SIKORSKI GROZI ROSJI, BŁĘDY TRUMPA I WALKA NA SZCZYCIE PIS | DUDEK o polityce
Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!
Jeżeli nie będzie reakcji takiej właśnie w postaci zestrzelenia samolotów ewidentnie rosyjskich, naruszających przestrzeń powietrzną krajów NATO, no to wyjdzie na to, że Pakt Północnoatlantycki jest niewiarygodny. Jeśli ktoś dzisiaj w otoczeniu Donalda Tuska byłby w stanie podjąć próbę powstrzymania PiSu coraz bardziej zbliżającego się do powrotu do władzy, to to jest Radek Sikorski. Nie widziałem od bardzo dawna tak krótkozrocznego prezydenta Stanów Zjednoczonych jak Donald Trump. Taka logika jest logiką dla małych dzieci. Dzień dobry, witam Państwa, jak co piątek oczywiście. W podsumowaniu tego dnia to jest program Dudek o polityce.
Posłuchajmy dokładnie, o który fragment chodziło i od czego to się wszystko zaczęło. Jak długo rządziłby jeszcze PiS, gdyby nie Zbigniew Ziobro? Ja byłem w sporze zasadniczym. Ja byłem w sporze, z mojego punktu widzenia te spory były niepotrzebne i mogę powiedzieć, że na pewno nie przyczyniło się to do poprawy naszych notowań. Ale jakby było, gdyby ktoś inny zawiadywał tym resortem, nie wiem. Natomiast mogę powiedzieć, tak, byliśmy w głębokim sporze. Przede wszystkim też miałem żal, że reforma wymiaru sprawiedliwości nie idzie aż tak, jak mogłaby iść. Ile trwa rozprawa sądowa? Jakie są procedury? Co uprościć? Jak cyfryzacja? No nie widziałem tak bardzo super postępu.
Ale PiS zrobił wokół tego dużo szumu i sprawa Ambergold niewątpliwie PiS-owi pomogła wrócić do władzy w 2015 roku. I podobnie mamy na przykład cały szereg innych takich spraw, no sprawach get-backu, prawda, która też właściwie zasługuje na głębsze wyjaśnienie, nie jest wyjaśniana. No niestety żyjemy w kraju, w którym wymiar sprawiedliwości został zdemolowany i sprawa Nowaka jest kolejnym którymś tam dowodem na jego słabe funkcjonowanie. No dobrze, to teraz bardzo poważne sprawy. Do tych spraw właśnie przechodzimy. One zahaczają nam trochę o weekend i trochę już o początek nowego tygodnia, bo w weekend doszło do naruszenia terytorium NATO, powietrznego terytorium NATO przez rosyjskie samoloty.
Jeśli kolejne misja czy samoloty wchodzą w naszą przestrzeń bez pozwolenia, deliberatycznie czy z błędem, Ostrzegaliśmy, ale z drugiej strony jeszcze zanim oddam panu głos, jest jeszcze komentarz ambasadora Rosji w Paryżu, Aleksieja Mieszkowa, który powiedział, jeśli NATO zastrzeli rosyjski samolot, będzie to oznaczało wojnę. No tak, ale jak wiemy, wojny rosyjsko-tureckiej nie było jednak, mimo zestrzelenia tego rosyjskiego samolotu. Dzisiaj też, panie profesorze, kolejne samoloty gdzieś krążyły w okolicach tej przestrzeni naszej, więc oni testują cały czas. Tak, to prawda, natomiast moim zdaniem po tym, co powiedział Sikorski i po tym, co powiedziało jeszcze kilku innych polityków państw NATO, jeżeli nie będzie reakcji takiej właśnie w postaci zestrzelenia samolotów ewidentnie rosyjskich, naruszających przestrzeń powietrzną krajów NATO, no to...
