Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 048 – Podsumowanie Hobbita

30.08.2024 ·1 godz 19 min · 10 rozdziałów

Przyszedł ten moment, kiedy książka Hobbit została przez nas wykończona. Dosłownie. Jak przewracamy kartki mamy już tylko puste strony i okładkę. Ale zanim ją zamkniemy i odłożymy na półkę, czas na podsumowanie. Pamiętacie pytania z samego początku podcastu? Na czym będziemy się skupiać? Rozsiądźcie się wygodnie i posłuchajcie odpowiedzi.

8:02 · Podsumowanie zmian w Bilbie 4

Postawionego w obliczu wielkich spraw i w gruncie rzeczy, jak zauważył pewien krytyk, ton i styl opowieści zmieniają się wraz z rozwojem Hobbita, przechodząc z baśniowego w szlachetny i wysoki, by pod koniec znów wrócić do baśniowego. Tak, i to jest to, o czym mówiliśmy przy okazji tych ostatnich rozdziałów. Dokładnie. Tak, że ten styl nam się zmienia, no i myślę, że w ogóle to podsumowanie bardzo dobrze trafia w... No jest podsumowaniem samego autora, więc jakby wiedział, o czym pisze. Tak, bo widzimy dokładnie to, o czym napisał Tolkien, czyli to, że Bilbo znalazł w sobie cechy, których się nie spodziewał, ale potem znowu wrócił do tego swojego starego ja, ale już był bogatszy od doświadczenia. Dokładnie.

Tak, ale... z rozdziału na rozdział, ta jego rola się zmienia i na końcu staje się liderem, dowódcą. Przełomowy moment chyba z tymi pająkami, prawda? Kiedy gdzieś musiał samodzielnie walczyć o to, żeby jego kompani nie stracili życia, prawda? I później dalsza historia. Tak, pająki, później całe planowanie ucieczki, czy też uwolnienia krasnoludów u króla elfów, no i później cała historia Kluczowe chyba miejsca tam pod Samotną Górą już jak szukali tego wejścia, nie? Tam Bilbo jakby ciągnął na swoich barkach całą tą...

czy innymi bohaterami, nie chciał jakoś podejmować inicjatywy, ale kiedy przychodziło co do czego, to stawał na wysokości zadania i tą inicjatywę jednak podejmował, wykazywał pomysły, działania. Na ogół skutecznie, nie? Tak, czasem trochę go ponosiło. No, On popełniał błędy, ale miał prawo, bo się dopiero uczył. Natomiast widać ewidentnie, że właśnie to, co Kasia powiedziała, ten moment, kiedy tylko pojawia się okazja, że nie musi być jakby na pierwszej linii, może sobie cofnąć się jakby do cienia i do dalszego szeregu. Jak tylko takie momenty się pojawiały, Bilbo z tego korzystał. Tak było w Esgarot, kiedy praktycznie o nim nic nie wiedzieliśmy. Oni tam byli przez dwa tygodnie i Bilbo w zasadzie był taki wycofany, prawda? Podobnie w tym rozdziale, kiedy w zasadzie tych dwóch rozdziałach, kiedy krasnoludowie przeszli przez samotną górę, przez wnętrze samotnej góry, wyszli na zewnątrz i potem wrócili, no Bilbo był tylko statystą, to nie on decydował o tym, jak się toczą wydarzenia, a rozdział wcześniej w zasadzie ciągnął wszystko sam.

Decydował o wszystkim, tak. Także Bilbo się zmienił, Bilbo dojrzał, Bilbo stał się zupełnie inną osobą, ale na koniec jakby wrócił, tak jak Kasia powiedziała na samym początku, wrócił do swojego starego ja, do swoich starych zachowań, do swojego starego życia. Niemniej był kimś innym zupełnie już. Tak, myślę, że to dobrze się łączy z drugim tematem, czyli z tą nie walką, ale tym współistnieniem w bilbie dwóch genów, czyli Tukowskiego i Bagginsowskiego. I to nie jest coś, co my sobie wymyślamy, tylko to było bardzo często wywoływane przez narratora, tak jak mieliśmy to opisane w tekście. Tak, i bywały też domyślne takie zmiany, kiedy Tolkien w zasadzie nie powiedział nic o tym, że coś się zmienia, ale można było od razu zgadnąć, że coś tam się przestawiło w głowie Bilba.

