Mentionsy Mentionsy
Budnik i Pokrzywiński
Budnik i Pokrzywiński

VERSTAPPEN ZNOWU W GRZE, DYSKWALIFIKACJA MCLARENA, KOMPROMITACJA HAMILTONA

24.11.2025 ·1 godz 54 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

[autopromocja] Chcesz kupić naszą książkę? Nic prostszego! Wejdź na stronę https://f1.alt.pl i złóż zamówienie 🏁🏎️Patronite: https://patronite.pl/budnikipokrzywinskiNASZ SKLEP: https://parcfer.me/sklepSklep Diverse: https://dvrs.pl/bip-podcast00:00 - Start i rozdanie 06:11 - Kwalifikacje GP Las Vegas15:32 - Dyskwalifikacja McLarenów33:21 - Kierowca by kierowca 49:43 - Horner szefem Astona?59:55 - Kierowca by kierowca ciąg dalszy 1:38:51 - Wolff sprzedał udziały 1:42:58 - Felipe Massa może starać się o odszkodowanieSociale kanału:https://www.instagram.com/budnik_i_pokrzywinskihttps://www.tiktok.com/@budnikipokrzywinskiZAPRASZAMY NA https://www.parcfer.meGrupa na FB: https://www.facebook.com/groups/492308158199417​nasz Discord: https://discord.gg/parcfermeSociale Budnika:https://twitter.com/bartosz_budnikhttps://www.instagram.com/bartekbudnik/https://www.tiktok.com/@bartek_budnikSociale Pokrzywińskiego:https://twitter.com/PokrzywinskiF1https://www.instagram.com/bartosz.pokrzywinski/nasz mail:[email protected] promocji “Bonus powitalny do 950 PLN” - https://bit.ly/40uy0cYRegulamin promocji “10 PLN za darmo” - https://bit.ly/3GLuNPD[reklama] FUN PROJECT sp. z o. o. (działająca pod marką Lebull) to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard wiąże się z ryzykiem. 18+

0:00 · Diverse 20

Nie, to Bachrain to tam nie nic, to na testach, ale Vegas przecież, co studzienka była, to też my komentowaliśmy. Chyba tak, no. Vegas, Bachrain, pamiętam ostatnio studzienki, no i Baku na początku miało problemy ze studzienkami. W dziewiętnastym chyba? No, to wtedy co Rasela wysadziło w powietrzał. To był taki początek tego Baku. Tak, tak, tak, ale to było dawno temu i potem już jakby to chyba... W Monako bywały problemy ze studium. No dobra, ale w Monako stosunkowo rzadko jak na to, jak często tam się jeździ, nie? A tu masz we Gacko jedną taką sytuację, która paraliżuje tak naprawdę trening. Do tego doszły problemy niektórych kierowców. McLaren miał problemy, Ferrari miał problemy i to nie były... Wszyscy mieli. Mniejsze lub większe. Też warunki pogodowe i to kombo sprawiło, że my tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czego się możemy spodziewać, jeśli chodzi o kwalifikacje. Tak i do tego stopnia nie mogliśmy wiedzieć, czego się spodziewać, że okazało się, że pada.

No i dość zabawne jest dla mnie to, że akurat, wiesz, zdobywasz drugi rok z rzędu tytułu mistrza świata konstruktorów i tylko ty się bylisz. Nikt inny się nie myli, tylko ty się mylisz i to mylisz się w obu samochodach, więc to była taka dosyć duża pomyłka i zaskakująca moim zdaniem. To też może trochę tłumaczyć to, że Norris był tak szybki w kwalifikacjach, że wisiał na tyle nisko. Przypominamy, że każdy milimetr obniżenia samochodu przy tej generacji samochodów sprawia, że czas okrążenia rośnie, a więcej docisków w takich warunkach, jakie były w sobotę, No to jest najlepsza rzecz, jaką możesz dostać, chyba że jeździsz bolidem Ferrari, to wtedy nie do końca, o tym sobie jeszcze możemy zaraz pogadać. Mamy zapisane wartości, które to były na samochodach, no bo ta deska ma 10 mm grubości, może zużyć się do 9 maksymalnie.