to wyjdzie na to, że Pakt Północnoatlantycki jest niewiarygodny. To jest już bardzo poważna sprawa. Padła deklaracja i ona musi być wyegzekwowana. A ja nie sądzę, żeby to doprowadziło do wybuchu wojny, bo tak jak mówię, reakcja turecka sprawiła, że później już naruszeń nie było. Po prostu Rosjanom to się przestanie opłacać. Natomiast opowieści, że jak my zestrzelimy rosyjski samolot, to Rosja na nas najedzie, proponowałbym jednak stawić między bajki, bo wojny nie wybuchają z powodu rozestrzelenia jednego samolotu, czego dowodem jest właśnie decyzja władz tureckich. Jak na razie Turcja ma i tak lepsze relacje niż my i parę innych krajów z Rosją, mimo że im zestrzeliła ten samolot, a myśmy tego nigdy nie zrobili. Po prostu to jest element testowania, tylko żebyśmy już w tej chwili podnieśli bardzo mocno wystąpienie Psikorskiego poprzeczkę i teraz rzeczywiście polskie władze już nie mogą udawać, że prawda, nie ma tego typu incydentów, jeśli one będą.
bo przecież wiemy doskonale, że Putin nie wyobrażał sobie, że uwikła się w ponad trzyletnią wojnę, to ja myślę, że on będzie znacznie bardziej ostrożny w rozpętywaniu konfliktu na znacznie większą skalę. Natomiast w takim razie ktoś zapyta, no dobrze, Dudek, to tak nas uspokaja, że lepiej skąd te podpalenia, skąd te drony, skąd te cyberataki. A one się biorą stąd, że poza wojną gorącą jest jeszcze ta wojna zwana fajnie wojną hybrydową, która jest wymierzona w kogo? W sojuszników Ukrainy. I dlatego my jesteśmy, byliśmy, jesteśmy i będziemy atakowani przez Rosję właśnie przy pomocy tego typu działań, nie takich otwartych, militarnych. Po to, żeby sytuację w Polsce destabilizować i żeby zniechęcać Polaków do wspierania Ukrainy, podobnie jak inne kraje Europy i Amerykanów zniechęcać do wspierania Ukrainy.
Ale oczywiście forum ONZ jest tylko po tym, żeby o tym powiedzieć. Tam niczego się nie rozstrzygnie. To jest jakby ta agora, jak to Radek Sikorski powiedział, światowa, gdzie można na przykład wysłać sygnał ostrzegawczy do Rosji i został wysłany o tym zestrzeliwaniu, mówiliśmy o tym przed chwilą. Natomiast nie ma co oczekiwać, że ONZ jako taka podejmie jakieś działania, czy to na froncie rosyjsko-ukraińskim, czy w strefie gazy, czy gdziekolwiek indziej, dopóki się pięć wielkich mocarstw, które tworzą Radę Bezpieczeństwa na to nie zgodzi, a one się co do zasady nie zgadzają w żadnej z tych spraw. W związku z tym, jak długo się nie zgodzą, to ONZ żadnego pola do działania nie ma, ale to nie zmienia faktu, ktoś powie po co ta ONZ. Mianowicie ta ONZ jest też po to, że rzecz nie polega tylko na rozwiązywaniu konfliktów zbrojnych. ONZ i jej wyspecjalizowane agendy zajmują się też ochroną przyrody, dziedzictwa kulturowego, to jest UNESCO,
Nie my, bo nas nie najechała, nas najechały Niemcy, ale to bardzo dobrze. Tylko problem polega na tym, że to jest pobożne życzenie, że na forum ONZ nic nie zdziałamy w sprawie nakłonienia Niemców do zadośćuczynienia, dlatego że jeśli gdziekolwiek możemy coś w tej sprawie osiągnąć, to w Niemczech. Tylko nie takimi metodami, jak to zastosował prezydent Nawrocki, kiedy był w Berlinie i kiedy powiedział Niemcom, słuchajcie, dawajcie reparację na początek w formie uzbrojenia dla Polski. To będzie taka pierwsza rata. Tą drogą prezydent Nawrocki nic nie zdziała. Natomiast jeżeli zacznie mówić nie o reparacjach, tylko o zadośćuczynieniu i nie o formie jakichś rad, tylko pewnych wspólnych polsko-niemieckich projektów,
które będą finansowane w większym stopniu przez Niemców niż przez Polaków i będą dotyczyły generalnie kwestii II wojny światowej, to możemy coś uzyskać. Natomiast inaczej będzie to tylko potrząsanie szabelką, z którego nic nie będzie wynikało, byle nie tą reparacyjną, bo ona jest już kompletnie przeciwskuteczna. No i teraz właśnie przechodzimy do kwestii Donalda Trumpa, o której pan profesor już wspomniał, bo Donald Trump też miał swoje wystąpienie podczas tej sesji i nie gresł się w język, drodzy Państwo. Minęło sześć lat, odkąd ostatni raz stałem w tej wielkiej sali i przemawiałem do świata, który cieszył się dobrobytem i pokojem w czasie mojej pierwszej kadencji. Od tego dnia wojna zburzyła pokój, który zbudowałem na dwóch kontynentach.
