Mentionsy Mentionsy
Budnik i Pokrzywiński
Budnik i Pokrzywiński

VERSTAPPEN ZNOWU W GRZE, DYSKWALIFIKACJA MCLARENA, KOMPROMITACJA HAMILTONA

24.11.2025 ·1 godz 54 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

[autopromocja] Chcesz kupić naszą książkę? Nic prostszego! Wejdź na stronę https://f1.alt.pl i złóż zamówienie 🏁🏎️Patronite: https://patronite.pl/budnikipokrzywinskiNASZ SKLEP: https://parcfer.me/sklepSklep Diverse: https://dvrs.pl/bip-podcast00:00 - Start i rozdanie 06:11 - Kwalifikacje GP Las Vegas15:32 - Dyskwalifikacja McLarenów33:21 - Kierowca by kierowca 49:43 - Horner szefem Astona?59:55 - Kierowca by kierowca ciąg dalszy 1:38:51 - Wolff sprzedał udziały 1:42:58 - Felipe Massa może starać się o odszkodowanieSociale kanału:https://www.instagram.com/budnik_i_pokrzywinskihttps://www.tiktok.com/@budnikipokrzywinskiZAPRASZAMY NA https://www.parcfer.meGrupa na FB: https://www.facebook.com/groups/492308158199417​nasz Discord: https://discord.gg/parcfermeSociale Budnika:https://twitter.com/bartosz_budnikhttps://www.instagram.com/bartekbudnik/https://www.tiktok.com/@bartek_budnikSociale Pokrzywińskiego:https://twitter.com/PokrzywinskiF1https://www.instagram.com/bartosz.pokrzywinski/nasz mail:[email protected] promocji “Bonus powitalny do 950 PLN” - https://bit.ly/40uy0cYRegulamin promocji “10 PLN za darmo” - https://bit.ly/3GLuNPD[reklama] FUN PROJECT sp. z o. o. (działająca pod marką Lebull) to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard wiąże się z ryzykiem. 18+

0:00 · Diverse 25

przed Leclerkiem, Isaac Adjar, siódmy Fernando Alonso, a propos tego strola, szósty Liam Lawson, dopiero piąty Oscar Piastri, czwarty George Russell, trzeci Carlos Sainz, drugi Max Verstappen i z pole position Lando Norris. I to było takie spokojne pole position, z przewagą pole position. Tak, nie aż takie spokojne. Natomiast jeżeli chodzi o... Trzydychy. No trzydychy, ale to mogła być sekunda, nie? Gdyby nie trzeci sektor, on na trzecim sektorze prawie na ścianie skończył w tym ostatnim przejeździe, ale w Q3 był poza konkurencją jakąkolwiek. To trzeba przyznać. Może się wyjaśniło dlaczego, prawda? Poza dyskwalifikacji, ale to zaraz sobie o tym porozmawiamy. Dużo kierowców sfrustrowanych tym, co się wydarzyło w kwalifikacjach. Te żółte flagi dość mocno przeszkadzały.

Adżar między innymi tam się miotał strasznie, że mu Leclerc zabrał prawdopodobnie jeden z pierwszych dwóch rzędów. Sainz mówił, że on miał tempo na pole position w ogóle też jego zdaniem w tych warunkach. Tylko, że też Sainz jednocześnie przez cały weekend mówił, że oni się bardzo skupili na tych ustawieniach pod deszcz. Więc jakby kwalifikacje to był ich konik. Tak, no i faktycznie była szansa na to, żeby gdzieś tam zaatakować. Oni byli pieskiem w tym wyścigu. i była jakaś tam szansa, żeby atakować może pierwszy rząd, ale się nie udało, zabrakło. Kipotas przypomniał teraz, Sainz teraz może powiedzieć po tym weekendzie to samo, co kiedyś wiesz, że musi ścigać z psem. A nie to Max tak mocno powiedział. A propos tego, co mówiłeś mi przez podcast. Piękny to men. Tak, mimo wszystko jednak Bartek w kwalifikacjach Lando Norris zasłużył sobie na tą pozycję. Nie, absolutnie. I był totalnie poza konkurencją starym.