Ósmy kierowca, który ma taki chyba, to jest weekend pod tytułem to jest mój kamień milowy. Mój jest ten kawałek podłogi. Lewis Hamilton. Lewis Hamilton, który miał naprawdę niezły start. Bardzo dużo zyskał też przez to, co się stało na początku. Potem utknął za okonem. Dobrze pamiętam? No. I to trwało za długo. Znaczy, Ferrari było beznadziejne w ten weekend, generalnie, całościowo. Niechał Hamilton. Hardy, medy. Ja chciałbym trochę wziąć w obronę Louisa Hamiltona, jeżeli chodzi o kwalifikacje, bo te kwalifikacje były w jego wykonaniu fatalne, była ta pomyłka jego z tą linią, która mi pokazuje, że chyba coś tam nie do końca zaczyna działać tak, jak powinno w tej głowie. Wydaje mi się, że są emocje i właśnie, wiesz, głowa. Zrezygnowanie.

Wiesz co, z jednej strony tak, z drugiej mam wrażenie, że Lewis Hamilton po prostu ma pewne rzeczy gdzieś i on pewne rzeczy w ogóle nie dopatruje. I to nie jest pierwszy raz, kiedy Lewis Hamilton na tak prozaiczne rzeczy się wykłada. Natomiast, kurde... Patrzę na Louisa Hamiltona i widzę faceta, który się zaczął rozdrabniać kompletnie. A, przepraszam, to kwalifikacje miał dokończyć, dlaczego go bronię jakkolwiek. Bo on miał bardzo mało docisku. On miał to małe skrzydło Ferrari, to cieniutkie. On miał mało docisku, więc dlatego nie był w stanie wprowadzić opon w odpowiednie okno pracy, dlatego miał problemy z tym szklaniem się tarcz, z tym wszystkim, co tam się działo. A tak, bo mu się hamulce szkliły klocki. Więc jak to wszystko połączycie, to złożyło się na to, że po prostu był dwudziesty, ale z drugiej strony, no wiecie, dziewiętnastu innych kierowców jeździło w tych samych warunkach, część też miała niski docisk, jakkolwiek sobie radziła, on sobie nie poradził wcale.

Rozmieniaje się na drobne w wykonaniu Hamiltona. Hamiltona, który to wychodzi przed media i mówi o tym, że to jest najgorszy sezon w jego karierze, co jest prawdą, ale on dodaje do tego, że on nie wie, czy on czeka na następne. I właśnie to jest to. I tam był do pytka, czy wyścig, nie? Nie, sezon. I to jest coś takiego, co jest ekstremalnie niepokojące, też w kontekście tej proxy batalii PR-owej na linii kierowcy kontra pan Elkan. Znaczy, to nie ma żadnej batalii. Kierowcy powiedzieli już, wypowiedzieli się w ten weekend na ten temat. Była linia ustalona chyba. Powiedzieli, że była ustalona linia, powiedzieli to, co mieli powiedzieć. Dzięki, że wyraził swoją opinię. Wow, super. Rozmawiamy często z panem Elkanem, wszystko jest super, jakby nic się nie stało. Mam rację. Zaczynam się zastanawiać, czy na pewno dla Ferrari to jest dobre kontynuowanie tego mariażu, bo Hamilton jest absolutnie bezradny i nie można w nieskończoność bronić faceta, który jest siedmiokrotnym mistrzem świata, jeździ w tym sporcie od 2007 roku i on mi powtarza 22 weekend, że on z hamulcami, że hamulce nie działają tak jak trzeba, albo blokował przód, albo blokował tył, niczego nie było pomiędzy.

