Polskie Monte Cassino
Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie przybliża walki o Monte Cassino żołnierzy II Korpusu Polskiego. 18 maja zawiesili oni tam tam polską flagę. Przygotował Mirosław Sochacki.
Historyczny leksykon IPN. Miejsca, ludzie, wydarzenia. Żołnierze, nadeszła chwila bitwy. Idziemy naprzód. 18 maja 1944 pojawiła się tam polska flaga. Szczyt został zdobyty. Polskie Monte Cassino. Jak wyglądały walki żołnierzy generała Władysława Andersa oraz co oznaczało polskie zwycięstwo? Opowiada Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie. Bóg, honor i ojczyzna. Bitwa o Monte Cassino trwająca łącznie od 17 stycznia do 18 maja 1944 była jednym ze starć zbrojnych podczas kampanii włoskiej w trakcie II wojny światowej.
Tak samo brak terenu wywiadu. Tak samo ogromnie mała przelotność zaopatrzenia. Tak samo wszelkie poczynania pod bezpośrednią obserwacją nieprzyjaciela. Niemcy zatem nieprzypadkowo silnie ufortyfikowali właśnie ten teren. O Monte Cassino i jednocześnie o wyzwolenie Włoch z faszyzmu alianccy żołnierze walczyli w czterech bitwach. Pierwsze trzy starcia zakończyły się porażką. Najpierw Monte Cassino próbowały zdobyć połączone wojska brytyjskie, amerykańskie i francuskie. W drugiej i trzeciej bitwie z Niemcami walczyli żołnierze nowozelandzcy i hinduscy. W końcu Brytyjczycy zdecydowali o wysłaniu polskich żołnierzy do walki z Wehrmachtem o wzgórze.
Chcąc lepiej zrozumieć sens walk Polaków pod Monte Cassino, należy spojrzeć na ówczesną sytuację międzynarodową, która nie była dla Polski korzystna. Po upublicznieniu sowieckiej zbrodni katyńskiej 11 kwietnia 1943, Związek Radziecki zerwał stosunki dyplomatyczne z polskim rządem w Londynie. Niedługo potem, 4 lipca 1943, świat usłyszał o katastrofie Gibraltarskiej, w której w niewyjaśnionych okolicznościach zginął Władysław Sikorski, czyli najważniejsza osoba w polskim rządzie na uchodźctwie. Co gorsza, w pierwszych miesiącach 1944 roku Armia Czerwona wkroczyła już na polskie kresy wschodnie.
Tymczasem Sowieci prowadzili na Zachodzie antypolską propagandę, zarzucając wojskom polskim opuszczenie terytorium Związku Radzieckiego, co ich zdaniem oznaczało porozumiewanie się z nazistami oraz unikanie zbrojnej walki ze wspólnym wrogiem. Ponadto po zwycięstwie Sowietów pod Stalingradem 2 lutego 1943 anglosasi szukali porozumienia z Józefem Stalinem przeciwko III Rzeszy. 22 lutego 1944 brytyjski premier Winston Churchill powiedział w Izbie Gmin. Postępy armii rosyjskiej na terytoriach, na których aktywna jest polska armia podziemna, sprawiają, że niezbędne staje się zawarcie przyjacielskiego, roboczego porozumienia, które na czas wojny zapewni warunki do walki koalicji antyhitlerowskiej przeciw wspólnemu wrogowi.
Churchill był szczery. Wskazywał w charakterystyczny dla siebie sposób na aspekt militarny, który decydował o wojennych sojuszach. Polacy więc musieli, ale też chcieli aktywnie walczyć u boku aliantów w kampanii włoskiej. Walczyć z Niemcami militarnie, a z Sowietami na polu propagandowym. Świat nie mógł zapomnieć o sprawie polskiej. Bitwa o Monte Cassino miała więc być dla naszych rodaków przede wszystkim walką o wolną Polskę. Od 11 do 18 maja 1944 w IV Bitwie o Monte Cassino z III Rzeszą walczył II Korpus Polski dowodzony przez generała Władysława Andersa.