O ile w Q1, w Q2 może jakoś specjalnie nie przekonywał. Generalnie McLareny na tym pełnym deszczu sobie słabo radziły. Piastri przecież ledwo wlazł do Q3, bo przecież z dziesiątej pozycji. O tyle jak już założyli faktycznie te przejściówki, no to nagle się okazało, że Nandonoris frunie i to tak frunął, że nikt nie za bardzo miał do niego podejście. Gdyby nie zepsuty trzeci sektor, to by znokautował wszystkich, tak jak Max Verstappen raczył to robić bardzo często w takich warunkach. Więc ewidentnie przy takich warunkach mieszanych, które były na torze w tamtym momencie, no to McLaren był absolutnie najlepszym. Tylko, że wiesz stary, Lando Norris był szybszy od Oskara Piastriego o sekundę i tak jak mówisz, to nie było jakby takie okrążenie, jakie mogło być. Tak. On włoił Piastriemu ponad sekundę. No tam Piastriem mógł dostać prawie dwie sekundy, jakby Norris nie zrobił błędu w 14, 15, 16.

Ja myślę, że te błędy generalnie są wliczone po prostu w takie warunki. Oni wszyscy robili tam błędy. Verstappenem też rzuciło, tylko dwa razy mniej nim rzuciło i on od groma tam nadrobił. Max w ogóle miał... Max bardzo ładnie było widać, jak on gradacyjnie podchodził do tego, do hamowania do czternastki. I on coraz mocniej sobie opóźniał to hamowanie i on ogromnie dużo zyskał na tym dohamowaniu. Bo Norris był przed nim prawie sekundę, a jak wyjechali z tej szesnastki, no to faktycznie już było trzy dziesiąte. I tak to się do końca utrzymało. Dobra, czas do wyścigu. I tak naprawdę w tym momencie już warto powiedzieć, że ten podcast miał wyglądać inaczej. Wszystko miało wyglądać inaczej. Słuchajcie, ale nasz dzień i nasze dni kolejne miały wyglądać inaczej. Ten sezon miał wyglądać inaczej.

Zbiadolenie twoje. Umówmy się, że byłoby po mistrzostwach, bo gdybyś miał 39 punktów na dwie rundy przed końcem, gdzie 58 jest realnie do zdobycia, a McLaren jest w takiej formie, wróć, a Lando Norris jest w takiej formie, w jakiej jest, no to nie będzie czego zbierać, tak? I Max Verstappen może już sobie, może już się pożegnać. Piastri miał mieć 30 punktów straty, więc to też byłoby bardzo dużo. No i gdzieś w głowie już miałem takie zamykanie już tego sezonu. Na zasadzie dajmy już mu ten tytuł, kończmy już, bo szkoda naszego czasu wszystkich. Już niech on tym mistrzem zostanie. No ale nagle się okazuje... że pomimo dobrego damage control, bo gdzieś trzeba tak to nazwać chyba ten weekend trochę, w sensie Lando Norris pojechał to, co miał pojechać.

Jeżeli nie możesz być pierwszy, to bądź drugi. Lando Norris był drugi. Fatalnie pojechał pierwszy zakręt. Dobra, ale on ma w ręku w tym momencie i tak jakby wszystko to, co musiał mieć, co miał mieć. Nadal ma. I totalnie, mimo tego, że stwierdził na początku, jak to ładnie podsumował David Coulthard, że chciał zagrać z Maxem Verstappenem w grę, w którą gra Max Verstappen, tylko zapomniał, że nie zna zasad, no to z tym spychaniem go do wewnętrznej, wiesz... Tak, w ogóle tę ciekawostkę jeszcze wyciągnął Mark Hughes, który powiedział, że i na dojeździe do Pool... Zawodnicy dostali informację, że mają nawet pięć razy wykonać burnout, żeby dobrze domierzać oponę. A Max Verstappen wypuścił sobie tego Norrisa do przodu, no tyle na ile mógł go wypuścić.

