SIKORSKI GROZI ROSJI, BŁĘDY TRUMPA I WALKA NA SZCZYCIE PIS | DUDEK o polityce
Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!
Bo każdy z nich by uznał, że jak on się wycofa, to będzie, że on stchórzył. A ponieważ obaj mają tutaj wielkie aspiracje, no to obaj by się spotkali. No i żałuję, że takiej debaty nie będzie, bo moim zdaniem nie będzie. Oni się nie ośmielą przeciwstawić Kaczyńskiemu, który ciągle rządzi na prawicy. I w tym sensie mówienie o tym, że to jest początek wojny o władzę na prawicy, jest nieprawdą. Ta wojna się toczy za kulisami, ale i tak na razie Kaczyński trzyma wszystko twardo w garści, przynajmniej w PiS-ie. Odrębną sprawą jest relacja PiSu z Konfederacją, do tego mówiliśmy o tym w tym programie i będziemy wracać. Tu się dzieją ciekawe rzeczy, ale na pewno w PiS-ie dominacja Kaczyńskiego jest ciągle absolutna i to jest kolejny dowód. To, że tej debaty nie będzie, bo najpewniej nie będzie Morawieckiego z Ziobrą. Dowodzi po raz kolejny, że o wszystkim i tak w PiSie na razie ciągle decyduje Jarosław Kaczyński.
Po co? Po to, żeby Ukraina upadła. To jest oczywiste. I w związku z tym Rosjanie będą permanentnie tą wojnę hybrydową z nami prowadzić. No właśnie po to, żebyśmy przestali wspierać Ukrainę. Taki jest cel. Na wsparcie, drodzy Państwo, pewnie będzie teraz liczyła Konfederacja. Przechodzimy do kolejnego tematu, bo sprawy międzynarodowe oczywiście jeszcze w naszym programie się pojawią, ale wejdźmy teraz na nasze poletko. Kłopoty Konfederacji się zaczęły, a to wszystko dlatego, że Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Konfederacji. Ma to związek ze wcześniejszym zanegowaniem sprawozdania przedstawionego przez Komitet Wyborczy tej partii. Co to oznacza? To oznacza, że Konfederacja straci na trzy lata prawo do pobierania subwencji. Dwa pytania mi się nasuwają. Czy to jest? Czy to jest specjalnie politycznie wymierzony policzek w Konfederację, ze strony PiSu i Platformy, żeby tę partię, która wszystko na to wskazuje w przyszłym Sejmie, będzie rozdawała karty, zniszczyć?
Czy po prostu Konfederacja nie nadaje się do liczenia pieniędzy? Więc ja nie uważam, że Państwowa Komisja Wyborcza to jest takie oczywiste narzędzie w rękach Tuska i Kaczyńskiego, którzy się po cichu dogadali, a teraz dokopiemy Konfederację, chociaż jest to w ich interesie i nie wątpię, że te dwie główne partie są zadowolone, że Konfederacja dostanie po kieszeni. Ale po pierwsze jeszcze jest odwołanie Konfederatu w Sądzie Najwyższym, więc hipotetycznie pytanie, w której izbie i czy to będzie uznane. Jedno jest pewne. Polska ma niezwykle rygorystyczny system rozliczania pieniędzy, które dostają partie polityczne i mnie to bardzo cieszy i trzymam kciuki za Państwową Komisję Wyborczą. Dlaczego? Dlatego, że większość Polaków nie chce w ogóle finansowania partii z budżetu i tu jestem w konflikcie z tą większością Polaków. Dlaczego? Dlatego, że ja uważam, że jeśli zlikwidowalibyśmy system finansowania partii z budżetu o wysypki subwencji, to korupcja polityczna rozkwitłaby na niewyobrażalnie większą skalę, tak jak to było w latach 90., kiedy takich dotacji nie było.
Ale jeśli te pieniądze są przydzielane, to one muszą być niezwykle rygorystycznie rozliczane i każde nawet najdrobniejsze, bo to często są bardzo drobne, nie mówię tylko o Konfederacji, ale także parę innych partii w przeszłości, typu PSL czy Nowoczesna, doświadczyła tej karzącej ręki. Także i PiS miał problemy ze swoim sprawozdaniem i niektórzy na przykład w ogóle uważają, że w 2007 roku doszło do przedterminowych wyborów, że Kaczyński się dlatego między innymi zdecydował wtedy na przedterminowe wybory, że groziła mu utrata PiSowi, czy właśnie został pozbawiony subwencji, tylko to się zresetowało wraz z końcem kadencji. I dzięki temu PiS mógł dostać nowe pieniądze po wyborach w 2007 roku. W każdym razie do czego zmierzam? Ten rygorystyczny system jest jednym z takich ostatnich kotwic polskiej demokracji.
