Skąd się biorą pieniądze na 800+? dr Marcin Wroński. Rozmawia: Agata Kołodziej
- Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo polskie zaoszczędzi około 1 proc. PKB. Waloryzację 500+ do 800+ w znacznej mierze sfinansują więc biedniejący pracownicy sfery budżetowej i innych obszarów polityki publicznej - mówi dr Marcin Wroński z SGH w rozmowie z Agatą Kołodziej.
Tam dochodzi do jakichś paradoksów, że fundusz w przeciwdziałaniach COVID wypłaca chyba 14 emeryturę i to wszystko oczywiście nie ma sensu, ale jest jak jest. I tu dochodzimy do momentu, w którym należy się zastanowić, no dobrze, to skąd te wszystkie pieniądze właściwie się biorą w systemie, że tak można bez końca rolować ten dług i bez końca go generować, bo nie ma określonego zasobu pieniędzy w gospodarce ostatecznie. Nie ma określonego zasobu pieniędzy w gospodarce, to znaczy jeżeli spojrzymy na gospodarkę realną to widzimy, że wartość produkcji w długim okresie, na przestrzeni kilku, kilkunastu lat rośnie, nasze gospodarki produkują coraz więcej dóbr i usług i tak samo rośnie podaż pieniądza w gospodarce. Banki centralne są emitentami waluty, natomiast znaczna część kreacji pieniądza odbywa się w systemie bankowym, to znaczy
Czy jest tak, że inflacja w Polsce wynika z rozdawnictwa? Czy to jest tak, że wprowadzono 500+, jakoś masakrycznie skoczyła podaż pieniądza w gospodarce i przesumamy inflację? Faktycznie podaż pieniądza ma jakiś wpływ na poziom inflacji w gospodarce. Nie jest to zjawisko proste. Natomiast jeżeli inflacja w Polsce miałaby być skutkiem wzrostu podaży pieniądza, To byłby to przede wszystkim efekt pakietów pomocowych dla biznesu mających na celu utrzymanie miejsc pracy wprowadzonych w okresie pandemii COVID. Jeżeli patrzymy na Wartość agregatu M3, czyli takiej szerokiej miary podaży pieniądza, to widzimy, że przed rokiem 2020 rósł on w podobnym tempie jak przed rokiem 2015, natomiast skokowy wzrost podaży pieniądza to są te pakiety pomocowe wprowadzone w okresie pandemii COVID, tylko że wtedy raczej nikt nie postulował, żeby wprowadzać mniej i trochę jest tak, że jako
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo polskie zaoszczędzi około 1 proc. PKB. Waloryzację 500+ do 800+ w znacznej mierze sfinansują więc biedniejący pracownicy sfery budżetowej i innych obszarów polityki publicznej - mówi dr Marcin Wroński z SGH w rozmowie z Agatą Kołodziej.