I ten Norris tak bardzo patrzył w lusterkach, gdzie ten Verstappen jest, dlaczego go nie ma, że zrobił trzy. A Max 5 razy porządnie dogrzał tylne opony, więc on zdecydowanie miał w lepszej temperaturze opony, co przełożyło się na to, że jak ten postanowił, że zjedzie do wewnętrznej, będzie blokował first upena i zapomni przy okazji zahamować. Trochę chyba zaatakowało go to, że to był drugi najkrótszy dojazd do pierwszego zakrętu w całym kalendarzu. No kompletnie Norris, to amatorski błąd, ale on się do tego bardzo ładnie przyznał i powiedział, że jakby no nie wypada, żeby takie było. będę robił. Skupił się na maksia i na zakręcie, na proste. I faktycznie, no i to jest ten problem tego, o czym mówiliśmy parę podcastów temu, że ja się zastanawiałem przed, po Meksyku się chyba zastanawiałem, na ile będzie tak, że Lando Norris będzie w stanie utrzymać tę wysoką formę i jechać każdy kolejny weekend bez takich dużych błędów.

No to pojechał w super weekendy, teraz trzecie pole position z rzędu. ale jak już przyszło co do czego, do walki, jak pojawił się Max Verstappen obok Aniela Skarpiastri, to nagle wróciły stare demony. No dobrze, ale nadal cały wyścig był wystarczający. No, totalnie wystarczający. Znaczy, wiesz, to też, tylko, kurde, ja nie mogę tak do tego podejść, bo uważam, że... Lando Norris błędem, który popełnił w pierwszym zakręcie, zabrał sobie potencjalne zwycięstwo w tym wyścigu. Tak, zgadzam się. Bo nie masz pojęcia co by było i też powiedział Andreas Tella, że oni nie wiedzą jakie mieliby tempo po wyjściu na prowadzenie i jeździe w czystym powietrzu. Russell pokazał nam to, że czyste powietrze miało ogromne znaczenie na powietrzu. Norris stwierdził, że to niemożliwe, że Verstappen był zbyt szybki, ale wydaje mi się, że wszystko jest, wiesz, relatywne. Ale on też mówił, że tempem, że to nie było, jakby ich tempo nie było najmocniejsze w ten weekend.

Udało się połowicznie, nie maksymalnie. I to jeśli chodzi o Lando Norrisa, warto razem z nim dołożyć jeszcze Oskara Piastriego. Oskara Piastriego, który w tym wyścigu dużo bardziej się miotał niż Lando, mimo wszystko. Cały weekend się miotał, no. Kolejny weekend miotania się Oskara Piestriego, słabe kwalifikacje. W wyścigu też miał trochę pecha i zgaduję, że pewnie miał jakieś tam uszkodzenia po tym, jak się w niego Lawson władował, bo przyładował w niego naprawdę całkiem solidnie, ratując się, żeby nie wjechać w George'a Russella w ogóle. Tak, dlatego nie było kary za to. Dlatego nie dostał kary. Taki typowy incydent z pierwszego zakrętu, natomiast trochę Lawson tam przepałował i to trzeba jasno sobie powiedzieć. A potem ucierpiał za to, bo mu z czegoś się oberwał w ogóle. No, sam siebie ukarał trochę, można tak powiedzieć, ale faktycznie Piastri, startując z piątej pozycji, on skończyłby czwarty, bo Antonelli zaskoczył za Antonelli, mal Antonelli dostał karę, byłoby czwarte miejsce, więc nie byłoby aż tak fatalnie.

Może to jest kwestia tego, że ten Norris na końcu mógł sobie odpuścić. Siła sugestii jest taka, że jak widzieliście na przykład na paru ujęciach Oskara Piastriego, który bardzo mocno sypał iskrami spod podwozia, to to mogło być to. W sensie, no to tak się zachowuje. Ale rozmawialiśmy o tym przed podcastem. Lando Norris w końcówce wyraźnie zwolnił, no i oficjalne wytłumaczenie tego było takie, że miał prawdopodobnie jakieś problemy. Nawet Mac został komunikat na radiu, że jakby Lando ma jakieś problemy. Managing issues, czyli że... Tak, że coś tamten. Ja pomyślałem sobie, nie wiem, może silnik, może coś, co oszczędzić. Była teoria z paliwem. Że miał za mało paliwa. Totalnie dopuszczalne, jakby okej, rozumiem to, zrobi tak, a nie inaczej. Spodziewali się safety caru, nie było safety caru, to było tak, jak było, było tylko VSC. Ale ty uważasz, że było inaczej.