13:09 · Czy Hobbit jest książką dla dzieci? 2

Tak, i może dla przypomnienia, Tuk to był ten Bilbo odważny, ale czasem działał zbyt pochopnie i tutaj ta rozmowa ze smokiem, którą wspominaliśmy, był też taki nonszalacki, pewny siebie. I dodajmy jeszcze, że gen Tukowski pochodził od strony matki Bilba, czyli Bella Donny Tuk. Dokładnie. Córki Bando Brasa Tuka, starego Tuka, to były bardzo znane postaci w Hobbitonie, także to warto powiedzieć. Dokładnie. A Gen Bagginsowski, czyli ten Bilbo Baggins, był leniwy, trochę za dużo myślał, wszystko musiał zawsze bardzo dobrze przemyśleć, był taki roztropny, opanowany. Tak, to były te dwa kontrasty, czyli był leniwy i taki jakby wycofany, ale jednocześnie zaletą było to, że był przy tym roztropny, opanowany i jego decyzje w trybie bagginsowskim były przemyślane.

Tak, no i tylko równowaga tych dwóch cech i odpowiednie proporcje dały mu sukces w czasie tej całej wyprawy, no i też sukces całej kompanii. I to jest myślę, że też ważne, jeśli chodzi o tą ewolucję Bilba, czyli na początku te dwa geny były takie rozchwiane, jeśli chodzi o proporcje, a jak wrócił do domu, to już właśnie osiągnęły równowagę. Ja myślę, że ta równowaga, mówiliśmy też o tym, już była uzyskana w momencie, kiedy w zasadzie ostatnie cztery rozdziały, Wtedy już Bilbo był, doszedł do tego poziomu właśnie zrównoważenia tych dwóch cech wewnątrz siebie. Jeszcze tylko oczywiście dodamy, że gen Bagginsowski pochodził od ojca, czyli Bungo Bagginsa, który właśnie był takim statecznym, spokojnym hobbitem, żyjącym bardzo jakby tak po hobbitsku, bez żadnych dziwnych rzeczy, bez żadnych odskoków od normy.

17:38 · Techniki narracyjne i językowe Tolkiena 8

Najlepszym przykładem jest Beorn, prawda, który mimo, że jest dobrym i pomaga naszej kompanii, no to jest też okrutnym, niebezpiecznym i śmiertelnie groźnym wrogiem, prawda, w momencie i też takim sadystycznym, bo to co zrobił Beorn było takie naprawdę mało dziecięce. Tak, właśnie, bo cały czas jesteśmy w tym temacie, czy hobby to książka dla dzieci. I właśnie prowadzenie tych takich postaci, które są złe lub po części złe, no wyłamuje się trochę z tej takiej klasycznej definicji książki dla dzieci. Ale to też nie tylko Beorn, prawda? Bo nawet nasz Bilbo miał cechy, miał momenty zachowania takiego na pograniczu, nie?

One są takie, szczególnie nawet piosenka o gublinów, wiadomo piosenki o elfów są takie frywolne, maksymalnie frywolne. Piosenki ludzi w Esgarot są takie jakby naiwne bardzo. Te piosenki, które Bilbo śpiewa do pająków też są takie zabawne, prawda? I to też myślę, że łagodzi mocno ton w różnych momentach i wprowadza taki ciekawy element, bo jednak myślę, że dla dzieci piosenki są istotnym elementem rozumienia sztuki i twórczości Tolkiena. Tak i myślę, że to znowu dobrze łączy się z kolejnym tematem, który chcieliśmy poruszyć w ramach tego podsumowania, czyli z tymi technikami narracyjnymi, kunsztem Tolkiena, ale ze strony językowej.

Czyli już tutaj zostawiamy ten styl dziecięcy, ale chcemy się przyjrzeć całej narracji. Tak, jedno co już mówiliśmy to ten gawędziarski styl, czyli to wielokrotne zwracanie się do nas, czytelników, z próbami wyjaśnienia, prawda? Tolkien ewidentnie w tym momencie mówi czy pisze do nas, prawda? I jest to takie fajne, ciekawe i jest to ewidentny element, celowy element narracji, za to zwany przez profesora. I to jest odmianą, ponieważ większość narracji jest prowadzona oczami Bilba. I mamy tylko te wstawki, w których narrator się zwraca do nas, do czytelników. Gdzie nie mamy tej narracji oczami Bilba? W kilku miejscach.

