PROF. MATCZAK O NAWROCKIM: WZIĄŁ KIJ BEJSBOLOWY I POPEŁNIŁ PRZESTĘPSTWO! | Najsztub Pyta
Nawrocki wziął kij bejsbolowy i zablokował Trybunał Konstytucyjny! Prof. Marcin Matczak nie zostawia suchej nitki na ocenie ostatnich decyzji i działań prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prawnik mówi wprost: to złamanie prawa i przestępstwo! Zapraszamy na najnowszy odcinek "Najsztub Pyta" w Super Expressie!
Więc traktowanie tego jako, jak to niektórzy mówią, cyrku, jako braku szacunku dla prawa, jest postawieniem sprawy na głowie. Jeżeli ktokolwiek tutaj robił cyrk i nie szanował prawa, to był to prezydent. A ostatnim wybiegiem Kancelarii Prezydenta jest opowiadanie, że prezydent przecież nie odmówił zaprzysiężenia, tylko analizuje sytuację, sylwetki sędziów. To jest tłumaczenie sprytne, głupie czy bez znaczenia? Moim zdaniem ono jest niemądre. Kiedy pierwszy raz, pierwszy prezydent nadania Prawa i Sprawiedliwości, czyli Andrzej Duda, nie przyjmował przez ponad dwa i pół miesiąca ślubowania sędziów wybranych przez wcześniejszy parlament, nie jego, a później tylko godzinę dwadzieścia, żeby wybrać tych, których zostali wybrani przez PiS, No to Trybunał Konstytucyjny zajął się, jak wiemy, tą kwestią i dzień po tym, kiedy on pod osłoną nocy zaprzysiągł dublerów między innymi, wydał orzeczenie, gdzie w sentencji, czyli w tej części, która zgodnie z Konstytucją jest powszechnie obowiązująca, a nie w uzasadnieniu, Trybunał powiedział, że prezydent ma obowiązek...
Bezwłocznie czy niezwłocznie za przesiąd? Pan, my w prawie przyjmujemy, że oczywiście niezwłocznie może zależeć od sytuacji, natomiast to najczęściej uznaje się, że to jest 14 dni, to są 2 tygodnie. To jest taki czas, kiedy analizę można przeprowadzić, kiedy można się zdecydować. Też czas uprawomocnienia się wyroku. Więc sytuacja, w której prezydent nie odpowiada na pisma, które sędziowie wysyłają, No bo przecież oni wysyłali do niego te pisy i prosili o to. Jest po prostu lekceważeniem innej władzy i to zarówno władzy ustawodawczej, jak i władzy sądowniczej. Więc wie pan, ja mam takie wrażenie, że u nas istnieje taka zasada, że każdego można nie szanować. Sejmu można nie szanować, marszałka sejmu można nie szanować, sędziów można nie szanować, ale prezydenta to trzeba. Nie, wszystkie władze trzeba szanować, one są równe i między nimi istnieje równowaga, którą wyraża artykuł 10.
No to to jest świat postawiony na głowie, prawda? To jest świat na opak, który zawsze przez, niestety w Polsce, przez PiS był realizowany. I chciałbym, żeby to wybrzmiało, bo Pewnie prezydent Nawrocki będzie chciał się ubiegać o reelekcję. I my musimy o tym myśleć, czy my chcemy prezydenta, który po prostu lekceważy, pogardza, pluje w twarz narodowi. No po prostu tak o tym trzeba mówić. A jak pan sądzi, panie profesorze, czy to odwrotnie prezydenta wpycha go w taką postawę, w takie działanie? Czy to są jego decyzje? Bo ja mam takie wrażenie, że ta kancelaria to jest taki ultrapis. I myślę, że może się tak zdarzyć, bo on nie ma wielkiego doświadczenia, jest politykiem od roku, że oni go wpychają w coraz większą dziurę dla swoich zupełnie partyjnych celów, a on jakoś temu ulega.