Duży błąd McLarena, błąd taki, który w tym momencie sezonu jest trochę niedopuszczalny, mam takie wrażenie, bo to powinien być moment, w którym my wszyscy już powinniśmy tak na dobrą sprawę myśleć, czy to w szkatarze sobie zapewni tytuł Lando Norris, bo to tak wszystko wyglądało. Po tym wyścigu też miałem takie... O tym właśnie mówię. I tak wszyscy raczej w tę stronę skręcaliśmy, a tu nagle się okazuje, że sami sobie strzelili w oba kolana i postawili Maxa Frestapena znowu w sytuacji, w której są 24 punkty straty. On się zrównuje punktami z Oskarem Piastrim i traci tak naprawdę jedno zwycięstwo do Lando Norrisa, jeżeli chodzi o punkty. Jeżeli by wygrał, to by nawet go wyprzedził.

Co może być istotne, jeżeli mamy taką samą sumę punktów? Tak. No i dwa wilki są we mnie, bo z jednej strony pragmatyzm każe mi mówić, że takie wiele się zmieniło, bo Norris dalej w Katarze może sobie zapewnić tytuł. 24 punkty, wystarczy, że Lando Norris to... Wystarczy, że będzie przed nimi, no. Jeżeli będzie i przed Piastrem, i przed Verstappenem, to na 99% zapewni sobie tytuł. Oczywiście to jest uproszczenie, tak? Mamy jeszcze tak, 25 punktów Katar plus 10 sprint to jest 35? 8 sprint. Osiem sprint to jest trzydzieści trzy i do tego dwadzieścia pięć punktów z Abu Dhabi. Pięćdziesiąt osiem punktów razem. Pięćdziesiąt osiem punktów razem, natomiast jeżeli chodzi o to, bardziej chodzi mi o to, jeżeli Lando Norris wyjedzie z Kataru z dwudziestoma sześcioma punktami przewagi co najmniej nad jednym i nad drugim, to jest mistrzem świata.

Tak, no tak, bo dwadzieścia pięć teoretycznie zostawia jego jeszcze zwycięstwo kontra zwycięstwo. Wygraj to Lando i tyle, jak chcesz być mistrzem świata. Więc jeżeli Lando wygra wyścig, to tak naprawdę już jest po wszystkim. Oczywiście, jeżeli za dużo nie straci w sprincie, bo tam jest taka opcja, że wygrałby wyścig, ale gdyby w sprincie nie punktował, to chyba nadal mogłoby być tak, że niekoniecznie musiałby sobie to zapewnić, zależnie oczywiście od wyników sprintu. Ja w ogóle... Słuchaj, pamiętasz, jak kiedyś tutaj afirmowaliśmy 2021? Końcówkę? Pamiętam dokładnie. To teraz uważaj. Czy nie? No to nie ma co afirmować. Uważaj. To się może stać. Uważaj. Lando Norris wypada z toru. No to się może stać. W trakcie sprintu. Mało prawdopodobne. Nie, nie, poczekaj. Wypada z toru w trakcie sprintu. Ktoś go pacnie na początku cokolwiek. Nie kończy sprintu. Max Verstappen wygrywa sprint.

Ma 8 punktów więcej. 8 punktów więcej. Robi się 16 punktów. Czyli robi się 16 punktów. Max Verstappen wygrywa wyścig, a Landon Norris jest drugi. Robi się z 16 punktów... Nie, czekaj. 7 punktów mniej. To jest 7 punktów... Nie, przepraszam, 3 jest. Piasty jest drugi, powiedzmy, a ten jest trzeci. 10 punktów spada. Robi się 6 punktów i teraz jedziemy do Abusami. Jak Max wygra, to będzie drugi. Wygra 1 punktem. To dla wszystkich fanów Maxa Verstappena. Ale szansa na to jest mała. To jest inna szansa. Lando Norris dojeżdża w Katarze trzeci, w sprincie jest czwarty albo trzeci, Max wygrywa oba i po prostu to się i tak... Tak, to się może przedłużać. Jest bardzo duża szansa na to, że sezon się skończy w Abu Dhabi, nie w Katarze. Jest większa na to pewnie niż na to, że skończy się w Katarze. Oj, no nie. No nie, w sumie nie. Jest 50 na 50.

