Hrabia Monte Christo. 33. Bandyci rzymscy
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Urodził się w Pampinarze i w piątym roku życia oddano go na służbę do hrabiego. Ojciec jego także pastuch w Anagni. Miał własną niewielką trzodę i utrzymywał się ze sprzedaży w Rzymie wełny i mleka. Jeszcze jako dziecko wampa wykazywał dziwny charakter. Pewnego razu, kiedy miał zaledwie 7 lat, przyszedł do proboszcza z Palestryny i prosił, by nauczył go czytać. Była to trudna sprawa, bo pastuszek nie powinien opuszczać swojej trzody. Ale poczciwy proboszcz chodził na co dzień odprawiać mszę do pobliskiej wioseczki, bo była ona tak uboga, że nie mogła utrzymywać proboszcza, a do tego jeszcze tak mała, że nie miała nawet własnej nazwy i o ludziach stamtąd mówiono po prostu, że są Del Borgo.
Co do usposobienia bywał smutny albo unosił się z byle przyczyny. Złościł się z lada kaprysu i bez ustanku drwił. Żaden chłopiec z Pampinari, Palestriny czy z Wellmontone nie zdołał wywrzeć nań nie tylko żadnego wpływu, ale nawet się z nim bliżej zaprzyjaźnić. Obdarzony żelazną wolą, Zawsze bardziej skłonny wymagać, sam nigdy nie naginał się do jakichkolwiek wymagań i warunków. Taki temperament zniechęcał do okazywania mu przyjaźni czy sympatii. Teresa tylko potrafiła nim rządzić. Jedno jej słowo, spojrzenie, ruch powściągały ten wykuty, jakby z jednej bryły, charakter. Uginał się pod dotykiem kobiecej dłoni, podczas gdy każdemu mężczyźnie opierałby się do ostatka.
I oto właśnie Wielu młodzieży z Palestryny, Frascati i Pampinari nagle zniknęło. Z początku martwiono się o nich, póki nie dowiedziano się, że weszli do szajki Cucumetta. Wkrótce Cucumetto stanął w centrum uwagi. Przytaczano wiele przykładów niezwykłej odwagi i bestialskiego okrucieństwa tego człowieka. Pewnego razu porwał córkę geometry z Frosinony. Prawa rozbójników są jednoznaczne. Dziewczyna należy najpierw do tego, który ją porwał, potem inni ciągną o nią kolejno losy i nieszczęsna tak długo służy uciesze całej bandy, póki jej nie porzucą lub sama nie umrze. Jeżeli rodzice są na tyle majętni, by ją wykupić, wyprawia się posła, który wyznacza okup, a głowa branki jest gwarancją bezpieczeństwa posłańca.
Na szczycie Teresa i Luigi stanęli oko w oko z dwudziestoma bandytami. – Ten chłopak was szukał. Chce z wami mówić? – rzekł strażnik. – I cóż on nam chce powiedzieć? – zapytał bandyta, który pod nieobecność wodza pełnił jego funkcję. – Chcę wam powiedzieć, że znudziło mnie rzemiosło pasterza – rzekł wampa. – Aha, rozumiem – rzekł dowódca. – Chcesz do nas przystąpić? — Witaj nam! — zawołano z wielu stron. To poznali wampe bandyci z Ferussino, Pampinari i Anagni. — Tak, ale nie po to tu przyszedłem. — No to czego od nas chcesz? — zawołali zdziwieni. — Chcę zostać waszym naczelnikiem — odparł młodzieniec. Bandyci wybuchnęli śmiechem. — A cóż takiego zrobiłeś, byś miał prawo ubiegać się o ten zaszczyt?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!