W przededniu polskiej fazy Bitwy o Monte Cassino generał Władysław Anders był już bardzo doświadczonym żołnierzem i dowódcą wojskowym. Podczas I wojny światowej wchodził w szeregi armii rosyjskiej, gdzie ukończył szkołę oficerów rezerwy oraz walczył na froncie w 1917. W tym samym roku opuścił rosyjskie wojsko i został przyjęty do I Korpusu Polskiego w Rosji. Od samego początku II Rzeczpospolitej był jednym z dowódców odrodzonego Wojska Polskiego. Uczestniczył w Powstaniu Wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej. Za mężną walkę otrzymał 23 kwietnia 1921 od samego marszałka Józefa Piłsudskiego Krzyż Virtuti Militari.
W latach 1921-23 poszerzał swoją wiedzę wojskową w Wyższej Szkole Wojennej w Paryżu. W 1934 przyjął nominację na generała brygady, również od Piłsudskiego. Walczył też w kampanii wrześniowej. A zatem polscy żołnierze pod Monte Cassino byli dowodzeni przez generała bogatego w doświadczenia wojenne oraz posiadającego dużą wiedzę wojskową. Wypełniali rozkazy oficera już wcześniej dowodzącego polskimi oddziałami w walkach z Niemcami oraz orientującego się w zachodnim spojrzeniu na wojskowość. Zalążków II Korpusu Polskiego należy doszukiwać się w pobycie Władysława Andersa w Związku Radzieckim, dokąd trafił po przegranej kampanii wrześniowej.
Najpierw znajdował się tam w sowieckiej niewoli, a później, w wyniku układu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941, Anders organizował Armię Polską w ZSRR. 15 marca 1942 r. pod jego dowództwem znajdowało się już około 73 tys. żołnierzy. Niedługo później Armia Polska została ewakuowana do Iraku. Tam połączyła się z Samodzielną Brygadą Strzelców Karpackich i tak powstała Armia Polska na wschodzie. Dowodzona przez generała Władysława Andersa. Już w tym czasie Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych generał Władysław Sikorski planował wysłanie polskich żołnierzy z Bliskiego Wschodu do przewidywanych walk o wyzwolenie Italii.
Winston Churchill rozkazał swoim podwładnym na początku 1943, aby dobrze wyposażyli oraz wyszkolili naszych rodaków. Wyekwipowania 2,5 dywizji polskich należy dokonać jak najszybciej, bo wojsko to stanowi jedyne wzmocnienie dla wschodnich teatrów wojny w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, powiedział premier w Wielkiej Brytanii. Polecenia wypełniono. Polscy żołnierze zostali dobrze wyposażeni w sprzęt wojskowy oraz przechodzili szkolenie w strukturach armii brytyjskiej, zmagając się jednocześnie ze zdrowotnymi skutkami sowieckiej niewoli, jak również chorobami spowodowanymi klimatem Bliskiego Wschodu. W czerwcu 1943 po rozmowach generała Sikorskiego z brytyjskimi dowódcami w Kairze wydzielono z Armii Polskiej na wschodzie II Korpus Polski pod dowództwem generała Andersa.
Alianci zadecydowali o wysłaniu polskich żołnierzy do walki w kampanii włoskiej. W grudniu 1943 II Korpus Polski pojawił się w Italii. Pięć miesięcy później Polacy rozpoczęli atak na Monte Cassino. 24 marca 1944 w kwaterze dowódcy VIII Armii Brytyjskiej generała Olivera Leesa, któremu podlegał operacyjnie II Korpus Polski, odbyło się ważne spotkanie. Z Brytyjczykami rozmawiał Władysław Anders. Generał Lis zaproponował polskiemu dowódcy ofensywę jego żołnierzy na klasztor Monte Cassino w czwartej bitwie.