Tam była jeszcze krytyka różnych ekologicznych zmian, proekologicznych zmian, była krytyka migracji i tak dalej, i tak dalej. Donald Trump dał po raz kolejny dowód tego, że bardzo nie lubi ONZ-u. Rzeczywiście te ruchome schody się zepsuły i to rzeczywiście nie powinno mieć miejsca, no ale to nie jest istota sprawy. Natomiast Donald Trump oczywiście też dał popis swojego przekonania o swojej wielkości, o pewnym, że on zakończył siedem wojen, co jest delikatnie mówiąc daleko idącym zadużyciem. Udało się rzeczywiście powstrzymać pewne konflikty o mniejszej skali, ale pytanie na jak długo? Czy te rzeczywiście konflikty typu, nie wiem, konflikt ormiańsko-azerski rzeczywiście zostały definitywnie rozwiązane? Natomiast nie udało się Trumpowi rozwiązać tych dwóch najbardziej jaskrawych konfliktów, które dzisiaj na świecie są obecne, które pojawiają największą liczbę ofiar, czyli konfliktu ukraińsko-rosyjskiego i konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
że gdyby jeden się uśmiechał, a drugi nie, to ten, który by się nie uśmiechał, miałby gorszą opinię w oczach wielu widzów. Że on jest tym złym, tym, co się nie chce uśmiechnąć. Obaj się uśmiechnęli, z tego nic nie wynika. Po czynach ich poznacie. Więc zobaczymy, czy panowie się w jakiejkolwiek sprawie będą w stanie dogadać poza uśmiechami. Na razie dobre jest, że nie krytykowali się nawzajem rzeczywiście w Nowym Jorku. To bardzo jest pozytywne, za to ich pochwalę. Ale czy oni są w stanie osiągnąć kompromis na przykład w sprawie nominacji ambasadora w Waszyngtonie? No niestety nie. Niestety nie, dlatego że Radek Sikorski i Donald Tusk upierają się przy kandydaturze Bogdana Klicha, natomiast prezydent Nawrocki... Jak to podkreślał on, jego urzędnicy nigdy Klicha ambasadorem nie mianuje. Natomiast co więcej, pojawiła się groźna informacja, która mnie bardzo zaniepokoiła, że jest pomysł, żeby Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Prezydenckie miało swoją ekspozyturę w Waszyngtonie.
