Tomasz Lada - "Wszystko jak leci. Polski pop 1990-2000"
Tomasz Lada stworzył wciągającą historię mówioną o czasach, kiedy – parafrazując Anitę Lipnicką – wszystko się mogło zdarzyć. To opowieść o największych polskich gwiazdach lat 90. ubiegłego wieku, z których tylko nieliczne utrzymały się do dzisiaj na powierzchni, o ich sukcesach i porażkach, kuluarowych rozgrywkach.
Dosyć tajemniczo to zabrzmiało, co powiedziałeś. Tak, ponieważ to jest tak jak z figurą Wiktora Kubiaka, która się tutaj też pojawia, prawda? O pewnych rzeczach, jeżeli nie mam świadków, jeżeli nikt nie chce mówić, to nie mogę. Nie mam nawet anonimowych głosów, prawda? Ale w każdym razie na pewno było to coś, co... Zresztą w Trójce od razu poleciała audycja przecież na ten temat, bo miliard ówczesnych złotych dla zespół z II Ligi, czyli Róże Europy, To było spore przegięcie. To było spore przegięcie. To się nijak, to się nijak nie sklejało finansowo. W sensie biznesowym. Wiktor Kubiak właśnie, którego wymieniłeś. Osoby młodsze od nas mogą nie pamiętać, że był w musical Metro, który nawet ja, chociaż nie znosiłem musicali, oczywiście go widziałem, bo to był jakby element obowiązkowy kultury, prawda?
I kim był Wiktor Kubiak? Bo on jest taką znowu bardzo 90sową postacią się wydaje. Wiesz co, w ogóle było dwóch takich zawodników. Polskie kino robił Lew Rywin, a Wiktor Kubiak robił polską muzykę. I zauważ, że oni byli dość do siebie podobni. Faceci ze sporą nadwagą, lekko niechlujnie ubrani, mówiący z dziwnymi akcentami o tajemniczej przeszłości. Jak gdyby oni jeszcze podkręcali napięcie wokół siebie inteligentnie, a byli na tyle mocni, że wszyscy całowali im klamki. Przecież umówmy się, do Lewa Rywina nawet mistrz Wajda. Tomasz Lada.
Wspominasz o tym, że udzielił bardzo dziwnego wywiadu... Ja się przyznał, że tak naprawdę ma te pieniądze z lewych interesów. I tak było prawdopodobnie? No raczej na pewno, bo jestem z bohaterów raportu o aferze Fozu. I tam jest mowa o 32 milionach baksów przepranych. Ja w ogóle mam wrażenie, i to mogę powiedzieć na swoją odpowiedzialność, że całe to metro to była pralka. Co prawda ludzie wokół Kubiaka mówią, że nie, że on miał lepsze źródła do manewrów, że to był jego kaprys, że chciał po prostu stworzyć sentymentalny facet w średnim wieku. Natomiast ja uważam, ponieważ pamiętam... Co się działo w mediach w tamtym czasie? On zapowiadał budowę osiedli, coś tam, coś tam, coś tam, więc rachunki z takich rzeczy się idealnie nadają do czyszczenia.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.