W zasadzie cały rozdział 14, kiedy jakby narracja podąża za smokiem i podąża za tym, co się działo w okolicy Esgaroth w tym momencie, na cały ten rozdział. W drugiej połowie ósmego rozdziału, wtedy kiedy dowiadujemy się, co się stało z Thorinem, który nie był wśród tych ratowanych przez Bilba krasnoludów z pułapki pająków, nie było go tam. On wtedy trafił do elfów i to jest ten moment, kiedy widzimy rzeczy wydarzające się poza zasięgiem Bilba. No i oczywiście jest krótki fragment z orłami w szóstym rozdziale, tam gdzie dowiadujemy się, że właśnie orły nadlatują, dlaczego podjęły taką decyzję. To też wszystko dzieje się poza Bilbem.

Natomiast... Tak, no chciałam jakby powiedzieć, że jeśli coś dzieje się poza sceną, to Bilbo dowiaduje się tego po czasie. Taki zabieg jest często stosowany, prawda? Głównym przykładem jest bitwa pięciu armii, prawda? Od momentu, kiedy Bilbo dostał kamieniem w głowę, nie wiemy, co się wydarzyło. Podobnie było w Jaskini Goblinów, tak? Kiedy Bilbo straci przytomność, w zasadzie zniknęła mu kompania z oczu i dowiedział się, co się z nimi stało dopiero jak wyszedł i do nich dołączył. Także to jest też częste. Tak, słuchajcie i to na co zwrócili uwagę badacze, przede wszystkim Tom Szipi w drodze do Śródziemia, prawdziwym takim smaczkiem, skarbem czy kunsztem są tutaj zmiany języka autologiana.

Dokładnie, także mówiąc o języku, tak, to co Kasia powiedziała, to się łączy też z charakterem postaci, łączy się też z jej sposobem bycia i w ogóle kulturą osobistą, można tak powiedzieć. Później mamy Hobbita, samego Hobbita, naszego Bilba, który jest ewidentnym zarówno językowo, jak i przez zachowania przedstawicielem XIX-wiecznej angielskiej klasy średniej. Tak to nazwał między innymi też Tom Shippey, ale też tak chciał, żeby było Tolkien. No i później mamy niezwykle ciekawą postać. Niezwykle genialną postać. To jest kluczowe słowo, żeby zrozumieć tą postać. Oczywiście jak słowo genialna postać, to jest tylko taka jedna w książce i jest to Smaug. To jest moje zdanie. Smaug, mówiliśmy o tym, że jego język jest po części anachroniczny, jest taki przestarzały, jest taki niewspółczesny Tolkienowi nawet.

Wiadomo, że Tolkiena język jest dla nas już anachroniczny, bo to jest język sprzed stu lat prawie. Natomiast Tolkien zastosował jeszcze bardziej anachroniczny i starszy język w ustach smoka czy w paszczy. Tak, w paszczy smoka. W paszczy smoka. Tak i tego też tak do końca nie widać w polskich tłumaczeniach, bo najbardziej to widać w oryginale. Jeśli chodzi o konstrukcję zdań, jakąś kolejność wyrazów, to też ciężko jest oddać przy tłumaczeniu. Dokładnie. No i też w osiemnastym rozdziale mówiliśmy o tym fragmencie, kiedy krasnoludowie Bilbo przed bramą Samodnej Góry żegnali się ze sobą na koniec już tego całej wyprawy i po bitwie, wtedy kiedy Bilbo ruszał do domu, prawda, mówili dokładnie o tych samych rzeczach, że wzajemnie zapraszali się do... Do ponownych odwiedzeń, tak.

Do odwiedzeń, tak, ale... Balin mówił to w takich słowach takich krasnoludzkich, takich właśnie pasujących do podziemi, a Bilbo w tym swoim... A Hobbit powiedział wpadnijcie o czwartej, tak? Tak, tak, herbata jest o czwartej, nie musicie pukać. Także świetny przykład. I bardzo dużo na ten temat mówił Shippey, który też jest profesorem języka angielskiego, więc jakby jest osobą kompetentną, żeby takie tematy omawiać. Dobrze, i to ten temat w tym momencie zamkniemy, czyli techniki narracyjne i kunsztolkiena, znaczy może inaczej, podsumujmy go. Tolkien jest geniuszem, trzeba powiedzieć. Jego umiejętności pisania są naprawdę, tego nie czuć w niektórych momentach, czuć w oryginale, ale też czasami trzeba spojrzeć oczami kogoś, kto umie powiedzieć więcej, bo my czasami tego nie doceniamy.