Generał Anders po zaledwie 10 minutach podjął niezwykle odpowiedzialną decyzję o wysłaniu swoich żołnierzy do walk o wzgórze i włączenie się w zmagania o otwarcie drogi na Rzym. Przy czym nie skonsultował rozkazu z polskim rządem w Londynie, Pod który II Korpus podlegał politycznie. Natychmiast rozgorzała żywa dyskusja co do słuszności rozkazu dowódcy II Korpusu Polskiego. Naczelny wódz, generał Kazimierz Sosnkowski, z którym generał Anders również nie skonsultował swojej decyzji, nie krył oburzenia i zarzucał Andersowi dążenie do rozsławienia swojego nazwiska kosztem nieuniknionych, ogromnych strat wśród polskich żołnierzy. Posłuchajmy samego Władysława Andersa, który tak opisywał i wyjaśniał powody swojej decyzji.
Decyzja była ciężka. Zdawałem sobie sprawę, że w razie niepowodzenia cała odpowiedzialność spadnie wyłącznie na mnie. Gdy przegramy tę bitwę, myślałem, to będzie moja osobista przegrana, a gdy zwyciężymy, to zwycięstwo odniesie cały naród. Po namyśle więc oświadczyłem, że podejmę się tego trudnego zadania. Generał Anders miał świadomość wielkiej ceny, jaką zapłacą jego żołnierze. Jednakże to niepodległość Polski była dla niego największą wartością, a nie jego osobista chwała. Żołnierze, nadeszła chwila bitwy. Długo czekaliśmy na odwet i zemstę nad odwiecznym naszym wrogiem.
Idziemy naprzód, ze świętym hasłem w sercach naszych. Bóg, Honor i Ojczyzna. Polacy razem z Amerykanami, Brytyjczykami, Hindusami i francuskim korpusem ekspedycyjnym w nocy z 11 na 12 maja zaatakowali z różnych stron niemieckie pozycje, aby zdobyć szczyt Monte Cassino i przełamać znajdujące się tuż obok linie Hitlera i ustawa. Rozpoczęła się czwarta bitwa o Monte Cassino, zwana również Bitwą o Rzym, która była częścią operacji Diadem. Spośród Polaków najpierw ruszyła V Wileńska Brygada Piechoty przy osłonie Pułku Ułanów Karpackich i XV Pułku Ułanów Poznańskich.
Nasi rodacy dążyli najpierw do zdobycia grzbietu zwanego Widmo, o który toczyły się zacięte walki. Polscy żołnierze zdobywali kolejne niemieckie bunkry, by w końcu opanować ten punkt. Niemcy jednakże wykonali kontratak z użyciem artylerii, moździerzy i karabinów maszynowych. Polacy po ciężkich walkach zdobyli wzgórza 593 i 569. Pierwszego dnia bitwy polscy żołnierze byli osamotnieni, albowiem czołgi nie mogły przejechać przez zaminowane pobliskie pola Massa Albanenta. Saperzy ginęli tam od niemieckich kul. Co więcej, Wehrmachtowi udało się zniszczyć połączenie telefoniczne i radiowe aliantów, stąd dowódcy nie mieli kontaktu z walczącymi.
Armia niemiecka odbiła wzgórze 569. Generał Oliwier Lis stwierdził, że II Korpus Polski wykonał swoje zadanie, ponieważ związał większość sił Wehrmachtu broniących wzgórza. Przez to XIII Korpus Brytyjski mógł uchwycić i utrzymać przyczółki na rzece Rapido, która znajdowała się tuż obok miasteczka Cassino. Dowódca VIII Armii Brytyjskiej zadecydował, aby Polacy tymczasowo odstąpili od walk. Generał Lise mógł teraz skupić się na dowodzeniu XIII Korpusem Brytyjskim, który otrzymał zadanie wejścia w głąb niemieckiej obrony Monte Cassino i ją osłabić. Był to dopiero początek czwartej bitwy o drogę na Rzym.
Sprawdziły się przewidywania generałów Andersa i Sosnkowskiego. Jednakże II Korpus Polski nie poddawał się. Miał naprzeciwko siebie cztery, a XIII Korpus Brytyjski trzy bataliony niemieckie. 12 maja 1944 nastąpiła reorganizacja oddziałów oraz zbieranie informacji o zagadnieniach niemieckiej obrony. Następnego dnia o godzinie 16.30 II Korpus Polski otrzymał rozkaz do drugiego natarcia na słynne wzgórze. Ustalono, że atak nastąpi 17 maja, a godziny poprzedzające natarcie będą wypełniały przygotowania. Już 16 maja o godzinie 18 piąta kresowa dywizja piechoty zaatakowała północną część Widma.
