The good place
A co jeśli powiemy Wam, że istnieje miejsce, w którym porzuca się złe nawyki? My takie znalazłyśmy i to blisko domu 🙈 Teraz aktywność fizyczna towarzyszy nam na co dzień, na treningi zbieramy się z uśmiechem, a nie ze starą dobrą znajomą- niechęcią. Wpadajcie posłuchać, o tym co zrobił dla nas pole dance, a co my z jego pomocą zrobiłyśmy dla naszych głów! Może i Wy macie swoje „good place”? Koniecznie się z nami podzielcie!
Ta społeczność rurkowa jest... Inna w jakiś sposób. Taka dobra. Dokładnie. The good place. I ja właśnie też to na koniec chciałam powiedzieć. Coś, co mi dała rurka, to jest przynależność do grupy. Jak tak sobie pomyślę, to ja nie czuję się jakoś taka przynależna do jakichś tam grup społecznych. Ja nawet się za bardzo nie czuję przynależna do Gen Z, chociaż tam rocznikowo chyba się zgadzam i tak dalej, ale jak tak sobie pomyślę teraz o tym, to mimo iż rurkę trenuję rok, tylko rok, aż rok, nie wiem, to ja naprawdę czuję się taka przynależna do środowiska pole dance'a, ale też mam wrażenie, że jest to spowodowane miejscem po prostu, w jakim trenujemy. I tym, że nie wiem, wchodzimy do tego studia i ściągamy sobie te buciki i chodzimy po tym studiu w skarpetkach.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.