Były debilne błędy, były głupoty, potem była poprawa i głupotki cały czas jeszcze się dzieją. Natomiast tam się dzieją jakieś rzeczy też. Jest jakiś postęp. On uprzedzał, on mówił i tak dalej, i tak dalej. A tak się składa, że Carlos jeździł w tym Ferrari, tym bolidem wcześniej. I tu masz sytuację, w której z Mercedesa, z dużej organizacji wyścigowej, przychodzi do Ferrari Lewis Hamilton, który wie jak wygrywać. Wie jak radzić sobie z problemami tej generacji bolidów, bo tak myślałem, że to to jest ten skill, który mu pomoże i Lewis Hamilton wypada dużo gorzej w takim bezpośrednim switch porównaniu z Carlosem, bo Lewis się nigdy porządnie nie podniósł, a Carlos się podniósł i to wygląda po prostu słabo. Czyli jak patrzę na to, że w generalce masz Hamiltona, który ma 152 punkty, za nim jest Antonelli, który ma 137 punktów, tylko że Antonelli nie ukończył czterech wyścigów, w ogóle ich nie ukończył, nie dojechał do mety.

Hamilton miał dyskwalifikacje, dwa razy nie ukończył wyścigu, jedno to jest Sao Paulo, oczywiście jedno to jest Holandia. To jest w ogóle fenomenalne, że Ferrari miał trzy... raz dyskwalifikacje i dwa razy podwójnego DNF-a. Ale ten Antonelli jest tuż za nim i ma trzy podia. Antonelli, o którym mówimy, że ten jego sezon jest rwany, że momentami zachwyca, a momentami jest fatalny. Ale on jest tuż za Hamiltonem. Jakie świadectwo to wystawia temu sezonowi Louisa Hamiltona? I naprawdę, jak na to patrzę wszystko i słucham Hamiltona, który mówi o bezradności, że on nie potrafi sobie poradzić, że on próbuje wszystkiego w samochodzie i poza samochodem i nic nie działa. Chłopie, jesteś bezradny. Jesteś gorylem we mgle jakimś kompletnym, który nie wie, co ma robić i kurde, ja nie mam pojęcia, ja nawet nie mam pojęcia, co w tym momencie powiedzieć, ale mam takie wrażenie, że chyba trzeba kończyć.

Jak jesteś bezradny, to wyciągasz wnioski i znajdujesz coś, co ci pomoże, a tu kompletnie to nie działa. To przyjście Hamiltona do Ferrari jest jakąś zupełną pomyłką, która w żadnym momencie nie zaczęła działać na takim poziomie, jakim powinna. Zaczęła. Przed sezonem. Wszystko do czasu startu sezonu było fantastycznie. Sprint w Chinach... Sprint w Chinach wciąż jest najlepszym momentem Louisa Hamiltona w tym sezonie. Sprint w Chinach. Ja myślałem, że ten sprint, jak to oglądałem, że to jest okej, to jest właśnie to, no okej, Louis, tu sprincik, tu to, potem znowu coś, jakiś podium wskoczy i będzie gonił tego Leclerca. Tu nie, totalnie nie. Leclerc go miesza z błotem. Robi z niego po prostu papkę. Nie ma nawet takiej możliwości, że w tym ustawieniu, w tym zespole, Lewis Hamilton poszedł do Ferrari z marzeniem o tym, że zdobędzie tam swój ósmy tytuł.

Może to akurat się okazało błogosławieństwem, że oni do niej słuchali, patrząc na to, co on robi. No tak, ale wiesz, o co chodzi? Tam były konkretne zarzuty wobec zespołu. On tam mówił, że to nie pasuje. Angela Carren, out. Były rzeczy, które się działy, a tutaj jest tak, o, o, no ja nie wiem, no beznadzieja. To jest niepokojące. Jeszcze dwa weekendy wyścigowe, niech ten chłop sejdzie na wakacje. Zwolniłbyś go? Nie, nie, nie. Totalnie nie. Nie zwolniłbyś go po sezonie? Nie, nie, nie. Bo ja bym to mocno rozważył. Nie, zostawiam go na kolejny rok, mamy kontrakt spisany, wszystko jest rozpędzone. Nie chcę tego. Chcę zobaczyć. No dobra, ale przyjmijmy, że masz sytuację... w której rozpoczynamy przyszły rok, no i nie wiem, powiedzmy między Mercedesem a Ferrari jest walka o tytuł. Ale teraz tego nie wiem. No tak, ale przyjmijmy taką sytuację. Okaże ci się, że ten Lewis Hamilton faktycznie będzie dalej bezradny. Tylko zwolnie po kolejnym sezonie.

