Hrabia Monte Christo. 33. Bandyci rzymscy
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Zawieszonych na drzewach. Karbela ubrała się jak chłopka z Sonnino. Miała czepeczek naszywany perłami, złote szpilki zdobne w diamenty przytrzymywały jej włosy, a talię opasała tureckim jedwabiem haftowanym w wielkie kwiaty. Stanik i spódniczka były kaszmirowe. Fartuszek z indyjskiego muślinu. Guziczki gorsetu z drogich kamieni. Jej dwie towarzyszki przebrały się za wieśniaczki z okolic Nettuno i Ricci.
I policja nie jest w stanie go pojmać. No co robić? Ma on konszachty z pastuchami z równiny, rybakami z nad Tybru i przemytnikami z wybrzeża. Kiedy go szukają w górach, on jest nad Tybrem. Wysyłają tam za nim pogoń. On ucieka na morze, a potem nagle, gdy wszyscy sądzą, że kryje się na wyspie Il Gilgio Guanotti lub Monte Christo, zjawia się Valbano Tivoli lub Ricci. A jak się obchodzi z podróżnymi? Mój Boże, bardzo prosto. Stosownie do odległości, w jakiej znajduje się najbliższe miasto, daje im 6, 8 lub 12 godzin na złożenie okupu. Po upływie terminu daje jeszcze z łaski godzinę, a w sześćdziesiątej minucie, jeśli pieniądze nie nadeszły, wypala porwanemu w łeb albo też pakuje mu sztylet w piersi i koniec.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!