcastu, omawiając najważniejsze aspekty książki Hobbit i osobiste wrażenia z analizy.
Kasia podsumowuje swoją rolę w podcastzie i opowiada o pozytywnym odbiorze oraz spotkaniach z gośćmi.
Kasia i Maćk omawiają pozytywny odbiór podcastu, ilość słuchaczy i ich zaskoczenie z powodu sukcesu.
Kasia opowiada o gościach i ich rozmowach, podkreślając pozytywne aspekty.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.