SIKORSKI GROZI ROSJI, BŁĘDY TRUMPA I WALKA NA SZCZYCIE PIS | DUDEK o polityce
Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!
Jeżeli nie będzie reakcji takiej właśnie w postaci zestrzelenia samolotów ewidentnie rosyjskich, naruszających przestrzeń powietrzną krajów NATO, no to wyjdzie na to, że Pakt Północnoatlantycki jest niewiarygodny. Jeśli ktoś dzisiaj w otoczeniu Donalda Tuska byłby w stanie podjąć próbę powstrzymania PiSu coraz bardziej zbliżającego się do powrotu do władzy, to to jest Radek Sikorski. Nie widziałem od bardzo dawna tak krótkozrocznego prezydenta Stanów Zjednoczonych jak Donald Trump. Taka logika jest logiką dla małych dzieci. Dzień dobry, witam Państwa, jak co piątek oczywiście. W podsumowaniu tego dnia to jest program Dudek o polityce.
Posłuchajmy dokładnie, o który fragment chodziło i od czego to się wszystko zaczęło. Jak długo rządziłby jeszcze PiS, gdyby nie Zbigniew Ziobro? Ja byłem w sporze zasadniczym. Ja byłem w sporze, z mojego punktu widzenia te spory były niepotrzebne i mogę powiedzieć, że na pewno nie przyczyniło się to do poprawy naszych notowań. Ale jakby było, gdyby ktoś inny zawiadywał tym resortem, nie wiem. Natomiast mogę powiedzieć, tak, byliśmy w głębokim sporze. Przede wszystkim też miałem żal, że reforma wymiaru sprawiedliwości nie idzie aż tak, jak mogłaby iść. Ile trwa rozprawa sądowa? Jakie są procedury? Co uprościć? Jak cyfryzacja? No nie widziałem tak bardzo super postępu.
Oczywiście długo nie czekaliśmy na odpowiedź Zbigniewa Ziobry. Państwo sobie zrobią stopklatkę. Za chwilę, jeżeli chcecie przeczytać całą odpowiedź, ja przeczytam tylko pierwszy akapit tej odpowiedzi. Zbigniew Ziobro na X-ie pisze tak. Mateusz, w kanale Zero powiedziałeś, że byliśmy w głębokim sporze. To prawda, w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie zgadzałem się na Zielony Ład, w tym zaostrzenie pakietu klimatycznego, kastrację reform sądownictwa, mechanizm warunkowości, czyli mechanizm szantażu wobec Polski. Nie zgadzałem się też na KPO z unijnymi podatkami i kamieniami u szyi naszej gospodarki. Panowie się pożarli tak naprawdę. Czy to jest walka o władzę na prawicy, panie profesorze? Tak, to jest element walki o władzę na prawicy. To nie ulega wątpliwości, który trwa już od bardzo, bardzo wielu lat, bo ten konflikt Ziobro-Morawiecki był świetnie znany wszystkim, którzy obserwowali sytuację w czasie, kiedy PiS sprawował władzę.
Czemu to jest zły pomysł? No bo takie debaty w ramach jednego obozu nie mają żadnego sensu. To jest kwintesencja myślenia prezesa Kaczyńskiego, jak ma wyglądać partia polityczna, obóz polityczny. Kaczyński, lokuta causa finita, czyli nie będą debatować, bo to nam zaszkodzi. Oczywiste jest, że Kaczyński ma rację. Tak, na poziomie popularności PiSu awantura przed kamerami między dwoma nielubiącymi się politykami tej partii oczywiście zaszkodziłaby tej partii. To tu Kaczyński ma świętą rację. Tylko ja się pytam o interes obywateli, którzy powinni dowiedzieć, jak wyglądały kulisy rządów polskiej prawicy, która znowu aspiruje do powrotu do władzy. I to jest bardzo dobry moment, żeby nie sprawując władzy, panowie politycy zechcieli podyskutować, dlaczego im pewne rzeczy nie wyszły, bo ewidentnie nie wyszła im sprawa prawna.
Bo każdy z nich by uznał, że jak on się wycofa, to będzie, że on stchórzył. A ponieważ obaj mają tutaj wielkie aspiracje, no to obaj by się spotkali. No i żałuję, że takiej debaty nie będzie, bo moim zdaniem nie będzie. Oni się nie ośmielą przeciwstawić Kaczyńskiemu, który ciągle rządzi na prawicy. I w tym sensie mówienie o tym, że to jest początek wojny o władzę na prawicy, jest nieprawdą. Ta wojna się toczy za kulisami, ale i tak na razie Kaczyński trzyma wszystko twardo w garści, przynajmniej w PiS-ie. Odrębną sprawą jest relacja PiSu z Konfederacją, do tego mówiliśmy o tym w tym programie i będziemy wracać. Tu się dzieją ciekawe rzeczy, ale na pewno w PiS-ie dominacja Kaczyńskiego jest ciągle absolutna i to jest kolejny dowód. To, że tej debaty nie będzie, bo najpewniej nie będzie Morawieckiego z Ziobrą. Dowodzi po raz kolejny, że o wszystkim i tak w PiSie na razie ciągle decyduje Jarosław Kaczyński.
