The good place
A co jeśli powiemy Wam, że istnieje miejsce, w którym porzuca się złe nawyki? My takie znalazłyśmy i to blisko domu 🙈 Teraz aktywność fizyczna towarzyszy nam na co dzień, na treningi zbieramy się z uśmiechem, a nie ze starą dobrą znajomą- niechęcią. Wpadajcie posłuchać, o tym co zrobił dla nas pole dance, a co my z jego pomocą zrobiłyśmy dla naszych głów! Może i Wy macie swoje „good place”? Koniecznie się z nami podzielcie!
I miałam taką dziewczynę na rurce, zaczynałam z nią poziom zero. Po takim samym czasie jak ja robiła dużo więcej rzeczy. Ona w ogóle... Ja byłam po prostu pod mega wrażeniem tego, jak ta dziewczyna szybko nabrała siły. Że na przykład jest coś takiego jak wychodzenie nożycami do góry rurki, to tak jakby wychodzisz w zasadzie tylko na rękach. Ja tego do teraz nie umiem zrobić, a ona chyba po roku, ja trenuję dwa lata, ona po roku w ogóle to śmigała góra-dół, góra-dół. Ja patrzę na jej plecy i myślę, boże, ale z Ciebie musku leci. Podbiję, mówię, co Ty jeszcze robisz oprócz tej rurki? Ona mówi, nic. Ja sobie myślę, co? Pomyślałam, że kurde, no dobra, może faktycznie ona nic więcej nie robi.
O Boże, ale tak. Tak, to jest prawda. W ogóle jeszcze nawiązując do WUFów w szkole, to to był chyba najbardziej beznadziejny przedmiot, bo po prostu z kim nie gadam, to mam wrażenie, że każdego WUF wyglądał tak samo, czyli siatkówka, ewentualnie tam koszykówka, ale no ja nie wiem, czy my w ogóle mieliśmy jakieś takie faktycznie zajęcia, które Powinny nam pomóc na przykład przez to, że siedzimy prawie te pięć, tam sześć godzin w klasie, prawda? I tak dalej. Jakieś zajęcia rozciągające, jakieś takie ruchowe. Nie, to było tak... Joga dla kręgosłupa. To było na zasadzie masz piłkę, graj sobie. No. Tak wyglądała... Nie przeszkadzaj mi, bo coś robię. Tak i patrzenie w telefon. Także tak, na maksa, na maksa się z Tobą zgadzam. Ja tu w ogóle mam jeszcze taki jeden dość ważny punkt, a mianowicie taki, że kobiety potrafią być wspierające.
Dla mnie to jest taki równoznacznik bycia w domu, co nie? Tak, bo ta łazienka, która jest w centrum Krakowa, ona jest taka domowa. Tak. Po prostu taka łazieneczka w domu. Ja pamiętam, jak ty pierwszy raz tam byłaś chyba? Tak. Albo, nie, to my byliśmy razem. Whatever. Ale pamiętam, że zwróciłaś na to uwagę i ja sobie myślałam, boże, ja też na to zwróciłam uwagę, że tu jest tak domowo. Dokładnie. I właśnie sam fakt tego, że każdy jest tam dla Ciebie taki po prostu mega życzliwy i że te instruktorki są po prostu takie uśmiechnięte. Jaki tam jest w ogóle przedział gatunków muzycznych? Przecież ja nie spotkałam miejsca, w którym bym trenowała do Sweet Home Alabama, no sorry. Ej serio, naprawdę, tam masz pop lata jakieś 80. Rapsy. Rapsy, albo chociażby, nie wiem, stretching. Ja nigdy nie byłam na stretchingu w miejscu, gdzie laski sobie luźno opowiadają o najgorszych rozstaniach ze swoimi facetami, albo opowiadają o nowym sezonie Bridgetonów.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.