Ustalmy jedno. Niezależnie od tego, kto rządzi w Stanach i kto rządzi w Warszawie, jak na razie, i to już jest budowane od trzech dekad, mamy strategiczny sojusz polsko-amerykański. Natomiast nie może i nie przysłuży się budowie tego sojuszu dublowanie różnych instytucji w Waszyngtonie tylko dlatego, że nie potrafią się dogadać w sprawie ambasadora. No to jeżeli chodzi o instytucje, panie profesorze, znowu ten zawiły temat. On będzie do nas wracał jak bumerang i wraca cały czas przy środzie. Wyroki Izby Kontroli Nadzwyczajnej z udziałem nowych sędziów uznane są za nieistniejące, tak orzekła Izba Pracy Sądu Najwyższego. Siedmioro sędziów powołanych jeszcze przed 2018 rokiem stwierdziło jednoznacznie, jeśli w składzie orzekającym zasiadali tak zwani neosędziowie, to ich decyzje są nieistniejące i niebyłe, czyli...
Ale ja mogę odpowiedzieć ministrowi Żurkowi, że panie ministrze, przecież pan doskonale wie, pan sobie też żartuje z nas wszystkich, bo pan wie, że oni nie zaprzestaną orzekania, bo oni się uważają za sędziów. i pana pismo oni wrzucą do kosza i nic z pańskiego pisma nie wynika. Jest natomiast pytanie inne, mianowicie co dalej zrobi minister Żurek? Bo ja podejrzewam, że ma do wyboru dwie opcje, albo nie zrobi nic, albo też po prostu ci sędziowie przestaną być wpuszczani do Sądu Najwyższego i będą się mogli zbierać w mieszkaniach prywatnych i tam urządzać sobie obrady i przestanie im być wypłacana pensja. No bo jeżeli minister Żurek twierdzi, że oni są nielegalnymi sędziami, to ja się pytam, dlaczego są wpuszczani do gmachu Sądu Najwyższego, dlaczego jest im wypłaca na płaca co miesiąc.
W związku z tym rozpad polskiego wymiaru sprawiedliwości będzie szedł dalej i będziemy mogli obserwować kolejne etapy tego, a na końcu, no cóż, na końcu ktoś będzie musiał posprzątać. Nie wiem, kto to będzie, natomiast wiem, że im później to posprzątanie nastąpi, tym skutki będą znacznie poważniejsze tego chaosu, który trwa już od lat. To może dogadanie się nie Kaczyńskiego z Tuskiem, ale na przykład Kaczyńskiego z Sikorskim. Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że jesteśmy teraz, proszę Państwa, już przy czwartku, a w czwartek takie informacje się pojawiły, że szykuje nam się gorąca jesień w Platformie Obywatelskiej. Krążą słuchy, krążą plotki, że prawdopodobnie Radosław Sikorski może zastąpić Donalda Tuska w fotelu premiera polskiego rządu. Donald Tusk miałby się wtedy skoncentrować na przygotowaniu Platformy Obywatelskiej.
czy Koalicji Obywatelskiej przed wyborami w 27 roku. Czy ten scenariusz jest w ogóle możliwy, że Donald Tusk ustępuje i przekazuje pałeczkę Radosławowi Sikorskiemu? Ja w tym programie o tym mówiłem, a nawet wzywałem do tego, żeby naprzeciwko nowego prezydenta stanął nowy premier, ale jak wiadomo Donald Tusk wtedy z tej propozycji nie skorzystał. Pytanie, czy z niej skorzysta teraz? Może, ale czy on to zrobi, tego nigdy nie wie. Ja nie siedzę w głowie oczywiście Donalda Tuska, więc nie potrafię ocenić, jak on się zachowa. Wiem natomiast jedno, że jeśli ktoś dzisiaj w otoczeniu Donalda Tuska byłby w stanie podjąć próbę powstrzymania PiSu... coraz bardziej zbliżającego się do powrotu do władz, to to jest Radek Sikorski. Co nie znaczy, że ja jestem przekonany, że mu się to uda.