Moim zdaniem zachowania prezydenta Nawrockiego, które są trochę dziwne, powiedzmy, czy takie, które są kontrowersyjne, czyli na przykład zablokowanie sejf, pojechanie tam do tego Orbana, To są generalnie działania, z którymi on się nie czuje komfortowo. Natomiast to nie jego otoczenie mu to każe robić, tylko jego lojalność wobec Trumpa. Ponieważ Trump jest prorosyjski, no to prezydent, który jest proamerykański, nieraz musi być też prorosyjski, chociaż nie chce i bardzo się z tego denerwuje. Natomiast wie pan, trzeba pamiętać o tym, że ci sędziowie w Trybunale Konstytucyjnym, oni stanowią wręcz osobiste zagrożenie dla prezydenta Nawrockiego. Dlatego, że jeżeli ten Trybunał będzie zbalansowany, to już pomijam to, że może doprowadzić do usunięcia Święczkowskiego, który jest człowiekiem PiS, no i wtedy będzie rzeczywiście niezależny, no bo oni mogą na przykład zagłosować za tym, żeby jednak immunitet nie chronił Święczkowskiego, który ma zarzuty, czy chce mu się postawić zarzuty.
Jakimś dziwnym trafem w Polsce takie nienormalne sytuacje zawsze są wywoływane przez prezydentów nominowanych przez PiS. Ale Aleksander Kwaśniewski nie miał problemu z Trybunałem Konstytucyjnym. Bronisław Komorowski nie miał problemu z Trybunałem Konstytucyjnym. Mimo, że one nieraz wydawały decyzje na przykład konserwatywne dosyć. Jak na przykład decyzja w sprawie aborcji. To prawda. Natomiast kiedy mamy PiS-owskich prezydentów, oni zawsze produkują sytuacje nienormalne. Wie pan, myślę, że może powiem, jakie są scenariusze. Scenariusze są na przykład takie, że nastąpi przełom w Trybunale. Ten przełom w Trybunale może wyglądać w taki sposób. Wiemy, że tam się coś dzieje, prawda? Słyszymy, że nie ma jednomyślności. Więc może się na przykład zdarzyć tak, że teraz, kiedy przyszło tych dwoje sędziów, być może za moment przyjdą jeszcze jacyś inni, dlatego że skończą się dwie następne kadencje. Zgodnie z dziwną interpretacją prezydenta, to będą na pewno kadencje, które upłynęły w trakcie jego kadencji, więc powinien ich przyjąć.
Że będą orzeczenia na przykład wydawane, które będą niekorzystne dla Święczkowskiego czy dla prezydenta. Bo do tej pory było tak, że PiS przychodził po swoje, po pewne do Trybunalu. Przychodził i wiedział, jaką dostanie odpowiedź. Przynosił coś, co proponował albo o co wnosił i dostawał pieczęta. A teraz już prawdopodobnie tak łatwo mu to nie pójdzie, więc wie pan, być może pierwsze od wielu, wielu miesięcy pojawi się jakiś wniosek ze strony obecnej większości, bo tam do tej pory przez dłuższy czas już chodził tylko PiS. Nie wiemy. Myślę, że ta dynamika tego życia trybunalskiego może na różne rzeczy się przełożyć. Natomiast to nie będą natychmiastowe... Ale niektórzy postulują albo zgłaszają takie pomysły, że ta czwórka sędziów, których Święczkowski nie uznaje, powinna pójść do sądu pracy i tam walczyć o swoje prawa i wynagrodzenia.
Widzę, przypomnę, że to jest taka sytuacja, w której mianował pana prezydent Polski. Stopień niżej od profesora są doktorzy. Doktorzy habilitowani, a potem są jeszcze doktorzy. No to jeszcze niżej doktorzy. W ostatnich latach ja osobiście widzę upadek tej kategorii naukowców doktorów. Mieliśmy prezydenta, doktora prawa debila. Mamy prezydenta, doktora historii osiłka. Mamy kandydata PiS na premiera, doktora prawa kanonicznego, który jest kłamcą i na dodatek Dowiaduję się, że Patryk Jaki, harcownik PiSu, jest doktorem nauk o bezpieczeństwie i manipulatorem zarazem.