Polskim żołnierzom udało się zdobyć ten fragment. Następnie dążyli oni do opanowania południowej części Widma. Jednocześnie skutecznie odpierali kontratak Wehrmachtu z rejonu Massa Albaneta San Angelo. Był już poranek 17 maja. O godzinie 6 nasi rodacy rozpoczęli uderzenie na bronione przez Niemców wzgórze San Angelo. Ofensywę ułatwiało wcześniejsze opanowanie północnej części Widma. Polacy byli dobrze zorganizowani, bardzo zmotywowani i wzajemnie się wspierali. Atakujący 17 Batalion był wspomagany z tyłu przez żołnierzy dowodzonych przez majora Smrokowskiego. Jednocześnie za prawym skrzydłem 13 Batalion osłaniał natarcie od północy.
Zginęło wielu polskich żołnierzy, zarówno szeregowych, jak i oficerów. W końcu nadszedł pamiętny dzień 18 maja 1944. O godzinie 7.30 w bój poszła III Dywizja Strzelców Karpackich. Ponownie stoki Monte Cassino były miejscem zażartej walki aliantów z Niemcami. Znów Wehrmacht wygrywał i utrzymywał swoje pozycje na górze, wciąż atakując z dużo bardziej dogodnych pozycji. Zadawał znaczne straty Polakom, próbującym wedrzeć się na szczyt. Niemcy atakowali z wielu stron, od szczytu Monte Cassino, z ruin folwarku Massa Albaneta, San Angelo, Monte Cairo. Wciąż ginęli polscy dowódcy.
Drugi Korpus Polski jednak nie ustępował i walczył bohatersko. Od godziny siódmej nacierał IV Patalion i wdarł się na szczyty 593 oraz 569. VI Patalion zaś zdobył folwark Massa Albaneta. W opanowaniu tego pola bardzo pomocni byli saperzy, którzy już wcześniej rozminowali okolice tego folwarku w ogniu kul nieprzyjaciela. Wańkowicz przekazywał. Kucharczyk i Piersa wyczołgali się ze schronu w stronę min i natychmiast kucharczyk został ranny. Sanitariusz Popławski i kapral Molecki skoczyli mu na pomoc i Niemcy, widząc znaki Czerwonego Krzyża, pozwolili rannego zabrać.
Równocześnie pociskiem artyleryjskim zostali ranni starszy saper Czejkowski i saper Bein. Opanowanie massa Albaneta znacznie ułatwiło atak na sam szczyt Monte Cassino. Generał Bolesław Duch wydał dowódcy 12 Pułku Ułanów Podolskich podpułkownikowi Leonowi Bittnerowi rozkaz bezpośredniego ataku na klasztor. W nocy z 17 na 18 maja, a więc przed przybyciem Polaków, Niemcy otrzymali rozkaz opuszczenia klasztoru. Wycofali się na silnie umocnioną linię Hitlera, aby wesprzeć powstrzymywanie francuskiego korpusu ekspedycyjnego. O godzinie 8.45 żołnierze z 12 Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem podporucznika Kazimierza Górbiela ruszyli w górę i przy już bardzo słabym oporze niemieckim w końcu weszli do ruin klasztoru na Monte Cassino.
Zawieszony został proporzec pułkowy. Zegarki pokazywały wtedy godzinę 9.50. O 10.55 klasztor opanowała grupa szturmowa podporucznika Adama Lorenza. Nastała pamiętna chwila. Polska flaga została zawieszona na szczycie Monte Cassino. Jeden z żołnierzy świadków tego wielkiego wydarzenia wspominał. To dodało otuchy nam Polakom, żołnierzom polskim, że widzicie, ta flaga jednak powiewa tutaj i niech wiedzą, że Polska jest, nie zginęła. Obok polskiej zawisła też flaga Wielkiej Brytanii.