Uważam natomiast, że on w otoczeniu Tuska, zdominowanych przez polityków w rodzaju pana Kierwińskiego, który jest moim zdaniem kompletnie skompromitowany po sprawie w Radzie Warszawy alkoholowej, tej niedoszłej właśnie prohibicji w Warszawie nocnej, po prostu tam nie ma już nikogo poza Radkiem Sikorskim. Więc nie wiem, czy Donald Tusk zechce przekazać pałeczkę Sikorskiemu, czy nie zechce. Wiem natomiast, że jeśli to nie nastąpi, no to będziemy mieli ciąg dalszy, powiedziałbym, pewnego upadku znaczenia, moim zdaniem, Platformy Obywatelskiej, czy Koalicji Obywatelskiej, bo za moment to będzie jednolita partia. Przy czym chcę podkreślić, że Radek Sikorski nie jest żadnym panaceum, jest tylko szansą, jak dużą to byśmy się dowiedzieli, gdyby został premierem.
Znaczy moim zdaniem ewidentnie taki był zakulisowy powód zamknięcia granicy polsko-białoruskiej węzła w Małaszewiczach, żeby nakłonić Pekin, powiedzieć mu słuchajcie, weźcie wy, spróbujcie na Moskwę jakoś wpłynąć, bo jak nie, no to my to definitywnie zamkniemy i wy stracicie na tym finansowo. I te straty oczywiście są, ale one są niewielkie, bo to był raptem tydzień. Natomiast Pekin dostał informację, że albo jakoś zdoła Moskwę przekonać, żeby akcji typu drony albo różne inne nie robiła na obszarze NATO, albo my zaczniemy to przejście zamykać na dłużej, w efekcie czego Chińczycy będą sobie musieli innych kanałów transportowych poszukać. I oczywiste jest, że oni są to w stanie zrobić. To nie jest tak, że oni są na nas skazani, tylko że to kosztuje.
Nie tydzień, tylko miesiąc. Z wyraźnym sygnałem do Pekinu, że jak się to trzeci raz powtórzy, to przejście będzie już definitywnie zamknięte na czas nieokreślony. I albo Chińczycy będą w stanie swoich przyjaciół z Moskwy przekonać, że to się dla ich biznesów nie opłaca, albo nie. Ale my nie mamy innego narzędzia. Natomiast jeżeli my nie będziemy reagować, no to siłą rzeczy okażemy się krajem słabym i Rosjanie to bezlitośnie i Chińczycy także wykorzystają. My po prostu już doszliśmy do takiego etapu, w którym nie możemy po tych deklaracjach m.in. Sikorskiego, ale także i premiera Tuska i oczywiście prezydenta Nawrockiego, my nie możemy udawać, że na nas plują, a prawda deszcz pada. No więc my po prostu już doszliśmy, natomiast ja ciągle uważam, że... To, co zrobił Putin tymi dronami, to, co zrobił tym przelotem nad Estonią, jest elementem testowania i destabilizowania przestrzeni natowskiej, wywoływania paniki w Europie, która, powiedzmy sobie jasno, jest bardzo panikarska.
Dopóki NSA tego nie rozpatrzy, my na poziomie prawnym nie będziemy wiedzieli, czy Cenckiewiczowi ten certyfikat się należy, czy się mu nie należy. Natomiast prawda jest taka, że ta sprawa jest elementem rozgrywki między rządem a prezydentem, jest elementem całej tej sieci konfliktów. I w moim przekonaniu, nawet jeśli NSA uzna, że Cenckiewiczowi się ten certyfikat należy, to ABW będzie dalej twierdziła, że ona się na to nie zgadza. Bo mamy w istocie rzeczy konflikt bardzo głęboki w państwie, którego sprawa Cenckiewicza jest tylko jednym z bardzo wielu przykładów. Natomiast trzeba powiedzieć jasno, Cenckiewicz uczestniczył w spotkaniu z prezydentem Trumpem, uczestniczył w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego rzeczywiście z udziałem premiera Tuska, to ja przepraszam bardzo, premier Tusk powinien był oświadczyć, że tutaj na sali jest człowiek, który nie ma certyfikatu i albo on wyjdzie, albo on nie będzie w tym uczestniczył.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!