Mentionsy Mentionsy
MysteryTV - Jakub Rutka
MysteryTV - Jakub Rutka

Kroniki IBP: Szepty Jeziora - CreepyPasta

07.02.2026 ·34 min 7 s

Scenariusz: Adrian IwaniakLektor: Jakub Rutka☛ Instagram: ⁠⁠  / jakubrutka  ⁠⁠☛ TikTok: ⁠⁠  / jakub_rutka  ⁠⁠ODWIEDŹ NASZ SKLEP NA WWW.MYSTERYTV.PLZamów unikatowe audiobooki i soundtracki!☛ NASZA GRUPA NA FACEBOOKU: ⁠⁠  / 1224303840974662  ⁠⁠☛✉ KONTAKT [WSPÓŁPRACA/CREEPYPASTY]: [email protected]

Głębia jest nieliniowa. Czasem 5 metrów, czasem 30. To nie powinno być możliwe. Zalecamy wykonanie oględzin Dna Jeziora. Ściągnijcie nurków oraz ochosondę. Sprawdzimy, co naprawdę kryje się pod powierzchnią wody. Stalowa, zakotwiczona do dna przez cztery teleskopowe podpory platforma uniosła się nieco ponad taflą wody. Na jej pokładzie zainstalowano aparaturę monitorującą oraz zestawy komunikacyjne. Anteny pulsowały zielonym światłem, sygnalizując aktywną transmisję. Z głośników dobiegały spokojne głosy nurków przekazujących bieżące informacje z dna.

Kołecki i Marusak stali przy głównym pulpicie komunikacyjnym. Wokół nich kilku techników obserwowało ekrany i analizatory. Powietrze było gęste od napięcia. Jakby wszyscy wyczuwali, że zbliża się coś nienazwanego. Nurek 1, status? Tu Piotrowski. Widoczność marna, ale dno stabilne. Glony, muł, pary ryb. Prowadzę rekonesans na północny zachód. Wszystko zgodnie z planem. Nurek 2? Tuł Damecki. Przechodzimy przez strefę oznaczoną anomalią. Zbliżamy się do epicentrum. Nie dostrzegam żadnych nieprawidłowości. Schodzę niżej. Tylko powoli i ostrożnie. Nie możemy sobie pozwolić na błąd.

Zrozumiano. Na razie odczyty w normie. Poziom ektoplazmy podwyższony zgodnie z przewidywaniami. Baza tuł Piotrowski. Raportuję nagły spadek temperatury. Widoczność praktycznie zerowa. Włączam lampy noktowizyjne. Na ekranach pojawiły się drobne zakłócenia. Piksele zafalowały, jakby obraz przechodził przez wodną firanę. W tle sonar zarejestrował nagły skok ciśnienia. Powtórz, Nurek 2, mamy zakłócenia.

Potem monitor ukazał tylko płaską linię. Nastała cisza. Głośniki zamilkły. Zgubiłem go. Sygnał z kombinezonu zanikł. Natychmiast wycofać drugiego nurka i zabezpieczyć dane. Pod żadnym pozorem nie opuszczajcie stanowisk, cokolwiek to było wróci. Po kilku minutach z drugiej strony platformy rozległ się plusk. Piotrowski wypływał w pośpiechu, rzucając sprzęt na bok, zdyszany i blady. Ścigało mnie. Czułem to... Nie widziałem tego, ale... Jasna cholera... Coś tam jest... Choć emocje po ostatnich wydarzeniach już zależały, atmosfera wciąż była ciężka i pełna niepokoju.

Zewsząd dobiegał gwar krzątającego się zespołu badawczego oraz stuk od klawiatur. Ekipa pracowała w pocie czoła, by przeanalizować wyniki pomiarów, a jeden z techników próbował odzyskać sygnał zaginionego nurka. Niestety, odczyty były całkowicie martwe, jakby ten człowiek przestał istnieć. Kołacki wrócił na pokład z twarzą wyrytą gniewem i niedowierzaniem. Mamy coś? Odczyty wskazują, że doszło do ogromnego skoku ciśnienia. Coś wessało wodę wokół nurka. A co z wynikami wskaźników pozawymiarowych? Ponadprzeciętny wzrost. Aktywność pikowała tuż przed utratą kontaktu.

Tutaj mamy zapis fal dźwiękowych. No i to. Nieregularny szczyt na wykresie. To ostatni zapis z nagrania kamery. Daj to na ekran główny. Obraz jest co prawda zniekształcony, ale powinniśmy zobaczyć to samo, co nurek przed utratą kontaktu. Niewiele tu widać. Lampy nie dają rady. Chwila. Cofnij lekko i wykadruj. Coś mignęło. O, tutaj. Zrób zbliżenie. Aha. Też to widzisz? To wygląda na ciało. Z tym, że... nienaruszone. Być może to jedna z ofiar. Tylko co robi w epicentrum anomalii? Chwila, czekaj.

Czy to jest... sukienka? Z policyjnych raportów wynika, że pierwszą z zaginionych była młoda kobieta. Jej zaginięcie datuje się na trzy miesiące temu. Zbigniew, spójrz na to, widzisz? Kawałek od niej tutaj. To przypomina... szczelinę. Struktura sugeruje jakiegoś rodzaju przejście, ale trudno to ustalić na bazie nagrania. Równie dobrze może to być zniekształcenie lub... Zanim dokończył, rejestrator zaginionego nurka zamigotał czerwonym światłem, oznajmiając ponowne nawiązanie łączności. W tej samej chwili technik obserwujący sonar podniósł się z krzesła i zakomunikował.

Coś się porusza na dnie. Jest duże i szybko się wznosi. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, tafla jeziora rozbryzgała się z hukiem, wypluwając niezidentyfikowany obiekt, który uderzył złoskotem o krawędź platformy. Wystarczył moment, by krzyk jednego z pracowników przeciął powietrze. To on! Nurek! Na metalowej siatce leżał szkielet. Biały. Kompletny. Bez śladów rozkładu. Z tym, że czaszka wydawała się zdeformowana. Rozszerzona. Rozepchana od wewnątrz. W oczodołach tkwiła śluzowata substancja o mętnej barwie.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.