Mówił generał Władysław Anders. Ponadto odtrąbiono hejną Mariacki. Działania militarne 14. Patalionu oraz 5. Kresowej Dywizji Piechoty przypieczętowały zwycięstwo. Vidmo, San Angelo, Massa Albaneta i klasztor na Monte Cassino zostały zdobyte. O 10.20 przyszło od dowódcy VIII Armii do dowódcy Polskiego Korpusu powinszowanie zwycięstwa. Relacjonował pisarz Melchior Wańkowicz. Generał Lis winszuje generałowi Andersowi i stwierdza, że Korpus Polski przez swoje działanie zrobił ogromną rzecz dla wygrania całej bitwy. Jednakże nieprawdziwą byłaby opinia, że zwycięstwo nad Niemcami pod Monte Cassino było zasługą wyłącznie Polaków lub jednego tylko oddziału polskiego wojska.
Nie miałoby również uzasadnienia stwierdzenie, że zdobycie przez Polaków wzgórza Monte Cassino ostatecznie przełamało linię Hitlera i Gustawa, przez co alianci mieli otwartą drogę na Rzym. Oprócz Polaków w tym trudnym terenie na niemieckie pozycje nacierały też inne armie alianckie. Niemcy ponieśli straty również w poprzednich trzech bitwach. Od 13 maja w ramach czwartej bitwy o Monte Cassino z Wehrmachtem zaciekle walczył także francuski korpus ekspedycyjny dowodzony przez generała Alfonsa Jouina. W skład tego korpusu wchodziły oddziały marokańskie i algierskie. Od pamiętnego 18 maja, gdy Polacy zdobywali pozycje niemieckie na drodze do szczytu Monte Cassino, głównodowodzący siłami niemieckimi w operacji Diadem, Feldmarszałek Albert Kesselring skupił się na walkach z francuskimi oddziałami na linii Hitlera niedaleko wzgórza Monte Cassino.
Nie mógł zatem dowodzić obroną samego klasztoru. To francuski korpus ekspedycyjny prowadził na linii Hitlera najcięższe i najbardziej krwawe walki z niemieckimi żołnierzami w czwartej bitwie. Oszczędziły one życie i zdrowie niejednego polskiego żołnierza walczącego pod Monte Cassino. Zatem przełamanie linii Gustawa i Hitlera oraz otwarcie drogi na Rzym w czwartej bitwie o Monte Cassino były w największym stopniu zasługą Marokańczyków i Algierczyków, którzy zdobyli szczyt Monte Majo oraz Polaków, którzy zdobyli Monte Cassino. 25 maja alianccy żołnierze wyparli ostatecznie Niemców z okolic Monte Cassino. 4 czerwca 1944 wojska amerykańskie wkroczyły do Wiecznego Miasta.
W czwartej bitwie o Monte Cassino zginęło 923 polskich żołnierzy, a prawie 3000 zostało rannych. Polacy wykazali się wielką odwagą, walecznością, dużymi umiejętnościami żołnierskimi oraz bohaterstwem. Ich droga do ojczyzny była jeszcze bardzo daleka. Audycja powstała przy współpracy z Olsztyńską Delegaturą Instytutu Pamięci Narodowej.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Historia IPN i jej role w podatkach historycznych.
Opis bitwy o Monte Cassino z 17 stycznia do 18 maja 1944 roku.
Opis sytuacji międzynarodowej, w której trwała bitwa, w tym relacja Churchilla.
Biografia generała Władysława Andersa i jego rola w bitwie.
Opis II Korpusu Polskiego i jego przygotowania do bitwy.
Opis pierwszego dnia walk i strat obu stron.
Opis walki o wzgórze San Angelo i strat Polaków.
Opis zdobycia Monte Cassino przez Polaków i zwycięstwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie przybliża walki o Monte Cassino żołnierzy II Korpusu Polskiego. 18 maja zawiesili oni tam tam polską flagę.
Przygotował Mirosław Sochacki.