No świetnie, tylko to nie rozwiązuje problemu. Ludzie potrzebują znacznie bardziej zaawansowanych szkoleń niż tylko jakaś broszurka. I temu powinno towarzyszyć przywrócenie powszechnego obowiązku służby wojskowej dla młodych Polaków. To jest najwyższa pora, żeby zacząć to uruchamiać, a rząd w tej sprawie nie robi nic. Ani PiS-owski, ani obecny. I powiem brutalnie dlaczego. Bo rząd się boi reakcji społecznej. Bo rząd się boi tego, że straci na tym w notowaniach partie go tworzące i w związku z tym lepiej nie robić. Mówi, że my was obronimy przed Putinem. No nie, trzeba iść wzorem krajów od nas lepiej zorganizowanych, gdzie nie chodzi o to, że oni się boją Putina, tylko chodzi o to, że ludzie powinni być przeszkoleni w zakresie obrony cywilnej, także na wypadek klęsk żywiołowych i różnych innych dramatycznych wydarzeń, zamachów terrorystycznych, bo to, co nam moim zdaniem znacznie bardziej grozi, to nie pełnoskalowa wojna z Rosją, tylko właśnie różnego rodzaju działania destabilizujące, jak na przykład blackout.
W dodatku, jak podkreślają krytycy tej decyzji, człowiek, który został powołany przez Neo-KRS i mówiąc o tej procedurze, która jest kwestionowana, czyli teoretycznie wedle ortodoksyjnej interpretacji różnych krytyków, zmian wprowadzanych przez PiS, on w ogóle nie jest żadnym sędzią, no to rzeczywiście rodzi się wątpliwość, jak ta sprawa wygląda dalej. Teraz co w tej sprawie? Ja bym oczekiwał, że po pierwsze... Pojawi się w końcu uzasadnienie tej decyzji, no ale to jest za mało. W tej sprawie powinien złożyć wyjaśnienia minister Żurek i powinien zająć stanowisko oczywiście prezes sądu, w którym taka decyzja została podjęta, bo jeżeli nie, to jest tylko jakby woda na młyn. polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy będą budować wokół tej, już budują narrację, że właśnie rząd Tuska ukręcił sprawę Nowaka, bo Nowak, jak wiadomo, był współpracownikiem Tuska i w związku z tym mamy to dowód na korupcję, degenerację wymiaru sprawiedliwości.
Więc na pewno ta sprawa wymaga dalszych wyjaśnień. Rzecz w tym, że na razie nie słyszę, żeby ktoś chciał to rzetelnie wyjaśnić i na tym polega problem. że tego typu wydarzenia torują PiSowi drogę powrotu do władzy. Co do tego nie mam wątpliwości. Jeżeli to będzie dalej, tego typu wydarzenia będą miały miejsce, no to PiS ma wszelkie szanse wrócić do władzy i wtedy oczywiście ogłosi, że Nowak jest skorumpowany i cała sprawa dla Nowaka się zacznie od nowa, no chyba, że się okaże, że zarzuty się przedawniły. bo niektóre sprawy, które PiS zamierzał wyjaśnić, to sprawa Ambergold, to taka jest symboliczna, też szukano na wszelką cenę powiązań Tuska i otoczenia Tuska z sprawą Ambergold. Pamiętamy sejmową komisję śledczą w czasach rządów PiSu, która w istocie rzeczy niczego nie wyjaśniła i na końcu nie było nawet procesu w tej sprawie, poza oczywiście organizatorami tej piramidy finansowej, nie postawiono zarzutów nikomu ze świata polityki związanemu z Platformą za Ambergold.
Ale PiS zrobił wokół tego dużo szumu i sprawa Ambergold niewątpliwie PiS-owi pomogła wrócić do władzy w 2015 roku. I podobnie mamy na przykład cały szereg innych takich spraw, no sprawach get-backu, prawda, która też właściwie zasługuje na głębsze wyjaśnienie, nie jest wyjaśniana. No niestety żyjemy w kraju, w którym wymiar sprawiedliwości został zdemolowany i sprawa Nowaka jest kolejnym którymś tam dowodem na jego słabe funkcjonowanie. No dobrze, to teraz bardzo poważne sprawy. Do tych spraw właśnie przechodzimy. One zahaczają nam trochę o weekend i trochę już o początek nowego tygodnia, bo w weekend doszło do naruszenia terytorium NATO, powietrznego terytorium NATO przez rosyjskie samoloty.