Tak naprawdę gdyby Lando teraz, gdyby nie sprint, to Lando potrzebuje tylko dwa punkty więcej. No tak, dlatego mówię, że ta szansa jest dość, może inaczej, dlatego chodzi mi o to. Jest pragmatyzm, który mówi o tym, że niby się dużo zmieniło, a nie zmieniło się dużo, tak naprawdę, realnie jakby zmieniło się niewiele. No jest bliżej. Że jest Max Verstappen bliżej, ale de facto to nadal oznacza, że w Katarze Lando Norris nie musi się jakoś bardzo starać, żeby zostać mistrzem świata. Bardzo mnie boli jeszcze jedna rzecz na koniec tego tematu. Otóż taka rzecz, że my w tym momencie, zwłaszcza ty, ja mam to samo w głowie, żeby nie było, narzucamy retorykę Lando Norris kontra Max Verstappen. I to mnie boli. Że Oskar Piastri tak ma taki spadek formy, okoliczności, nie wiem jak to nazwać, Oskar Piastri w tym momencie...

Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Od kilku minut totalnie przestał się liczyć. Jak mam wziąć pod uwagę typa, który nie skończył wyścigu w Azerbejdżanie, bo wyrżnął w ścianę, był czwarty w Singapurze, piąty w Austin, piąty w Meksyku, piąty w Sao Paulo, gdzie jeszcze w sprincie władował się w ścianę, był czwarty w Vegas. Nie, był czwarty. W Vegas go nie ma. Znaczy, no był czwarty, ale został zeskwalifikowany. Jak mam brać pod uwagę typa, który roztrwonił taką przewagę i po prostu się rozleciał kompletnie na koniec sezonu? Dlatego nikt nie bierze go pod uwagę. To był gościu, który wydawało nam się, jeśli chodzi o psychikę, to jest maszyna. No, a okazało się, że jest odwrotnie. No teraz Orlando Norris się zbudował i wygląda to, że jest dokładnie odwrotnie niż było na początku sezonu. Natomiast jeszcze kończąc temat punktów i tych 24 punktów, bo ten pragmatyzm każe mi myśleć, że raczej tutaj jakby wiesz, no to dalej jest ogromny bufor to, co ma Nando Norris, tak?

Bo jest. Biorąc pod uwagę, że jedziemy do Kataru, gdzie McLaren powinien być mocny, ale Red Bull też raczej nie powinien być za słaby, więc ta walka tutaj może... Pamiętajcie, w Katarze też strategie są inne z uwagi na te wymuszone pitstopy. Ta walka może być tutaj akurat dosyć mocna, więc na to zerkamy, ale z drugiej strony to są tylko 24 punkty. Wystarczy coś takiego, jak tu się stało. Kurde, no... Wystarczy, że Lando Norris nie ukończy wyścigu, a Max Verstappen go wygra. Tylko, że wiesz, to jest dużo i mało jednocześnie, nie? Ja rozumiem, ale wiesz, mówiliśmy sobie o tym i jakby no już trochę tonując nastroje w ostatnich podcastach mówiliśmy o tym, że no trochę jest tak, że McLaren musiałby mieć jakiś kataklizm, żeby Max Verstappen jeszcze liczył się. To jest kataklizm, co się stało. No i proszę bardzo, dostaliśmy kataklizm, więc nie musisz...

To nie jest niemożliwe, że coś takiego się przydarzy kolejny raz. Nie jest niemożliwe, że Oskar Piastri nagle stwierdzi, że jakby czas wziąć sprawę w swoje ręce, są 24 punkty i weźmie za bardzo swoje ręce. Że ktoś inny się podpali, popełni jakiś błąd, że jednostka napędowa nie wytrzyma. Oni przecież są na limicie, oni nie mogą już wziąć żadnej jednostki napędowej. A może pragmatyzm w ustawieniach, żeby nie powtórzyć tego błędu sprawi, że będzie totalnie inaczej, będą dużo wolniej. Więc to wszystko, biorąc pod uwagę to, że oni nie są tak wprawieni w boju, jeżeli chodzi o walkę o tytuły, jak Red Bull, sprawia, że te 24 punkty znowu ożywiają wyobraźnię, więc to nie jest tak, że teraz jakiś hura optymizm, powinniśmy wszyscy popaść, że Max Verstappen nagle jest faworytem tytułu, bo tak nie jest. Faworytem wciąż jest Lando Norris i to Lando Norris cały czas ma rękę na trofeum, ale to nie jest już tak, że ma całą dłoń, tylko tak opuszkami palców trzyma, bo może tu się wydarzyć jeszcze dużo, bo tak jak mówimy,

