AI, Chiny i big techy
Jak Chiny zmieniają świat pod względem technologicznym? Czy rozwój chińskich technologii to szansa na bardziej powszechne wykorzystywanie AI, a może też ten proces niesie ze sobą zagrożenia? Wprowadzenie na rynek chińskiego modelu AI doprowadziło do wstrząsów na światowych giełdach. Czy know-how wykorzystany do jego stworzenia Chińczycy otrzymali od amerykańskiego koncernu i gdzie przebiega linia, za którą dla big techów przestają liczyć się podstawowe wartości. Gościnią "Chińskich Znaków" była Sylwia Czubkowska, autorka bestsellerowej książki opartej na śledztwie "Chińczycy trzymają nas mocno" oraz najnowszej - "Bóg techy".
5G wyprzedziły Europę, jeśli chodzi o 5G, ale to jest dobra zmiana czy zła zmiana? Ja wiem, że ty bardzo nie lubisz tego, kiedy ja wymuszam na ciebie wartościowanie, czy coś jest dobre, czy coś jest złe, ale jak w ogóle podejść do tego tematu? Wiesz, w ogóle możemy się zastanawiać, czy zmiana, która zachodzi tak szybko, sama w sobie może być dobra, czy jest raczej problematyczna. Ja postrzegam zmiany technologiczne trochę jak takie inaczej. Ja postrzegam technologie, które doprowadzają do zmian, jako takie dosyć przeźroczyste. To znaczy sama technologia nie jest ani dobra, ani zła. Wszystko zależy od tego, jak ta technologia jest robiona, jakie są jej koszty, jak jest wdrażana, w jakim celu jest realizowana i czy efekty tej zmiany, tej technologii powiązanej ze zmianą są rozkładane w miarę równo.
Więc jak pytasz mnie o firmy technologiczne z Chin, to sama się zastanawiam, czy ich zmiany są dobre czy złe. No wiesz, na pewno przyspieszają zmianę na wielu poziomach, więc dla zwolenników szybkiego rozwoju technologicznego Szybkiego rozwoju gospodarczego, rozprzestrzeniania innowacji. Takie podejście jest dobrem. Jest dobre, bo powoduje... Wiesz, inaczej jeszcze. Sylwia, ja też ci przerwę, wiesz, bo tak jak teraz myślę, że te dwie książki, one się... Nie czytałem jeszcze booktechów, dopiero otrzymałem kopię, ale wydaje mi się, że one się uzupełniają w tym sensie, że w poprzedniej książce przestrzegałaś przed zagrożeniami płynącymi Z tamtej części świata, z chińskiego postrzegania, z chińskiego podejścia do bezpieczeństwa danych chociażby, a w tej chwili...
Jest inne podejście i to inne podejście w ogóle oparte na chińskiej matematyce, co jest bardzo ciekawe, nie na tej greckiej, Sylwia, czy ty oglądałaś te zeznania przed senacką podkomisją amerykańskie, gdzie zeznawała Sara Wynne-Williams z mety? Oglądałaś to, czy nie oglądałaś? Oglądałam, mam nawet i książkę przy sobie, dlatego się uśmiecham. Dobrze, świetnie, ponieważ ja, proszę państwa, mówimy o tych zeznaniach byłej pracownicy Facebooka, Sara Wynne-Williams. Zeznawała ona przed senacką podkomisją do spraw przestępstw i działań przeciwterrorystycznych. To było na początku Win Williams stwierdziła, że meta była zaangażowana w nielegalne i niebezpieczne działania w Chinach. Zdaniem sygnalistki, gigant miał blisko współpracować z przedstawicielami komunistycznej partii Chin przy opracowywaniu systemów cenzury, jak również wspierać Pekin przy rozwoju AI.