Po co? Po to, żeby Ukraina upadła. To jest oczywiste. I w związku z tym Rosjanie będą permanentnie tą wojnę hybrydową z nami prowadzić. No właśnie po to, żebyśmy przestali wspierać Ukrainę. Taki jest cel. Na wsparcie, drodzy Państwo, pewnie będzie teraz liczyła Konfederacja. Przechodzimy do kolejnego tematu, bo sprawy międzynarodowe oczywiście jeszcze w naszym programie się pojawią, ale wejdźmy teraz na nasze poletko. Kłopoty Konfederacji się zaczęły, a to wszystko dlatego, że Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Konfederacji. Ma to związek ze wcześniejszym zanegowaniem sprawozdania przedstawionego przez Komitet Wyborczy tej partii. Co to oznacza? To oznacza, że Konfederacja straci na trzy lata prawo do pobierania subwencji. Dwa pytania mi się nasuwają. Czy to jest? Czy to jest specjalnie politycznie wymierzony policzek w Konfederację, ze strony PiSu i Platformy, żeby tę partię, która wszystko na to wskazuje w przyszłym Sejmie, będzie rozdawała karty, zniszczyć?
Ale jeśli te pieniądze są przydzielane, to one muszą być niezwykle rygorystycznie rozliczane i każde nawet najdrobniejsze, bo to często są bardzo drobne, nie mówię tylko o Konfederacji, ale także parę innych partii w przeszłości, typu PSL czy Nowoczesna, doświadczyła tej karzącej ręki. Także i PiS miał problemy ze swoim sprawozdaniem i niektórzy na przykład w ogóle uważają, że w 2007 roku doszło do przedterminowych wyborów, że Kaczyński się dlatego między innymi zdecydował wtedy na przedterminowe wybory, że groziła mu utrata PiSowi, czy właśnie został pozbawiony subwencji, tylko to się zresetowało wraz z końcem kadencji. I dzięki temu PiS mógł dostać nowe pieniądze po wyborach w 2007 roku. W każdym razie do czego zmierzam? Ten rygorystyczny system jest jednym z takich ostatnich kotwic polskiej demokracji.
Jeśli go wymontujemy w ten czy inny sposób, będzie jeszcze gorzej. Czyli bardzo dobrze, niech Konfederacja się odwołuje. Moim zdaniem oni sobie i tak poradzą. Mówię o Konfederacji bez tych pieniędzy. Tak jak PiS sobie poradził bez części pieniędzy w kampanii Nawrockiego. Nawrocki wygrał, chociaż sam labiedził, że nie ma pieniędzy i tak dalej. Okazało się, że jednak się da. Więc niech ten system zostanie, tylko niech on będzie bardzo rygorystyczny. I mam nadzieję, że jeżeli się okaże, że w sprawozdaniu Koalicji Obywatelskiej czy Platformy Obywatelskiej też zostaną znane jakieś nieprawidłowości, to też PKW będzie miała odwagę tą formację dziś rządzącą ukarać. A czy tak będzie, no to czas pokaże. To jest któraś już wpadka Konfederacji, jeżeli chodzi o finanse i tak się zastanawiam, gdyby... Rzeczywiście minister finansów został słowem Irbencento.
swoje przedstawicielstwo. To będzie oznaczało, że tak jak mamy już, gdyby do tego doszło, że tak jak mamy zdublowany już aparat dyplomatyczny na poziomie, powiedziałbym, Warszawy, że mamy MSZ i MSZ-BIS w postaci Biura Bezpieczeństwa Narodowego, to będziemy mieli jeszcze ambasadę w Waszyngtonie i ambasadę BIS w postaci ekspozytury czy placówki Biura Bezpieczeństwa Narodowego w tej najważniejszej z naszej perspektywy stolicy kraju sojuszniczego, to byłoby kompletnie paranoiczne, bo idąc dalej, to właśnie dlaczego nie w Paryżu, nie w Londynie, tak? I za chwilę będziemy mieli wszystko zdublowane. To przecież jest jakieś szaleństwo. Amerykanie akurat chyba Karola Nowrockiego jakoś, nie wiem, lubią może dlatego. No tak, ale co będzie, jak za trzy lata zmieni się prezydent i będzie demokratyczny?
czy Koalicji Obywatelskiej przed wyborami w 27 roku. Czy ten scenariusz jest w ogóle możliwy, że Donald Tusk ustępuje i przekazuje pałeczkę Radosławowi Sikorskiemu? Ja w tym programie o tym mówiłem, a nawet wzywałem do tego, żeby naprzeciwko nowego prezydenta stanął nowy premier, ale jak wiadomo Donald Tusk wtedy z tej propozycji nie skorzystał. Pytanie, czy z niej skorzysta teraz? Może, ale czy on to zrobi, tego nigdy nie wie. Ja nie siedzę w głowie oczywiście Donalda Tuska, więc nie potrafię ocenić, jak on się zachowa. Wiem natomiast jedno, że jeśli ktoś dzisiaj w otoczeniu Donalda Tuska byłby w stanie podjąć próbę powstrzymania PiSu... coraz bardziej zbliżającego się do powrotu do władz, to to jest Radek Sikorski. Co nie znaczy, że ja jestem przekonany, że mu się to uda.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!