31:44 · Geografia i klimat Śródziemia 1

Nie wiem, czy jakkolwiek możemy sobie to wyobrazić, ale słuchajcie, inaczej. W Polsce najdalszy odcinek, jaki da się przejść w zasadzie, czy tam przejechać samochodem, obojętnie, na rowerze, między miejscami w Polsce, to jest mniej więcej od Świnoujścia, czyli północno-zachodni kraniec Polski do południowo-wschodniego, czyli okolicy Ustrzyków Dolnych i granicy polsko-ukraińskiej tam w samym rogu na dole. I to jest 700, mniej więcej 30 kilometrów, prawda? To jest tylko 730 kilometrów, czyli dwa razy tyle, to by było przejście w jedną stronę tego, co zrobił Bilbo, czyli przejście od Shire do Samotnej Góry. Czyli jeżeli chcecie kiedykolwiek powtórzyć wyczyn Bilba, to ze Świnoujścia do Ustrzyk i z powrotem to jesteście pod Samotną Górę i znowu ze Świnoujścia do Ustrzyk i z powrotem to wtedy.

39:05 · Chronologia wyprawy Bilba 4

To są daty znane i później cztery dni zajęło im dojść do granicy Mrocznej Puszczy, jak już od Beorna wyruszyli, czyli 25 lipca weszli albo stanęli na granicy Mrocznej Puszczy. Tak i na początku sierpnia weszli do Mrocznej Puszczy i pod koniec miesiąca, czyli po tych czterech tygodniach trafili do podziemi elfów. W podziemiach elfów spędzili między 3 tygodnia a miesiąc. To też nie jest powiedziane w tekście, to jest tylko domyślnie. Bilbo stracił rachubę, krasnodowie też, więc nie wiemy tego. Natomiast wiemy, że dzień przed urodzinami Bilba zostali zapakowani do beczek i wrzuceni do rzeki, bo dzień później, czyli 22 września w urodziny Bilba dopłynęli do Esgarot i wieczorem weszli do miasta.

To jest też tak, że 19 października był dniem Durina według Tolkiena, ponieważ w jednym z listów właśnie napisał, że według jego wyliczeń to właśnie 19 października był dniem, kiedy ta koniunkcja Słońca i Księżyca na niebie miała miejsce i te wszystkie wydarzenia związane z dniem Durina. Także 19 wejśli, oczywiście Bilbo poszedł sam pierwszy raz do Smoka, Nie rozmawiał z nim jeszcze wtedy, dopiero następnego dnia z nim rozmawiał, a w efekcie tej rozmowy i całej sytuacji, jaka zaistniała później, 20 października w nocy smog zaatakował Esgarot, zginął, ale też zniszczył miasto. Później zaś jest wiele wydarzeń, które mają swoją chronologię, bo są nazwane dniami, natomiast nie będziemy ich śmietaczali, bo mówiliśmy o tym bardzo dużo w ramach odcinków analizujących XIV, XV i XVI rozdział książki i XVII jeszcze.

Także przejdźmy od razu do tematów kolejnych, a to jest początek listopada, czyli Bitwa Pięciu Armii. Mniej więcej przyjmuje się, że jest to około 10-11 listopada, nie ma żadnej konkretnej daty. I kilka dni później zaczyna się powrót w stronę Shire, w stronę domu. Bilba na początku wyrusza razem z Królem Elfów, z Beornem i z Gandalfem oczywiście. Tak, i król elfów opuszcza ich, wracając do swojej siedziby i Bilbo razem z Gandalfem spędzają święta u Beorna i na wiosnę ruszają dalej. I to jest myślę, że świetny przykład tego czasu, którego nie widzimy, bo to jest chyba w jednym zdaniu. Dwa kapity, bo tam jeszcze jest o tym, jak opowiada Gandalf i Beorna w zamian sobie opowiadają historie różne i tam też Bilbo słyszał, co robił Gandalf między innymi, także to tak

Ale jeden akapit. Tak, i tam mija cała zima. Trzy miesiące. Tak, trzy miesiące w tym akapicie. Więc to jest ten moment, gdzie ten czas nam się troszkę gubi, w sensie można go nie zauważyć. No ale w niawiosnę ruszają, później spędzają tydzień w Rivendell. Wiemy, że do Rivendell dotarli 1 maja, więc tydzień w Rivendell 7 wyruszają w stronę, już ostatecznie w stronę Hobbitonu Bagent. I tam wycierają 22 czerwca, bo wtedy ma miejsce aukcja. Dokładnie, aukcja jest datowana, więc dokładnie mamy znaną datę. I co? Mija jakiś czas i odwiedza Bilba, Gandalf i Balin. Nie wiemy jak długi, ale myślę, że trochę minęło czasu. Myślę, że bardziej w latach.

