Mentionsy Mentionsy
Czarne skrzynki
Czarne skrzynki

Walka do samego końca. Katastrofa w Lesie Kabackim

08.07.2025 ·28 min 46 s

9 maja 1987 roku z warszawskiego Okęcia startuje samolot PLL LOT Ił-62M "Tadeusz Kościuszko". Jego celem jest Nowy Jork. Na pokładzie znajdują się 183 osoby. Krótko po starcie dochodzi jednak do poważnej awarii. Mimo heroicznej walki pilotów o życie pasażerów, maszyna rozbija się w Lesie Kabackim, zaledwie 6 km od lotniska. Nikt z obecnych na pokładzie nie przeżył katastrofy. Co było bezpośrednią przyczyną wypadku? Skąd wynikały rozbieżności w ustaleniach komisji polskiej i radzieckiej oraz kto miał racje? Jak nieoclone futro uratowało życie jednej z niedoszłych pasażerek "Tadeusza Kościuszki"? Odpowiedzi poznacie w najnowszym odcinku podcastu "Czarne skrzynki". Scenariusz: Jan Olbratowski. Czytał Kuba Śliwiński.

Może zatem tylko patrzeć, jak reszta pasażerów, w tym znajoma celnika, wchodzi na pokład Tadeusza Kościuszki. Tego dnia za sterami samolotu siedzi kapitan Zygmunt Pawlaczyk i drugi pilot Leopold Karcher. Obaj są bardzo doświadczeni w pilotowaniu samolotów IU-62. Poza nimi w kokpicie siedzą jeszcze cztery osoby. Nawigator Lesław Łykowski, radiooperator Leszek Bogdan oraz mechanicy pokładowi Wojciech Kłoscek i Ryszard Chmielewski. Pasażerami będzie się zajmowało 5 stewardess. Maria Berger-Senderska, Hanna Chęcińska, Małgorzata Ostrowska, Jolanta Potyra i Beata Płonka.

Będą lądowali na Okęciu. W tym momencie samolot znajdował się w odległości 90 kilometrów na wysokości nieco ponad 2000 metrów nad ziemią. Choć pasażerowie nie wiedzieli, co dokładnie się stało, byli świadomi, że doszło do poważnej awarii. Część zaczęła nawet pisać listy pożegnalne. Tymczasem stewardesy spostrzegają, że brakuje jednej z nich, Hanny Chęcińskiej. Poszukiwania nie przynoszą rezultatów i personel dochodzi do przekonania, że w momencie awarii przebywała na tyle samolotu i została wyssana na zewnątrz podczas eksplozji. Informują o tym fakcie załogę. Kapitan każe im przygotować kabinę i pasażerów na awaryjne lądowanie.

Halina Domeracka, 02-647, Warszawa, ul. R. Tagore. To był tylko jeden z wielu dowód na to, że pasażerowie zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Ciała pasażerów i załogi były tak zniekształcone, że ostatecznie udało się zidentyfikować zwłoki tylko 121 z nich. Poszukiwano też ciała zaginionej stiwardesy, Hanny Chęcińskiej. Początkowo podejrzewano, że w chwili eksplozji silnika przebywała w tyle samolotu i została wyssana, gdy Kościuszko przelatywał w okolicach Grudziądza. Milicja dokładnie przeszukuje ten teren, ale nie odnajduje ciała Chęcińskiej. Ostatecznie śledczy dochodzą do wniosku, że stiwardesa najprawdopodobniej straciła przytomność w wyniku dekompresji, gdy przebywała w tyle kabiny.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.