Mentionsy Mentionsy
Plik tekstowy
Plik tekstowy

Tomasz Lada - "Wszystko jak leci. Polski pop 1990-2000"

23.08.2025 ·49 min 41 s

Tomasz Lada stworzył wciągającą historię mówioną o czasach, kiedy – parafrazując Anitę Lipnicką – wszystko się mogło zdarzyć. To opowieść o największych polskich gwiazdach lat 90. ubiegłego wieku, z których tylko nieliczne utrzymały się do dzisiaj na powierzchni, o ich sukcesach i porażkach, kuluarowych rozgrywkach. 

Choć faktem jest, że przy okazji stworzył coś, co jest taką legendą polskiej popkultury, czyli jedyny musical, jedyna polska produkcja, która była nominowana do Nagrody Tony. Mhm. I z której się wywodzi nie tylko Edyta Górniak. No nie, Katarzyna Groniec wielka przecież. Katarzyna Groniec i ten... Robert Janowski. I Robert Janowski. Zresztą Robert Janowski, ja tutaj go ominąłem, bo to był taki jednorazowy strzał, ale Robert Janowski nagrał płytę też i miał jakiś taki... Taki właśnie egzystencjalny tytuł, jakiś Bramy Jerycha, czy jakaś piosenka przez rok latała po radiu. Koszmarne było, ale na szczęście Robert zrezygnował i zajmował się tym, czym się zajmuje. On był wtedy maksymalną gwiazdą, zresztą przecież grał u boku Kasi Kowalskiej w takim dramatycznym filmie o narkomanach, prawda?

Katarzyna Kanclerz. Z tą muzyką, która wydaje się, że jednak definiuje tą epokę na początku, czyli z tym mocnym kobiecym gitarowym graniem, prawda? Tak. To znaczy oczywiście Hej Inosowska, Edyta Bartosiewicz, Kowalska też. Kowalska. I to był taki ostatni strzał rockowy, nazwijmy to, Izabelina. Oni zaczęli potem mieć kłopoty, zresztą też się przyznają do tego, prawda? Że nagle zaczęli tracić grunt pod nogami, bo się zmieniła to, o czym mówiliśmy, ta struktura społeczna. Pod tym pojawiła się wielka konkurentka, o której

My dzisiaj myślimy tylko w kontekście, że jest gwiazdą talent show, mam talent, czy coś w tym stylu, prawda? Chyba mam talent, jest jurorką, czyli Chylińska. Agnieszka Chylińska. Agnieszka Chylińska, tak. Czyli dziewczyna, która została wzięta po to, żeby Grzegorz Schawiński mógł nagrać nową płytę, bo Wojciechowski nie chciał, żeby śpiewał. Która miała początkowo zaśpiewać dwa utwory, tak naprawdę zdefiniowała na nowo polską kobiecość. I ona tą kobiecość uaktualniła. Zauważ, że te wcześniejsze dziewczyny, Kowalska, Bartosiewicz, Nosowska, to były dziewczyny, które generalnie narzekały, że są skrzywdzone, że jest smutno, że jest czarno, że jest źle. Prawda? Jest smutno. Natomiast Chylińska powiedziała, dobra, może nie jest najlepiej, ale ja se dam radę.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.