Taki miał początek sezonu. Jest w fatalnej sytuacji, Hamilton. Absolutnie w fatalnej sytuacji. I ja nie mam pojęcia, gdzie jest rozwiązanie tego wszystkiego. Jeżeli Lewis Hamilton ma kogokolwiek, kto mu doradza, albo jeżeli Lewis Hamilton jednak zna polski, albo toto od niego zadzwoni, bo w tym podcaście gadali, Lewis, Marek Paniszer-Piotrowski, kickbokser polski, powiedział, ja ci mówię, wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb. Stary, no, nie rozważaj tego. Po prostu zmień coś, I ciśnij. I niech to będzie ostatni sezon. Ale to jakby odejdź z tej Formuły 1 mówiąc, ja naprawdę zrobiłem wszystko, ten sport się tak zmienił, a ja się tak zestarzałem, że totalnie to straciłem, słuchajcie moi drodzy. I to jest koniec. Po tym oświadczeniu, co ty też powiesz? Możesz jeszcze spojrzeć, no to z innej perspektywy, z perspektywy Ferrari, tak sobie teraz pomyślałem.

że Ferrari, no co, weźmie na rok z Hamiltona, po roku stwierdzą, no dobra, Lewis, to nie działa, musimy się z tobą pożegnać i wsadzasz nowego kierowcę do nowego samochodu. No to masz ten sam problem, totalnie bez sensu. No tak, ale znowu z drugiej strony, jak wsadzasz go teraz w 2026, no to jednak ma trochę więcej czasu na adaptację i zaczyna w maszynach, wiesz, które są. Nie, Lewis Hamilton zostaje w Ferrari na przeszły rok i koniec, kropka, naprawdę. A jak nie, to Lewis Hamilton za pół darmu idzie do Alonso, do Astona, za tego strola parówę i tam jeżdżą sobie, no. Dan. Dan. Idziemy dalej, Bartek. Siódmy. Nico Hulkenberg. Gratuluję ci, stary, ruszałeś jedenasty. Też skroluję strategię. Co on zrobił, stary? Hulkenberg jechał hard. On nieodwrotnie z Hamiltonem jechał. Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo długo. Wydaje mi się, że on był na torze. Tak. Najdłuższy pierwszy stint miał Nico Hulkenberg ze wszystkich kierowców. No i? I oni na tym zyskali, brawo dla Niko.

On mówił o tym, że że w sumie to siódme miejsce to jest takie miejsce, w którym oni powinni być i że to tak teraz się tak układa, że faktycznie, że on byłby siódmy prawdopodobnie w Meksyku, chociażby gdyby nie Takara, że w Austin też powinien był być siódmy, gdyby nie... Nie lubię tych hiszpańskich wyliczanych, hiszpańskich kierowców, którzy sobie dopisują te punkty, które stracili. Faktycznie trudno się z tym nie zgodzić, że te niskie punkty to jest miejsce, w którym Williams powinien być. Dobra jest ta końcówka sezonu w jego wykonaniu, gdyby nie ten Albon, to byłoby jeszcze lepiej. Ale Albo on powiedział odwrotnie. Gdyby Sain wcześniej punktował, to byśmy byli w innym mieście. To też jest broń obosieczna. Natomiast brawo. Jest to piąte miejsce, byłoby siódme, ale no... Czwarty Charles Leclerc. Jedyna wypowiedź jego, która mi tak mocno utkwiła w ten weekend, to to, że on chyba po kwalifikacjach mówił o tym, że on odkąd przyszedł do Ferrari, to Ferrari nie umie w deszczu.