Pewnie jest tak, że jak się jest graczem w drużynie, no to po prostu się nie krytykuje ich, ale tak być nie powinno. Myślę, że to jest coś, co buduje niestety precedens. To znaczy każde naruszenie prawa przez tę koalicję, proszę mi wierzyć, zostanie dwukrotnie albo trzykrotnie wykorzystane, kiedy zmieni się rząd. Tak było u początku na przykład konfliktu w przypadku Trybunału. Oni do tej pory mówią, Platforma to wszystko zaczęła. Platforma nigdy nie wprowadziła żadnego nielegalnego sędziego do Trybunału i nawet swoich trzech legalnych nie mogła wprowadzić, ale to zostało potraktowane jako pretekst, żeby Trybunał był kontrolowany przez PiS przez 12 lat i pewnie będzie jeszcze dłużej. Więc z tym trzeba być naprawdę ostrożnym i minister Żurek moim zdaniem... Powinien starać się, tak myślę, ale mówię, nie znam polityki, więc pewnie nie może tego zrobić, nie firmować tego typu działań.
I przez to ten głos w ważnych sprawach, które on też zabiera, jest mniej słyszalny. Ale co pańskim zdaniem będzie dla niego takim ostatecznym sprawdzianem? Sprawa uzdrowienia Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, neosędziowie. Kiedy będziemy mogli dokonać takiej ostatecznej oceny jego ministrowania? Wie pan, ja myślę, że społeczeństwo polskie, któremu przez Tyle długich lat rządów PiSu mówiło się, że tam się dzieje wielka zbrodnia. Potrzebna jest kara. To jest naturalne oczekiwanie moralne ludzi. Myślę, że jednym z zarzutów pod adresem Adama Bodnara było to, że ta kara się nie zdarzyła. To wynikało z tego, że trzeba było czasu i część A nawet dużą część pewnie chwały za działania Adama Bodnara przeszła ta chwała na ministra Żurka, bo akurat wtedy, kiedy on został ministrem, pewne zespoły zakończyły pracę i kilka działań zostało podjętych, no dotyczące na przykład właśnie pana Ziobry, pana Romanowskiego, między innymi Świączkowskiego.
Ja myślę, że tego potrzebuje społeczeństwo. Społeczeństwo ma potrzebę takiej, wie pan, prawdziwej sprawiedliwości, w której jeżeli ktoś dokonał czegoś złego i wszyscy mówili, że to jest złe, to musi być kara, bo jak nie będzie kary, to znaczy, że być może to nie było takie złe. I dlatego ja myślę, że podstawową rzeczą, z której on będzie rozliczany, będzie to, czy on jest w stanie pokazać, że rzeczywiście w trakcie tego, co robił PiS, działo się jakieś zło. I stąd, moim zdaniem, otwieranie zupełnie nowych obszarów, które nie są wcale jednoznaczne, jest oczywiście zajęciem czasu zarówno prokuratorze, jak i innym służbom. A ja bym chciał, także jako obywatel, żeby ktoś jednak mi wyjaśnił, czy tam rzeczywiście ta zbrodnia miała miejsce. Tam jest jeszcze wiele rzeczy, które trzeba pokazać, więc ja sądzę, że I to trochę chyba, mam wrażenie, przez to być może kwestie dotyczące Trybunału teraz osłabło, ale on miał bardzo dobre wejście, prawda, które pokazywało tę stanowczość, której ludzie oczekują.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Piotr Najsztub przedstawia gościa, profesora Marca Matczaka, i rozmawia o jego roli jako prawnika.
Profesor Matczak wyjaśnia, że prawnik jest tłumaczem i strażnikiem świata możliwego.
Rozmowa o kryzysie Trybunału Konstytucyjnego i różnorodnych interpretacjach prawa.
Profesor Matczak analizuje interpretację prawa przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego, particularly Panią Pawłowiczą.
Rozmowa o zakłóceniach w Trybunałach i braku alternatywy dla sędziów.
Profesor Matczak analizuje akcje prezydenta Nawrockiego i jego motywacje.
Rozmowa o zależności prezydenta Nawrockiego od Trumpa i jego wpływ na decyzje polityczne.
Profesor Matczak analizuje sytuację Trybunału Konstytucyjnego i potencjalne scenariusze jego przyszłości.
Rozmowa o potencjalnych scenariuszach przyszłości Trybunału Konstytucyjnego, w tym sytuacja Święczkowskiego.
Profesor Matczak podsumowuje rozmowę i przedstawia perspektywy dla Trybunału Konstytucyjnego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.