Barbara Elmanowska - "Woliera"
Barbara Elmanowska - laureatka Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza, którą otrzymała za książkę pt. "Woliera". To portret psychologiczny, misterna mozaika codzienności i retrospekcji. Opowieść o fotografii i surowej przyrodzie Bałtyku, o miłości i cierpieniu, o tym dlaczego jesteśmy tacy... jacy jesteśmy.
Trójka. Program Trzeci Polskiego Radia. Czy większość par uprawia seks po rozstaniu? Pewnie nie od razu. Mija trochę czasu, bólu i żalu. Przyjeżdża się na ostateczne rozwiązanie, finalną rozmowę, podsumowania. Pakuje się swoje rzeczy, które wciąż tam mieszkają. Wszystko wałże przyjaźni, sympatii, sentymentu. Gdy torby już leżą odstawione przy regale z książkami, ten regał jest jak tunel prowadzący do drzwi, znajdują się na nim twoje prace, podarowane w okresie wzajemnej fascynacji.
W czwartym roku przez wydawnictwo J, ale przede wszystkim książka, która otrzymała w dziesiątej edycji Nagrody Literackiej imienia Witolda Gombrowicza główną nagrodę za debiut, także Barbara gratuluję przede wszystkim. Dziękuję bardzo. To jest oczywiście plik tekstowy. Ja się nazywam Max Cegielski. Audycję realizuje Agnieszka Łukasiewicz, a wydawczynią jest Michalina Bieńko. Wszystkie odcinki dostępne online, zarówno na stronach Trójki, jak i w różnych popularnych serwisach streamingowych. Ale powiedz na początek, Ta nagroda tego lata została przyznana.
No, mogła zniknąć zupełnie. Jakaś taka niewielka grupa ludzi mogła się o niej dowiedzieć. Z mediów społecznościowych bardziej. To wydawnictwo, które też nie uprawia jakiejś takiej rozległej, szeroko zakrojonej promocji. No więc nagroda rzeczywiście tutaj, mam takie poczucie, że pomogła tej książce. Tak, żeby więcej osób się o niej dowiedziało i też jest to jakiś taki atest. Ja to tak traktuję mimo wszystko. Ja myślę i też fakt, że jesteś z nami tutaj w Trójce jest tego dowodem. Przeczytam z uzasadnienia jury. Bohaterka powraca do wspomnień najważniejszych związków swojego życia. Kluczowym miejscem wśród nich zajmują relacje z Wandą, kochanką ojca i córki.
Na pewno tego nie planowałam, nie myślałam o tym pisząc, że jest to wykorzystanie. Raczej myślałam, że to jest taka femme fatale troszeczkę Wanda, która po prostu jest osobą bardzo atrakcyjną i ma ten taki potencjał uwodzenia tak młodej dziewczyny i wzbudzenia w niej tak bardzo dużej fascynacji. W pliku tekstowym w trójce cały czas Barbara Elmanowska i Woliera. Zastanawialiśmy się z moją gościnią, który fragment tym razem już przeczyta autorka. Myślę, że paradoksalnie to, że ja przeczytałem ten pierwszy fragment, Też pokazuje, że ta historia, pomimo wpisania w relację lesbijską, to ten na przykład właśnie fragment, który ja czytałem, czy większość par uprawia seks po rozstaniu, był jakby absolutnie uniwersalny, prawda?
Tak, tak, przeczytam go. Barbara Elmanowska, autorka, a Woliery teraz w trójce czyta swoją poezję sprzed wielu lat w każdym razie. Chyba od dzieciństwa zataczałam te koła wokół własnej osi, poświęcając ostrość i kształty. Pamiętam swoją pierwszą nagość w kącie, spocone latarki, nadchodzące głosy, by przerwać, odciąć skórę, zanim przedwcześnie się rozedrze. Ile w następnych latach zawrze w sobie ta skóra, dotyków i blizn? Czy kartoteka odcisków będzie rosła, jak małe miasto próbuje przeskoczyć rzekę? Czy znajdzie kompromis między niespełnieniem a zamarciem? Sięgam do tej rany i nie znajduję żadnego pierwszego krzyku. Jedynie barowe głosy z biedzy za drzwi i luster.
Rozumiem. No tak, to jakby w świecie pewnej profesjonalizacji, w której trochę musimy pisać, żeby być wydawanymi, żeby mieć spotkania autorskie i tak dalej, to chapeau bas. Pisałaś teksty też o swoim rodzinnym mieście, o Świdnicy. To jest kompletny zbieg okoliczności, że w momencie, kiedy teraz rozmawiamy na żywo w Trójce, ja dosłownie za trzy dni pierwszy raz pojadę do Świdnicy Jako juror festiwalu Spektrum. O czym były te książki, które napisałaś o Świdnicy? Tak, to były dwie książki. Pierwsza to był Czarny Pegas i to była taka książka o nekropoliach świdnickich i taki bardziej leksykon o artystach pochowanych na cmentarzach Świdnicy.
No byłam tam też kiedyś. Tak, też pamiętam jak pytałam na Facebooku, czy ktoś widział tę cerkiew ostatnio i czy ona się zmieniła. No było też tak, żeby dochować jakiejś prawdy w książce. No i oczywiście tam chodziło mi też o... No, też o tę taką powolność, medytacyjność fotografowania obiektów sakralnych, które są gdzieś też w przyrodzie, prawda? To jest też niesamowite, ten szlak cerkwi, że to są takie obiekty sakralne w przyrodzie, zatopione w tych górach i jest w tym coś bardzo pięknego. Pamiętam, że kiedy byłam w Bieszczadach, to ta cerkiew, ona pachnie aż na zewnątrz. I w tym momencie niestety musimy skończyć z powolnością, ponieważ się zbliżają wiadomości w Trójce.
Barbara Elmanowska, laureatka Nagrody Gombrowicza za Wolierę. Dziękuję ci bardzo. Bardzo dziękuję za rozmowę. Trójka. Program Trzeci Polskiego Radia.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.