Skąd się biorą pieniądze na 800+? dr Marcin Wroński. Rozmawia: Agata Kołodziej
- Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo polskie zaoszczędzi około 1 proc. PKB. Waloryzację 500+ do 800+ w znacznej mierze sfinansują więc biedniejący pracownicy sfery budżetowej i innych obszarów polityki publicznej - mówi dr Marcin Wroński z SGH w rozmowie z Agatą Kołodziej.
A ja przypomnę, że rynek raczej obstawia, patrząc na kontrakty terminowane stopę procentową, że te obniżki będą jeszcze w tym roku, na koniec 2023 i nawet właściwie ostatnio ekonomiści ankietowani przez Obserwator Finansowy, czyli takie medialne ramię NBP, połowa już twierdzi, że tak, że obniżki będą jeszcze w tym roku i to nawet chyba w trzecim kwartale. To rzeczywiście Pańskim zdaniem, bo powiedzmy sobie, że jasno jeszcze trochę uszczegóławiając przedstawienie Pana doktora, idzie Pan raczej często pod prąd mainstreamowym ekonomistom, zwanym często liberalnymi. Więc pytanie, jak z Pańskiej perspektywy wygląda kwestia tego, jak bardzo to 800 plus może nam pompować jeszcze inflację, nie pozwolić jej spadać? Wie pani, to nie jest tak, że ja staram się iść jakoś pod prąd, jestem ekonomistą akademickim i staram się mówić prawdę o faktach, takimi jakie są, więc samo zwiększenie konsumpcji w okresie wysokiej inflacji jest bez wątpienia pewnym czynnikiem proinflacyjnym, natomiast musimy tutaj pamiętać o różnicy pomiędzy zmiennymi nominalnymi, a zmiennymi realnymi, czyli zmiennymi odniesionymi do PKB.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo polskie zaoszczędzi około 1 proc. PKB. Waloryzację 500+ do 800+ w znacznej mierze sfinansują więc biedniejący pracownicy sfery budżetowej i innych obszarów polityki publicznej - mówi dr Marcin Wroński z SGH w rozmowie z Agatą Kołodziej.