The good place
A co jeśli powiemy Wam, że istnieje miejsce, w którym porzuca się złe nawyki? My takie znalazłyśmy i to blisko domu 🙈 Teraz aktywność fizyczna towarzyszy nam na co dzień, na treningi zbieramy się z uśmiechem, a nie ze starą dobrą znajomą- niechęcią. Wpadajcie posłuchać, o tym co zrobił dla nas pole dance, a co my z jego pomocą zrobiłyśmy dla naszych głów! Może i Wy macie swoje „good place”? Koniecznie się z nami podzielcie!
I miałam taką dziewczynę na rurce, zaczynałam z nią poziom zero. Po takim samym czasie jak ja robiła dużo więcej rzeczy. Ona w ogóle... Ja byłam po prostu pod mega wrażeniem tego, jak ta dziewczyna szybko nabrała siły. Że na przykład jest coś takiego jak wychodzenie nożycami do góry rurki, to tak jakby wychodzisz w zasadzie tylko na rękach. Ja tego do teraz nie umiem zrobić, a ona chyba po roku, ja trenuję dwa lata, ona po roku w ogóle to śmigała góra-dół, góra-dół. Ja patrzę na jej plecy i myślę, boże, ale z Ciebie musku leci. Podbiję, mówię, co Ty jeszcze robisz oprócz tej rurki? Ona mówi, nic. Ja sobie myślę, co? Pomyślałam, że kurde, no dobra, może faktycznie ona nic więcej nie robi.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.