I on z Carlosem próbował coś z tym zrobić i nie zrobili. Powiem ci więcej. I jak pada, to mówi Ferrari po prostu nie jedzie, parafrazując. Jak ja usłyszałem jego wypowiedź po kwalifikacjach, że od kiedy przyszedłem tutaj, to jakby nie radzimy sobie w deszczu, to wtedy miałem taki flashback z Wietnamu. Patrzyłem gdzieś tam daleko. Szukałeś jego wyścigów w deszczu? Nie, i przypomniał mi się od razu. Przypomniała mi się Brasilia Sauber 2018. Zjedź, zjedź, zjedź. Nie, nie, spróbuję jeszcze raz. Ja zostanę jeszcze jedno okrążenie i chyba Q3 z tego było wyjechane. I wyjechał z tego Q3. I my w podcastie mówiliśmy, że to jest prospekt na kierowcę, bo to jest gościu, który mówi nie, nie, nie, ja spróbuję jeszcze. Tak, tam pogarażające się warunki, już praktycznie bez szans na to, żeby zrobić okrążenie, udało się wyjść do Q3. 18? 18. 18, bo jakby Kubica był Ferrari już. I patrzysz na to i sobie myślisz, ty faktycznie.

I zacząłeś szukać w głowie jakichś kwalifikacji deszczowych Leclerca, które były dobre. A on mówił też, że to była jego mocna strona zawsze. Tak, że w juniorkach to była jego mocna strona. Kurde, nieprawdopodobne jest dla mnie to, jak Leclerc z jakiejś frustracji, która się zaczęła wylewać z niego w tym sezonie, zaczyna takie rzeczy mówić. W sensie, nie powiedział ci nigdy wcześniej, że on od kiedy przyszedł, przypominam 2019... 19, 20, 21, 22, 23, 24... to jest jego siódmy sezon w Ferrari. To jest siedem sezonów. Oni przez siedem sezonów sobie nie poradzili z tym, żeby w kwalifikacjach radzić sobie w deszczu. Siedem sezonów. Rozumiesz, nie? Więc jakby patrzysz na to z tej perspektywy, ja sobie usiądę w ogóle i sprawdzę, czy on nie gada głupot za jakiś czas, bo to wiesz, recency bias zawsze może zadziałać. Nie pamiętam tamtego, bo ostatnio mi nie szło, to mówię, że mi nie idzie.

Tak, niewiele wyżej będzie. I że jak to jest... Czy podnosi, co staje po nokautach? A co to ja mam mu... Za to, że ten nokdaun zostawał, to mam mu go premiować? Leclerc jest facetem, który udowadnia cały czas, że jest jednym z absolutnie najlepszych na tym budzie. Jest, jest, jest. No patrzcie, co robi z Hamiltonem teraz. I jest po prostu facetem, który jak dostanie kiedyś narzędzia od Ferrari, albo od innego zespołu, to będzie po prostu gościem, który ten tytuł prędzej czy później zdobędzie. Jeżeli nie, no to to będzie jakby zmarnowany, gigantyczny talent i ja na miejscu Toto Wolfa bym tak zerkał na niego tam. Tak sobie myślał. Zdajesz sobie sprawę z tego, Jak dziwnie Leclerc jakby prowadzi swoją przygodę z Formułą 1.

Nie, nie prowadzi jej dziwnie, on po prostu poszedł do Ferrari. To, że chłopak ma historię życia, jeśli chodzi o smutne wydarzenia, ilość go doświadczał wielokrotnie, tutaj tata, tutaj ojciec chrzestny, tu to, tu tamto, do tego nie wracajmy, to jeszcze masz gościa, który w ekstremalnie młodym wieku, w połowie pierwszego sezonu tak naprawdę, już wiedział, że będzie jeździł w Ferrari, bo jest wybitnym kierowcą i był wybitnym kierowcą wtedy. Sergiu Markionek go kochał, tak. Złote dziecię ich. I podpisał tego dila z Ferrari. I tak naprawdę od tego momentu można powiedzieć, że słuchaj, ja ci dam 150 milionów złotych jutro, ale nigdy nie będziesz mógł nikomu powiedzieć tego, że masz hemoroidy. a będziesz je miał. I chodzisz, i nie możesz siadać, i cię uwiera, i tak dalej. No i to jest tak, że to jest jakby... O czym ty mówisz?

