Walka do samego końca. Katastrofa w Lesie Kabackim
9 maja 1987 roku z warszawskiego Okęcia startuje samolot PLL LOT Ił-62M "Tadeusz Kościuszko". Jego celem jest Nowy Jork. Na pokładzie znajdują się 183 osoby. Krótko po starcie dochodzi jednak do poważnej awarii. Mimo heroicznej walki pilotów o życie pasażerów, maszyna rozbija się w Lesie Kabackim, zaledwie 6 km od lotniska. Nikt z obecnych na pokładzie nie przeżył katastrofy. Co było bezpośrednią przyczyną wypadku? Skąd wynikały rozbieżności w ustaleniach komisji polskiej i radzieckiej oraz kto miał racje? Jak nieoclone futro uratowało życie jednej z niedoszłych pasażerek "Tadeusza Kościuszki"? Odpowiedzi poznacie w najnowszym odcinku podcastu "Czarne skrzynki". Scenariusz: Jan Olbratowski. Czytał Kuba Śliwiński.
Tego dnia inny samolot lotu, także IU-62 o nazwie Mikołaj Kopernik, rozbił się w dość podobnych okolicznościach. Gdy Kopernik podchodził do lądowania, załoga zauważyła, że nie zapaliły się lampki sygnalizujące, że podwozie jest opuszczone. Piloci postanowili przerwać procedurę lądowania, wykonać okrążanie i ponownie wylądować. W tym czasie mechanik miałby dość czasu na sprawdzenie obwodów, gdyż awarii mogło ulec nie podwozie, ale żarówka. Ale kiedy piloci zwiększyli moc silników, by nabrać wysokości, doszło do eksplozji w jednym z nich. Odłamki uszkodziły inne silniki i ster wysokości, pozbawiając załogę kontroli nad samolotem i Mikołaj Kopernik rozbił się w pobliżu lotniska.
Komisja sporządziła listę zaleceń, które sugerowały wprowadzenie zmian zarówno w konstrukcji silników, jak i samego samolotu. Jednak ustalenia polskiego zespołu nie zostały początkowo zaakceptowane przez Związek Radziecki. Strona radziecka nie zgadza się z twierdzeniem, że za awarię silnika odpowiadała wada konstrukcyjna jednej z części. Ta, ich zdaniem, uległa uszkodzeniu dopiero w wyniku zderzenia samolotu z ziemią. Wydawało się więc, że może powtórzyć się sytuacja z roku 1980, gdy strona radziecka nie akceptowała ustaleń Polskiej Komisji dotyczących katastrofy samolotu Kopernik. Jednak Polacy tym razem postanawiają naciskać na uznanie ich raportu.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.