i trochę samobiczowanka było, a dwa, że dzieje się coś takiego, że masz wtedy kwalifikację i ta presja nagle znowu wzrasta, bo ten buchor był dużo większy, dużo łatwiej było, wiesz, psychicznie do tego podejść. Ciągle jest, natomiast, nawet jeżeli jesteś fanem Lando, Nurisa, Oskara, Piestriego czy Maxa Verstappena, życz tego swojemu kierowcy i życz tego nam, żeby ten twój kierowca wygrał ten tytuł w ostatnim okrążeniu, ostatniego wyścigu. Nie no, co ty gadasz, przecież żaden fan danego kierowcy tego nie będzie chciał. Żeby wydarł to w końcówce? No oczywiście, że nie. O Jezus, ja bym chciał. Nie, no jak ja bym był fanem któregoś z nich, to bym wolał, żeby w Katarze sobie zapewnił tytuł. Nie, niech wydrze to, wiesz, tak dosłownie rzucając się heroicznie na metę, jak skończy się paliwo w bojetach, będą wszyscy biegli do mety, niech on padnie jako ten jeden z tą ręką, no niech to będzie coś spektakularnego. To takie pamiętamy. To jest właśnie do bezstronnego obserwatora, to jest fajne, ale jeżeli jesteś fanem danego kierowcy, to kompletnie tego nie.

Nie, wiesz co? Co, że... Ja trochę nie rozumiem, co się dzieje, bo Yuki Tsunoda powiedział, że Red Bull to potwierdził, Red Bull przeprosił. Tylko, że to jest chyba szósty raz, jak Red Bull przeprasza Tsunodę za coś w kwalifikacjach. Tym razem chodziło o to, że ciśnienia w oponach się nie zgadzały. Wypuścili go na oponach z złymi ciśnieniami i dlatego Tsunoda nie był w stanie zrobić dobrej roboty. I tylko teraz pytanie, czy to były złe ciśnienia, bo Yuki chciał inne, czy to były złe ciśnienia, bo dali mu takie same jak Verstappena i kiedy u Maxa to działało, to u niego niekoniecznie. Nie mam pojęcia, tylko też kurde, ja mam takie wrażenie, że oni go tłumaczą w każdy weekend z czegoś. Że zawsze coś się znajdzie, że zawsze Tsunoda mówi, to nie jest moja wina, ja jechałem zajebiste treningi, on w ogóle tu powiedział...

Ja byłem szybszy w tych treningach od Verstappena momentami. Ale nagle się okazuje, że w kwalifikacjach on przestał jechać. Tempo też było dobre, ale w wyścigu nie jechał. W sensie to mi się nie klei. No bo z jednej strony mówi, że zepsuli mi kwalifikacje, bo dali mi złe ciśnienia w oponach. No ale w wyścigu dostałeś nowy silnik. Ale ruszał Speedlane już. Ruszałeś Speedlane? Dobra, ale ruszasz Speedlane. Ale ruszał Speedlane już. Mam ci przypomnieć, co Max Verstappen zrobił, ruszając Speedlane? Yuki Tsunoda? To nie jest Max Verstappen. Ale to nie o to chodzi. Mógł spokojnie skończyć ten wyścig w punktach, patrząc na to, co się działo w tym wyścigu. Miał pecha, też o tym mówił, że przy VSC miał pecha, bo on zjechał i chwilę później był wirtualny samochód bezpieczeństwa i on na tym bardzo dużo stracił. Tak, tak, tak. No tylko, że dobra, no to tak se zjechał. Ja tego wszystkiego nie kupuję. Jakby nie kupuję tego wszystkiego. Przepraszam, panie Tsunoda, ale jakby nie przekonasz mnie, pan.