Jeśli go wymontujemy w ten czy inny sposób, będzie jeszcze gorzej. Czyli bardzo dobrze, niech Konfederacja się odwołuje. Moim zdaniem oni sobie i tak poradzą. Mówię o Konfederacji bez tych pieniędzy. Tak jak PiS sobie poradził bez części pieniędzy w kampanii Nawrockiego. Nawrocki wygrał, chociaż sam labiedził, że nie ma pieniędzy i tak dalej. Okazało się, że jednak się da. Więc niech ten system zostanie, tylko niech on będzie bardzo rygorystyczny. I mam nadzieję, że jeżeli się okaże, że w sprawozdaniu Koalicji Obywatelskiej czy Platformy Obywatelskiej też zostaną znane jakieś nieprawidłowości, to też PKW będzie miała odwagę tą formację dziś rządzącą ukarać. A czy tak będzie, no to czas pokaże. To jest któraś już wpadka Konfederacji, jeżeli chodzi o finanse i tak się zastanawiam, gdyby... Rzeczywiście minister finansów został słowem Irbencento.
Dobrze w takim razie, czy źle? Ja powiem tak, ale ja bym naprawdę nie łączył jednego z drugim, bo to jest tak, że partia może mieć po prostu słabą obsługę prawną, ale to nie znaczy, że człowiek z tej partii musi... musi być złym ministrem finansów. To są dwie różne sprawy. Jedno jest pewne. Na razie Konfederacja nie rządzi. Będzie miała obciętą subwencję. W związku z tym najprawdopodobniej będzie miała mniej pieniędzy na kampanię. Ale czy to znaczy, że w związku z tym poparcie dla Konfederacji spadnie? Nie sądzę. Dlatego, że dziś i tak... Popularność Konfederacji wiąże się przede wszystkim z jej obecnością w przestrzeni internetowej, a do tego akurat takich ogromnych pieniędzy nie potrzeba. Tu bardziej chodzi o budowę aparatu partyjnego, biur w terenie i tak dalej.
Tu Konfederację rzeczywiście zaboli, no ale trudno. Może rzeczywiście trzeba było o to bardziej dbać i pilnować, no właśnie tych wszystkich przepisów, żeby tam się nie było do czego przyczepić. A niestety w Polsce niechlujność... jest legislacyjna, jest cechą nie tylko Konfederacji, czy w wypadku niechlujność w ogóle prawna, jakby tylko cechą generalnie naszego życia publicznego. Tu bardzo wiele instytucji. Inna rzecz, te przepisy są strasznie skomplikowane, często niejasne. Gubi się w tym gąszczu, popełnia błędy. Ale to nie zmienia faktu, że na tym obszarze rzeczywiście ten rygoryzm powinien być najsilniejszy. Także i dlatego, że jeśli będą mnożyły nadużycia, to w końcu system zostanie podważony i zakończy się likwidacją finansowania partii z budżetem. A tego powtórzę raz jeszcze, obawiałbym się jeszcze bardziej. Bo to jest, można powiedzieć, że z deszczu wpadlibyśmy pod rynne.
To jakiś absurd. I w tym absurdzie jesteśmy od grudnia 2023 roku, kiedy zmienił się rząd. To nie jest kwestia miesiąca ostatniego. Przecież to wszystko, co dzisiaj minister Żurek mówi, wiedział też minister Bodnar. Tylko, że minister Bodnar uznał, że doczekajmy do nowego prezydenta, czyli Rafała Trzaskowskiego, on to jakoś wyprostuje. No ale wiadomo, że Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie i nagle się okazało, że tego rozwiązania nie będzie. I brniemy coraz bardziej w rozwiązania, które w moim przekonaniu są drogą donikąd, ponieważ jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest to, które przed laty już zaproponowała Konfederacja. To jest reset konstytucyjny i restart całego wymiaru sprawiedliwości. tylko że to wymagałoby dogadania się pana Kaczyńskiego z panem Tuskiem, co jest nierealne.
Po drugie, Radek Sikorski nie dogada się z Kaczyńskim w sprawie wymiaru sprawiedliwości, bo Kaczyński się z nikim nie dogada w tej sprawie, dlatego że Jarosław Kaczyński uważa, że wygra następne wybory samodzielnie, nie będzie napotrzebował nikogo do współrządzenia, łącznie z Konfederacją i razem z Karolą Nawrockim i Zbigniewem Ziobrą do reszty wyczyszczą wymiar sprawiedliwości i zrobią tak, jak chce Jarosław Kaczyński. I ponieważ prezes Kaczyński głęboko wierzy, że tak będzie, nie będzie z nikim rozmawiał na temat jakichkolwiek kompromisów. Z Radkiem Sikorskim czy cokolwiek innym. Po prostu nie ma, to się musi wypalić do samego dna. W związku z tym my musimy sięgnąć tego dna. I kolejnym etapem będzie, jak mówię, sytuacja, w której część tych tak zwanych neosędziów nie będzie wpuszczana do miejsc pracy swoich.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!