Analityków, ekspertów, pisarzy, dziennikarzy, także działaczy czy polityków, którzy się zajmują tym tematem. Dowodem jest chociażby to, że kolejne to są zaznania i co jest bardzo ciekawe, Sara jest w ogóle przeciekawą postacią, bo ona jest byłą pracowniczką Facebooka, która bardzo chciała iść do pracy do Facebooka. Była dyplomatką w Australii i ona latami niemalże starała się o pracę dla Facebooka, bo uważała, że to jest tak wspaniała firma, która zmienia świat. Zresztą świetnie mówiła na tych przesłuchaniach, ma taki dar opowiadania w taki sposób, że skręcił się i słuchał. Tak, ona też ma dobrą tą książkę napisała The Carless People, czyli o takich bezmyślnych, niedbających o wszystko ludziach i opisuje i tą swoją ścieżkę wejścia do pracy do Facebooka, ale też co się potem działo, na przykład problemy, które wybuchły w czasie ludobójstwa w Birmie w stosunku do Rohingjów.
Facebook tego nie wykrył, nie zauważył tego, mimo tego, iż ludzie do niego pisali z Birmy, że dzieją się przestraszne historie na Whatsappie tam. Pamiętajmy, Facebook jest właścicielem, teraz Meta, ale wtedy to był jeszcze Facebook, Był właścicielem Whatsappa. Nie wyłapywał tego Facebook, bo nie miał moderatorów, którzy obsługiwali te języki. Facebook jest zakazany w Birmie. Musiał mieć VPN tak od czasów oczywiście przewrotu wojskowego w 2021 i też Whatsapp siłą rzeczy. Więc opisuje tę historię. Ona zresztą niemalże została porwana, jak pojechała do tej Birmy. Więc ta książka jest bardzo ciekawa i sama ta osoba też jest bardzo ciekawa. Wiadomo, trochę ja patrzę na takich sygnalistów czasami z takim dystansem, bo wiesz, oni odchodzą z pracy w tych firmach, wydają książki, zeznają przed kongresem, udzielają wielu wywiadów, no też budują swój wizerunek na tym, stają się jakimiś takimi osobami publicznymi zarabiającymi też na tym swoim wizerunku.
No ale tutaj jest pytanie, jak używać odpowiedzialnie? Sprawdzać za każdym razem, do czego ma dostęp aplikacja w telefonie? Kto z nas to robi? No nie da się tego robić, dlatego że to jest też specjalnie tak skonstruowane, żeby bardzo ciężko nam było sprawdzić. Ja mam kilka mechanizmów, które sama stosuję. Nie mówię, że one są idealne dla wszystkich i uniwersalne, bo to też zależy od tego, jak się pracuje. Ja w ogóle dużo siedzę. Myślę, że większość społeczeństwa nie musi aż tak dużo korzystać z narzędzi technologicznych, bo też ma inną pracę, albo inny tryb życia. Dużo czasu spędzam, dlatego mam pewne mechanizmy. Na przykład mam takie trzy razy dziennie sloty na media... platformy społecznościowe, widzisz? Już się zapędziłam. Wydzielasz sobie czas, żeby obejrzeć, co się dzieje na Twitterze.
Ale to jest jeszcze nic. Ty sama doskonale zdajesz sobie sprawę, że akurat to są najmniej istotne rzeczy. Tak, bo my na świecie mamy dostęp do tej wiedzy. Nas się, nam się póki co jej nie wymarze z głów. To może to działa wewnątrz Chin, tak? To jest takie wsobne. Ważniejsze jest raczej to, jak patrzymy na tipsika, że wraz z tym modelem idzie taka bardzo silna, globalna narracja, że Chiny są szybsze, tańsze, sprawniejsze. Były. Nie wiemy, jak to się dalej potoczy, ale były na pewno. Naprawdę to, że tąpnęła giełda i tąpnął kurs NVIDII, to z tego wynikało, że Chiny zjedzą zaraz Stany, czyli cały świat. I dopiero rozpracowywanie takiej narracji, takiej propagandy, pokazywanie, że no dobrze, tańsze, szybsze, ale nie aż tak tanie i nie aż tak szybkie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.