To była jedna kwestia, ale druga była taka, że były te doniesienia medialne i one już były jakiś czas temu, długo przed tym, jak teraz pojawiły się te plotki, że Adrian Newey z Christianem się spotkali, pogadali, wyjaśnili sobie wszystko. To nie moje, to nie mój. Pokaż. Ale to nie jest jego, pokazał mi. swojego plika. Panowie się dogadali? Pliki, pliki, pliki, odliczenia, mam odciski? Po czym poszli razem na koncert Oasis, zakopując kompletnie... You are my wonderwall, rozumiesz? Zakopując kompletnie topór wojenny pomiędzy sobą. No i to ma otwierać drogę do tego. Poza tym, no logicznym byłoby to, że jeżeli Lawrence Stroll właśnie słucha Adriana Neweya jak wyroczni, który zwalnia po kolei ludzi i mówi mu weź tego Coella go zwolni.

No i prawdopodobnie ma jeszcze kilku inwestorów, których jak przyniesie, to myślę, że Stroll będzie zadowolony. Myślisz, że ich oczy spotkały się na koncercie, jak leciało Don't Look Back in Anger i po prostu stwierdzili, no dobra, to nie był twój. Dogadajmy się? Nie mam pojęcia, myśmy dogadali się wcześniej, wiesz. Najważniejsze jest to, że to może być bardzo ciekawy ruch. A czy wy myślicie, że taki silny duet Newey i Horner nie będzie w stanie pokazać palcem na jednego pracownika zatrudnionego w zespole, kontraktora, bo on jest na B2B, wskazać palce i powiedzieć do niego ty, won. Mam na myśli młodego strola? Czy to jest jakby, wiesz, zapisane w konstytucji tego zespołu, la, strol jest nietykalny? No bo moim zdaniem pierwsze, co powinien zrobić tak silny człowiek, jeśli chodzi o pozycję i o wpływy w zespołach, no bo to jest, mam na myśli siłę, jeśli chodzi o zespoły porównywalne do Toto Wolfa, jak Horner, to powinien powiedzieć fajnie, jestem teraz udziałowcem, won.

Po prostu won. Szukamy drugiego dobrego kierowcy i robotujemy ich po prostu. Fernando zostaje jeszcze rok, chyba, że pyknie, to spoko, jak nie, to dziękujemy bardzo i budujemy siłę, a nie strola. To chyba nie jest takie proste, niestety. Chciało się myśleć, że Lance Troll jest tak łatwo wyrzucalny. Unmanageable resource to jest. Niezarządzalny. Jak Max był niewyprzedzalny, tak Lance jest niezarządzalny po prostu. To jest taka bzdura. Nie wiem, jak Adrian Newby na to patrzy, nie wiem, jakby patrzył na to Christian Horner, ale wydaje mi się, że tam kiedyś musi przyjść ten moment zrozumienia. Kopnie spanie ze schodów, żeby się połamał? To się musi stać, stary. Nie mam pojęcia. Zobaczymy przede wszystkim, jak Aston rozpocznie nową erę i myślę, że to będzie dość duża odpowiedź. jeżeli będą mocni, to czy stroj jest wystarczający.

Jeżeli będzie wystarczający, to trzeba będzie się go pozbyć i tyle. Natomiast wydaje mi się, że Christian Horner ma jedną rzecz potencjalnie, która może być... Uważaj, uważaj. I ma jedną rzecz, która potencjalnie może sprawić, że nie do końca. Chcesz go mieć jako szefa swojej ekipy? Najlepszy kierowca w stawce do ciebie po prostu nie przyjdzie. Choćbyś się zesrał, to go nie ściągniesz. Teoretycznie tak, ale z drugiej też strony... Bo biorąc pod uwagę to, w jakim konflikcie rodzina Ferstapenów rozstawała się z Christianem Hornerem, to wydaje mi się, że to będzie niewykonalne, chyba że Max Ferstapen rozległ się od swojego ojca. Ja tylko jeszcze przypomnę jedną rzecz, że jeżeli to by się stało, to tam mielibyśmy tak naprawdę nie taką dwójkę, taką parkę, ale cały trójkąt postredbulowski, nie licząc innych pracowników, bo jeszcze do tego jest Honda, stary.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.