To to jest obchodzenie. Szalone, jak zawsze. Chodzi mi o to, że to jest po prostu piękny prezent, fantastyczna kariera, cudowna okazja, ale jednocześnie też piętno. I to jest coś, że ty nie możesz mówić, że w tym... Nie mogę tego... Zdemonetyzują, jak to powiem. Zdemonetyzują że w domu u was wygląda super, ale wcale nie jest super. Że jak się drzwi zamykają, no nie, jest fajnie. I ty tylko potem mówisz takie rzeczy, jak wiesz, no. Deszczu kiedyś mi szło, słuchajcie. A propos tego Ferrari. Ja widzę Leclerca. Mobbing. A propos tego Ferrari. To tutaj ostatnia rzecz, która została wpisana do tego zeszytu. Nie pamiętam, w którym momencie, bo nie ma daty, kiedy napisałem datę. Wolnik sukcesu swojego. Fred Wasser 2026 tu jest napisane. I co tam było napisane?

Ty powiedziałeś, że będzie Ferrari, a ja powiedziałem, że będzie na bezrobociu. Może być różnie, nie? Jak się spivotuje teraz ten Elkan z drugiej strony. I się zastanawiam teraz, co tutaj się będzie działo, bo teoretycznie Elkan stanął murem za inżynierami, tylko o szefie zespołu nic nie mówił. On mówił o inżynierach, o mechanikach, ale o szefie zespołu nic nie mówił. Ale z drugiej też strony, chociaż nie, bo też możesz powiedzieć, że szef zespołu odpada z tych ludzi, ale z drugiej też strony to Fred tego... tu przyprowadził, nie? Zatrudnił go. I się cieszył jeszcze, kazał mi klaskać mu, a tam wiesz, o, brawo. Zawsze chciałeś, John, mieć tutaj Hamiltona, ale tak naprawdę nigdy nie chciałem. I tak dalej. A kto to sfinansował? No właśnie, ja nie, ja nie. Z kredytu to wszystko było, obligacje. Zerkajmy tam też. Kto mu to biuro starego dał? Tylko Hamilton jest ciekawym case'em, ale też ten Wasser będzie ciekawym case'em, ale Leclerc wyciągnął z beznadziejnego weekendu i tak więcej niż powinien.

Mówię, No nie wiem czy Sainz, no ale Piastry go z Leclerkiem rozszarpiał, nie? Tymczasem okazało się, że na ostatnich trzech okrążeniach Antonelli przyspieszył i Leclerc wypadł z jego okna tych kary pięciu sekund. Piastry się utrzymał, ale Leclerc wypadł z tego o dwie dyszki. No ludzie, naprawdę bardzo dobry wyścig miał i teraz tak, mówię, żebym na to nie patrzył, wtedy teraz patrzę. 431 punktów ma Mercedes, o 40 punktów więcej od Red Bulla. I od Ferrari dodatkowo jeszcze masz punktów 13, 53 punkty więcej od Ferrari. Red Bull skacze na jednej nodze, warto przypomnieć, bo tam Sunoda... O, jak umieśniona, jaka fajna, wiesz. Sunoda tam, wiesz, Sunoda to już się amputował dawno, że punktów nie będzie przychodził. Jaka syra to jest, no. No i skacze sobie na tej jednej nodze.

Czy Ferrari się jeszcze zbierze i zrobi jakikolwiek atak? Przypuszczam, że nie, ale z drugiej strony Mercedes... Nie miał takiego weekendu, w którym nie punktowały, nie miał jeden taki weekend, gdzie nie punktowały dwa auta. To było Monaco, które Gakon będzie pamiętał do końca swoich dni. Więc szansa na to, że Mercedes tutaj przestanie punktować jest mała. Wydaje mi się, że te 40 punktów powinno im spokojnie pozwolić na utrzymanie się przed Verstappenem. Na Ferrari to już raczej arrivederci. To już będzie czwarte miejsce. Ja nie wiem, czy oni dziabną tego Red Bulla. powinni działać tego Red Bulla, tak szczerze powiedziawszy. Jeżeli oni przegrają z Maxem Verstappenem solo, to naprawdę... I tu chciałem właśnie tylko do Maxa jeszcze nawiązać, bo Max ma teraz 366 punktów, nie?

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.