46:33 · Tłumaczenia książki Hobbit 2

Tolkien w ramach tworzenia narracji odbierał Bilbowi jego zasługi, a nadawał je szczęściu. Dlaczego tak zrobił? Przede wszystkim, no, omówiliśmy to wszystko w 29 odcinku, w zasadzie w półgodzinnej wstawce, więc warto i zapraszamy, żebyście sobie ten odcinek odsłuchali jeszcze raz. Nie będziemy teraz całości tego omawiali. W skrócie, ten element szczęścia miał spowodować wrażenie, że nad całą tą historią Działają jakieś większe siły, jakieś nadprzyrodzone moce i Tolkien tak chciał, żebyśmy odbierali, ponieważ tworzyło to pewną głębię świata i wrażenie, że ktoś czuwa nad historią jakieś wyższe dobro, kieruje losami bohaterów.

Warto przypomnieć, że większość nowych ras w książce poznajemy przez pieśni. Mamy pieśni krasnoludów w pierwszym rozdziale, poznajemy elfów w drugim rozdziale, gobliny w czwartym. Elfów w trzecim. Elfu w trzecim, przepraszam. Gobliny w czwartym, Goluma w piątym. Goluma przez wiersze bardziej. Przez lirykę. Tak, ale to jest liryka, to jest to samo, ten sam gatunek. I ludzi w dziesiątym, więc no większość tych ras jest wprowadzana przez piosenki, pieśni, lirykę. I większość piosenek ma lekki charakter, poza może dwoma No, na pewno The Roads, ta piosenka Bilba jest taka, mimo że łatwa, to poważna w swoim znaczeniu.

60:13 · Podsumowanie i osobiste wrażenia 3

Zgadzam się, że ta narracja, o której wspominał Maciek, jest bardzo ciekawa i jakby utrzymuje też moją uwagę, czytając książkę. I co mi się też bardzo podobało, na co nie zwróciłam uwagi wcześniej, ostatnia rzecz, to jest zachowanie Bilba i ta jego umiejętność odnalezienia się w każdej sytuacji, to, że on ma takie Nienagadne maniery i przez maniery rozumiem, że wie jak w każdej sytuacji ma się zachować, co ma powiedzieć i to sobie wyobrażam jakby to jak Tolkien był wychowany, jak był wychowywany i jakby przemawiał w danych sytuacjach albo jak wiedział, że jaki cel chciał osiągnąć.

Więc naprawdę bardzo mi się to podoba, jak w zachowaniu Bilba jego wypowiedzi, ton się zmieniają. I Bilbo jako w ogóle charakter bardzo urósł w czasie pierwszego sezonu w moich oczach. A to co mówisz jest ciekawe, bo Tolkien w wielu wywiadach bardzo ewidentnie widać, albo w listach, listy są bardziej dobrym przykładem tego co powiedziałaś, że Bilbo umie się znaleźć w różnych sytuacjach i Tolkien pisząc listy, Też widać w nich, jak bardzo zmienia sposób mówienia, sposób wyrażania się w momencie, kiedy ten list jest adresowany do innych osób, prawda, do rodziny, do wydawców swoich, do czytelników, do przyjaciół.

I to jest ewidentne, tak? I być może właśnie to jest odzwierciedlenie tego Bilba, który może właśnie w Tolkienie też był gen baginsowski, tukowski, w momencie kiedy trzeba było, to był ten biznesowy charakter, kiedy rodzina to rodzina, wiadomo. Także no, to ciekawe. Dobra, ostatni temat, jaki chcemy omówić na szybko i z wielką radością. To jest najlepsze momenty pierwszego sezonu, to co nam się najbardziej spodobało albo najbardziej zrobiło na nas wrażenie w trakcie pierwszego sezonu. Tak osobiście, ale oczywiście z ukierunkowaniem na podcast. Zaczniesz czy ja? Może teraz ja. To ja mam takie cztery rzeczy i pierwsza z nich to jak się zmieniała moja rola w podcaście, bo jeśli przesłuchaliście cały sezon, to pewnie zauważyliście, że na początku ja faktycznie zajmowałam się tylko tymi językowymi ciekawostkami, a później coraz bardziej, coraz bardziej się angażowałam w przygotowywanie też odcinków.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.